Masochista.. jak można tak uzależnić się od drugiego człowieka , aby okaleczać własne ciało? Są nawet przypadki śmiertelne..
Propos zbyt nachalnej osoby.. wiem tylko iż b. trudno jest jej uświadomić fakt, że nigdy nie będzie istaniało nic ponad przyjaĄń.. nie będzie "nas" ..
Nie lubię ranić innych, zwłaszcza osób z którymi kiedyś coś mnie łączyło.. dlatego niełato jest się zdobyć w moim przypadku na jakąś ciętą uwage , zdecydowane danie do zrozumienia iż nic z 'tego' nie będzie..
Ale pracuję nad swoją stanowczością , jest coraz lepiej .. [ćwiczę na rodzeństwie q;]
Ale pracuję nad swoją stanowczością , jest coraz lepiej .. [ćwiczę na rodzeństwie q;]
ja tez włąsnie pracuje ale niestety przecwiczyłąm na pewnej osobie i troche mi głupio bo chyba go zraniłam......ale juz ładnie przeprosiłam i jest dobrze...
leśna_ napisał/a:
wiem tylko iż b. trudno jest jej uświadomić fakt, że nigdy nie będzie istaniało nic ponad przyjaĄń.. nie będzie "nas" ..
a wiesz ze to jest prawda...akurat w tym przypadku to byłam po obu stronach barykady.... ale nie byłam przy tym natretna...poprostu nie mogłam sie oswoic z myslą :?
_________________ "Ludzkie spojrzenia słodkie są choć, pełne chciwości, kłamstwa, zazdrości łeż - poznasz je... poznasz bliżej, kiedy osłabniesz i głowe rozbijesz o mur..."
Jak pozbyc sie natretnego adoratora hmm...moim zdaniem i sama tak czasami postepywałam że albo ich niezauwazałam albo porozmawiałam z kolesiem na spokojnie i wytłumaczyłam mu że nie ma być zbyt natretny ponieważ zamiast mieć dla niego sympatie ja czułam niechęć...powiedziałam że podoba mi sie że tak o mnie zabiega ale niech robi to w łagodniejszy sposob albo całkowicie sobie odpuści...
_________________ †...My sweet prince you are the one...†
ja to nie lubie natrętów. ale mam chyba ze miekkie serduszko żeby powiedziec im >spadaj< a aluzjami nic sie nie wskóra. ale ogólenie to nadmiar natretów nie narzekam. wydaje mi sie ze wystarczy moze okazywac kompletny brak zainteresowania swoja osoba. kiedys miałam taki przypadek spotkałam sie z chłopakiem okazał sie hmmm łagodnie mówiac nie w moim type bardzo ale ja sie mu spodobałam pisał itp ale nie odpowiadałam i wkocu sie znudził.
Większości facetom trzeba mówić wprost. ;] Są zbyt prości, aby zrozumieć aluzję.
no tak. ale we mnie siedzi cos takiego co nie pozwala mi tak wprost powiedziec tego co mogłoby kobos zranic nawet kogos kogo nie darze zadna sympatia. za miekutkie mam serduszko
Najlepiej powiedzieć prosto w oczy, że nie jest się zainteresowanym tą osobą.
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.