Wysłany: 2007-12-27, 20:09 najlepszy przyjaciel.... Skype: mam ale nie dam
... jestem zagubiona...nigdy nie miałam chłopaka i o tym nie myślałam-teraz to się zmieniło mam 16 lat i oraz częściej myślę o tym by mieć kogoś przy boku, kto mnie przytuli, popieści itd...za to mam wielu przyjaciół...i właśnie na wigilie wydarzyła sie taka sytuacja:
to było tak:
byłam u koleżanki podzielić się opłatkiem i przyszli tam też z inni "ludzie"- jeśli to tak można nazwać:)
gdy się tak dzieliliśmy, podszedł do mnie kolega ( bardzo dobry przyjaciel) no i się zaczęłooo.....
zaczęłam mu składać życzenia(najpierw on mi)a jak sie rozgadam to trudno żebym skończyła:) podałam mu rękę.....i na koniec walnęłam taki głupi tekst:"jejciu jakie ty masz cieplutkie ręce, aż miło się trzyma"....i teraz najważniejsze co do tej pory przeżywam...On odpowiedział:"to mnie nie puszczaj i trzymaj na zawsze"...potem chciał mnie pocałować w policzek....i.... zgadnijcie co zrobiłam?ach ja głupia....odciągnęłam szybko swoją rękę, zabrałam koleżankę i uciekłam z tamtąd jak najszybciej...potem wysyłał mi smsy i dzwonił a ja nie odbierałam i nie odpisywałam.. oto ostatni sms od niego: według mnie najważniejszy :"musimy kiedyś poprawić nasze życzenia:)żeby już więcej nie było takich głupich sytuacji między nami...przepraszam...:*nie mogę przestać o tym myśleć"
a ja mu nie odpisałam...nigdy bym nie przypuszczała że najlepszy przyjaciel.....pomóżcie mi
_________________ Klnę się, że oczy me cię nie kochają,
każde z nich tysiąc wad w tobie znajduje;
Serce me kocha to, czym pogardzają;
Na przekór temu, co widza, miłuje.
Mowy twej tony mych uszu nie cieszą,
Dotyk nie budzi przyziemnych skłonności,
Smak i węch wcale na ucztę nie spiesza,
Byś nasycił je na osobności.
Lecz mych piec klepek ani mych piec zmysłów
Serca głupiego odciągnąć nie zdoła
Od służby tobie,który sercem pysznym
Zmieniasz mnie w szczątek ludzki pachoła.
właśnie nie wiem....ja go poprostu lubię idzie z nim pogadać... jest w nim coś wyjątkowego- delikatność.dla większości Facetów tematem ogólnym jest "sex"-dla niego to temat poboczny.pamiętam jak mi powiedział- bycie z dziewczyną nie polega na tym by gadać z nią cały czas o seksie, bo to jest mało ważne ale też o innych sprawach...domyślałam się że to tak się skończy, ale teraz się tego boję...a właściwie wstydzę się jego...
_________________ Klnę się, że oczy me cię nie kochają,
każde z nich tysiąc wad w tobie znajduje;
Serce me kocha to, czym pogardzają;
Na przekór temu, co widza, miłuje.
Mowy twej tony mych uszu nie cieszą,
Dotyk nie budzi przyziemnych skłonności,
Smak i węch wcale na ucztę nie spiesza,
Byś nasycił je na osobności.
Lecz mych piec klepek ani mych piec zmysłów
Serca głupiego odciągnąć nie zdoła
Od służby tobie,który sercem pysznym
Zmieniasz mnie w szczątek ludzki pachoła.
wy byście robili ja nie... nie jest brzydki i nie jest okropny...ja poprostu wstydzę się z nim spotkać w cztery oczy....nie wiem co wtedy zrobię...
_________________ Klnę się, że oczy me cię nie kochają,
każde z nich tysiąc wad w tobie znajduje;
Serce me kocha to, czym pogardzają;
Na przekór temu, co widza, miłuje.
Mowy twej tony mych uszu nie cieszą,
Dotyk nie budzi przyziemnych skłonności,
Smak i węch wcale na ucztę nie spiesza,
Byś nasycił je na osobności.
Lecz mych piec klepek ani mych piec zmysłów
Serca głupiego odciągnąć nie zdoła
Od służby tobie,który sercem pysznym
Zmieniasz mnie w szczątek ludzki pachoła.
szczęści- no może jest, ale to mój najlepszy przyjaciel i nigdy bym się tego po nim nie spodziewała.....zresztą postawcie sie w mojej sytuacji....dziwne...
