Śmierc jest straszna, samo słowo przyprawia ociarki. Ale dłaczego śmierc zabiera najlepszych, tych najbliżych? Nie wiem.... To straszne, ale gorsze jest to że my tez kiedys umrzemy. Dzis stojąc na czerwonym świetle przy przejściu patrzyłam na auta i tiry. I pod jednym zobaczyłam siebie... Jak lece na ten samochód a omnie rozmmiażdza na kawałeczki... straszny widok.
_________________ Gdy jeden człowiek mówi
a reszta śpi ten stan nazywamy lekcją ;P
----------
Wzorowa męczycielka biedronek i doktor szajba
W tamtym roku zgineła pod dachem MTK moja kolezanka. do dzis pytam "dlaczego?? dlaczego ona??" bardzo ja lubiłam, ona miała dopiero 9 lat. teraz kiedy jej nie mam czuje jakąś wewnetrzna pustke i smutek. zawsze zostanie w mojej pamięci ... [*]
oj to ja niedawno miałam wypadek z pijanym kierowcą dziś lekarze i wszyscy mi mówią, że dostałam drugie życie...bo rzadko się zdarza żeby ktoś przeżył wylew krwi do płuc... a co gorsza w tym samym czasie co ja byłam w szpitalu i odkryto, że mam w płucach tyle krwi mój dziadek umarł na zapalenie płuc a ja nie mogłam byc na jego pogrzebie [*]
_________________ Są w życiu chwile, kiedy instynkt mówi "zabij", a serce dopowiada "powoli"...
zginęło wtedy wtedy 8 osób. 3 moich znajomych w tym dziewczyna mojego bliskiego kolegi. był to straszliwy szok dla wszystkich.... ciężko było.... została tablica na murze szkoły.
Na tablicy widnieje napis:
„…Daj nam wiarę w mrok i świt
daj hart tatrzańskich skał.”
_________________ . . .
musicie byc jak szalona rzeka
jak tajfun który obala mur
a jednocześnie tak tajemniczy
jak księzyc co wygląda tu zza chmur
. . .
Dlaczego umarli? Może Bóg wiedział że w przyszłości spotka ich coś złego, więc dla ich dobra wziął ich do siebie? Może oni poszli do nieba żeby ich bliskich wystawić na próbę?
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
ku pamieci Roberta została zrobiona pamiątkowa strona internetowa... zebysmy go zawsze pamietali... a na koncu pisze:
Życie mija niczym chwila, cos sie konczy cos zaczyna,
człowiek chce isc ciagle w przód, by nie zasnąc niczym grób,
bo kto zasnie jest stracony, tak jak płomien rozżazony, ktory zgasnąl w jednej chwlili,
na tym koniec moim mili.
Koniec zycia koniec czasu, koniec marzen i hałasu, wszystko prysło
nic nie bedzie, nawet jesli ktos odejdzie,
to odejdzie juz na zawsze, a na koniec brama trzasnie.
brama smierci sie zamknela i została pusta scena...
to dla niego...
dalej jak oglądam tą strone to mie ciarki przechodzą... ale pamietam go... jaki byl... jak wyglądal... nasze wspolne wypady do pubu na piwo... jak nam chodzil po piwo... ehh... smutne
_________________ "Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością"
nie mam styczności ze śmiercia gdy miałąm 7 moze 8 lat umarła moja babcia potem mój dziadek w tym samym roku. Od tamtej pory nikt mi bliski nie umarl. nie zgineła tez zadana moja kolezanka lub kolega. sama niew eim czy jest to powod do radosci bo boje sie ze nagejdzie taki czas, że nie bede miała nikogo z dnia na dzien. nie wiem jak to jest.
Badzo sie tego boje.
