Forum Dyskusyjne :: ślub cywilny czy kościelny?



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album


Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Uczucia » ślub cywilny czy kościelny?

ślub cywilny czy kościelny?
Autor Wiadomość

*Rdzawa 
miastowa dziewczyna


Wiek: 17
Dołączyła: 19 Sty 2006
Posty: 2140
Skąd: wrocław

Wysłany: 2007-07-14, 22:13   
   Skype: rdzawa

Cytat:
teraz wystarczy tylko koscielny bez cywilnego.

chodzi ci o to że można cywilny podpisać w kościele?
_________________
"Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
 
 
 

misiamisia 


Wiek: 18
Dołączyła: 15 Lip 2007
Posty: 188
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2007-07-15, 23:08   

ja z wielką chęcią i to i to;]
zawsze marzyłam o cudownym,wielkim ślubie kościelnym,z piękną suknią itp:)
_________________
...wiemy o sobie tyle,na ile nas sprawdzono...
 
 

Igloo 
Donnie Darko Fan


Dołączył: 17 Cze 2007
Posty: 425
Skąd: Skwierzyna

Wysłany: 2007-07-15, 23:16   

ja zamierzam ze swoją dziewczyną wziąć cywilny, powód - jesteśmy niewierzący :)
 
 

Han. 

Dołączyła: 05 Lip 2007
Posty: 27
Skąd: Z piekła rodem

Wysłany: 2007-07-26, 20:21   

żądne ,nie popierma instytycji małżenstwa
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-26, 21:54   

UrticaZ3 napisał/a:

Eh choć marzenia małych dziewczynek są inne: ślub w kościele wszystko pięknie - bajecznie

Wiesz, nie tylko małym dziewczynkom marzy się taki ślub.
Ja na początku także miałam obiekcje. Planowaliśmy na początku wziąć jedynie ślub cywilny. Teraz mam piękną sukienkę i przygotowania idą pełną parą, choć jeszcze troszkę czasu jest. Bynajmniej, nie biorę ślubu kościelnego z "czystej obłudy", choć do kościoła nie uczęszczam.
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-26, 22:46   

Nie wiem czego tu nie rozumieć. Biorę.
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-26, 23:03   

UrticaZ3 dlaczego ma być to obłudą? Czy chodzenie do kościoła świadczy o prawdziwej wierze? Nie biorę ślubu w taki sposób po to aby "ludzie widzieli", albo by "ludzie nie gadali". Myślę, że zrozumiesz doniosłość ślubu kościelnego, gdy sama się zdecydujesz zalegalizować swój związek.
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-27, 15:57   

UrticaZ3 napisał/a:

Tak, już nie raz pisałam to na forum [w innych tematach] lecz katolik by zwać się katolikiem powinien akceptować założenia kościoła [chodzenie do kościoła na coniedzielną Mszę ma być ofiara składana panu Bogu, poświęcenie swojego czasu tylko dla Niego modląc się z innymi].

Powiedz mi więc (biorąc pod uwagę to co tutaj piszesz) czy za katolika może uwazać sie osoba uprawiająca seks przedmałżenski? Wystarczy złamać jeden dogmat by już nie zasługiwać na miano katolika? Ile jest osób które fanatycznie przestrzegają WSZYSTKICH zasad? Bez przesady...

Cytat:

hmm doniosłość, jaką doniosłość? dla katolika owszem to bardzo doniosła chwila
dla osoby próżnej też bo wszystko pięknie wygląda.
A co może być doniosłego dla osoby biorącej ślub z innych powodów? nie wiem.

Widocznie może w tym być cos doniosłego dla takiej osoby jak ja :) A co? Chyba nie muszę się tłumaczyć z moich odczuć osobie, której nie znam.
 
 

Hypertonia 


Wiek: 19
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 89
Skąd: Z Podświadomosci

Wysłany: 2007-07-28, 20:30   

UrticaZ3 napisał/a:
"no dobra wierze w Boga ale do kościoła i spowiedzi to nie pójdę". Brak tu jakiegoś poczucia obowiązku wobec religii - a Boga wyznają nie tylko katolicy.
własnie tego typu gadanie czesto słysze i sie nie dziwie... ksieza i ludzie znajdujacy sie w kosiele np podczas mszy przyprawiaja mnie o mdłosci...to jest jedna wielka REWIA MODY, okulary na włosach, minióweczki zwane przepaskami czy podszyte wiatrem, zero skromnosci. Juz nie mowiac o zachowaniu-> rzucie gumy, gadanie...
UrticaZ3 napisał/a:
Co do seksu przedmałżeńskiego - no cóż to sprawa sumienia. Lecz trzeba pamiętać, że z powodu religii nie można zamykać się na nowości i postęp świata [choćby antykoncepcja]. A gdy ktoś wierzy i uważa siebie za katolika to czy problemem będzie dostosowanie się do obrzędowości?
i tu sie zgodzę;) chociaz jak wiemy wiele czynników wpływa na to jak bardzo zwiazani jestesmy z druga osoba...nie wystarczy byc tylko emocjonalnie, psychicznie... mysle ze trzeba by było poznac "smak seksu, zblizenia" z ta druga osoba, by potem nie było niedopasowania seksulanego. A z tego powodu równiez wystepuja zdrady.
UrticaZ3 napisał/a:
Ślub kościelny zakładając, że przyszli małżonkowie nie mają zamiaru dostosować się do obrzędowości katolickiej jest obłudny i nic nie wznosi. [hmm zrozumiałabym gdyby choć jedna osoba z tej dwójki praktykowała i dla niej ta druga brała by ślub kościelny].
owszem. To po co mieliby sie tacy pobierac. Trezba szanowac religie i ich wyznawców.
_________________
Człowiek, który nikogo nie lubi, szczęśliwszy jest niż ten, którego nikt nie lubi.

