Denerwuje mnie jedno. Kiedy Matka ma juz dziecko to wszystko musis sie skupiac na dziecku. Jej szczescie jest niby od neigo zalezne... "Dziecko! Mysl o dziecku" bla ba bla, a gdzie matka? A co z jej szczesciem? Przypuscmy ze facet ja tlucze i wyzywa sie na neij psychicznie ale za to kocha dzeicko, to w takimrazie matka ma sie poswiecic? Nie, nei powinno tak byc, matka ma tez prawo do szczescia.
jasne.. tylko ona miala wybor... dziecko nie ma. jest zalezne od tego jak jej sie zachce i w kim sie zakocha. malzenstwo to jest cos czego nie mozna ot tak zaczac i ot tak skonczyc. autorka tematu wykazalas sie nad wyraz nastoletnią głupotą. i moim zdaniem matka powinna patrzec glownie na dziecko bo ono jest bezbronne i nie moze uchylac sie od jej decyzji wiec niech beda one z korzyscia dla dziecka. oczywiscie nie mowie ze matk anie ma prawa do szczescia. Ale jak ma isc od goscia ktory się nad nią znęca psychicznie a dziecko uwielbia i wspaniale sie z nim obchodzi do goscia ktory ją bedzie ubóstwiał a dziecka nie akcpetowal... to nie wiem co gorsze... to drugie jak dla mnie niedpouszczalne. A pierwsze? w sumie jak dziecko widzi jak ojciec powoli wyniszcza matke to tez jst rragedia dla niego. trudn asprawa...
a mnie sie wydaje całkiem prosta... jej mąż, jak pisze, jest sprawcą przemocy, jej przyjaciel, wielka miłość z zamierzchłych lat kocha ją, a jeśli tak jesty naprawdę, to pokocha również dziecko.... zawsze może zostawi dziecko z ojcem, to tez jest rozwiązanie...
ale jeślion faktycznie się nad nią znęca psychicznie, to powinna odejćś
jeśli faktycznie ona go nie kocha, powinna odejść
życie w kłąmstwie nie wyjdzie na dore dziecku, a matce nie wyjdzie na dobre napewno
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-04-17, 09:49
Magda napisał/a:
jasne.. tylko ona miala wybor... dziecko nie ma
Taak? A czy dziecko ie jest szczesliwsze wtedy gdy i matka jest? Co to za szescie patrzec jak matka jest dreczona przez meza! Matka tez jest czlwoiekeim i ma jeszcze wieksze prawo do szczescia gdyz dzieki temu moze zapewnij je takze dziecku.
Galaxy napisał/a:
malzenstwo to jest cos czego nie mozna ot tak zaczac i ot tak skonczyc
Jest. Aktualnie jest.
Galaxy napisał/a:
i moim zdaniem matka powinna patrzec glownie na dziecko bo ono jest bezbronne
Czyli rozumiem ze w twoim rozumowaniu mam moze nawet zabic matke byly by dziecko bylo szczesliwe. Omg lepiej wroc do gier forumowych.
Galaxy napisał/a:
goscia ktory ją bedzie ubóstwiał a dziecka nie akcpetowal
A gdzie jest napisane ze nie bedzie dziecka akceptowal?
Galaxy napisał/a:
w sumie jak dziecko widzi jak ojciec powoli wyniszcza matke to tez jst rragedia dla niego
Robisz jakies wywody, dajesz swoja teze, potem ja przeksztaucasz i mowisz zupelnei cos innego... zal..
luba napisał/a:
zawsze może zostawi dziecko z ojcem, to tez jest rozwiązanie...
Wlasnie, jezeli je tak kocha i dobrze traktuje; Trzeba sie liczyc rowniez z tym ze moze je nastawic przeciwko matce, tak wiec mysle ze powinno zostac z matka. W wiekszosci przypadkow przy rozwodach dziecko zostaje z matka.
[ Dodano: 2007-04-17, 10:50 ]
Magda napisał/a:
Mokra napisał/a:
Moze byla w ciazy
i to nie ja napisalam
_________________ Bobek <3
uuu aaa yyy
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-04-17, 10:29
Mokra napisał/a:
Trzeba sie liczyc rowniez z tym ze moze je nastawic przeciwko matce
no ale matka przeciw ojcu też może go nastawić, a to że jej nie kocha i znęca się nad nią nie może od razu powodować że nie będzie mieć kontaktu z dzieckiem, skoro je kocha.
Mokra napisał/a:
Denerwuje mnie jedno. Kiedy Matka ma juz dziecko to wszystko musis sie skupiac na dziecku. Jej szczescie jest niby od neigo zalezne
to nie jest do końca tak. zarówno matka jak i dziecko powinno być szczęśliwe. poza tym jeśli dziecko ma ojca biologicznego, a matka go od niego oddzieli to zawsze może w przyszłości mieć pretensje do matki czemu ich rozdzieliła... różnie to bywa. no bo skoro znęca się nad nią to sąd może uznać, że ojcu nie należy się żadna opieka ojcu... a czy wtedy mamusia będzie szczęśliwa jeśli dziecko, któremu tak wiele poświęciła i starała się żeby było mu dobrze nagle wyjechało jej z tym, że pozbawiła go ojca ? już nawet nie chodzi o to jaki to był ojciec, ale BYŁ. a jesli dziecko się sparzy na ojcu, to już co innego, chodzi o możliwość i dokonanie wyboru. skoro matka może to i dziecko też. ponieważ teraz jest uzależnione od matki, to nie może dokonać wyboru, więc matka musi dokonać go za ich dwoje, czyli oprócz swojej wygody musi brać pod uwagę dziecko.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-04-17, 10:34
faris napisał/a:
uż nawet nie chodzi o to jaki to był ojciec, ale BYŁ.
