Dziewczynka88
Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 24 Skąd: skądś;P
Wysłany: 2008-03-26, 21:14 Nie jest dobrze...
Nie wiem po co zakładam ten temat i nie wiem co chce tu napisać. Poprostu jest mi źle. Siedze i rycze i nawet nie mam komu sie wyżalić, bo nie mam przyjaciół, nikogo kto by chciał słuchać o moich problemach i smutkach.
Czuje że to wszystko zmieza do nikad...jestem z chłopakiem 1.5 roku, kocham go bardzo ale coraz trudniej mi to zniesć
Było niemalże idealnie, ale wszystko zaczęło się jakieś trzy miesiące temu...kiedy dowiedział sie o mnei różnych rzeczy z przeszłości, jak naprzykład o tym że miałam depresje i chciałam sie zabić...wtedy stwierdził że nie chce być z osoba chorą na głowe i chociaż płakałam i prosiłam go żeby został, on mnei wyzwał i odszedł. Dzwoniłam, płakałam, po czasie on stwierdził że źle zrobił bo mnie bardzo kocha i chce być ze mną.
Ale od tej pory wciąż nie jest dobrze i ja już nie wytrzymuje tego. Ciągłe kłótnie, nie możemy sie dogadać. Usłyszałam od niego, że teraz ze mną jest ale nie wie co będzie potem...a przecież mieliśmy być zawsze razem, mieliśmy mieć dwójke dzieci...i ja w to naprawde wierzyłam...
Jakiś miesiąc temu zdradziłam go. wtedy było między nami naprawde beznadziejnie, każda rozmowa kończyła sie na kłótni, a on ciągle straszył że mnei zostawi. I tak sie stało. Byłam smutna bo mam kłopoty rodzinne i kiedy sie z nim spotkałam nie miałam ochoty na rozmowe, a jego żarty mnei nie śmieszyły, wtedy on powiedział że nie możemy być razem bo dość ma tego że poświęcam mu tak mało uwagi, dość ma tego że ciągle jestem smutna, a on musi mnei pocieszać. Powiedział że moje problemy już go nie obchodzą. A to była jedyna osoba w której myślałam że mam oparcie, jedyna osoba której mogłam sie zwierzyć i wypłakać ze wszystkiego. wiem że może robiłam to często, może zbyc często ale moje życie nie jest zbyt kolorowe:( wtedy ja mu wygarnęlam wszystko, powiedziałam o zdradzie....przez pare dni sie nie odzywał wogle. Ja pogodziłam sie z tym że to koniec, bo wiedziałam że po tym co mu pioweidziałam nie bedzie chciał mnei znać. a jednak sie myliłam. Wrócił, powiedział że mnei kocha i mi to wybaczy. Zdziwiłam sie bo wcale go nawet o to nie prosiłam. ale już tego samego dnia wyzwał mnei od kur.. ,szmat i tego typu słowami, nie bede pisać co mówił, ale to były najgorsze słowa jakie w życiu usłyszałam i padły z ust najbliższej mi osoby:( ja płakałam i usłyszałam że moje łzy już go nie ruszają, ale mimo tego wciąż mówił jak bardzo mnei kocha i że mimo wszystko chce być ze mną.
Potem nadal były kłótnie, łzy i tak jest do dzisiaj...nie możemy normalnei rozmawiać:( on o wszystko mnei obwinia, ciągle ma pretensje, wypomina zdrade:( ja już terace siły na to wszystko:( tak bardzo bym chciała żeby było tak jak kiedyś..ale trace nadzieje:( kiedyś spędzaliśmy całe dnie razem, teraz widujemy sie na jakąś godzinke, a mi jego poprostu brakuje:( czasem chciałabym to wszystko rzucić, odejść, ale tak bardzo go kocham i nie potrafiue:( czuje sie nieraz skrzywdzona, czuje do niego ogromna złość, jak naprzykład dzisiaj, ale nie potrafie sobie wyobrazić że zabraknei go w moim życiu:(
Nie wiem juz co robić? Nie wiem co robić żeby jeszcze było dobrze skoro chyba nawet on w to nie wierzy:(
Wiek: 21 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 12 Skąd: kraniec świata
Wysłany: 2008-03-27, 17:48
Wszystkie Jego kłótnie, wyzwiska, pretensje, oskarżenia nigdy nie będą równe Twojej zdradzie - zapamiętaj to na przyszłość i wyznacz sobie nowe cele na przyszłość.
Pozbieraj się do kupy i zacznij wszystko na nową z nową czystą kartą a zobaczysz że bedzię ok.
Rany się leczą, ale potrzeba im na to czasu.
wiesz chce być obiektywna ale zdrada to najgorsza "rzecz" jaką mozemy zafundowac kochanej osobie dlatego nie mozesz dziwic sie swojemu chlopakowi ze potrzebuje czasu aby zapomniec, wygoic rany ktore zapewne bardzo go bola...ja osobiscie gdyby moj chlopak dopuscil sie zdrady nie wybaczylabym mu tego, nie bylabym w stanie wiec powinnas uszanowac jego decyzje ze jednak chce byc z toba i to wlasnie Ty musisz mu pomoc i udowodnic na nowo ze moze Ci zaufac nie twierdze ze bedzie latwo ale przeciez warto sprobowac.zycze powodzenia
_________________ "W ŻYCIU MOŻNA LICZYĆ TYLKO NA SIEBIE. A I TEGO NIE RADZE"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.