Forum Dyskusyjne :: ślub cywilny czy kościelny?



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album


Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Uczucia » ślub cywilny czy kościelny?

ślub cywilny czy kościelny?
Autor Wiadomość

jowita_15 


Dołączyła: 17 Mar 2007
Posty: 11

Wysłany: 2007-03-18, 17:08   

Myślę, że będę mogła wypowiedzieć się za kilka lat. Bo, jak na razie, do małżeństwa mi bardzo daleko... :D Pozdrawiam ;*
 
 

Thar 


Dołączyła: 08 Lut 2007
Posty: 298

Wysłany: 2007-03-18, 20:16   

jowita_15 napisał/a:
Myślę, że będę mogła wypowiedzieć się za kilka lat. Bo, jak na razie, do małżeństwa mi bardzo daleko... :D Pozdrawiam ;*

Bardzo słuszne stwierdzenie. Rozbrajaja mnie, że na temat w jaki sposób weźmie się ślub dywagują 14, 15-sto latki. Mi by wystarczyl w zupełności cywilny. Nie jestem wierząca. Jednakże mój nerzeczony chce wziąć kościelny i bardzo mu na tym zależy, tak więc raczej ustąpię.
 
 

Galaxy 
mała wielka dusza


Dołączyła: 10 Lip 2006
Posty: 485
Skąd: Dębica

Wysłany: 2007-03-25, 13:28   

Najpierw cywilny a później przypieczętowanie kościelnym:)
 
 
 

Nisia 

Wiek: 20
Dołączyła: 16 Lut 2007
Posty: 132

Wysłany: 2007-03-25, 16:40   

Tylko cywilny ;)
 
 

Dziubasek

Dołączył: 16 Kwi 2007
Posty: 4

Wysłany: 2007-04-16, 12:27   

z doswiadczenia moge ci powiedziec ze TYLKO I WYLACZNIE CYWILNY koscielny to porazka w sensie takim ze nigdy nie wiadomo jak wams ie ulozy zreszta ja mysle ze najpierw para przed slubem powinna z rok dwa zamieszkac razem dopiero wtedy mozna rozmawiac o slubie ...... ja wzielam koscielny i teraz trudno mi sie rozwiesc tzn sam rozwod spoko ale mysl ze juz nigdy w bialej sukni nie wyjdziesz do kosciola z facetem ktorego naprawde kochasz przeraza
 
 

Erill 
Tęskniąca Dzioucha


Wiek: 25
Dołączyła: 29 Gru 2006
Posty: 475
Skąd: Bangkok

Wysłany: 2007-04-16, 16:22   
   Skype: Erill_di_Ahair

Cytat:
z doswiadczenia moge ci powiedziec ze TYLKO I WYLACZNIE CYWILNY koscielny to porazka w sensie takim ze nigdy nie wiadomo jak wams ie ulozy zreszta ja mysle ze najpierw para przed slubem powinna z rok dwa zamieszkac razem dopiero wtedy mozna rozmawiac o slubie ...... ja wzielam koscielny i teraz trudno mi sie rozwiesc tzn sam rozwod spoko ale mysl ze juz nigdy w bialej sukni nie wyjdziesz do kosciola z facetem ktorego naprawde kochasz przeraza


No jak zakladasz, ze idziesz do slubu by sie w sukni prezentowac i jakby cos nie wypalilo to juz nie bedzie okazji zapraszam do Las Vegas.. Tam nie ma z tym problemu..

To raz. Dwa, tak zgadzam sie z tym zamieszkaniem ze soba, choc i to nie zawsze sie jednak sprawdza bo ludziom zdarza sie mylic milosc z przyzwyczajeniem...

Kolejna rzecz. Jesli decyzujesz sie na slub to raczej bie myslisz w kategoriach a co jak nam nie wyjdzie, a bardziej boze jak sie ciesze, ze przypieczetujemy swoja milosc i przez Bogiem..
_________________
Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali

Miodowo.
 
 
 

Lotkas 

Wiek: 24
Dołączył: 19 Kwi 2007
Posty: 3

Wysłany: 2007-04-19, 13:59   

Witam Was wszystkich, to moj pierwszy post na tym FORUM i jakze milo sie dla mnie zaczyna.

A wiec, ja tylko i wylacznie slub cywilny !!!