Uwazasz ze nie liczy sie to jaki byl tylko ze byl? czyli gdyby znecal sie nad dzieckiem fizycznie, sexualnie, psychincze to nadaldzicko ma go kochac bo jest to w koncu ojcie ZAL
faris napisał/a:
, czyli oprócz swojej wygody musi brać pod uwagę dziecko.
ale Ty chyba zle przeczytalas. MOwa tu matce, ktora sie pomija, o jej szczesciu o ktorym wszyscy zapominaja " bo jest dziecko".
Dziubasek, może byś nam nieco rozjaśniła sytuację, powiedziałą co o tym myślisz.... rzuciłaś temat i zniknełaś... a my (ja) chciałabym wiedzieć co dalej...
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Jesli tamten facet Cie kocha, a Ty jego i akceptuje Twoje dziecko to widze tylko jedno wyjście- rozwód. Jeśli Twój mąż znęca się nad Tobą to i na Twoim dziecku się to odbije.
Mokra napisał/a:
MOwa tu matce, ktora sie pomija, o jej szczesciu o ktorym wszyscy zapominaja " bo jest dziecko".
Jeśli facet ją kocha to i kocha jej dziecko. Jeśli matka bedzie szcześliwa toi tym szcześciem obdarzy dziecko.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
Aktualnie malzenstwo trzeba rozumowc jako interes.
żałosne... szkoda mi Ciebie.
Małżeństwo to zobowiązanie. Abstrachując od zaistniałej sytuacji, to myślę, że nie powinno się najpierw zastanowić, bo to jest poważny krok. Jeśli to Twoim zdaniem interes to równie dobrze może stanąć pod latarnią. Z tego masz większy biznes bo Ci zapłacą.
Co do autorki... myślę, że powinnaś pogadać najpierw ze swoim mężem i powiedzieć mu co i jak. To, że boli Cię jego zachowanie i że kochasz tamtego. Później powinnaś porozmawiać z tym drugim, którego kochasz i powiedzieć mu jaka jest sytuacja. Że masz dziecko i kochasz je i nie chcesz go skrzywdzić (choć pewnie on już o tym wie). W zależności od tego jak zachowają się obaj panowie podejmij decyzję.
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-04-18, 16:13
Mokra napisał/a:
Uwazasz ze nie liczy sie to jaki byl tylko ze byl? czyli gdyby znecal sie nad dzieckiem fizycznie, sexualnie, psychincze to nadaldzicko ma go kochac bo jest to w koncu ojcie ZAL
nie, nie uważam tak, tylko że nie napisała nigdzie że nad dzieckiem też się znęca, w ogóle autorka tematu nie napisała jak to się nad nią znęca, może wcale się nie znęca, może się pokłócili a ona to sobie wyolbrzymiła, a takie posty jak Twoje tylko utwierdzają ją w zdaniu, że dobrze robi, a może to ONA jest wszystkiego winna, może podczas tego małżeństwa zdradza męża i się facet zezłościł a ma do tego prawo, małżeństwa też się kłócą, sprzeczają i wydzierają. i mimo wszystko to nie jest znęcanie a normalna rzecz, jakby na to nie patrzeć.
rozumiem, że skoro mamusia jest tak strasznie pokrzywdzona przez tatusia to dziecko trzeba jak najdalej zabrać, żeby nigdy w życiu się nie dowiedziało i nie miało wyboru ?
żałosne
Mokra napisał/a:
ale Ty chyba zle przeczytalas. MOwa tu matce, ktora sie pomija
swojego szczęścia na cudzym nieszczęściu nie da się zbudować. i niestety tak jest naprawdę. i wiem to z własnego doświadczenia. także matka żeby była szczęśliwa MUSI brać pod uwagę dziecko, bo inaczej ona też nie będzie szczęśliwa, matka i dziecko są od siebie zależne, nie wolno tego rozdzielać, nikt nie odmawia jej prawa do szczęścia
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-04-19, 11:52
hahahahha
hihihihih
o jESUS
jaki banal
poszczalam sie
no serio
zenia sie dzieciaki z powodu ciazy lub i nie nic o sobie nie wiedzac potem pojawia sie dziecko a to NIE TEN ojej a ten drugi wydaje suie taaaaaki super
tylko sie wydaje zawsze lepsze jest cos czego nie mamy no ale pewnie wiesz lepiej
a na dodatek OBCYCH ludzi na jakism PRZYPADKOWYM forum pytasz o zdanie
dorosnij na litosc boska masz dziecko
!!!!!!!!
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
Ostatnio zmieniony przez deela 2007-04-19, 11:52, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.