Nie wiem, mam to jeszcze przed sobą, albowiem się nie całowałam. Ani z języczkiem, ani bez, ot.
W sumie teraz to chyba za młoda na takie numery jestem ;>
a ile masz lat?
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 14 Dołączyła: 29 Sie 2007 Posty: 20 Skąd: Z nikąd
Wysłany: 2007-08-31, 17:34
Kasieczek napisał/a:
trzynaście, o ile się nie mylę ;->
No i tak powstają plotki ^^ Mam 86 lat odjąć kilkadziesiąt lat..
'Ku nie spamowaniu' -
Nie lubię osób w moim wieku, co to są takie 'małe-dorosłe', małe - no bo wiek.. to jeszcze dzieci. 'Dorosłe' - bo się całują, łażą w szpilach, malują etc.
bellydancer
Dołączyła: 26 Wrz 2007 Posty: 1 Skąd: Okolice Warszawy
Wysłany: 2007-09-26, 23:26
Witam. Mój pierwszy pocałunek(wiek- ja 16, on 17) miał iście bajkową scenerię. Byłam na weselu u rodziny i tam poznałam chłopaka. Długo ze sobą rozmawialiśmy i tańczyliśmy, aż dopiero po oczepinach poszliśmy na zewnątrz w celu zapoznawczym swoich języków;). świetnie to wspominam- piękne niebo pełne gwiazd, chłodny wietrzyk, powodujący jeszcze intensywniejsze zbliżanie się do siebie oraz muzyka (akurat grali "czerwoną jarzębinę"). Moja przygoda z tym chłopcem na tym jednym weselu się skończyła, bo on mieszka za daleko, niestety, ale to już nie ten temat.
Pozdrawiam wszystkich:)
Blant
Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 25 Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2007-09-30, 09:17
Ja pierwszy w wieku 15 w moje urodziny Kiedy to poprosiłem dziewczyne o chodzenie;p
Ja swój pierwszy pocałunek przeżyłam mając 16 lat. Było ok, ale szczerze mówią najmilej wspominam pierwszy pocałunek z moim obecnym chłopakie, którego poznałam na dyskotec Wymieniliśmy się nr kom i potem się spotkaliśmy. Długi spacer po parku... kawiarnia na soczek... aż w końcu poszliśmy do jego samochodu, bo niby chciał mi pokazać sety z euphorii (taka fajna dyskoteka). W samochdzie siedzieliśmy, rozmawialiśmy, żartowaliśmy, gdy on nagle usiadł bokiem na siedzeniu (a przodem do mnie), ja także się odwróciłam przodem do niego... Zarzucił rękę na moje siedzenie (siedzieliśmy z przodu) i kilka sekund patrząc prosto w oczy pocałował mnie. Ale tak namiętnie, że to jest nie do opisania. Na początku było delikatnie bez języczka, ale po chwili jego języczek spotkał się z moim... To było cudowne uczucie. co prawda przed Łukaszem miałam dwóch chłopaków z którymi się tak całowałam, ale pocałunek Łukasza był na prawdę wyjątkowy. Namiętny, długi, czasem agresywny, czasem delikatny, energiczny i co najważniejsze pełen oddania. Takich pocałunków się nie zapomina... Polecam każdemu żeby w pocałunek wkładać naprawdę dużo uczucia, wtedy każdy buziak nawet najmniejszy sprawi ogromną przyjemność... Buźka, pozdrawiam wszystkich :*
gdy on nagle usiadł bokiem na siedzeniu (a przodem do mnie), ja także się odwróciłam przodem do niego... Zarzucił rękę na moje siedzenie (siedzieliśmy z przodu) i kilka sekund patrząc prosto w oczy pocałował mnie. Ale tak namiętnie, że to jest nie do opisania. Na początku było delikatnie bez języczka, ale po chwili jego języczek spotkał się z moim... To było cudowne uczucie. co prawda przed Łukaszem miałam dwóch chłopaków z którymi się tak całowałam, ale pocałunek Łukasza był na prawdę wyjątkowy. Namiętny, długi, czasem agresywny, czasem delikatny, energiczny i co najważniejsze pełen oddania. Takich pocałunków się nie zapomina... Polecam każdemu żeby w pocałunek wkładać naprawdę dużo uczucia, wtedy każdy buziak nawet najmniejszy sprawi ogromną przyjemność.
jaki opis.. szkoda ze jeszcze nie opisalas po kolei jak Cie dotykal jezykiem itp.
