wiesz co? ja kiedys myslalam ze mam jedna wielka przyjaciolke, prawdziwa przyjaciolke. ale niestety sie pomylilam. okazalo sie ze wcale nia nie jest. dlatego teraz wole zyc w przekonaniu ze nie mam prawdziwej przyjaciolki zeby sie nie rozczarowac. pewna tez jestem ze wsrod moich obecnych znajomych znajdzie sie przyjaciel/przyjaciolka ktory/ktora pokaze swoje oblicze w sytuacji kiedy ja bede tego potrzebowac. zawsze lepiej byc mile zaskoczonym niz nie mile rozczarowanym.
_________________ Dziś...
moim największym marzeniem...
jest przeszłość...
prawdziwa przyjaciółka?? nie nie mam takiej, sadzilam ze tak ową posiadam ale nie stety zaiodłam sie na niej 1000 raz jednak zawsze jej wybaczałam za kazdym razem mowiłam sobie: "nie to ostatni raz jej wybaczyłam juz nigdy" jednak NIGDY nie udalo mi sie tych słow spełnić. Wczoraj po raz kolejny sie na niej zawiodlam wiecie to taka przyjazn z mojej strony a ja jestem jej przyjaciołka jak czegos potrzebuje i takie tam. Dzisiaj znów sobie powiedziałam "nie dam jej juz nastepnej szansy koniec naszej niby przyjazni" chcociaz wiem ze w rzeczywistosci bedzie inaczej . WIECIE NIE WARTO MIEC PRZYJACIÓŁ, lepiej miec koleżanki przyjaciółki sa do dupy
_________________ "W ŻYCIU MOŻNA LICZYĆ TYLKO NA SIEBIE. A I TEGO NIE RADZE"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2006-10-22, 18:05
karda90 napisał/a:
epiej miec koleżanki przyjaciółki sa do dupy
generalnie nalezy byc samowystarczalnym. Wszystkie "przyjaciolki" nalezy miec w dupie ale tylko dlatego zeby byc ponad nimi i zeby cie szanowaly. Ja nie potrzebuje przyjaciol;] Mam siebie:)
Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 32 Skąd: mniej więcej Łódź
Wysłany: 2006-10-22, 18:19
A ja tam mam paczkę starych, sprawdzonych znajomych. Każdy z nich jest jakimś tam ogniwem w tej naszej paczce. I wiem, że zawsze mogę na nich liczyć, pomogli mi już nie raz nie dwa...
_________________ "Rozsądek to rzecz, której każdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje" - B. Franklin
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4524 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2006-10-23, 06:20
rymci pymci napisał/a:
paczkę starych, sprawdzonych znajomych
starzy znajomi do pogadania, wyjazdu zachlania sie owszem, i tez wiem ze moge na nich liczyc, ale jezeli chodzi o jedno lub dwie przyjaciolki to raczej nie... chociaz musze naniesc poprawki na wczorajszy post: mam przyjaciela z ktorym sie kluce tluke wyzywam ale wiem ze zawsze mi pomoze
mam przyjaciółkę a nawet 2. One sa takie prawdziwe i nigdy się na nich nie zawiodłam. Kiedyś napewno spotkasz swoją prawdziwą przyjaciółkę. Nie szukaj przyjaciół na siłe. To do niczego nie prowadzi
_________________ All good things come to an end...
;]
Hey wam co napiszecie na temat tego czy normalne jest to i jak i co o tym sądziecie że JA NIGDY NIE MIALAM TAKIEJ PRAWDZIWEJ PRZYJACIÓŁKI ... ??
ja na szczęście mam , ale sądze ze ty tez będziesz
zwróć uwage na cichą dziewczyne, bez przyjaciół i równie samotną, np na przerwach . .
może jej nawet pomożesz
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Osobiście widzę dwie sprawy: zbyt częste nazywanie kogoś przyjacielem i zawiedzenie się na takich osobach.