Człowiek, który pierwszy cisnął obelgę zamiast kamienia, był twórcą cywilizacji.
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-29, 15:09   

UrticaZ3 napisał/a:
Każdy popełnia błędy [czy też grzeszy] [...]

będąc członkiem jakiejś grupy religijnej powinno się przestrzegać przynajmniej praktyk z nią związanych [gdyż wiary zmierzyć nie można] lecz co wspólnego z konkretną religią ma ktoś kto nie wywiązuje się z czynności religijnych w sposób świadomy. Nie można wybiórczo podchodzić do spraw religii

Wydaje mi się, że FUNDAMENTEM wiary jest 10 przykazań, nie zaś praktyki i obrzędy. To je się przede wszystkim powinno przestrzegać! Forsujesz przestrzeganie praktyk religijnych nad pozostałymi postulatami. Muszę cię rozczarować, ale przestrzeganie WYŁACZNIE praktyk, a zapominanie o 10 przykazaniach, 7 grzechach głównych i pozostałych aspektach nie czyni wcale nikogo katolikiem.

[quote="UrticaZ3"]Co do seksu przedmałżeńskiego - no cóż to sprawa sumienia. Lecz trzeba pamiętać, że z powodu religii nie można zamykać się na nowości i postęp świata [choćby antykoncepcja]. A gdy ktoś wierzy i uważa siebie za katolika to czy problemem będzie dostosowanie się do obrzędowości?
Kościół potępia antykoncepcję. Sugerujesz, że należy dostosowywać się do postępu? Gdzie tu logika? Przecież przekreślając to co sugeruje kościół (wg. twoich sądów) nie można uważać się już za katolika. Dla mnie "nowością" i "postępem świata" jest umiejętność znajdowania Boga wokół mnie - a nie tylko w kościele.

UrticaZ3 napisał/a:
[nie wiem jak jest u Ciebie, lecz takie jest moje zdanie na ten temat]

No właśnie nie wiesz jak jest u mnie, a już stwierdziłaś, że chęć przystąpienia do ślubu konkordatowego jest obłudna. Może najpierw się zastanów co wiesz, a później osądzaj.
 
 

misiamisia 


Wiek: 18
Dołączyła: 15 Lip 2007
Posty: 188
Skąd: Śląsk

Wysłany: 2007-07-29, 20:33   

Thar napisał/a:
Wydaje mi się, że FUNDAMENTEM wiary jest 10 przykazań, nie zaś praktyki i obrzędy. To je się przede wszystkim powinno przestrzegać! Forsujesz przestrzeganie praktyk religijnych nad pozostałymi postulatami. Muszę cię rozczarować, ale przestrzeganie WYŁACZNIE praktyk, a zapominanie o 10 przykazaniach, 7 grzechach głównych i pozostałych aspektach nie czyni wcale nikogo katolikiem

czy jedno drugie wyklucza?jeśli ktoś przestrzega owe 10 przykazań/7 grzechów głównych to właśnie wtedy praktykuje obrzędy religijne..
-pamietaj,abyś w dzień święty święcił
przestrzegasz,więc chodzisz co niedziele i w ważne święta do kościoła(praktykujesz)
-nie cudzołóż
przestrzegając wchodzisz w stosunki seksualne dopiero po ślubie,a więc praktykujesz..
dla mnie jedno wiąże się z drugim,a nie zaprzecza sobie.
_________________
...wiemy o sobie tyle,na ile nas sprawdzono...
Ostatnio zmieniony przez misiamisia 2007-07-29, 20:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-30, 17:02   

UrticaZ3 nie gorączkuj się proszę. Dopiero co skończyłaś 20 lat, więc wierzę, że jeszcze uda ci się spojrzeć na niektóre sprawy inaczej.
proponuję skończyć tę jałowa dyskusję, gdyż nic ona nie wniesie. Wybacz, ale twoje argumenty w żaden sposób do mnie nie trafiają. Nie chcę marnowac czasu na nudne "światopoglądowe" pogawedki.
I jeszcze jedno. Wydaje mi się, że każdy człowiek (niekoniecznie katolik ) - a więc także i ty ;) - powinien zważać na odczucia innych osób. Ale to tylko moje zdanie.
 