W ostatnim czasie skorzystalem z aktu apostazji wiec na takowy koscielny nawet nie byloby szans :)
_________________
Ludzie często nie doceniają znaczenia słów, które usłyszą...
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2282
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-04-19, 14:24   

Cytat:
ze nigdy nie wiadomo jak wams ie ulozy zreszta ja mysle ze najpierw para przed slubem powinna z rok dwa zamieszkac razem dopiero wtedy mozna rozmawiac o slubie



to po co ślub? nie uważam, że trzeba się sprawdzać, docierać przed ślubem

ślub bierzw się wtedy, gdy jest się pewnym, że chce się z tą osobą spędzić reszte życia, bez brania pod uwagę ' a jeśli coś pójdzie nie tak?'
małżeństwo to decyzja bycia ze soba w każdej, lepszej czy gorszej, chwili waszego życia....

mój ślub? mam nadzieję skorzystać z konkordatu
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-04-19, 14:30   

Jak juz cywilny. Czemu? latwiej sie rozwiesc, mniej babraniny i taniej.
Tak generalnie to jestem zwolenniczka zycia "na lape" czy jakos tak.
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2282
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-04-19, 14:34   

Mokra napisał/a:
Tak generalnie to jestem zwolenniczka zycia "na lape" czy jakos tak
grzeszysz.................................

[ Dodano: 2007-04-19, 15:34 ]
Mokra napisał/a:
atwiej sie rozwiesc, mniej babraniny i taniej.

to po co ślub?
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-04-19, 14:39   

luba napisał/a:
to po co ślub?

to mowie:
Cytat:
Tak generalnie to jestem zwolenniczka zycia "na lape" czy jakos tak.
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

pani_sik 


Dołączyła: 18 Kwi 2007
Posty: 27
Skąd: z nocnika :)

Wysłany: 2007-04-19, 14:42   

luba napisał/a:
o po co ślub? nie uważam, że trzeba się sprawdzać, docierać przed ślubem

no dokładnie.
wspolne mieszkanie jest korzystne przede wszystkim dla chlopaka-śpi z dziewczyną kiedy chce, pomaga mu w domu, a na dodatek nie jest w żaden sposób zobowiązany.
Skoro dwie osoby uważają ze sie tak kochają i są tacy dorośli żeby wspólnie zamieszkać, to chyba są gotowi na ślub?
albo kogoś sie kocha i chce sie z nim spedzic cale zycie, albo nie, niczego nie trzeba sprawdzać.

dlatego nie wyobrażam sobie wyłacznie ślubu cywilnego
_________________
Chciałbym być twym nocnikiemmm.. i na dnie mieć jedno oooko.
 
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2282
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-04-19, 14:42   

Mokra napisał/a:
Tak generalnie to jestem zwolenniczka zycia "na lape" czy jakos tak.

grzeszysz.....................................................
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-04-19, 14:57   

Cytat:
Skoro dwie osoby uważają ze sie tak kochają i są tacy dorośli żeby wspólnie zamieszkać, to chyba są gotowi na ślub?

A kto powiedzial ze musz go brac? zazwyczaj po slubie powstaja problemy. Kiedy nie sa zwiazani formalnie moga w kazdej chwili sie rozejsc i nie ma wtedy myslenia: ojej to teraz rozwod?Ile to bedzie problemow...
Cytat:
albo kogoś sie kocha i chce sie z nim spedzic cale zycie, albo nie, niczego nie trzeba sprawdzać.

?
To ze sie kogos kocha nie oznacza od razu ze trzeba sie chajtac od razu.
luba napisał/a:
Mokra napisał/a:
Tak generalnie to jestem zwolenniczka zycia "na lape" czy jakos tak.

grzeszysz.....................................................

ile jeszcze razy to napiszesz?
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2282
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2007-04-19, 14:59   

Mokra napisał/a:
To ze sie kogos kocha nie oznacza od razu ze trzeba sie chajtac od razu.

nie od razu, nic nie trzeba w sumie.....
każdy robi to jak mu sie podoba, według swojego zdania
a takie jest moje

[ Dodano: 2007-04-19, 16:00 ]
a formalizacja związku nie stwarza problemów, coś musi być wcześniej nie tak..... w ogóle to dziwnie byłoby myśleć o ewentualnych trudnościach z rozwodem kiedy dopiero się bierze ślub
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

#Mokra 
Bobson


Dołączyła: 07 Paź 2006
Posty: 4524
Skąd: z doliny muminkow

Wysłany: 2007-04-19, 15:09   

Trzeba byc gotowym na wszystko. Aktualnie ciezko jest znalesc prawdziwego faceto kroty dotrzymuje slowa wiec po co ma lamac go przed obliczem boga i urzednika? Poza tym, jak mi sie znudz nie bede wydawac kasy na adwokatow.
_________________
Bobek <3
:rotfl:
uuu aaa yyy
 
 

Erill 
Tęskniąca Dzioucha


Wiek: 25
Dołączyła: 29 Gru 2006
Posty: 475
Skąd: Bangkok

Wysłany: 2007-04-19, 17:09   
   Skype: Erill_di_Ahair

Cytat:
wspolne mieszkanie jest korzystne przede wszystkim dla chlopaka-śpi z dziewczyną kiedy chce, pomaga mu w domu, a na dodatek nie jest w żaden sposób zobowiązany.


