artykuł, który mnie zainspirował:
chcesz zerwać? wystarczy wcisnąć wyśłij.
Czasami granica między światem wirtualnym a realnym masakrycznie się zaciera. świat wirtualny staje się tak rzeczywisty i tak dominuje życie, że zaczyna się zaznaczać zwykły świat, jako ten drugoplanowy w kontaktach, mianowicie używając słówka "real". Kiedyś zaznaczało się świat wirtualny, a wyjściowy/domyślny był ten zza okna, bynajmniej nie Windowsowego... Wolimy okazywać nasze uczucia przez wysłanie romantycznej kartki e-mailowej zamiast listu na normalnym papierze. Zamiast zadzwonić, piszemy krótkie treści za pomocą sms-a. Co więcej, poznajemy dużo ludzi za pomocą ekranu, klawiatury, ewentualnie kamerki internetowej [:rotfl:] i innych urządzeń, które przecież nie są w stanie odzwierciedlić prawdziwej natury człowieka po drugiej stronie kabla. Ok. Ja wiem, że świat idzie z postępem. Sama mam kilka skrzynek e-mailowych. Telefonu też używam. Ale żeby zrywać przez smsa? Lekkie przegięcie.
Przy zerwaniu trzeba sobie uzmysłowić, dlaczego się rozstajemy, co do tego doprowadziło, co było nie tak w związku. I najlepiej, rozstać się w przyjaznej atmosferze. Jestem niemal pewna, że krótka wiadomość [około 200 znaków] tego nam nie zagwarantuje..
Dodam jeszcze tylko, że w zasadzie nie wiedziałam jak ten temat nazwać, bo nie chcę żeby dyskusja, która mam nadzieję się tutaj rozwinie, trzymała się sposobów zrywania, a żeby poruszała również tematy związane z miłostkami przez Internet.
no i chyba na tyle.
Bonjour.
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Moim zdaniem najlepsze wyjście jeśli chce się zerwać i pozostać w przyjaznych stosunkach z daną osobą to poprostu rozmowa i wyjaśnienia dlaczego tak się dzieje... Nie uznaje zerwania drogą elektroniczną, chociaż akceptuje to, tzn. że sama nigdy nie zrobię tak, bo uważam to za nie fair, ale jeśli ktoś tak robi to uznaje jego decyzje...
Osobiście sądzę, że zrywanie czy chodzenie dzięki elektronice jest bardzo dziecinne i takie gówniarzowate... wyjęte prosto z gima czy podstawówki(przynajmniej w większości przypadków. Nie mówię o wszystkich)
_________________ Czuła...ale skrzywdzona...
potrzebująca...ale obawiająca się...
kochająca...ale i nienawidząca jeśli są powody...
możesz być tylko przyjacielem lub wrogiem...;)
"To był nasz pierwszy raz, ostatni raz...
Nie będzie nigdy nas..."
Wiem, a mimo to tęsknie i czekam(?)...
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-05-06, 20:46
Kasieczek napisał/a:
miłostkami przez Internet.
Dobrze powiedziane - "miłostki". Przez kabelek nie można stworzyć prawdziwej miłości. Nie widać reakcji partnera na słowa, gesty. Nie wiemy tak naprawdę jak się zachowa gdy powiemy parę ostrzejszych słow: czy wybuchnie gniewem czy też zamknie się w sobie. I nie zostaniemy przytuleni w trudnej sytuacji - a dotyk przecież jest ważny.
onet.pl napisał/a:
Stosowanie maili i SMS-ów jako sposobu kończenia związków robi się coraz popularniejsze, bo błyskawiczna komunikacja ułatwia zrywanie znajomości
Zwykły strach a może niedojrzałość partnera? Taki sposób na zerwanie musi chyba bardziej boleć niż powiedzenie prawdy prosto w oczy.
Kasieczek napisał/a:
Zamiast zadzwonić, piszemy krótkie treści za pomocą sms-a.
Momentami cholernie chciałabym zadzwonić ale forsa forsa ;> Lajf is brutal, ogranicza nas praktycznie we wszystkim.
Btw, znowu poruszam się w temacie o którym wiem niewiele
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
nie uznaje wyznania młości/zerwania przez internet. dlaczego? bo stałam się ofiarą żartu... gdy koledzy weszli na gg i spytali sie mne o chodzenie w ne swoim imeniu... teraz nawet nie uwierzyłabym że zrywa, bo jaką mam pewność że to on napisał? zerową...
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-05-06, 20:55
Tak szzczerze, to jezeli sie chce zerwac to nie ma znaczenia czy przez gg, mail czy face to face; Owszem jest roznica, widzisz czy ta druga osoba szarpia jakies emocje, widzisz czy przychodzi jej to ciezko czy nie i czy to na pewno definitywnie, ale czasem warto sobie oszczedzic tych calych przedstwien. Poza tym ie zawsze chce sie widziec i suchac placzu czy wrzasku albo blagan tej drugiej osoby. Jak sie zrywa, to sie zrywa.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-05-06, 20:55
Cytat:
boleć owszem, ale raczej nie tego który zrywa.
No tak, o to mi chodziło ;>
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
to nie ma znaczenia czy przez gg, mail czy face to face;
wg mnie ma to ogromne znaczenie. Choćby na wzgląd o tych wspólnych chwilach. Przy zerwaniu ważny jest powód. Ciężko jest go wyjaśnić za pomocą komunikacji werbalnej [tylko i wyłącznie], bo tak naprawdę to niewerbalna właśnie odzwierciedla wieeeeeeeele wieeeeeeeele więcej.
Poza tym to się wiąże z problemem, który również umieściłam w 1st poście, a o którym jeszcze nikt nie wspomniał.
Cuda techniki nie we wszystkim pomagają..
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-05-06, 21:13
Jezeli ktos zrywa z Toba w ten sposob juz wiesz co mozesz o nim myslec. Jezeli nie chcialo mu sie ruszyc dupy do Ciebie, to znaczy ze tak naprawde nie zalezalo mu.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-05-06, 22:02
Jestem zdania, że rozstanie powinno mieć jedynie osobistą formę. Nie dopuszczam do siebie myśli, że można z kimś zakończyć związek pisząc sms'a, albo maila... nawet rozmowa telefoniczna jest według mnie niewłaściwa.
Jednak po chwili zastanowienia biorę pod uwagę fakt, że np. facet/dziewczyna jest histerykiem/czką, rzez co jest ogromne prawdopodobieństwo, że zrobi scenę, będzie się płaszczyć, ryczeć i 'cuda wiaki' wyczyniać, a przecież partner niekoniecznie chciałby ją/jego taką/iego właśnie widzeć na zakończenie..., ewentualnie ma już serdecznie dość jej/jego tego typu zachowań. Inna opcją jest facet/kobieta, niedojrzali emocjonalnie, nie potrafiący powiedzieć drugiej osobie prawdę wprost, albo mający coś na sumieniu, czego się wstydzą po fakcie. Wszystkie jednak czynniki sprowadzają się według mnie do jednego określenia: tchórzostwo.
Zrywanie przez gg meila itp jest bardzo dziecinne i
Mokra napisał/a:
myslec. Jezeli nie chcialo mu sie ruszyc dupy do Ciebie, to znaczy ze tak naprawde nie zalezalo mu.
to też. Ale jeśli ktos ma za grosz rozsądku i poczucia swojej wartości i drugiego człowieka to raczej tego nie zrobi w taki sposób. Mowa tu o związku a nie o "związku" ( który trwał np tydzien i zachowanie jak dzieci z podstawówki).
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-05-08, 12:49
Wg mnie związek trzeba zakończyć, jak tu większość mówi, osobiście, twarzą w twarz. Wytłumaczyć sobie to wszystko delikatnie, a jeżeli dojdzie do jakichś głośnych scen, nie brać nóg za pas, ale jakoś to po przyjacielsku zakończyć.
Gg czy sms to zwykłe tchórzostwo! To się także tyczy w rozpoczęciu związku. Moja koleżanka np została poproszona o chodzenie przez sms! Ja bym nie chciała takiego kawalera. Bo to już dużo o nim świadczy...
Kasieczek napisał/a:
Wolimy okazywać nasze uczucia przez wysłanie romantycznej kartki e-mailowej zamiast listu na normalnym papierze.
Może inni preferują ten sposób, ale ja, kiedy będę mieć narzeczonego, będę go przepięknymi listami miłosnymi zasypywać (bardzo lubię pisać listy).
Ale co do innych, to rzeczywiście, poszli na łatwiznę.
shala napisał/a:
Dobrze powiedziane - "miłostki". Przez kabelek nie można stworzyć prawdziwej miłości. Nie widać reakcji partnera na słowa, gesty.
Nie można, ale łatwo jest paść ofiarą zauroczenia i to tak mocnego, że wydaje ci się, że to ta najprawdziwsza miłość. Ale tak nie jest. To tylko pozory. Dlatego ja, aby już więcej nie "zakochać" się przez gg, zwyczajnie je zlikwidowałam. Bo to wszystko iluzją jest!
Kasieczek napisał/a:
Co więcej, poznajemy dużo ludzi za pomocą ekranu, klawiatury, ewentualnie kamerki internetowej [:rotfl:] i innych urządzeń, które przecież nie są w stanie odzwierciedlić prawdziwej natury człowieka po drugiej stronie kabla.
Dlatego też. m.in. nie mam gg, już w czerwcu drugiego mija pół roku od tej daty. I mi z tym dobrze. Bo przecież, żeby poznać świat trzeba tylko wyjść z domu. I wszystko idzie gładko. I szczerze. Nie wchodzę też na czaty ani żadne inne idioctwa, bo to bezsens. Tylko Was tutaj, na tym forum, zaszczycam swą obecnością.
