widac,ze jestes "samotny", to wlasnie sztuka zrobic cos we dowje i sie nie rozstac <doswiadczenie>
mi raczej chodzilo o to, ze samemu zwykle bywa ciezej niz z kims, zwlaszcza na dluzsza mete. samotnym mozna byc nie tylko nie majac dziewczyny/chlopaka, ale chyba faktycznie w tym temacie chodzi o taka "samotnosc bez tego Kogos".
natomiast moje <bylejakie bo bylejakie> doswiadczenie po zwiazku rozpieprzonym przez odleglosc pokazuje, ze sztuka jest przez b.dlugi czas nie robic ze soba nic poza "przekazywaniem informacji" i dac rade. ale to chyba tez nie na temat. chyba spiacy sie robie.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
samotność jest zdrowa, czasem każdy potrzebuje się wyciszyć i spędzić troche czasu sam ze sobą... ale jak głosi mądrosć ludowa "co za dużo, to i nawet pazerni nie wezmą"
jeśli za długo jest się samotnym, odsuniętym od ludzi, to później nie można nawiązać znowu kontaktu ze światem i człowiek zamyka się we własnym świecie, tworząc chorą ideologię do tego, że jest się samemu... albo "nikt mi nie jest potrzebny" lub też "nikomu nie jestem potrzebny"... obie opcje tak samo niebezpieczne, każda napędza koło i człowiek wpada w pułapkę... świat się kręci wokół niego, ale go nie dotyka, bo on sam się wtrącił w matnię samotności, a stamtąd niełatwo uciec...
zwłaszcza bez czyjejś pomocy
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nabokov Rozpacz
Ostatnio zmieniony przez luba 2007-01-06, 20:21, w całości zmieniany 1 raz
samotnym mozna byc nie tylko nie majac dziewczyny/chlopaka
cos o tym wiem, najgorsza jest ta samotnosc,gdy rozwiazanie pewnego problemu jest ponad twoje sily i wiesz,ze sam musisz sie z tym uporac. Niekiedy potrafi to mnie przerosnac, siadam wowczas na podlodze w pokoju, wyciszam i kiwam do przodu i w tyl(uprzedzam pytania:nie, nic wczesniej nie biore). Czuje sie samotna jak diabli, ale po przejsciu takiego dola jestem silniejsza.
luba napisał/a:
samotność jest zdrowa, czasem każdy potrzebuje się wyciszyć i spędzić troche czasu sam ze sobą
wydaje mi sie ,ze uczucie samotnosci nie jest tozsame z przebywaniem bez towarzystwa, nie o tym mowa. Ja np. kocham relaks tylko bedac sama ze soba, moglabym siedziec tydzien,miesiac zamknieta na cztery spusty. I wierz mi, nie mialabym pozniej problemow z powrotem do spoelcznej rzeczywistosci.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-01-06, 21:00, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 28 Gru 2006 Posty: 384 Skąd: Polski Paryż
Wysłany: 2007-01-06, 21:07
Świętoszka napisał/a:
Ja np. kocham relaks tylko bedac sama ze soba, moglabym siedziec tydzien,miesiac zamknieta na cztery spusty. I wierz mi, nie mialabym pozniej problemow z powrotem do spoelcznej rzeczywistosci.
Mam tak samo. Nie umiem w pełni odpocząć przy kimś. I ludzie szybko mnie męczą.
_________________ (\_/)
(O.o)
('') ('') This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
Z natury jestem samotnikiem. Ludzie mnie z reguły nudzą. Nie chodzę na imprezy etc. Mam niewielkie grono znajomych i przyjaciół. Za to jak już kogoś uważam za przyjaciela to na zasadzie "razem nawet w ogień". Czasami jednakże przydałby się ktoś do przytulenia i po prostu posiedzenia razem. Ale jak widać nie można mieć wszystkiego
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Ja raczej potrzebuję ludzi, wtedy czuję się jakoś... bezpieczniej, ale w równym stopniu często potrzebuję samotności. Oczywiście, są ludzie, z którymi mogę siedzieć i milczeć przez długi czas i wcale nie będzie to dla nas krępujące, ale jednak taka prawdziwa "samotna samotność" to co innego . Myślę, że każdy jej potrzebuje. Nawet, jeśli jest duszą towarzystwa.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-10, 00:17
NIe lubie ludzi. Moze paru, ale generalnie jestem aspoleczniakiem. Lubie moje towarzystwo, lubie byc sama, lubie sama jezdzic do miasta, sama siedzeic w ksiegarniach, sama robic zakupy w supermarkecie... Ale ta moja niechec powoduej ze wlasnie ludzie sie do mnie kleja.. ciagle ktos sie przyczepia, ciagle ktos chce gdzies isc, pogadac, pobyc... Ja lubei tylko pare osob tak naprawde, i tylko z nimi lubie pobyc...
Ogólnie rzecz biorąc nie cierpię samotności. Muszę mieć koło siebie kogoś, nie mówię, że potrzebuję tłumu znajomych, ale lubię czuć, że jest choć jedna osoba, do której mogę "gębę otworzyć", jak to się ładnie mówi:) Nie wyobrażam sobie samotniczego zycia, chybabym umarła z tęsknoty za kontaktem z drugim człowiekiem. Oczywiście, czasem chcę mieć trochę czasu tylko dla siebie, odpocząć od gadania też lubię, pobyć ze swoimi myślami, ale na dłuższą metę... Aha, lubię załatwiać swoje sprawy sama, bo wtedy szybciej i sprawniej mi to idzie. A z kimś jest może i weselej, ale gadka-szmatka i pocztę zamkną, zanim zdążymy dojść;)
_________________ "The best way to predict the future is to invent it"
zalezy od nastroju. Jesli chce byc sama, to uciekam od ludzi, wylaczam telefon i wtedy jest dobrze. Ale czasami sa dni, ze nie moge juz tego wytrzymac i mecze sie sama ze soba
Ja dosyć szybko męczę się ludźmi. Potrzebuję się od nich odciąć. Ale nie lubię być samotny, już 6 lat nie byłem w Polsce. Gdy wracasz do pustego domu który wcześniej wypełniony był śmiechem czasami płaczem kobietą i dzieckiem, ściany zacieśniają się, pustka i cisza. Ból. Tęsknota za tym co było.
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-01-21, 16:00
Czasami mi doskwiera samotność. Ale to bardzo rzadko. Właściwie ostatnimi czasy bardzo rzadko.
W domu nie powinnam być samotna, bo zawsze ktoś w nim jest. Mogę sobie porozmawiać z dziadkiem, babcią... i nie tylko ;p
mam tez zwierzęta a to najlepsi przyjaciele
tylko szkoda ze nie mozna z nim isc na piwo i sie wygadac i zeby jeszcze cos doradzil ;]
raz pilam piwko z psem, starsznego mial kaca i przez kolejne dni uciekal przede mna jak pieprz rosnie. Radze wiec poprzestac na ludziach
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.