Kiedyś wydawało mi się, że mam przyjaciela takiego którego znałem od małego berbecia. Razem w przedszkolu, razem w szkole w jednej ławie. Jak nas jakieś patafiany chciały pobić, to zawsze obrywaliśmy we dwóch (jakoś specjalnie nie pamiętam, żebyśmy na poważnie komuś skórę złoili ). W gimnazjum (co za pechowe miejsce i wiek) tak się na tej przyjaźni z nim przejechałem, że jeszcze długo później odczuwałem tego skutki.
W chwili obecnej ograniczam się do kręgu znajomych w stylu:
Mokra napisał/a:
starzy znajomi do pogadania, wyjazdu zachlania sie
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Sie 2006 Posty: 205 Skąd: Małopolska:D
Wysłany: 2006-11-12, 22:20
Na moje lata - też nie miałam przyjaciółki... do czasu!
zawsze marzyłam o takiej, z którą będe przegadywać noce, "spowiadać" i radzić się jej, a żeby byłą na każde moje zawołanie i za która oddałabym wiele! Niestety, do tej pory osoby ktore nazywałam przyjaciolkami, byly tylk oszkolnymi kolezankami, z ktorymi spedzałam czas... najczesciej w szkole ;|
Na szczescie okazało sie, ze mam - moje dwie Sylwie :* Które bardzo kocham i nie chciałabym ich stracić. Są dla mnie jednymi z najważniejszych osób w moim życiu ;*
I przekonalam się, ze moge na nie liczyc w kazdej sytuacji
_________________ ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...when the sun goes down..."
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...find me inside evry heartbeat... "
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Przeciez nie podejdziesz do jakiejś osoby i spytasz "czy zostaniesz moja przyjaciółka od serca"
To samo przyjdzie jak dwie osoby sie zgraja i zaufaja sobie....
_________________ Skarb to nie tylko złoto czy srebro!!
'' - Ludzie przybierają wciąż nowe maski...
- A co kryje się pod tymi maskami?
- Cała masa gówna. ''
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2006-11-13, 15:08
Przyjdzie z czasem Bądź cierpliwa, ale nie ukrywaj się przed światem
mam jedno pytanie do ciebie, Dishman, co masz na myśli pisząc :
Dishman napisał/a:
W gimnazjum (co za pechowe miejsce i wiek)
. bo ja to
rozumiem tak, że wtedy wasza przyjaźń się skończyła i dlatego mówisz, że gimnazjum jest 'pechowym' miejscem . wytłumaczysz?
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Z perpektywy czasu uważam wiek w gimnazjum za najgorszy wiek jaki tylko można sobie wyobrazić. Nie chodzi mi już o tą obecną nagonkę na gimnazjalistów. Tak głupi i nieodpowiedzialny jak w gimnazjum nigdy nie byłem. W gimnazjum myśli się i owszem, ale 10 minut do przodu.
Robi się rzeczy, ale nie do końca człowiek zdaje sobie sprawę z konsekwencji. Wszystko mu zwisa, na niczym nie zależy (może trochę koloryzuję, ale z grubsza tak odczuwam gimnazjum).
A co do mojej "przyjaźni" to właśnie w ostatniej klasie gimnazjum się zakończyła w bardzo drastyczny sposób. Nikt chyba nie lubi jak mu wbijają nóż w plecy. I to kolejny dowód na bezmyślność gimnazjalistów, bo ten sam koleś, dawny przyjaciel zachowywał się zupełnie inaczej, gdy przypadkowo spotkaliśmy się w WKU na komisji. Starał się udawać, że nic się nie stało, ale ja czasami jestem bardzo pamiętliwy.
Hmmm. . . i takiej odpowiedzi od Ciebie oczekiwałam, Dishman
no to teraz wszystko rozumiem, heh. dzięki ;* aha- w połowie się z tobą zgadzam
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.