dwie zupelnie inne 'cechy' [nie wiem jak dobrze to nazwac].
Łatwowiernosc to bardziej slepa wiara w 'cos' 'kogos', czesto spowodowana lekkomyslnoscia i naiwnoscia. Badz jak ktos napisal brak wlasnego zdania i slepe podarzanie za slowami czy czynami drugiej osoby.
Zaufanie jednak jest to cos pozytywnego. Dzięki zaufaniu tworza sie zwiazki, małżenskie, przyjacielskie, itp. itd. Zaufanie, pozwala człowiekowi spokojniej zyc. Nie martwiac sie ze np. chlopak czy maz cy chociazby przyjaciel zrobia cos glupiego. To rowniez wiara w drugie czlowieka, ale inna. Z milosci, sympatii i wlasnie ufnosci.
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Mi się wydaje ze latwowierność, to wiara we wszystko, nawet jeśli ten ktoś nie mówi prawdy.
A naiwność .. hmm .. uważam, ze to jest cecha, którą posiada osoba wykorzystywana przez inne, myśląca, że kazdy chce jej pomóc, a wcale tak nie jest.
Ale w sumie oba te pojęcia są bardzo do siebie zbliżone.
Można rodzielić, można patrzeć ogólnie.
Łatwowierność? Cecha osób, które wierzą we wszystko, łudzą się, że będzie tak jak ktoś powiedział, nie patrzą na życie realistycznie. Prosto nawiązać kontakt z takimi ludźmi, uwierzą w to, co się powie, co opowiada. Koniec końców, łatwo je wykorzystać.
Ufność? Zaufanie. Wierzenie komuś. Że mówi prawde, że jest słowny. No, ale takie osoby też prosto namówić do czegoś.
W sumie bardzo podobne 'cechy'. ;>
_________________ Never coming home.
Ostatnio zmieniony przez Hells Princess 2007-07-08, 22:18, w całości zmieniany 1 raz
Są ludzie, którzy są i ufni, i łatwowierni. Ufają nie tylko osobom w jakiś sposób sobie bliskim (lub po prostu tzw. "solidnym firmom"), ale też łatwo dają się nabrać obcym.
Są tacy, którzy mają dystans do różnego rodzaju rewelacji, w obiecanki-cacanki nie wierzą, ale wobec sprawdzonych znajomości mają duży zapas zaufania.
Albo tacy, którzy ufają tylko sobie. I wierzą tylko sobie.
Nie wiem, jak można być łatwowiernym i nieufnym. Jeżeli wierzę w każdą bzdurę, to jednocześnie daję kredyt zaufania : co do osoby - "tak, to musi być prawda, w końcu ten ktoś by mnie nie oszukał", lub co do stanu jej wiedzy.
Myślę, że każdemu zdarza się zaćmienie i bywamy łatwowierni czy naiwni. Ale ufać powinniśmy zawsze. Co prawda zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza (może niekoniecznie w przypadku partnera/ki), lecz życie bez możliwości ufania ludziom - szczególnie bliskim - byłoby chyba nieco smutne. Naiwna nie jestem. Skądinąd jest jedna, może dwie osoby, którym wierzę ponad wszystko. Łatwowierne? Może. Ale to pomaga żyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.