Forum Dyskusyjne :: Miłość na odległosć... Czy to ma sens?



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Uczucia » Miłość na odległosć... Czy to ma sens?

Miłość na odległosć... Czy to ma sens?
Autor Wiadomość

bleskotka 


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: Bełchatów

  Wysłany: 2008-02-14, 16:47   Miłość na odległosć... Czy to ma sens?


Moj chłopak mieszka 340 kilometrow ode mnie. Strasznie sie kochamy, on czesto do mnie przyjezdza ale nasz zwiazek nie jest akceptowany i chwalony przez moich przyjaciol. Wciaz mi mowia ze sie tak marnuje.. W dodatku on jest o 3 lata starszy i kazdy mysli, ze on chce mnie tylko wykorzystac :( ale ja wiem, ze on mi czegos takiego nie zrobi. Rozmawialismy o tym i on mnie zapewnił ze na mnie poczeka w kazdej sprawie... Ja mu ufam ale oni wszyscy ciagle sa przeciwko niemu. Jestesmy ze saba juz 9 miesiecy... Czy ktos z was jest w podobnej sytuacji? :?:
_________________
konstantynopolitańczykowianeczka :)
 
 

#luba 
puella pulchara


Dołączyła: 22 Gru 2006
Posty: 2295
Skąd: zza 7 gór, 9 rzek

Wysłany: 2008-02-14, 16:51   

Choć przyjaciele zazwyczaj nie sądzą bezpodstawnie, to jeśli jesteś go tak pewna, to zrób tak jak Ty uważasz. Nikt nie ma prawa dyktować CI co masz czuć.

A jeśli mimo wszystko Wam się układa (co zdarza się niewielu parom w takiej sytuacji), to jak najbardziej powinniście to pielęgnować, a nei dać się presji przyjaciół.
_________________
"Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."

Nabokov Rozpacz
 
 

Dżastin 


Dołączyła: 06 Lut 2008
Posty: 26
Skąd: Toruń

Wysłany: 2008-02-14, 17:56   

Mnie i mojego chłopaka dzieli ok 60 km [jak sie nie myle ;p ] wiec to jest ogromna roznica miedzy 340km. tez sie widze z nim dosc czesto. jestesmy ze soba prawie rok :) jest ciężko bo jednak nie zawsze jest mozliwos zebysmy widzieli sie codziennie lub co 3 dzien.Nie raz najdzie ochota aby sie przytulić pocałowac i nie ma jak :) ale przetrwamy to :) Nie raz słyszałam ze na odległosc nie damy rady itp jednak są osoby ktore trzymaja za nas kciuki :) Nie zwracam uwagi na to co mowia inni na ten temat.Ważne jest to ze tak jak mi tak tez jemu zalezy na tym abysmy byli razem.najwazniejsze ze sobie ufamy :) a wtedy ta odleglosc nie robie az tak wielkiego problemu.[co nie znaczy ze w ogole mi nie przeszkadza ;D ] :serce:
 
 

ForceRecon 
Ośka


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2007
Posty: 321
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2008-02-14, 18:11   

Ja "na odległość" żyję już 2 lata. Chyba się jednak da :)
A przyjaciele, no cóż, pewnie chcą dobrze, ale wychodzi tak, jak wychodzi.
Jeśli mu ufasz i wierzysz w jego słowa, to życzę wam wszystkiego najlepszego :)
_________________
Złap Byka za rogi
 
 
 

carmen 

Wiek: 21
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 15
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2008-02-14, 18:24   

Czasami odległość oddala, a czasami przybliża ludzi. Mój chłopak również mieszka w innym mieście niż ja, na dodatek teraz wyjechał, ale rozłąka, mimo że się tęskni i jest ciężko, w pewnym sensie dobrze nam robi, bo kiedy się widzimy, bardziej doceniamy to, co mamy, siebie. Jestem ze swoim, podobnie jak poprzedniczka mojej wypowiedzi, prawie 2 lata.

Jeśli jest Ci z nim dobrze, to kieruj się sercem, a nie poradami innych. Ja, gdybym słuchała co mówią inni, pewnie zerwałabym ze swoim i nie zaznałabym szczęścia, które daje mi ten związek. Tego również życzę i Tobie, wiele szczęścia i miłości :)
_________________
Carmen:)
 
 

bleskotka 


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: Bełchatów

Wysłany: 2008-02-14, 18:32   


Ja na pewno z nim nie zerwe bo wiem, ze nasza miłosc moze przetrwac wszystko. Tylko te opinie juz czasami mnie mecza. To trudne jak sie siedzi z najblizsza kolezanka i rozmawia np. o tym co bede robiła w wakacje a ona wyskakuj z tekstem "ale Ty chyba nie jedziesz do Dawida, co?"
A niektorzy po prostu strasznie sie wtracaja w moje prywatne osobiste sprawy sercowe. Ja tego nie lubie, z wiekszascia tych ludzi sie wrecz wykłocałam o swoje racje...
_________________
konstantynopolitańczykowianeczka :)
 
 

ForceRecon 
Ośka


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2007
Posty: 321
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2008-02-14, 18:51   

bleskotka napisał/a:
A niektorzy po prostu strasznie sie wtracaja w moje prywatne osobiste sprawy sercowe. Ja tego nie lubie, z wiekszascia tych ludzi sie wrecz wykłocałam o swoje racje...