Jasne.. a zycie w steretotypach i w wyswiechtanych swiatopogladach jest takie fajne. Na wspolne dzielenie codziennosci decyduja sie dwie osoby. I nikt mi nie powie, ze kobieta nie ma korzysci, ze moze spac ze swoim chlopakiem co noc, czy to sie ogranicza do snu czy i rowniez do sexu, pomoga mu w domu. Bosz.. jak sie zyje w partnerskim zwiazku to sie umie obowiazkami dzielic a poza tym wspolne dzielenie codziennosci nie polega na roli krolewny. I tak samo kobieta nie musi czuc sie zobowiazana do malzenstwa z nim. Nie demonizujmy mezczyzn, i kobiety takie bywaja. A Twoje myslenie jest bardzo tendencyjne jak dla mnie.

Cytat:
Skoro dwie osoby uważają ze sie tak kochają i są tacy dorośli żeby wspólnie zamieszkać, to chyba są gotowi na ślub?


A moze potrzeba im pewne rzeczy przerobic przed slubem? Ile ludzi tyle pogladow na ta sprawe. Ja sie za maz nie wydam zanim ze swoim nie zamieszkam.. Potrzeba mi doswiadczyc codziennosci z Nim.. Poza tym. Do slubu nie pojde do papierka i swietego spokoju rodziny, ktora uwaza za grzech zycie bez slubu. Ja wiem, ze chce sie z Nim zestarzec, urodzic mu dzieci i z Nim je wychowywac. Ta swiadomosc mi wystarcza...
Moze i w glebi ducha jestem wiekszym zwolennikiem zycia na kocia lape.. nie wiem..
_________________
Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali

Miodowo.
 
 
 

*Alexandra* 
niepowtarzalna


Wiek: 19
Dołączyła: 25 Lut 2007
Posty: 141
Skąd: *CK*

Wysłany: 2007-04-20, 18:02   

Mokra napisał/a:
to mowie:
Cytat:
Tak generalnie to jestem zwolenniczka zycia "na lape" czy jakos tak.
no owszem jezeli to Twoj chlopak mieszka w miewszkaniu ktore jest zapisane na Ciebie i razem robicie na wszystko to korzystknie jest nie brac slubo bo zawsze mozesz powiedziec mu dowidzenia to jest moje i nie ma rzadnej umowy ktora utrzymuje ze to wasze wspolne....Gorzej jak odwrotnie Ty mieszkasz u kogos i razem kupujecie wszystko i on Ci powie "narka" wtedy nhie ma rzadnego dokumentu swiadczacego o tym ze razem na wszystko pracowaliscie i macie dzielic sie po rowno...
_________________
Its time to be a big girl now And big girls don't cry .
 
 

Bu. 


Dołączyła: 20 Kwi 2007
Posty: 47
Skąd: z nienacka

Wysłany: 2007-04-21, 13:49   

Zdecydowanie kościelny. Jeżeli się kogoś naprawdę kocha oraz dojrzało do miłości to chce się być z ukochaną osobą przez całe życie.
_________________
.żyj szybko, umieraj młodo, Kochanie .zanim się zestarzejesz
 
 

Kiyoko 
Zła natura


Dołączyła: 29 Mar 2007
Posty: 168
Skąd: z drugiej strony

Wysłany: 2007-04-21, 14:13   
   Skype: fushigi_xd

Bu. napisał/a:
Zdecydowanie kościelny. Jeżeli się kogoś naprawdę kocha oraz dojrzało do miłości to chce się być z ukochaną osobą przez całe życie


a Jak ktoś nagle przestaje kochać to bez względu na trudności rozwiedzie się nawet po kościelnym... nie rozumiem jak rodzaj ślubu może być wyznacznikiem miłości
żal
_________________
A bogowie grają w kości i nie pytają wcale czy chcesz przyłączyć się do gry (. . . ) Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia (. . . ) nie przejmują się zbytnio ani naszymi planami na przyszłość ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości i przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać - to tylko kwestia szczęścia.
Borys Pasternak
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
forum młodzieżowepozycjonowanieprojekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML