deela, więc ja możliwość (sic!) istnienia tej możliwości obalam (argumentację zostawię dla siebie).
A tak w ogóle, słowo "osiołek" miało dla mnie bardzo "milusi" wydĽwięk (ciekawa sprawa), więc nawet mogę być tak przez Ciebie nazywany.
Ostatnio zmieniony przez Prymas 2006-04-07, 10:55, w całości zmieniany 1 raz
Ja pamiętam, ale wolałabym zapomnieć. Nie był to najprzyjemniejszy moment w moim życiu . Pewnie dlatego, że faceta nie kochałam... Ale wtedy zdawało mi się, że tak... Eh... Szkoda gadać.
ja swoj doskonale pamietam bo byl nie dawno z moim chlopakiem
ah cudnie bylo... tak minute okolo trwal... i ta swiadomosc ze ten chlopak tez pierwszy raz calowal dziewczyne sama slodycz... taki lizaczek poprostu taki slodki, klejacy
trzeba przyznac ze chlopak fajniutki jezyk ma
_________________ plynie we mnie krew...
... zakochana krew
:*
pierwszy pocalunek.... hahaha... przedszkole... zawsze chodzilismy ogladac bajki grupami i byl tam chlopak ktory bardzo mi sie podobal...ja jemu rowniez wszyscy ogladali bajki, a my przytuleni cmokalismy sie nawzajem ... hahaha.... ale to musialo smiesznie wygladac.... ale wspominam to naprawde super....
_________________ Czasem mam chwile,że rozsądek jest daleko w tyle ...
Moj pierwszy pocalunek to byl niewypal,skusilam sie za pocztowke z kaczorem donaldem chyba wieki temu...
_________________ ...y a pas feu au lac...
nefretete [Usunięty]
Wysłany: 2006-07-05, 13:46
to bylo zabawne, byly walentynki, organizowali konkurs na najdluzszy pocalunek w galerii, spotkalam chlopaka, spytalam sie go czy chce ze mna uczestniczyc i poszlismy, wygralismy jakas tam kase i kolacje, potem sie spotykalismy i sie rozsypalo, mile wspomnienia
SeNiOrItA a dlaczego dopiero w pazdzierniku? Mamy dopiero lipiec :PPP
a moj pierwszy pocalunek... szczerze sceneri nie pamietam ale pamietaj jak dzis te motylki w brzuszku i straszne zdenerwowanie piekna rzecz... tak z perspektywy czasu
_________________ "whAt wOulD yOu tHinK oF mE nOw? sO lUckY, sO strOnG, sO prOud..."
a moj pierwszy pocalunek... szczerze sceneri nie pamietam ale pamietaj jak dzis te motylki w brzuszku i straszne zdenerwowanie piekna rzecz... tak z perspektywy czasu
ahh,ja tez to pamietam,tylko przy drugim pocalunku nigdy mi sie to nie wymarze z pamieci
hmmm ... pierwszego pocałunku "z" zasmakowałam w wieku 13 lat ... na środku ulicy z chłopakiem, który był zwykłym kolegą .. jak teraz to wspominam to sama sobie sie dziwie
Ostatnio zmieniony przez Arielka 2006-07-06, 20:19, w całości zmieniany 1 raz
pierwszy pocalunek hmm siostra na mnie wymusiala bo chciala potrenowac ile to bylo lat temu... z 10? to wychodzi na to ze mialem 5 lat moze 6 jak teraz o tym mysle to chyba jestem bardziej inny niz inny :>
pierwszy pocalunek hmm siostra na mnie wymusiala bo chciala potrenowac ile to bylo lat temu... z 10? to wychodzi na to ze mialem 5 lat moze 6 jak teraz o tym mysle to chyba jestem bardziej inny niz inny :>
patologia -.-'
ja mialem chyba 14 lat. dlugo czesto i intensywnie ;D
Chodzi wam zapewne o ten pierwszy.... Ja byłam wtedy na kolonii i graliśmy w "Prawda czy Wyzwanie?". i wtedy jemu kazali mnie pocałować z języczkiem. Bujałam się w tym chłopaku i nawet odwzajemniłam ten pocałunek... Do dzisiaj jesteśmy parą
Pamiętam, bo było to niedawno. 4 czerwca... jeśli nie uwzględnić namiętnych pocałunków w toalecie w przedszkolu. <lol> Było tak... nie zapomnę tego do końca życia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.