A moim zdaniem, jeżeli ludzie naprawdę się kochają i chcą być ze sobą, to żadna różnica wieku nie ma znaczenia;].. W wieku 14, 15 czy 16 lat zdarzają się osobnicy naprawde bardzo dojrzali, nie różniący się niczym od osoby mającej 20 pare lat:) Naprawde..:) Z reguły rzadko, ale bywa i tak:) Znam osobiście pare, ona 15 a on 26 lat. I są szczęśliwi. I jest okey.. Myślę, ze nie można generalizować.. Wszystko zależy od ludzi..;]
No, może gdyby było to 70 lat i 10, to bym zaprotestowała, heheheh, ale czegoś takiego to chyba w ogóle ni ma;]
_________________ I never know whether to pity or congratulate a man on coming to his senses...
...
"Wole żeby mnie nienawidzili za to kim jestem niż kochali za to kim nie jestem"
...
tak jak juz ktos napisal, to dwa zupelnie rozne swiaty. no i co, ona powiedzmy konczy w tym roku 16 lat, pisze testy gimnazjalne, a on wraca z pracy i odbiera ją spod gimnazjum? on chce pojsc z nia do klubu, ale okazuje sie, ze ponizej 21 roku zycia nie wpuszczaja i co, ida do McD? spotykaja sie ze wspolnymi znajomymi?... no jak wy to sobie wyobrazacie?
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Mordred, zgadzam się z Tobą, to są zupełnie różne światy
Dorosły mężczyzna jakikolwiek by nie był, ma swoje potrzeby, których nie spełni w związku z 15, czy 16 latką. I tu nie tylko o seks chodzi. Ale o właśnie taki inne, dorosłe życie
miss irony napisał/a:
Rdzawa napisał/a:
ojciec i córka
Oj przestań. W większości po takich parach wcale nie widać różnicy.
Nie, w ogóle ;P Parę tygodni temu zobaczyłam na przejściu dla pieszych bardzo "urozmaiconą parę". On---> z wyglądu 50 kilka, 60 lat, ubrany "na młodzieniaszka" (niestety zamierzony efekt nie udał się), ona--> 20 kilka. A ich postawa ewidentnie skłaniała do patrzenia na nich. Patrzyli na każdego z wyższością :o
Ale jak dla mnie to wyglądało, jakby ona starszego schorowanego dziadka przez ulicę przeprowadzała (po uprzednim wymienieniu śliny, czekając na czerwonym świetle )
Ostatnio zmieniony przez Sawka 2007-04-29, 12:07, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-29, 13:08
dojrzałośc nastolatków bla bla bla. nie ma dojrzałych nastolatkówm, są dojrzewający.
16 i 31 latek mają rózne potrzeby.
on jest mężczyzną, któremu nadszedł najwyższy czas by załozyć rodzinę.
i niby 16 latka ma mu w tym pomóc? będzie chciał z nią regularnie sypiać i nie ma w tym nic dziwnego, natomiast ona dopiero wkracza w sferę erotyczną. jak się maja zgrać? facet 31 letni ma już większe wymagania wobec partnerki.
poza tym inne aspekty, o których Mordred wspomniał - wspólne wyjście, spotkanie ze znajomymi, rozmowy. o czym na dluższą metę 16 latka ma rozmawiać z 31 latkiem?
o czym na dluższą metę 16 latka ma rozmawiać z 31 latkiem?
ja pierdyle (za przeproszeniem..) uważasz, że różnica wieku przeszkadza w konwersacji? noo to musze Cię zawieść; mylisz się. ja sama będąc stosunkowo młoda, mam przyjaciół czasami po kilkanaście lat starszych. i co? nie mamy o czym rozmawiać? właśnie mamy, gęba nam się wręcz przy spotkaniach nie zamyka;]
[ Dodano: 2007-04-29, 15:59 ]
Magda napisał/a:
dojrzałośc nastolatków bla bla bla. nie ma dojrzałych nastolatkówm, są dojrzewający.
niestety, droga Magdo nie zgadzam się z Tobą na całej lini.. ludzie uczą się przez całe życie.. oczywiście, że są dojrzali. niektórzy musieli dorosnąć zaskakująco szybko, zaręczam!...
więc co, uważasz, że nie ma nastolatków którzy intelektem i doświadczeniami przewyższają nie jednego trzydziestolatka?
[ Dodano: 2007-04-29, 15:59 ]
niestety, droga Magdo nie zgadzam się z Tobą na całej lini.. ludzie uczą się przez całe życie.. oczywiście, że są dojrzali <-- nastolatkowie oczywiście ;P
_________________ I never know whether to pity or congratulate a man on coming to his senses...
...
"Wole żeby mnie nienawidzili za to kim jestem niż kochali za to kim nie jestem"
...