 

#Mordred 
logiczny diabeł


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 2815
Skąd: ósme piętro

Wysłany: 2007-07-30, 17:06   

Thar napisał/a:
UrticaZ3 nie gorączkuj się proszę. Dopiero co skończyłaś 20 lat, więc wierzę, że jeszcze uda ci się spojrzeć na niektóre sprawy inaczej.
proponuję skończyć tę jałowa dyskusję, gdyż nic ona nie wniesie. Wybacz, ale twoje argumenty w żaden sposób do mnie nie trafiają. Nie chcę marnowac czasu na nudne "światopoglądowe" pogawedki.


pytanie poza konkursem - dlaczego zawsze dyskusje prowadzone z Toba, Thar, koncza sie na 'oh, jestes jeszcze mloda/mlody, moze jeszcze dojrzejesz, skonczmy te jalowa dyskusje'? nie uwazasz, ze to troche lipa jest?

pewnie i tak ktos to wykasuje, ale ta sprawa zastanawia mnie od jakiegos czasu, z gory dziekuje za kulturalna odpowiedz, w ktorej nie uwzglednisz mojego wieku, zarostu i pryszczy.

pozdrawiam. ;-]
_________________
"tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-30, 17:11   

Mordred nie rozumiem dlaczego mnie atakujesz (zresztą nie pierwszy już raz)! Chodzi mi o to, że w wieku 20 lat nieczęsto mysli sie o ślubie. Życie często weryfikuje nasze poglądy i to co wydaje sie niedorzeczne, staje się pewnego dnia oczywiste. Oto moja kulturalna odpowiedź na twoją chamską zaczepkę.

[ Dodano: 2007-07-30, 18:12 ]
Mordred napisał/a:
nie uwazasz, ze to troche lipa jest

he he dla mnie to nie jest lipa. Nie uważam, aby było potrzebne przekonywanie mnie, że mój zaplanowany juz ślub biorę w kościele tylko z czystej prózności
Ostatnio zmieniony przez Thar 2007-07-30, 17:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-30, 17:19   

Dlaczego mają milczeć? Nie powinni jedynie oscentacyjnie twierdzić, że odczucia czy przekonania innych mają w głebokim poważaniu. Nie czuję się bynajmniej niczym urażona. Poza tym, czy gdzies tak napisałam, że powtarzasz to w jednym poście 2 razy???
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-30, 17:35   

Jak zapewne zauważyłaś jest to temat odnośnie ślubu, nie zaś "zabawa w wyszukiwanie najróżniejszych słów UrticaZ3". Jeśli chcemy rozmawiać proponuje dyskusję bezpośrednio o ślubach.
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-07-30, 18:08   

UrticaZ3 napisał/a:
aż zaczęłam się śmiać, gdy to przeczytałam. Trzech kolegów z klasy już planuje śluby [i to nie przez jakieś wpadki - tak po prostu] i z tego co mi wiadomo to przynajmniej z 4 dziewczyny z rocznika.

To moje zdanie. Gdy ja byłam po 1 roku studiów ( i to zarówno na jednej jak i na drugiej uczelni) to nikt na roku nie planował ochoczo ślubu. Dlatego napisalam nieczesto.Zwłaszca zdziwiła mnie opisywana przez ciebie postawa chłopaków - bo mój dopiero gdy zaczął dobijać do 30-stki pomyslał o ślubie :)
Ja na ślub na pewno nie zdecydowalabym się w wieku 20 lat - ale cóż to kwestia indywidualna.

Co do obłudy - swoje zdanie wyraziłaś juz wcześniej, więc nie wiem po co je powtarzasz.
 
 

xMartax 

Wiek: 18
Dołączyła: 03 Lis 2007
Posty: 20
Skąd: WaWa

Wysłany: 2007-11-04, 15:26   

no to mysle że powinna być wspólna decyzja pary ale ja bym obstawiała cywilny bo jestem z prawosławia a wPolsce jednak wiecej katolików
 
 

ettiqstlady 

Wiek: 19
Dołączyła: 08 Mar 2008
Posty: 22
Skąd: Bełchatów

Wysłany: 2008-03-28, 19:14   

Moim zdaniem zdecydowanie kościelny. Ale tylko z mężczyzną, któremu zechcę być wierna przez całe życie. Myślę, że tak naprawdę każda kobieta o tym marzy. Ślub cywilny to tylko umowa, którą można zerwać, zaś kościelny jest na całe życie. A poczucie, że już nigdy nie będzie się samemu, jest bardzo ważne.
 
 
 

Frieda 


Wiek: 19
Dołączyła: 14 Gru 2007
Posty: 133
Skąd: z domku:)

Wysłany: 2008-03-28, 20:12   

Trudno tak z góry ustalić, nigdy nie myślałam o tym, bo ślubu brać na razie nie mam z kim.... A to musi być wspólna decyzja. Jednak z drugiej strony. Jestem wierząca, więc chciałabym kościelny.
_________________
"Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę...", bo "W życiu piękne są tylko chwile..."
Będę wieczorem....
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
forum młodzieżowepozycjonowanieprojekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML