Nie, jak dla mnie takowej przyjaźni nie ma. Miałam kiedyś dobrego przyjaciela, ale zaczęło coś się miedzy nami dziać. Wycofałam się z tego jak najszybciej, bo bardziej od miłości cenię przyjaźń. A i tak teraz nie jest między nami jak dawniej - dobry kolega i dobra koleżanka. I taki układ najbardziej mi odpowiada.
Z reszta większosć moich koleżanek, ktoś z rodziny itp są, jako para, z tą drugą osobą, tym 'przyjacielem'.
Ja rozwniez nie wierze w przyjazn damsko-meska Tzn moze inaczej.. wiem ze cos takiego istnieje i nawet mozna powiedziec, ze jest piekne .... ale zawsze wchodzi w zwiazek Albo moze ja tak trafilam
_________________ "Y ahora me muero de amor si no estás, me muero y no puedo esperar ... "
Wiek: 21 Dołączyła: 09 Kwi 2008 Posty: 102 Skąd: Madrid
Wysłany: 2008-04-16, 13:53
Co najbardziej podoba nam sie w nowo poznanej osobie albo partnerze? np to, ze mamy takie same poglady, ze podobnie patrzymy na swiat, ze smiejemy sie z tych samych rzeczy, ze sie rozumiemy... zazwyczaj przyjacielem jest ktos taki, wiec moim zdaniem predzej czy pozniej "przyjaciel" zaczyna pociagac i albo rodzi sie cos wiecej albo wszystko chrzani.
Ale zawsze sa wyjatki wiec mysle, ze moze istniec przyjazn damsko-meska i uwazam ze jest to cos fantastycznego
_________________ Kobieta nie jest po to, aby ja rozumiec ale po to, by ja kochac
Ależ oczywiście, że taka przyjaźń może istniec. Mówie to na własnym przykładzie, ponieważ mam dwie przyjacółki. Owszem kiedyś do jednej z nich czułem coś więcej niz tylko sympatie, ale mi przeszło. To było 2 lata temu. Od tamtej pory jesteśmy przyjaciółmi. Mogę im wszystko powiedzieć, poradzić się i wogóle. Są mi bliższe nawet niż własna dziewczyna (dobrze, że ona o tym nie wiem ). Znam je naprawde długo i jeszcze raz powtarzam: taka przyjaźń może istnieć.
Pisząc wcześniej, ze taka przyjazn zawsze wchodzi w zwiazek ... mialam na mysli, ze czsem bywa tak, ze partner zapomina, kto jest dla niego najwazniejszy... Tak bylo w moim przypadku, wydawalo mi sie, ze jedyna roznica miedzy mna, a jego przyjaciolka jest tylko to, ze my ze soba spimy. Czasem ona wiedziala wiecej, bo jak to on okreslil "ja nie pytalam" I wiem, ze wcale ich " nie ciagnie do siebie" ale czasem sprawialo to bol...
I owszem taka przyjazn istnieje, ale jest dobrze, gdy partner jednak rozgranicza - milosc a przyjazn. No ja jednak dokonalam wyboru i w "trojkacie" nie zyje, nie mialam sily....
_________________ "Y ahora me muero de amor si no estás, me muero y no puedo esperar ... "
Dołączyła: 20 Kwi 2008 Posty: 7 Skąd: Gdzieś tam daleko...
Wysłany: 2008-04-20, 15:29
Moim zdaniem przyjaźń między chłopakieem a dziewczyną istnieje. To prawda że chłopak jest czasem lepszym przyjacielem od dziew. Każdy może to potwierdzić co ma przyjaciela
Mam przyjaciółkę już parę lat, mówię do Niej siostrzyczko. Do niczego między nami nie doszło, nawet się nie zapowiadało. Nigdy nie mów nigdy, ale raczej też nie dojdzie.
To sprawia, że wydaje mi się, że takie przyjaźnie są możliwe skoro nam się udało / udaje.
EDIT:
Myślę, że znaczenie też tutaj ma czy chłopak / dziewczyna, którzy się przyjaźnią są w jakiś związkach. Ja przykładowo jestem wolną duszą tak samo jak moja przyjaciółka. Gdyby u Niej przykładowo pojawił się partner to napewno odbiło by się to na spotkaniach i może zachowaniach na spotkaniu ale myślę, że dalej moglibyśmy rozmawiać o wszystkim tak swobodnie jak do tej pory.
Ostatnio zmieniony przez Shagg 2008-05-19, 11:56, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 23 Dołączył: 19 Maj 2008 Posty: 235 Skąd: Głogów
Wysłany: 2008-05-19, 14:44
Ja mam w tym względzie pecha. Przyjaźniłem się już z kilkoma dziewczynami i po czasie okazywało się, że one uznawały to za związek yyyyy......... A więc po kilku doświadczeniach stwierdzam, że to (chyba) niemożliwe i wychodzą z tego same kłopoty (jedna z moich "przyjaciółek miała męża)
_________________ [podpis niezgodny z regulaminem forum]
a mam w tym względzie pecha. Przyjaźniłem się już z kilkoma dziewczynami i po czasie okazywało się, że one uznawały to za związek yyyyy......... A więc po kilku doświadczeniach stwierdzam, że to (chyba) niemożliwe i wychodzą z tego same kłopoty (jedna z moich "przyjaciółek miała męża)
Całowaliście się, uprawialiście seks, robiliście wspólne plany na przyszłośc?
Jeśli choc na jedno pytanie odpowiedziałeś twierdząca to się im nie dziwię.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Mam dużo kumpelek, jedną, jedyna psiapsułe. Zadko się widujemy, ale jak mam problem to zawsze mogę na nią liczyć. Z wzajemnością oczywiście. Nie pociąga mnie fizycznie ( nie żeby nie miała "odpowiednich" gabarytów ). Obydwoje, tym czasowo, jesteśmy siglami.
Więc tak, wieże w przyjaźń między facetem, a kobietą.
_________________ Diabeł nie śpi .................................. z byle kim
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.