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-29, 16:19
ja jestem zdania, że dojrzewa się przez całe zycie, o dojrzalość cięzko 15 letniej osobie, bo niby jakie ona ma rozeznacie w świecie i wiadomości na temat życia? wiele rzeczy wydawało i wydaje mi się oczywistych, ale stykając się z nimi stopniowo dochodzę do wniosku, że bardzo daleko mi do pełnej dojrzałości.
nie ma jednej definicji tego pojęcia, stąd rózne jej interpretacje.
oczywiście nie twierdzę, że nie masz prawa mieć swojego zdania, ja swojego i tak nie mam zamiaru zmienić.
ignees napisał/a:
ja pierdyle (za przeproszeniem..) uważasz, że różnica wieku przeszkadza w konwersacji? noo to musze Cię zawieść; mylisz się. ja sama będąc stosunkowo młoda, mam przyjaciół czasami po kilkanaście lat starszych. i co? nie mamy o czym rozmawiać? właśnie mamy, gęba nam się wręcz przy spotkaniach nie zamyka;]
na spotkaniach.
a czy myślisz, ze facet 31 letni nie ma na myśli ustatkowania i czestszego przebywania razem, a nawet mieszkania ze sobą? mój post to jedna całośc, ktorej nie nalezy rozdzielać. to, że pewne części oddzielilam linijką nie znaczy, że poruszam zupełnie inną kwestię.
ignees napisał/a:
niestety, droga Magdo nie zgadzam się z Tobą na całej lini.. ludzie uczą się przez całe życie.. oczywiście, że są dojrzali. niektórzy musieli dorosnąć zaskakująco szybko, zaręczam!...
dorosnąć, dojrzeć... traktujesz to jako jedno pojęcie, dlaczego?
ignees napisał/a:
więc co, uważasz, że nie ma nastolatków którzy intelektem i doświadczeniami przewyższają nie jednego trzydziestolatka?
najpierw mi powiedz, gdzie tak stwierdziłam, później mi ewentualnie zadaj jeszcze raz to samo pytanie.
ignees napisał/a:
więc co, uważasz, że nie ma nastolatków którzy intelektem i doświadczeniami przewyższają nie jednego trzydziestolatka?
najpierw mi powiedz, gdzie tak stwierdziłam, później mi ewentualnie zadaj jeszcze raz to samo pytanie.
ależ ja wcale nie mówie, że tak właśnie stwierdziłaś! zwróć uwage; to jest pytanie;] ja pytam, a nie twierdze..e.. że Ty tak twierdzisz ;P
ignees napisał/a:
niestety, droga Magdo nie zgadzam się z Tobą na całej lini.. ludzie uczą się przez całe życie.. oczywiście, że są dojrzali. niektórzy musieli dorosnąć zaskakująco szybko, zaręczam!...
dorosnąć, dojrzeć... traktujesz to jako jedno pojęcie, dlaczego?
nie traktuje tych pojęć tak samo:) jest między nimi subtelna różnica..
Oczywiście moja droga (moge tak mówić? ;P), że starszy facet ma na myśli ustatkowanie się itp.... Ale czasami nic się nie poradzi na to, że się zakochał;D I wtedy zrobi wszystko aby ta jedyna była szczęśliwa:)
Tak mi się przynajmniej wydaje....
Ludzie w takich związkach naprawde są nieraz bardzo szczęśliwi... =)
_________________ I never know whether to pity or congratulate a man on coming to his senses...
...
"Wole żeby mnie nienawidzili za to kim jestem niż kochali za to kim nie jestem"
...
Ludzie w takich związkach naprawde są nieraz bardzo szczęśliwi... =)
Tiaaa a potem się skończy się tak jak w "Lolicie"
ignees napisał/a:
Oczywiście moja droga (moge tak mówić? ;P), że starszy facet ma na myśli ustatkowanie się itp.... Ale czasami nic się nie poradzi na to, że się zakochał;D I wtedy zrobi wszystko aby ta jedyna była szczęśliwa:)
Tyle, że on już nie pamięta czego potrzebuje partnerka w takim wieku. No chyba, że jest w wieku jego ewentualnej córki
_________________ I never know whether to pity or congratulate a man on coming to his senses...
...
"Wole żeby mnie nienawidzili za to kim jestem niż kochali za to kim nie jestem"
...
No widzę, że mamy tu konflikt kwestii "wszystko dla wszystkich, miłość też" i "uczuciami tez powinien w pewnej mierze rządzić rozsądek".
Opowiem się po tej drugiej stronie.
Naprawdę nie wiem, co może łączyć szestastolatkę i i faceta mającego 31 lat.
Spójrzmy prawdzie w oczy. O czym oni mogą, jak to ktoś ładnie ujął, 'konwersować'?
