Więc ja to pytanie zadałbym w taki sposób: "Jak pozbywałbyś/pozbywałabyś się natrętnych adoratorów/adoratorek?". - Wiem wiem, jak to już ktoś mnie określił, jestem purystą językowym, i mi tak zostanie.
Jak bym się pozbywał? Udawałbym, że tej osoby nie widzę... Inaczej nie potrafiłbym - czyt.: nie byłbym w stanie wygarnąć tej osobie tego, co o tym myślę.
Więc ja to pytanie zadałbym w taki sposób: "Jak pozbywałbyś/pozbywałabyś się natrętnych adoratorów/adoratorek?".
To nie zmienia sensu mojego pytania ani wypowiedzi wobec tego zagadnienia
Ależ zmienia. Twoje zdanie jest tak jakby pytaniem o przeszłość - pyta mnie o to, jak reaguję na sytuację, którą niby de facto już przeżyłem. Moje pytanie jest przypuszczające, czyli postawione czysto teroetycznie...
Ja poprostu mówie "sorry ale nie bede owijac w bawełne,poprostu nic z tego nie bedzie"
a jak sie nie odczepia dalej i co wiecej staje sie agresywny w tym (a miałam takiego) to prosze o pomoc moich jakze zaradnych kolegów...to zawsze pomaga... :wink:
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
a jak sie nie odczepia dalej i co wiecej staje sie agresywny w tym (a miałam takiego) to prosze o pomoc moich jakze zaradnych kolegów...to zawsze pomaga... :wink:
A jakimi to Twoi koledzy posługiwali się argumentami? Czy nie był to aby argument pięści? :lol: ;) Nie czułaś sie dziwnie, kiedy pomyślałaś, że z Twojego powodu mogło dojść do rękoczynów? ;)
A jakimi to Twoi koledzy posługiwali się argumentami? Czy nie był to aby argument pięści?
w sumie to z byle powodów bym ich o to nie poprosiła...akurat w tym przypadku inne argumenty by do niego nie przemówiły... :x i nie było mi wcale przykro,za to co zrobił :cry: to mu sie nalezało
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
Jastina, czyl istrach sie do ciebie zblizyc Nie chciał bym natrafic na dzieffczyne która jak cos jej nie pasuje to nasyła swoich kolegów
Ja też czułbym się kiepsko. Powiedzmy, że byłbym już w stałym związku, ale niestety z jakiegoś powodu pokłócilibyśmy się - nie podoba się jej to, co powiedziałem, więc idzie się poskarżyć koledze, jaki to ja nieczuły jestem i w ogóle. Po jakimś czasie nie spodziewając się niczego wychodzę z domu i dostaję bombę w nos od jakiegoś napakowanego maczomena. :lol:
Buahah, żartuję... Nie bierz tego do siebie Jastina.
Jak sie pozbywam takich osob ?? Poprostu sie staram albo takie osoby unikac albo naprowadzic tak rozmowe zeby sie sama odczepila lub okazywac brak zainteresowania Uogolniajac zaczynam taka osobe powoli "zlewac"
, czyl istrach sie do ciebie zblizyc Nie chciał bym natrafic na dzieffczyne która jak cos jej nie pasuje to nasyła swoich kolegów
Chyba mnie zle zrozumiałes juz pisałam ze zdazyło mi sie to tylko jeden raz bo tez nie jestem za takim sposobem rozwiazywanai takich problemów....poza tym nie zrobiłam tego z błachego powodu...poprostu cos za cos :cry: nie miałam innego wyjscia :x
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
Zazwyczaj na imprezach pelno jest takich facetow... ja po prostu nie zwracam uwagi i tyle ale mowie ze jestem zajeta.. ale ogolnie to sądze ze faceci sie chyba mnie boja po patrza sie ale nie podchodzą...
Niestety ale natrętnych nie da się chyba pozbyć.
Miałam takiego jednego ... olewałam go jak tylko mogłam ... potem powiedział,że jeśli go nie kocham to się zabije ... :lol:
Jeszcze musiałam się w szkole chowac wszędzie od niego ... :roll:
potem powiedział,że jeśli go nie kocham to się zabije ... Laughing
noi co zabił sie???
Ale chyba sie go w koncu jakos pozbyłas???
Tez miałam takiego co mówił ze sie powiesi a ja sie go wtedy zapytałam czy mogę mu podac sznurek...heheheh :twisted:
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.