Nie wiem czy można nazwać to ucieczką, ale często mam tak że wychodze i wracam za 2 dni.. Mam pewne problemy w domu, chwilami nie wytrzymuje i wychodze. Zazwyczaj śpię u siostry..
_________________ Chce byś wysłuchał tych słów o jedno proszę pozwól
Znajdź w sobie silę na dobro na wiedzę i na rozum
Zatrzymajmy się w pędzie nikt nie pamięta po co biegnie
Czy na pewno po szczęście czy sam bieg nie jest biegu sensem
Nic nie jest pewne ja przecież sam wciąż pytam
Szukam sposobów by kiedyś polecieć jak Ikar
Na skrzydłach tej wolności
I jeśli mam jak on spaść to spadnę jak on
Ale szczęśliwy bo żyłem naprawdę..
W moim przypadku ucieczka pewnie nic by nie zmieniła.Mnie i tak mama nie zauważa albo ciągle drze jape buuu...ostatnio dowiedziałam sie że jest na mnie zła za to że sie urodziłam...:( czasem jest cieżko,ale staram sie ja zrozumieć...
_________________ SpÓjRz RęKą SiĘgAM DnA.. bRaK Mi SiŁ By ZnOfU WstAć..
Ucieczka z domu jest czymś ostatecznym, wtedy kiedy nie masz znikąd pomocy, dom staję małym piekłem wiesz że nie dłużej nie wytrzymasz, ale gdy odważy sie na taki krok trzeba wiedzieć gdzie ta ucieka na cel. Jak się nie ma gdzie, albo woli się tak myśleć istnienie opcja że albo skończy się na ulicy, albo u alfonsa który wtedy może uczynić z czyjegoś życia piekło, bezsens. Kiedyś chciałam uciec z domu, powody, (raczej forum nie jest tu dobrym miejscem by tu o nich pisać), mało ważne. Z doświadczenia widzę, że wszystko się zmienia nawet w domu, moją być może głupota jest stawiam wszystkiemu "czoło" nawet gdy potraktują mnie jak szma**, zostaje w domu - niech przedstawienie trwa.
Bez braw.
Dołączył: 06 Lip 2007 Posty: 16 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-04-28, 21:42
Ucieczka jak sama nazwa wskazuje nie jest to rozwiązanie problemu. Jest to właśnie ucieczka od niego. I to nie na długo. Bo po powrocie ma się ich 2 razy więcej.
Każdy tak czasem ma, są dni gorsze i leprze.. takie jest już życie.
---
OdLiN napisał/a:
kiedys chcialem ale sie nie odwazylem jednak
Ty chciałeś uciec z domu ... ja chciałem skakać z ... może nie będę kończył, żeby komuś głupiego pomysłu nie podsunąć.
Olatko napisał/a:
ostatnio dowiedziałam sie że jest na mnie zła za to że sie urodziłam
Nie wierze w to ... być może tak powiedziała, ale jestem pewien, że tak nie myśli. Czasem emocje biorą góra ... na pewno Ty też nie jeden raz powiedziałaś coś czego żałowałaś lub co po prostu nie było prawdą.
Ostatnio zmieniony przez vialink 2008-04-28, 21:46, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 212 Skąd: Z Krainy Słodyczy
Wysłany: 2008-05-12, 19:56
Z domu uciekaja tylko Tchórze co nie potrafia stawic czola swoim problemom z rodzicami.
Najwazniejsza jest rozmowa, ciekawa jestem jaki masz powód jesli chcesz uciekac ??
Jestem przekonana ze za jakis czas bedzie lepiej a z tej sytuacji bedziesz sie smiac. Musisz wziac pod uwage ze jesli rodzice Tobie czegos zabraniaja lub czegos od ciebie wymagaja robia to dla twojego dobra. Z pewnoscia nie chca dla Ciebie zle
Trzymaj sie Cieplo.
Wiek: 15 Dołączył: 21 Maj 2008 Posty: 38 Skąd: CCH
Wysłany: 2008-05-21, 15:24
Ja dośc często wieczorami mam koło okna mały daszek z jakieś 2 metry może 3 skacze na niego i potem z niego na ziemie.Musze tak komplikować bo mieszkam na 1 piętrze Jeszcze się nikt nie szczajił od chyba 2 lat tak robie.
_________________ Walcz dla sprawy albo giń bez powodu!!
Kazik1010
Dołączył: 21 Maj 2008 Posty: 54 Skąd: Z internetu
Wysłany: 2008-05-21, 15:41
Ja też zostaje, ja tam na domek nienarzekam :>
A jak ktoś ucieknie, to dopiero później zacznie doceniać to czego będzie mu brakowało.
załatwić jedzenie
Moja przyjaciółka mi dawała ( jest częsyo sama w domu )
mieć jakiś dach nad głową
U mojej frends
a skąd wziąć kase?!
Odkładałam...
jak nie ma sie u kogo zatrzymać, to jak na przyklad się umyć ?
Mam się u kogo zatrzymać: u frend i u mojej starszej siory ! ( ma 24 lat)
no i jeszcze jedno małe ale: jak obronić się przed gwałtem lub porwaniem??
Nie wychodziłam z domu...
Ostatnio zmieniony przez Alice 2008-05-22, 20:57, w całości zmieniany 1 raz
Jak na razie nie uciekłam, z domu.
Chociaż często miałam na to ochotę.
Ale jeśli chodzi o "pójście za zgodą rodziców" na impreze, to oczywiście, że wyszłam nie raz przez okno.
_________________ Chce istnieć, żyć i marzyć. Być tajemnicza i pełna nadziei. "... bo chce pokonać pięć tysięcy mórz, by odnaleźć pytanie na życie."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.