O istocie świata jako rzeczy niepojętej? Wierze? Piszą sobie ckliwe wiersze? Rozmawiają sobie na temat techniki i omawiają, jak działa radio? Dyskutują sobie, czy disco-polo wraca do mody?
Zaznaczam, że mówię tu o typowym modelu ludzi w tym wieku: szesnastolatce zaczynającej edukację w liceum, wkraczającej w wyższy poziom poznawania świata z punktu nauki, może i jako takiej psychologii, określa siebie, będącej NIEDOJRZAŁĄ (i nie ma co zaprzeczać, sama mam 15 lat, wiem, że taka jestem, bez względu na to, czy mam gadane czy nie, i czy wiem więcej niż ktoś inny), oraz mężczyznę mającego 31 lat: człowieka żyjącego karierą zawodową, być może myślącego o założeniu rodziny, patrzącego na kobietę nie tylko jako kogoś o ciekawym sposobie myślenia, ale także i kogoś o pewnym poziomie atrakcyjności seksualnej.
Nie biorę pod uwagę jakiś skrajnych przypadków, gdzie... hmm... idzie sobie nastolatka, obok dorosły facet i mówi z zadowoleniem "to mój ziom, rozumiemy się, itepe". Dla mnie to dziwnie. Nie wiem, co myśli sobie taki mężczyzna obracając się kręgu nastolatków. Czuje się wiecznie młody? Nie wiem. Z góry przepraszam, jeśli kogoś obraziłam.
Ja nie wyobrażam sobie, żebym mogła być z aż tak starszym ode mnie facetem.
Póki co chcę szukać przyjaciół w kręgu ludzi bliskim mnie, a raczej: w moim zakresie wiekowym.
To chyba sto razy ciekawsze od szukania "dojrzałego" mężczyzny.
że starszy facet ma na myśli ustatkowanie się itp.... Ale czasami nic się nie poradzi na to, że się zakochał;D I wtedy zrobi wszystko aby ta jedyna była szczęśliwa:)
no jesli chce zrobic tak wszystko więc niech jej nie wplatuje w romans bo to i tak kiedys sie skonczy.
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-04-30, 21:16
Fatum napisał/a:
On ma 31, ona 16, czy to wpożądku ?
Okropność. Dla mnie to chora sprawa. ten koleś pójdzie za kratki jak was razem zobaczą! Lepiej rzuć go i znajdź kogoś w sowim wieku. Na pewno o wiele mniej problemów i więcej zrozumienia. Ja bym mojej córce nigdy nie pozwoliła chodzić z kolesiem, który mógłby być jej ojcem. Poza tym wydaje mi się,że na dłuższą metę taki związek nie wypali.
ehhh a co 31 letni męzczyzna,ktory jest na takim anie innym etapie zycia widzi w dziewczynie ktora to zycie dopiero zaczyna?
ogranicze sie do tego co wypada - przezylam i nie polecam...
Czytam tu wiele, dość kontrowersyjnch wypowiedzi, ale bardzo to wszystko przedmiotowo traktujecie. a jeśli to jest miłość, i nie tylko rozmowy o muzyce, nie chodzi o sam seks (bo wiem że o tym myślicie), więc co wtedy ? rzucić wszystko ? dać sobie spokój ? czy to nie jest ucieczka ? Moze ktoś ma jakieś konkretne doświadczenia z tym zwiazane ?
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-05-04, 11:21
Byłam kiedyś w związku gdzie było 11 lat różnicy. Bardzo szybko okazało się że mamy odmienne piorytety. I wcale nie chodziło o seks bo w tym się zgadzaliśmy. Ja miałam 22 lata a on 33. Dlatego też nie jestem w stanie sobie wyobrazić związku 31 latka z 15 latką. O czym rozmawiacie, gdzie razem wychodzicie???? Macie jakieś wspólne tematy?? I czy to jest wogóle związek??
Sinner :D
Dołączył: 09 Maj 2007 Posty: 10 Skąd: z przed komputera:P
Wysłany: 2007-05-09, 12:56
Ostatnio zmieniony przez Sinner :D 2007-05-12, 10:32, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-05-09, 13:15
nie wiem, indywidualnie trzeba na to patrzeć.
ja patrząc na moich znajomych 28 - 30 latków dochodzę do wniosku, że związek mógłby zaistnieć, ale pod warunkiem, że nie napieraliby na slub, większe zobowiązania, bo to zbyt wcześnie dla mnie. nie planuję ślubu i dzieci wcześniej niż w wieku 26 lat, a dla nich 4, albo więcej lat może sprawić wielką różnicę.
_________________ mrau...
Sinner :D
Dołączył: 09 Maj 2007 Posty: 10 Skąd: z przed komputera:P
Wysłany: 2007-05-09, 15:31
Ostatnio zmieniony przez Sinner :D 2007-05-12, 10:30, w całości zmieniany 4 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.