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wysłany: 2007-10-13, 13:35 Mmmm...ten pierwszy pocałunek Skype: brak
Hmmm....pamiętam to tak dobrze....<marzyciel> Umowiłam sie z nim,że odwiedze go w nocy (mieszka dokładnie nademną:D) Poszłam po połnocy w pidzamce weszłam,usiadłam obok niego....zaczelismy rozmawiać....:)po jakims czasie zrobiło mi sie zimno powiedziałam mu o tym,on na to,ze moge sie do niego przytulić,przytuliłam....Patrzylismy sobie w oczy....Ahhh....No i.....Pocałował mnie tak delikatnie namietnie,całowaliśmy sie do rana....Coś cudownego i niezapomnianego....:):)
!!!!pocalunek.gif
Plik ściągnięto 558 raz(y) 43,72 KB
_________________ :)sylwucha
ania5677
Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 59 Skąd: planeta Ziemia
Wysłany: 2007-11-20, 16:01
Pierwszy pocałunek był na koloni i wszyscy bylismy w takich domkach czteroosobowych no i on ( Rafałek) do mnie przyszedł........było super tylko oczywiscie po chwili musiał do domku wparowac jego kolega.Myslałam ze wszystjko popsuje ale rafałek najzwyczajniej na swiecie go wygonił.A później było jeszcze lepiej.
_________________ "Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji."
mój pierwszy pocałunek? miałam wtedy 15 lat z moim pierwszym chłopakiem, na stadionie nie było tam wtedy nikogo, było ciepło 14 sierpnia. Tyle pamiętam xD ale było miło.
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
hmm taki "z" to 15 lat. Ojoj z teka "5" byłam ale do dziś pamiętam...
potem nam sie tak spodobało to tak z pół godziny no może przesadziłam ale było bosko ah ta pamietna 18-kuzyna <lol>
_________________ Życia nie zmienisz...
A może jednak...
Nie pamiętam, bo się nie całowałam. Na razie nie zamierzam, poza tym po co się całować z byle kim? Ja to chcę robić tylko z tym jedynym chłopakiem
Mówi tak kazdy komu zaczynają już świtać mysli, że to czas, ale nie ma z kim więc sie usprawiedliwa frazesami typu "warto czekac na księcia"
W kwestii całowania, nie warto.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Że niby co, muszę się całować z pierwszym lepszym, który się napatoczy, tylko po to, żeby wg innych nie być gorszą?
miss irony napisał/a:
Mówi tak kazdy komu zaczynają już świtać mysli, że to czas, ale nie ma z kim więc sie usprawiedliwa frazesami
Mylisz się. A poza tym, kto powiedział, że to w pewnym wieku należy zrobić? Jakbym miała ochotę, podchwyciłabym pierwszego lepszego, ale po co?
I wyobraź sobie, że naprawdę zamierzam czekać na księcia
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1464 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-11-25, 17:15
Czarna Wdowa ma rację. Jak już zaczynać to porządnie. A na wszystko, co jest związane z bliskością, czułością i miłością nie ma odpowiedniego czasu.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Że niby co, muszę się całować z pierwszym lepszym, który się napatoczy, tylko po to, żeby wg innych nie być gorszą?
Oczywiście, że nie musisz. Kiedy i z kim to zrobisz to tylko i wyłącznie TWOJA decyzja. Ja tylko mowie, że całowanie nie jest aż tak przełomowa sprawą, jaką się może wydawać osobie która tego jeszcze nie robiła.
Czarna Wdowa napisał/a:
I wyobraź sobie, że naprawdę zamierzam czekać na księcia
Szanuje to i zyczę powodzenia i wytrwałości. ;-)
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.