Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1377 Skąd: Serbia
Wysłany: 2006-07-18, 10:35
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
Żal.Tandetne romansidło rodem z latynoskich telenowel.
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
naprawdę ciekawa historia... może autor weźmie się za pisanie wierszy ??/ do tego nie trzeba mieć talentu czego dowodzą moi znajomi hehe wzruszyłam się bardziej niż przy senasie szkoły uczuć doprawdy... to chyba miało zainicjowac dyskusję o samobójstwie z miłości ale coś nie wyszło...
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1215 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2006-07-18, 20:03
Cudak napisał/a:
Żal.Tandetne romansidło rodem z latynoskich telenowel.
Cudak, latynowskie telenowele są banalne ale chociaż momentami śmieszne :D
wiercioko napisał/a:
naprawdę ciekawa historia
bardziej ciekawe jest to, że Ty uważasz to za ciekawe
wiercioko napisał/a:
może autor weźmie się za pisanie wierszy ??
cooooooooo? nie ma w tych zdaniach nic co mogłoby go uczynić poetą/ką, powtarza się ciągle, nie ma czegos co powoduje zastanowienie czy potrzebę powtórnego przemyslenia, męczące wywody o tęsknocie, ktoś się naczytał przewodnich gazet o różowych okladkach i "filozuje"
wiercioko napisał/a:
do tego nie trzeba mieć talentu czego dowodzą moi znajomi
a niby co?
wiercioko napisał/a:
wzruszyłam się bardziej niż przy senasie szkoły uczuć doprawdy
szkoła uczuć ...:rotfl:
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
heh fajnie to up to kolejny koment komentujacy komenty a moim zdaniem troche nieprawdziwe i naciagane zly szyk zdania itp itd napisal co wiedzial i tyle...
Cytat:
Mozesz stwierdzic, ze cala ta historia jest glupia, mozesz uznac jej zakonczenie za glupie. Mozesz uznac ja za nielogiczna i bezsensowna. Niestety... nie wszystko w zyciu jest madre, logiczne i ma sens... niestety.
Ostatnio zmieniony przez Sabadero 2006-07-19, 20:45, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1377 Skąd: Serbia
Wysłany: 2006-07-19, 20:52
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
Sabadero napisał/a:
a moim zdaniem troche nieprawdziwe i naciagane
Trochę!? Toż to farmazony nie z tej ziemi
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
Bardzo romantyczna historia... Dziewczyna robiła nadzieję chłopakowi, chociaż wiedziała że nic między nimi oprócz przyjaźni nie będzie... Ale jednak można powiedziec że zwodziła go, nie umiejąc przyznać się że kogoś ma...
Robiąc komuś nadzieję możemy sami sobie zaszkodzić...
Ja miałam podobną historie z chłopakiem, teraz paradoksalnie jesteśmy przyjaciółmi.. ale i tak mi cięshko, bo nadal coś do niego czuję, a on mi bezczelnie nawiją o swoich problemach z kolejnymi dziewczynami:/
_________________ 'you'll be a lover in my bed and a gun to my head... we must never be apart...'
Napiszę dokładnie to samo co napisałam na tamtej stronie, inaczej nie umiem , nie chcę rozmawiać na tak przykry temat...:
Przykre...bardzo...aż łzy same napływają mi do oczu:(
1-Jak to się mogło stać, że ta dziewczyna mogła skrzywdzić tak wspaniałą osobę!!??<szok>
2.Jak to się mogło stać, że tak wspaniały chłopak mógł zakochać się do takiego stopnia w tak płytkiej uczuciowo i nierozumnej istocie...
...niech mnie ktoś pocieszy i powie, że ta historia jest wytworem wyobraźni...nie mówcie, że to prawda...
_________________ "Stań się lepszym człowiekiem. I zanim poznasz kogoś upewnij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki jak on chce, ale pozostaniesz sobą."
Gabriel Garcia Marquez
Pomysł - ok. Wykonanie - do kitu. To trzeba dopracować, by dobrze i ciekawie się czytało. Bo cos takiego, to sory - ja piszę podczas doła. A talentu bynajmniej nie mam.
Sama troche pisze i w tym 'opowiadaniu' dobor slow jak z podrzednego pisemka dla wiejskich 'telantow' ... Hmmm... pomysł przestarzaly jak ciul. Jak dla mnie nic ciekawego. Wolę happy endy...:P
Wiek: 17 Dołączyła: 19 Sie 2006 Posty: 1 Skąd: Mierzęcice
Wysłany: 2006-08-19, 13:21
Smutna ta historia i faktycznie troche głupia. Bo dla mnie nikt nie jest wart tego żeby się za niego zabijać, bo coś nie wyszło.. Bo dla mnie każdy samobójca to tchórz który nie potrafi poradzić sobie z własnym życiem...
_________________ Just to say to me,<br>
You're mine,You're mine,<br>
Every single day... (Benny Benassi)
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Sie 2006 Posty: 205 Skąd: Małopolska:D
Wysłany: 2006-08-24, 13:17
zakończenie było niewiadome co nie??;> To co wy tu;] Moze ona zrozumiała, ze kocha tego co poznała 14 lutego i pwrociła... ??? I byli szczęsliwi:P A tamten okazął sie płatnym mordercą... :lol2: no cuz, nie umiem bajek opowiadać:P
_________________ ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...when the sun goes down..."
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...find me inside evry heartbeat... "
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Jezu jakie to przykre Taki fajny chłopak Taka tępa laska Rozumiem gdyby ona sie tym przejęła, a ona nie, a cotam, olewka na wszystko... Krowa głupia. Przykre są takie historie, ale coraz częściej się zdarzają.... Ale i tak nikt nigdy jej nie pokocha jak ten chłopak....:smarka:
_________________ Oczy są zwiercadłem duszy...
Ostatnio zmieniony przez I'm_an_Angel 2006-08-30, 12:08, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.