Ten temat nie dotyczy wyjatkowo w tym dziale uczucia miłosci, a wszystkich innych. Co wam towarzyszy kiedy musicie podjąc jakąś decyzje? Czy to wybór pomiedzy dwoma batonami, czy poważniejszą, typu, szkoła, studia? Jesteście szybcy? Czy podobnie jak zastanwaicie sie non stop przez tydzień, zagryzacie się, a potem i tak zazwyczaj myślicie co by było gdybym wybrał... itd.
To jak?
Możecie też opowiedziec o najtrudniejszych decyzjach. I wynikach :p
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
moze powiem o liceach
przez ostatni może rok nie miałam kompletnego pojecia gdzie pójdę... ale jak raz mi się odwidziały trzy szkoły, to wiem że tego nie zmienię, bo o innych liceach praktycznie nic nie wiem...
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
Nie ciepie podejmowac decyzji, zawsze sie boje, że popełniam błąd.... Dlatego strasznie sie denerwuję, kiedy okazuje sie, że musze być za cośodpowiedzialna... Nie lubię ponosic konsekwencji swoich wyborów, zawsze mogą być one przykre...
To wszystko skutkuje tym, że nie potrafię podjąć jednej decyzji, az dochodzi do momentu, kiedy musze już zadecydowac, niepewna robię to... A potem żałuję, że nie wybrałamtej drugiej opcji....
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Często mam dylematy i jak często je mam tak podejmuje pochopne decyzje. Czasem trafne czasem nie. Ale nie cierpię uczucia dylematu. Jednak wiem, że w jakimś stopniu buduje osobowść.
Co wam towarzyszy kiedy musicie podjąc jakąś decyzje?
To zalezy bardzo scisle od tego czego ma dotyczyc ta decyzja. Bo przy wyborze studiow towarzyszy mi cos innego, przy wyborze np drogi i sposobu na zycie rowniez czy tez orzy tak banalnych rzeczach jak kupno auto, czy tez co juz bardziej emocjonalne.. jego sprzedaz
miss irony napisał/a:
Czy to wybór pomiedzy dwoma batonami, czy poważniejszą, typu, szkoła, studia?
ni rozumiem... O_o
miss irony napisał/a:
Jesteście szybcy?
Zalezy jakie konsekwencje moze miec dana decyzja. Na mnie, na bliskich, czy jest to cos waznego dla mnie, czy raczej kwestia banalow.
Ogolnie mowiac zalezy ile mam czasu na podjecie decyzji, czego dotyczy, jak wazne to jest dla mnie. Jest to kwestia tak wielu czynnikow i zmiennych ze nie mam jednego schematu na podejmowanie decyzji.
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Niektóre wybory przychodzą łatwo inne - nie. Zdarza mi się podejmować decyzje pod impulsem, jednak nie żałowałam chyba żadnej z nich. Nie były to wprawdzie jakieś przełomowe decyzje, bo te dopiero mnie czekają. Teraz czeka mnie wybór szkoły, co częsciowo zadecyduje również o tym, co będę studiować.
Chodziło mi o to, jakie uczucia towarzysza przy podejmowaniu decyzji wyobru batona, a np. szkoły czy przyszłości :p
Od tych najabrdziej trywialnych do tych decydujących o naszym zyciu. I ingerującym w nie dosyć znacznie.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-01, 10:40
w moim przypadku podejmowanie decyzji znaczących, trudniejszych jest łatwiejsze. przykładowo na szkołę średnią zdecydowałam się od razu, bo miałam wizję swojej przyszłości za biurkiem, przy kompie, w stercie papierów i teczek z dokumentami, no i marzenie mgr prosto z uj, dzięki czemu wybór studiów i studium nie był trudny, bo po prostu kontynuuje naukę.
za to kiedy mam np. wybrać nowy telefon nie potrafię się zdecydować i często sięgam po rade zaufanej osoby. po czym raz się decyduje, a za chwilę rezygnuję, aż przez zdenerwowanie się na siebie podejmuję jedną konkretną decyzję.