A moze to taka nowa zasada jak zaczales tak skoncz..
No bo skoro tak ogromna ilosc milostek, pseudozwiazkow zaczyna sie od netu w jakis 70% na nim sie opiera plus telefon to nie dziwna ze taka sama forma jest jego konca..
Wyznaje zasade, ze jesli z kims sie rozstaje to z szacunku dla tej osoby i tego co nas laczylo, chocby nie wiem jak bolalo ta osoba zasluguje na to, by powiedziec jej to face 2 face, by mogla zadac pytania by mogla widziec rekacje. Bym ja tez mogla widziec te reakcje.. nawet gdy sa lzami, zalamaniem..
A maile zamiast listow - taka epoka.. Listow juz dawno nie psialam. Ale kartki.. mhy, mhy.. wysylam i elektroniczne i te pocztowe.. Bo lubie..
Jak jestem gdzies za granica to tez lubie pocztowki wyslac...
Cytat:
Nie można, ale łatwo jest paść ofiarą zauroczenia i to tak mocnego, że wydaje ci się, że to ta najprawdziwsza miłość. Ale tak nie jest. To tylko pozory. Dlatego ja, aby już więcej nie "zakochać" się przez gg, zwyczajnie je zlikwidowałam. Bo to wszystko iluzją jest!
Kwestia tego jak sie podchodzi do takiego gyg. Jesli jako jedyna forme kontaktu to faktycznie lepiej je zlikwidowac. Prawde powiedziawszy na gyg rozmawiam z bardzo mala grupka osob i to jeszcze takich, z ktorymi dosc silne wiezi wiaza mnie in ril.. I co zabawne w sumie pewnie z nich wlasnie przez gyg sa zbudowane a teraz jakze mocne i trwale sa w codzinnosci reala.
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Miodowo.
ankat [Usunięty]
Wysłany: 2007-05-08, 22:36
nie bardzo chce mi sie to wszystko czytać i nie wiem czy pisze na temat ale jeżeli chodzi o zerwanie
to na pewno nie zwlekać i walic prosto z mostu
im dłuzej się to ciagnie tym gorzej dla ciebie i z trudnością jest Ci wypowiedzieć że To Po Prostu KoNiEc
ale np.kiedy dwoje ludzi którzy są ze sobą rozmawiają na gg i nagle dochodzi między nimi do kłótni to zdarza się że wtedy pod wpływem chwili napiszemy coś czego bardzo żałujemy nawet zdarza się nam napisać że mamy wszystkiego dosyć i nie chcemy być z tą drugą osobą bynajmniej mi się tak wydaje.gdyby już mój chłopak miał ze mną zerwać to na żywo patrząc mi w oczy i mówiąc szczerze o co chodzi.zerwanie przez gg czy przez esy jest dziecinne.a co do miłostek ineternetowych to sama swojego chłopaka poznałam właśnie przez neta:)
ale np.kiedy dwoje ludzi którzy są ze sobą rozmawiają na gg i nagle dochodzi między nimi do kłótni to zdarza się że wtedy pod wpływem chwili napiszemy coś czego bardzo żałujemy nawet zdarza się nam napisać że mamy wszystkiego dosyć i nie chcemy być z tą drugą osobą bynajmniej mi się tak wydaje.
so fuckin' what? na zywo tez sie tak 'zdarza', no i co?
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Wiek: 32 Dołączyła: 17 Sie 2007 Posty: 76 Skąd: wrocław
Wysłany: 2007-08-23, 13:09
jeśli chce sie zerwać to trzeba powiedzieć prosto w oczy oraz powiedzieć dlaczego bo jedna osoba wyzuci to z siebie i będzie mu lżej a druga usłyszy dlaczego zrywa
_________________ Buziaczek w psiaczek dla wszystkich którzy pozdrawiają i dla tych którzy nie pozdrawiają
miłego dzionka od słonka i od asiątka
kotek_:)
Dołączyła: 19 Sie 2007 Posty: 70 Skąd: z domu :)
Wysłany: 2007-08-25, 11:53
Skype: brak
zgadzam się , że trzeba zerwać mówiąc to drugiej osobie prosto w oczy...
ale xD
znam przypadek gdzie dziewczyna chodziła z chłopakiem przez gg więc zerwali też przez gg... prosto w oczy nie mogli sobie powiedzieć, bo pewnie nie pamiętali już jak wygląda druga osoba xD
_________________ Żyj tak, aby po Twojej śmierci ludzie się nudzili...
znam przypadek gdzie dziewczyna chodziła z chłopakiem przez gg więc zerwali też przez gg... prosto w oczy nie mogli sobie powiedzieć, bo pewnie nie pamiętali już jak wygląda druga osoba xD
tego z całą pewnością nie można nazwać 'chodzeniem', nawet nie mieli czego kończyć
>.<
że też tacy ludzie istnieją
W sumie mi to obojętne, byle tylko nie przekazał mi tego przez swojego kolegę (doświadczenia koleżanki po obozie).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.