_________________ Wszystkie debilki lubią wampirki;););)
Wiem cos o tym... Smierc przyjaciela, najblizszej osoby zabiera ci cale szczescie... Jezeli nie potrafisz sobie z tym poradzic wpadasz w bardzo gleboka depresje. Wiem cos o tym... Stracilam rodzicow... I jeszcze, zeby bylo malo moja ciocia, ktora traktowalam jak najlepsza przyjaciolke zmarla na raka... Moja czesc razem z nia. Przez wiele tygodni nie wychodzilam z pokoju i myslalam co teraz bedzie... Ale wkoncu pewna osoba wyciagnela do mnie reke. Jedna z moich przyjaciolek przyszla kiedys do mnie i gdy zobaczyla w jakim jestem stanie zaprosila mnie na zakupy, kino i pizze. Kiedy chodzilysmy po sklepach wszystko przypominalo mi ciocie, to byla jedyna osoba ktora kochalam ponad zycie w rodzinie (nie mialam rodzicow... zgineli w wypadku samochodowym). Nagle zakrecilo mi sie w glowie. Przyjaciolka mnie zlapala i powiedziala, ze ciocia napewno chce zebym zyla spokojnie... Od tamtego momentu wszystko sie uspokoilo... Otwarlam sie do ludzi... Teraz juz jestem zwyczajna nastolatka z problemami i marzeniami...
Dołączyła: 09 Kwi 2007 Posty: 69 Skąd: z Piekła na Ziemi
Wysłany: 2007-04-09, 20:14
Mój przyjaciel...Wychowywaliśmy się razem,był dla mnie jak brat...Znałam go od zawsze... W maju 2005 roku popełnił samobójstwo... Uwierz mi, znam Twój ból...
_________________ ...A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały. Minął ten czas i słońce żyć pośród ludzi nie chciało...
moj brat zginał w wypadku samochodowym kiedy miał 21 lat.... miesiac temu zginał moj kolega z osiedla... miał 19 lat... ale takie jest zycie... coraz nam kogos zabiera... chociaz bardzo boli, trzeba zyc dalej...
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 15 Dołączyła: 10 Kwi 2007 Posty: 26 Skąd: Z nie z tej Ziemi:P
Wysłany: 2007-04-10, 11:26
Wspólczuje ci. Sa pytania na ktorych nie ma odpowiedzi. tak samo, dlaczego wypadki takie jak w Katowicach, tsumani, tragedia 11 wrzesnia przyczynily sie do smierci niewinnych ludzi? dlaczego tak jest? sama nie znam odpowiedzi...:(
_________________ "Kochaj i szalej, nie pytaj co dalej..."
Nie zdarzyło mi się czegoś podobnego przeżyć, ale jestem wierząca i myśle że Bóg miał w tym jakiś cel. Np. uświadomił komuś innemu że źle postępuje może tamta duszyczka uratowała wiele innych.chociaz teraz tak mysle. pzreziez i tyle samo zraniła. głupie to i tyle. mówi sie ze Bóg nie nakłada na czlowieka większego ciezaru niz moze udzwignac
"Ulubieńcy Bogów umierają za młodu". Tak się słyszy, tak się mówi.
W tym roku styczności ze śmiercią za bardzo nie miałam, ale w zeszłym aż nadto.
Babcia, Ciotka, Wujek, Kolega z klasy... Ciężko mi było. Pamiętam, że zagłębiałam się wtedy w sens istnienia. Co wyszło z tego, to wyszło.
Wszakże Śmierć jest ciężką sprawą. Najtrudniej się z nią pogodzić, kiedy przychodzi do osób młodych, które nic nie przeżyły, przed którymi życie stało otworem.
Mawiam, że zawsze przynosi pewne wskazówki, morały. Często są takie same: "Żyj z dnia na dzień. Nie przejmuj się troskami. Wykorzystaj ten dar".
Śmierci się trochę boję. A ponoć lęk przed nią jest świadomością grzechu.
Ostatnio zmieniony przez Istar 2007-04-13, 12:32, w całości zmieniany 1 raz
Wiem, że to nic nie da i nie pocieszy...ale sama przeżyłam śmierć bliskich osób w tym równiesz koleżanki. Była młodsza od siebie. Niemogę uwierzyć, że to się stało i że w ten sposób. Minęły dwa lata, a ja dalej zastanawiam się dlaczego ona...
_________________ Więc chodź ja oddam Ci serce
Polećmy gdzieś jak najdalej
I wiedz że nie wrócisz tu więcej
Tam gdzieś już na nas czekają...
W tym roku styczności ze śmiercią za bardzo nie miałam, ale w zeszłym aż nadto.
Babcia, Ciotka, Wujek, Kolega z klasy... Ciężko mi było. Pamiętam, że zagłębiałam się wtedy w sens istnienia. Co wyszło z tego, to wyszło.
to ja mialm tak w tym roku.... zaczal moj dziadek... w styczniu... w piatek nic mu nie bylo - czul sie jakby druga mlodosc przechodzil... w sobote juz nie zyl... pozniej moj kuzyn... troche daleki.. powiewsil sie... 26 lat mial... pozniej moje 3 ciotki pokolei... prez 2 tygodnie 3... i moj kolega z bloku... 6 pogrzebow... nigdy wczesniej nie widzialam mojego ojca tak czesto placzacego... to byla jego najblizsza rodzina... tylko siostra mu zostala...
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Kiedyś będąc w LO podczas wakacji pracowałem (na dworzu) w pobliżu wojskowej strzelnicy. Akurat odbywały się tam jakieś szkolenia i wojsko strzelało jak oszalałe. W pewnej chwili poczułem podmuch na karku i usłyszałem wręcz filmowy skowyt rykoszetu. Pocisk musiał uderzyć w coś twardego (kamień?), odbił się, wyleciał poza teren strzelnicy i minął mnie o kilka-kilkanaście centymetrów.
Nieciekawe uczucie.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Ostatnio widziałam klepsydrę, że umarła 2letnia Gabrysia i jej 29letni ojciec Ireneusz... też mnie to załamało... że też chodzą po ziemi takie skur****ny i dożywają późnej starości a umiera biedne Bogu ducha winne dzieciątko... jednak tłumaczę to tym, że ludzie są zbyt prości i prymitywni by zrozumieć plan Szefa... Tłumaczę sobie tak bo jakoś mnie nigdy nic takiego nie spotkało. Pewnie gdyby spotkało to nie byłoby mi łatwo tak sobie to wytłumaczyć. Nie wiecz czemu tak się dzieję i nie będe próbować zrozumieć, bo i tak nie zdołam. Tak jest od wieków od początku świata umierały dzieci, strasi chowali młodszych. Nie zdarza się tak częściej niż na odwrót. Ale tak bywa i po prostu trzeba to przyjąć do siebie.
Mi jakieś 3-4 lata temu umarł dziadek
Miał problemy ze zdrowiem, była u niego raz karetka ale podobno poprawiło mu się. Po tygodniu jakoś w środku nad ranem umarł.
Obudził się o 3:00 babcia mówiła i powiedział, że widział swoją mame(która nie żyje) i mu przestawiała kwiaty (kwiaty były w jednym miejscu jedyne w pomieszczeniu gdzie dziadzia spał. nikt ich nie ruszał leżały cały czas w tym samym miejscu)
Poszedł spać i już się nie obudził.
Gdy to piszę płakać mi się chcę, pierwszy raz mi chyba ktoś bliski umarł odkąd pamiętam.
Ale, i tak kiedyś wszyscy się spotkamy w niebie
_________________ "Ludzie powinni nauczyć się dziwić" El
Dalamar napisał/a:
Seks to sztuka, a sztuki sie nie uprawia. Sztukę się tworzy...
Zagubiona__
Dołączyła: 01 Lis 2007 Posty: 27 Skąd: Z piakła
Wysłany: 2007-11-01, 16:08
Skype: truskawkalub
Moja przyjaciółka umarła rok temu w wakacje.
Miała jechać z siostrą na basen.........ale nie dojechała.Najbardziej boli mnie to że pokłóciłam się z nią o jakąś głupotę i nie zdążyłam jej za to przeprośić.
______________________________________________
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą............
_________________ Zakochana bez wzajemności................
3 tygodnie temu jak jechałam pociagiem do Siedlec rzucił się 20 letni chlopak pod pociag... odcielo mu nogi rece... Uczucie nie zaciekawe.. Znalam Go z widzenia..
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.