Yenna napisał/a:
Teraz czeka mnie wybór szkoły
spośród których będziesz wybierać? tak z ciekawości pytam :-)
Podejmowanie decyzji, to ciężka sprawa. Bo ilekroć wybiorę to, a nie to.. No cóż. Myślę, jak mogło by się potoczyć moje życie, gdybym dokonała innego wyboru. Ale jest jak jest. Decyzje podejmuję zwykle sama. Jednakże zawsze staram się wysłuchać opinii innych, nie zależnie od tego, czy się z nimi zgadzam, czy nie. Bo one dają do myślenia. I albo utwierdzają, albo nie. Ale, warto.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-04-04, 15:27
miss irony napisał/a:
Co wam towarzyszy kiedy musicie podjąc jakąś decyzje?
Niezdecydowanie. Mam problem co wybrać. Czasami zaczynam się denerwować xD
miss irony napisał/a:
Jesteście szybcy?
To zależy co wybieram. Jeśli pomiędzy batonikami to nie zastanawiam się długo bo po co? A jeśli idzie o np szkołę to rozpatruję wszystkie plusy i minusy i staram się wybrać najbardziej korzystną dla mnie opcję. Więc trochę czasu to zajmuje xD
miss irony napisał/a:
zazwyczaj myślicie co by było gdybym wybrał... itd.
Nie ;>
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Dołączyła: 29 Mar 2007 Posty: 168 Skąd: z drugiej strony
Wysłany: 2007-04-04, 15:33
Skype: fushigi_xd
Decyzje i te trudne i błahe zwykłe podejmuję w ostatniej chwili, bo nie myślę długo nad konsekwencjami po prostu szybko przekonuje się jakie są. Nigdy nie żałuje swoich postanowień, bo nie ma sensu, parzcież i tak już nic nie zmienię, a wiem tez że z każdej sytuacji jest wyjście wystarczy je znaleźć. Chociaż nie lubię tego uczucia rozczarowania sobą kiedy wiem że miałam wybór a nie zrobiła nic i mogę za to winić tylko siebie.
_________________ A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (. . . ) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (. . . ) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia.
Borys Pasternak
Ostatnio zmieniony przez Kiyoko 2007-04-04, 15:33, w całości zmieniany 1 raz
Podejmuję dość szybko, gdyż przeważnie decyzję odkładam na ostatnią chwilę i nie mam większego wyboru. Czasem zdarza mi się później myśleć co by było gdyby, lecz szybko te myśli uciekają. Nie warto potem się zadręczać, bo nie ma to najmniejszego sensu. Po prostu idę twardo przed siebie.
_________________ podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
Zależy od sytuacji i od dnia. Raz moge podiąć decyzje szybko i nie załować jej, a następnym razem zastanawiać sie czy wybór był trafny.
Najcześćiej lece na żywioł i jak na razie sie sprawdza.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Wiek: 19 Dołączyła: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-04, 21:26
Hmm dużo myślę ale i tak wybieram spontanicznie. Żałuje decyzji, zawsze znajdę jakieś ale. jestem niezadowolona wciekam sie często jeśli jest jeszcze możliwość zmieniam zdanie i "wracam". Zachowuje sie tam wybierając bluzkę w sklepie jak i wybierając szkole. Za to zawsze wiem co chce zjeść ale mam dylemat ILE??
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
proponuyje 2 LO - w krakowie bylem chyba 3 razy na wycieczce krajoznawczej a 2 LO w zyciu niewidzialem wiec uwierz mi kochna ze to najlepszy wybor z mozliwych
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tofman 2007-04-05, 18:17, w całości zmieniany 1 raz
za moich czasów wszyscy chcieli iśc do I LO i V LO, a także do XIII LO.
moja szkoła współpracuje z V, chodziłam tam na fakultety, masakra, to nie dla mnie
Mania napisał/a:
Proponuje IV :> czemu?? bo fajni ludzie tam chodza.
wiem, mam już wytarte szlaki przez 2 ciotki no i mają sekcję badmintona
Tofman napisał/a:
proponuyje 2 LO - w krakowie bylem chyba 3 razy na wycieczce krajoznawczej a 2 LO w zyciu niewidzialem wiec uwierz mi kochna ze to najlepszy wybor z mozliwych
Dzięki, ale wątpię abym się dostała do II, ale zobaczymy
Dzięki za wsztstkie rady, zwłaszcza Tobie Toffman rotfl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.