zbyt cięzki i trudny temat jak dla mnie.Nie umiem pogodzić sie ze strata bliskich mi osob.Boli mnie gdy dowiaduje sie o smierci młodych ludzi ... ktorzy mieli przed soba całe zycie.
arturartur
Wiek: 22 Dołączył: 16 Lut 2008 Posty: 10 Skąd: z Polski
Wiek: 17 Dołączyła: 07 Cze 2008 Posty: 20 Skąd: Polska
Wysłany: 2008-06-08, 14:21 hmmm...
Cóż smierc zawsze daje duzo do myslenia ... Współczuje z powodu przyjaciółki ale mam kolege któremu przejaciel zginał w wypadku samochodowym coz pijany kierowca ... Wystarczy jedna chwila , jeden moment .. i koniec ... Najgorsze jest poczucie winy ze moglas cos zrobic , ze mogla z nia porozmawiac , chailas jej jeszcze cos powiedziec ... Cóż Bóg widzocznie chciał Ją miec juz u sowego boku ... Trzymaj sie
_________________ Bądź moim przyjacielem, a wszystko wyda się prostsze ...
Śmierć jest obok, trzeba sie do niej w jakiś sposób oswoić. Każdy z nas umrze, stracimy bliskie nam osoby (albo już straciliśmy). Nie pogodzi sie nigdy z tym, że kogoś bliskiego nie będzie już w waszym życiu, ale z tym można sie nauczyć żyć. Chociaż spróbować..
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-06-08, 16:12
ANGELofGOODNESS napisał/a:
Strasznie Ci współczuję... wiem, co wtedy musiałaś czuć . Ciężko jest to zrozumieć, ale skoro się tak stało, to znaczy, że tak musiało być. My... ludzie nie potrafimy tego zrozumieć, bo dla nas to niemożliwe . Ale jeśli to wola Boża, to na pewno była ona najlepszą z możliwych i o tym trzeba pamiętać .
Jezus powiedział, że Bóg nigdy nikogo nie doświadcza, ani przez nikogo nie może być doświadczany. Skąd wobec tego myśl, że jakieś cierpienie jest wynikiem woli Boga? nie zgadzam się z tym fragmentem twojej wypowiedzi
uważam, że ludzie po prostu czasami ulegają nieszczęśliwym wypadkom, chorują, zabijają się na wzajem, umierają ze starości, ale w żadnym wypadku nie dzieje się to za sprawą Boga.
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
Ostatnio zmieniony przez Medard 2008-06-08, 16:13, w całości zmieniany 1 raz
uważam, że ludzie po prostu czasami ulegają nieszczęśliwym wypadkom, chorują, zabijają się na wzajem
W takim razie moim zdaniem śmierć Chrystusa również mogła być zwykłym wydarzeniem na zasadzie "po prostu ludzie czasami się zabijają".
Mogą świadczyć o tym choćby źródła historyczne.
_________________ Otwarty umysł... i coś jeszcze...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.