_________________ Klnę się, że oczy me cię nie kochają,
każde z nich tysiąc wad w tobie znajduje;
Serce me kocha to, czym pogardzają;
Na przekór temu, co widza, miłuje.
Mowy twej tony mych uszu nie cieszą,
Dotyk nie budzi przyziemnych skłonności,
Smak i węch wcale na ucztę nie spiesza,
Byś nasycił je na osobności.
Lecz mych piec klepek ani mych piec zmysłów
Serca głupiego odciągnąć nie zdoła
Od służby tobie,który sercem pysznym
Zmieniasz mnie w szczątek ludzki pachoła.
jeśli sie z nim teraz nie spotkasz bedziesz tego żałowala!!! masz wielkie szczescie ze to twoj przyjaciel przynajmniej do znasz i on wie o twoim istnieniu!!! nie zmarnuj tego naprawde!! jesli wam nie wyjdzie to trudno ale spróbuj!!
Przede wszystkim to się zdecyduj. Albo Ci odpowiada jego zachowanie i dążycie do tego zeby stac sie "parą" albo pozostajecie na szczeblu przyjaźni, o ile to jeszcze mozliwe. Przede wszystkim jednak musisz wiedzieć czego chcesz. i przestań się dziwić..
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Przede wszystkim to się zdecyduj. Albo Ci odpowiada jego zachowanie i dążycie do tego zeby stac sie "parą" albo pozostajecie na szczeblu przyjaźni, o ile to jeszcze mozliwe. Przede wszystkim jednak musisz wiedzieć czego chcesz. i przestań się dziwić..
dokładnie !
Pomyśl czy chciałabyś mieć jego jako chłopca... nie dziw się, że to przyjaciel, więc jak mógł się zakochać... bo to niestety (?!?!?!?!?) często się zdarza... jak cię do niego "ciągnie jakaś nieznana ci dotąd siła" nie patrz na to kim dla ciebie był ten chłopiec p patrz kim dla ciebie moze być już ten młodzieniec !
wczoraj sie z nim spotkałam...zaczęliśmy rozmawiać, i cały czas mnie przepraszał-choć ni wiem za co?!był ubrany w garniturek<haha> a wiem ze nie lubił w nim chodzić:) potem zaproponował mi żebym z nim gdzieś poszła, ale powiedział ze to tajemnica. zorientowałam się ze idziemy do kina:)) był super....o 21.00 odprowadził mnie do domu i dał buziaka w policzek:) zarumieniłam się i chciałam już odejść ....ale coś mnie przy nim, trzymało, nie mogłam odejść....on mnie głaskał po policzku, spuściłam głowę w dół( zawstydziłam się)potem stopniowo się do mnie przybliżał...i mnie pocałował...było cudownie! czułam jakieś motylki w brzuchu:) potem puściłam jego ręce i poszłam do domu...
_________________ Klnę się, że oczy me cię nie kochają,
każde z nich tysiąc wad w tobie znajduje;
Serce me kocha to, czym pogardzają;
Na przekór temu, co widza, miłuje.
Mowy twej tony mych uszu nie cieszą,
Dotyk nie budzi przyziemnych skłonności,
Smak i węch wcale na ucztę nie spiesza,
Byś nasycił je na osobności.
Lecz mych piec klepek ani mych piec zmysłów
Serca głupiego odciągnąć nie zdoła
Od służby tobie,który sercem pysznym
Zmieniasz mnie w szczątek ludzki pachoła.
ej, pierwszy razy chyba ktoś napisał jaki był final historii
i do tego happy end
ojoj,
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
dziękuję wam:) szampańskiego sylwestra i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!
_________________ Klnę się, że oczy me cię nie kochają,
każde z nich tysiąc wad w tobie znajduje;
Serce me kocha to, czym pogardzają;
Na przekór temu, co widza, miłuje.
Mowy twej tony mych uszu nie cieszą,
Dotyk nie budzi przyziemnych skłonności,
Smak i węch wcale na ucztę nie spiesza,
Byś nasycił je na osobności.
Lecz mych piec klepek ani mych piec zmysłów
Serca głupiego odciągnąć nie zdoła
Od służby tobie,który sercem pysznym
Zmieniasz mnie w szczątek ludzki pachoła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.