co sądzicie?? co by sie stalo gdyby zakochal sie w was mlody przystojny Ksiadz badz na odwrot... ?? czy balabys sie takiego uczucia?? czy potrafilabys byc z takim mezczyzna czy uwazalabys ze jego miejsce jest przy Bogu??
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
jak dla mnie powinno sie zniesc celibat i nie byloby takich durnych dylematów, ani tylu zboczen. slyszy sie tyle o roznych "przejawach" pedofilii, a czemu my sie dziwimy? przeciez to tez czlowiek, w koncu po prostu dostaje na łeb i tyle [bron Boze nie usprawiedliwiam]. poza tym taki ksiadz bylby duzo bardziej wiarygodny wypowiadajac sie w kwestii malzenstwa i tego "jak powinni ludzie w malzenstwie zyc ze soba".
złośnica napisał/a:
co by sie stalo gdyby zakochal sie w was mlody przystojny Ksiadz badz na odwrot... ??
bylbym zrozpaczony.
złośnica napisał/a:
czy balbys sie takiego uczucia??
;-C
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
sprowadzilabym Go na zla droge, wczesniej zrywajac mu koloratke z szyi. A pozniej wytlumaczyla,ze nie ma sensu powiecac zycia dla wyimaginowanego boga.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
brawo Mordred bardzo ładnie napisales... ja tez uwazam ze nie powinno byc celibatu...
przeciez ten czlowiek ma takie same uczucia, takie same pociagi, pragnienia itp.
a najgorsze jest to ze to wlasnie Ksieza prowadza, roznego rodzaju spotkania przed malzenskie... a tak wogole wcale nie maja pojecia o rodzinie dzieciach, zonie a juz nie wspomne o malzenstwie...
ale szczerze powiem ze jakby juz jakis Ksiadz sie we mnie zakochal[na moje nieszczescie tak sie stalo] zostawilabym go przy Bogu, odsunelabym sie od niego... by go bardziej nie rozkochac...
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Ostatnio zmieniony przez Złośnica 2007-01-16, 18:06, w całości zmieniany 2 razy
co by sie stalo gdyby zakochal sie w was mlody przystojny Ksiadz badz na odwrot... ??
To "na odwrót" na pewno nie miało by miejsca. Wewnętrzna blokada, dla mnie nie do przełamania. A gdyby ksiądz się we mnie zakochał? Czuła bym coś w rodzaju... obrzydzenia. Na pewno unikała bym go jak ognia.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-01-17, 19:24
złośnica napisał/a:
co by sie stalo gdyby zakochal sie w was mlody przystojny Ksiadz
Ma zonka. Biedaczek.
Ksiądz, dobre sobie
złośnica napisał/a:
na odwrot
Mam nadzieję, że nigdy to nie nastąpi >.< Co jest bardzo możliwe, bo nie mam do czynienia z księżami.
złośnica napisał/a:
potrafilabys byc z takim mezczyzna
Cóż, jak już ktoś napisał, pewna blokada byłaby nie do złamania ;>
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-17, 22:43
Ksiadz tez czlowiek. Tez ma prawo sie zakochac i jako czlowiek tez ma prawo do labosci. Tyle na temat ksiedza. Jezeli chodzi o panne/pana ktory sie w nim zakochal... iektorzy kochaja gwiazdy filmowe [Depp mieszka u mnie w kanciapie i jest ok] inni zakochuja sie we wlsnym psie.To w ksiedzu nei mozna? Takie samo prawo bytu posiada i tyle.
Zgadzam się ksiadz też ma prawo do miłości nie tylko do miłości Boskiej. Czemu i on nie może zaznać tej miłości. Pastorzy mają rodziny, a też są tak blisko boga jak ksiadz.
Mokra napisał/a:
Depp mieszka u mnie w kanciapie i jest ok]
ja wiem to ten nasz kochanek
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
to by było troche fajne. jezeli mi tez by sie spodobał to luzik. Fajna pewnie taka adrenalina napewno podniosłaby temperature w związku.... no i mozna byłoby mu sie odrazu z tego wyspowiadac hehe
_________________ All good things come to an end...
;]
czy potrafilabys byc z takim mezczyzna czy uwazalabys ze jego miejsce jest przy Bogu??
Przecież ksiądz to też człowiek. Co więcej to facet i jeśli się zakochuje w kobiecie to nie jest to nic dziwnego. Pytanie tylko czy ważniejszy jest dla niego Kościół i Bóg czy miłość do kobiety. Jeśli został powołany słusznie do pracy w klasztorze nie zakochałby sie, a skoro stałoby sie to o co pytałaś to co to za powołanie?
złośnica napisał/a:
co by sie stalo gdyby zakochal sie w was mlody przystojny Ksiadz
musiałby wybierać - ja albo Kościół
złośnica napisał/a:
badz na odwrot... ??
nie miałoby to miejsca, blokada
_________________ ... So I lay my head back down
and I lift my hands and pray
to be only Yours ...
Takuteńka napisał/a:
musiałby wybierać - ja albo Kościół
ja bym sie nie wahal, po postawieniu mi tak idiotycznego ultimatum.
Ale to nie byłoby wprost!! Chodziło mi o to, ze musiałby zdecydować czy potrafi pokonać uczucie i pozostać w Kościele i (mi) dać spokój czy to co czułby jest na tyle silne, ze zrezugnuje z tego do czego dążył tyle lat.
Nie lubuie stawiać ludziom warunków wporst - paranoja.
_________________ ... So I lay my head back down
and I lift my hands and pray
to be only Yours ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.