No właśnie,że o to nie chodzi. Właściwie najlepiej jakby się wypowiadały ekhm tzw dziewice
Zdecyduj się dziewczyno. Jesli chodzi Ci o dziewictwo to chodzi też o seks. A ja o skesie własnie napisałm. Że nie zamierzam cnoty do slubu "trzymać".
A poza tym, to chyba to myslisz dziewice, a piszesz "tzw. dziewice". Tzw, znaczy, nie wiem czy wiesz tak zwane. A tak zwane oznacza, że wcale tymi dziewicasmi nie są. Apple naucz się poprawnie wyrażać swoje myśli.
Erill napisał/a:
Wywyzasz sie tym, ze nikt Cie nie chcial???
Gdzie ona niby się wywyższa? Bez przesadyzmu.
Erill napisał/a:
Sorry, zacynasz mi dzialac na nerwy tonem pretensjonalnej panienki ktorej sie wydaje, ze jest lepsza od innych bo nie wie czym jest sex..
Nie przesadzaj :p To, że Jabłuszko czasem nie wie co mowi to jeszcze nie znaczy, ze się wywyższa Ona nie byłaby do tego zdolna... xD
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Wiek: 23 Dołączyła: 15 Sie 2006 Posty: 2262 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-12, 16:44
w moim przypadku noc poslubna będzie.
nie przepadam za weselami (z powodu wódki, diskopolo i tańców z wujkami, dziadkami itd.)
moj przyszły mąż będzie się musiał zgodzić na kolację dla najbliższych i zabrać mnie po niej do jakiegoś apartamentu na całonocne saleństwo.
moja wizja. ha!
[ Dodano: 2007-04-12, 16:45 ]
btw. w odpowiedzi na pytanie: nie.
uważam, że nie ma czego.
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1642 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-04-19, 12:45
Mordred, zycia nie znasz jeszcze poznasz
nie masz pojecia na ajkie naciski bedziesz narazony i nie bedzie dla ciebie wazne ilu ulegniesz tylko ilu NIE ulegniesz
pare malych zwyciestw
dla mnie najwiekszym bylo : bunt przeciwko koscielnemu, reszte mogla odpuscic ale nie dalam sie do kosciola zaciagnac
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
deela, mnie nie znasz i raczej nie poznasz. a o życiu na nieszczescie "coś tam" wiem.
no to w takim razie slucham, na jakie naciski? watpie np. zeby mojej rodzinie zalezalo na hucznym weselu, jestem ciekaw czy bedzie im zalezalo na czymkolwiek. zadnych innych naciskow chwilowo sobie nie wyobrazam, no bo co? presja z czyjej strony? nie, nie ma mowy. no ale jesli widzisz jakies konkretne powody, to slucham, chetnie sie dowiem i odpowiednio zawczasu nastawie.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
nie masz pojecia na ajkie naciski bedziesz narazony
hm.. u mnie w rodzinie nikt nigdy nie ulega naciskom - zawsze jest cywil; kawa i ciastko dla najbliższych 15 no może 18 osób w resdtauracji, a potem wszyscy do dom a młodzi zostają pełni sił i szczęścia sam na sam i mogą robić co im się żywnie podoba - bez hucznych zabaw i zaspokajania oczekiwań dalekich ciotek i żadnych takich :P
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
_________________ " I don’t know weather I’m alive or dreaming or dead or remembering
How can you tell what’s a dream and what’s real
When you can’t even tell when you’re awake and when you’re asleep "
Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 168 Skąd: Z Krainy Słodyczy
Wysłany: 2008-08-08, 10:18
Piszecie tutaj ze nie bedzie sily - na to akurat sily zawsze sie znajda .... Pozatym nie boje sie - bo .... przeciez nie ma czego .
To bedzie wspaniala noc - wesele potem piekna bielizna i siup ..... ahhh bedzie pieknie
dokladnie juz to o kilku parach slyszalem ze liczyli kase z prezentow
jak sie jest razem dlugo i tworzy powazny zwiazek to ani sex nie nowosc ani slub zadna wielka sensacja, planuje sie to i przygotowuje od miesiecy.. wesele to raczej sprawy formalno-ceremonialne i przyszli malzonkowie zajeci sa raczej sprawami czysto praktycznymi jak planowanie swojego zycia.. gdzie mieszkac, finasne, te sprawy
magia slubu i nocy poslubnej czyli konsumowanie zwiazku (1 wielki magiczny sex) w tych czasach raczej wymarly.. ktorzy narzeczeni nie wspolzyja ze soba przed slubem ?? raczej mniej niz wiecej.. chyba tylko fanatyczny beton katolicki
_________________ "Believin' all the lies that they're tellin' ya
Buyin' all the products that they're sellin' ya
They say jump and ya say how high
Ya brain-dead Ya gotta fuckin' bullet in ya head"
RATM 1992
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.