To powiedz, żeby się odpie... i dali Ci spokój. Twoja sprawa gdzie i z kim spędzasz wakacje.
_________________
Złap Byka za rogi
 
 
 

partyzant 

Wiek: 20
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 18
Skąd: Łódź

Wysłany: 2008-02-14, 18:51   

nie zwracaj uwagi na takie głupie gadanie
mam znajomych których też dzielił szmat drogi, a teraz są już dawno po ślubie
 
 

carmen 

Wiek: 21
Dołączyła: 12 Lut 2008
Posty: 15
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2008-02-14, 19:37   

Popatrz na to z innej strony.. Może tak gadają bo ci zazdroszczą?
_________________
Carmen:)
 
 

*Lenka 
yeah


Wiek: 17
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1927
Skąd: Siedlce

Wysłany: 2008-02-14, 19:52   

Cytat:
Miłość na odległosć... Czy to ma sens?
Jezeli to jest MIŁOŚĆ to ma to sens. I Jezeli to jest MIŁOŚĆ to przetrwa.
_________________
... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
 
 
 

bleskotka 


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: Bełchatów

Wysłany: 2008-02-15, 09:32   

To jest Miłosc... :) i dla mnie to ma olbrzymi sens :) tylko chodzi o to ze jak powiedziałam wszystkim tym ktorzy sie wtracali zeby sie odwalili bo to moja sprawa co i z kim robie to strzelili ogromnego focha. Co prawda to mi wisi, bo i tak zostali przy mnie ludzie ktorym naprawde zalezy na naszej znajomosci. I to mnie cieszy :)
_________________
konstantynopolitańczykowianeczka :)
 
 

ForceRecon 
Ośka


Wiek: 25
Dołączyła: 17 Lis 2007
Posty: 321
Skąd: Gliwice

Wysłany: 2008-02-15, 09:48   

bleskotka napisał/a:
Co prawda to mi wisi, bo i tak zostali przy mnie ludzie ktorym naprawde zalezy na naszej znajomosci. I to mnie cieszy

No to o co tu chodzi. Masz faceta, masz przyjaciół to wszystko jest w porządku
_________________
Złap Byka za rogi
 
 
 

bleskotka 


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: Bełchatów

Wysłany: 2008-02-15, 10:37   

no bardziej to mi tu chodzi ło o toczy ktos z was jest w podobnej sytuacji... bo to jednak fajnie moc pogadac z kims kto Cie zrozumie w tej kwestii... :)
_________________
konstantynopolitańczykowianeczka :)
 
 

malutki32 


Wiek: 22
Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 35
Skąd: M-ce

Wysłany: 2008-02-15, 11:40   

bleskotka napisał/a:
no bardziej to mi tu chodzi ło o toczy ktos z was jest w podobnej sytuacji... bo to jednak fajnie moc pogadac z kims kto Cie zrozumie w tej kwestii... :)



Ja mam taka sytuacje mnie i ja dzieli 210km
 
 
 

Resistant 


Wiek: 20
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 118
Skąd: z Kaczogrodu

Wysłany: 2008-02-15, 11:55   

Ja mam taką sytuacje jesteśmy ze sobą długo prawie rok ale w twoim przypadku bym nie mówił o jakieś wielkiej miłości bo jak to bywa w życiu 14-latki każda się tak zakochuje a potem ... :) A co ile się spotykacie jak was tyle km dzieli ??
 
 

bleskotka 


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: Bełchatów

Wysłany: 2008-02-15, 12:16   

nie mowie o wielkiej miłosci... ale wiem ze jak na razie nie zamienie go na nikogo innego bo tylko na nim mi zalezy. a przyjezdza do mnie(około) 2 razy w miesiacu. ale sa takie chwile gdy nie wiede go naprawde długo...
_________________
konstantynopolitańczykowianeczka :)
 
 

Resistant 


Wiek: 20
Dołączył: 26 Wrz 2007
Posty: 118
Skąd: z Kaczogrodu

Wysłany: 2008-02-15, 12:23   

No to życze Ci jak najlepiej :) tylko ciezko bedzie wam to utrzymać na dłuższą mete. Za daleko macie do siebie i za młodzi jesteście.
 
 

bleskotka 


Wiek: 15
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: Bełchatów

Wysłany: 2008-02-15, 16:46   

nie liczy sie wiek... licz sie checi... :)
_________________
konstantynopolitańczykowianeczka :)
 
 

Inn 


Wiek: 22
Dołączyła: 25 Sty 2008
Posty: 56
Skąd: metropolia

Wysłany: 2008-02-16, 09:41   

ale problem, co cie obchodzi zdanie innych
 
 

belikeme 


Wiek: 24
Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 48
Skąd: Świdnica

Wysłany: 2008-02-20, 09:28   

czasem sie da czasem sie nie da mi sie nie udalo ale znam takich co im sie udalo....to zalezy od dwuch stron...bo jak jedna nie jest pewna to mimo ze druga jest nic z tego nie bedzie...;/
_________________
Like a God that I'm under,There's drugs running through my veins...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML