Przytoczę w miarę krótką historię i bardzo was proszę o podsumowanie
Zawiązek trwa rok i osiem miesięcy..
Kryzys nadchodzi latem, gdy jedno wyjeżdża na wakacje na tydzień lub trochę więcej.
Ta druga osoba pisze, dzwoni a tamta świetnie się bawi i notorycznie kłamie, że całe dnie się nudzi. W końcu zdradza swojego partnera. Nie przyznaje się do tego. Tamta wciąż chce pielęgnować ten związek, wciąż przychodzi dzwoni pisze.. Jednak ta druga nudzi się tą osobą żyjąc wspomnieniami z wakacji.. W końcu zrywa ten związek.. Tamta nie daje za wygrana prosi, błaga... Po czasie znajduje sobie inną osobę... Którą możliwe, że pokocha. Jednak któregoś dnia pisze do tamtej "starej miłości" i opowiada o tym co wspaniałego przeżywa.. Biedna "stara miłość" dostrzega co straciła.. i proponuje zejście się.. Druga osoba bez namysłu zgadza się na ten krok krzywdząc tamtą osobę. Jednak ta "stara miłość".. ponownie zaczyna się nudzić... Proponuje przyjaźń, lecz dla tej drugiej osoby to zbyt bolesne.. Rozchodzą się i nagle jak bomba spada wiadomość że ta druga osoba jest z byłym przyjacielem "starej miłości". Jednak "stara miłość", chociaż znowu bardzo cierpi wie, że nie może kolejny raz zranić tej drugiej osoby.. i stara się odsunąć w dal. Nie jest to dla niej łatwe... Patrzy na zdjęcia a jej serce się rozrywa.. Ta druga osoba ma nadzieję, że wyżyna w sercu "starej miłości" wielką krwawiącą dziurę taką jaką jej pozostawiła w sercu.. Z radością patrzy na smutne oczy "starej miłości" ale chyba w głębi wciąż do niej coś czuje..."Stara miłość" wie co straciła coś najwspanialszego... PIERWSZĄ WIELKĄ MILOŚĆ ale nic już nie może zrobić tylko płakać... i żałować..
_________________ "Nie rezygnuj z miłości.. nawet jeżeli myślisz, że już jej nie ma, bo uczucie duchoty w związku jest dużo mniej bolesne niż uczucie nieodwracalnej jej straty...."
xD
Po co ta trzecie osoba? Myślisz, że ktokolwiek ma jakieś złudzenia, że nie piszesz o sobie?
banalna historia świadcząca tylko o naiwności twojej. daj se siana, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Zyje sie przyszłością....a nie tym co było.Wspomnienia bolą bardzo...wiem to po sobie(...)po co probowac cos z osobą do ktorej bedzie sie miało całe zycie zal ze np.ja zdradzilam,albo on zdradził.Takie cos działa w dwie stromy.Nie lepiej zamknąć rozdział i otworzyc nowy?
Hm.
Powinnaś wiedzieć czego chcesz. Przestać zachowywać się jak mała dziewczynka, która ma kaprys wrócić do byłego i z nim jest..
_________________ Jeden
uśmiech
znaczy
więcej
niż
kilka
słów
xbartxxx
Dołączył: 07 Maj 2008 Posty: 194 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-10, 18:55
choc czasami wracam do przeszlosci to staram sie jak najrzadziej,jestem taka osoba co zyje dniem dzisiejszym a nie przeszloscia i bardzo mi to pomoga w roznych sprawach,prponuje sprobowac i nie wracac do tego co juz bylo,bo to juz nie przyjdzie
Pojawiła się zdrada. Nie warto być z taką osobą, skoro zdradziła raz to zropbi to i drugi raz. Moim zdaniem jesli była zdrada to związek już nie ma sensu.
Czytalem to dwa razy i wreszcie nie pogubiłem sie kto jest kim xD Powiem krótko posrana ta historia czemu nie pisalas o sobie a wymyslasz jakies historie, nie potrzebnie sie zeszliscie drugi raz. To było pewne że znowu sie rozejdziecie.
smiley9
Dołączyła: 12 Wrz 2007 Posty: 37 Skąd: google
Wysłany: 2008-05-19, 08:17
szkoda mi Ciebie... głowa do góry i idź do przodu. nie warto rozpamiętywać przeszłości
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.