albowiem nie dotyczyło to członka mojej rodziny ale innej bliskiej mi osoby. Ponieważ zaś ta osoba była już dorosła powiedziałem jej, że nie będę ingerował w jej życie. Jeżeli chce to jej pomogę, załatwię terapię, będę wspierał, etc. Ale jeżeli nie, to znikam z jej życia, bo nie mogę patrzeć jak się powoli niszczy i zabija. Nie chciała pomocy, mimo iż wielokrotnie jej to proponowałem. Co ciekawe zdawała sobie sprawę z problemu, ale nie chciała go zwalczyć. Trudno. Nie wiem, czy jeszcze żyje i nie chcę wiedzieć.
Albowiem to dosyć to sympatyczne .Tak trochę jakby nie tylko rozumem chłodnym się posługiwał pan rozumek.
Gamal napisał/a:
Nawet bym nie próbował. Podchodzę do sprawy z boku i z czysto obiektywnego i racjonalnego punktu widzenia. Niestety 99% ludzi kieruje się uczuciami a nie rozumem.
Proszę cię.Pomyśl tak tylko raz.Dla czego jest to problem?Dla czego osoba pijaca tak działa na otoczenie i bliskich?
Bo (bez epitetów) istnieje coś takiego jak uczucia.Tak i już zabierasz się za pisanie że uczuciami się nie leczy.Otoż nie -leczy się zrozumieniem uczuć.
Tak więc staraj się zrozumieć co jest napisane zanim będziesz sam coś wyprodukujesz.
I na koniec coś czego pewnie nie zrozumiesz: "Ludzie którzy kierują się tylko rozumem mylą się najczęściej"
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Ostatnio zmieniony przez Prince 2007-01-06, 08:16, w całości zmieniany 1 raz
Albowiem to dosyć to sympatyczne .Tak trochę jakby nie tylko rozumem chłodnym się posługiwał pan rozumek.
W końcu człowiek to nie robot. Cały wic w tym, żeby uczucia nie przysłoniły rozsądku i nie powodowały, że człowiek będzie brnął w to "jądro ciemności".
Prince napisał/a:
Proszę cię.Pomyśl tak tylko raz.Dla czego jest to problem?Dla czego osoba pijaca tak działa na otoczenie i bliskich?
Bo (bez epitetów) istnieje coś takiego jak uczucia.Tak i już zabierasz się za pisanie że uczuciami się nie leczy.Otoż nie -leczy się zrozumieniem uczuć.
A czy ja powiedziałem, że uczuciami się nie leczy? Wyraźnie masz problemy z czytaniem (z pisaniem zresztą też). Wyraźnie stwierdziłem, że 99% ludzi kieruje się uczuciami.
Pomiędzy kierowaniem się rozumem, a okazywaniem uczuć jest jednak zasadnicza różnica. Rozum każe bliskiego nam człowieka zmusić do leczenia (nawet gdyby było to dlań nieprzyjemne) a uczucia każą go w tym wspierać a nie zostawiać samego na łaskę terapeutów. Widzisz tu sprzeczność?
Prince napisał/a:
Tak więc staraj się zrozumieć co jest napisane zanim będziesz sam coś wyprodukujesz.
I na koniec coś czego pewnie nie zrozumiesz: "Ludzie którzy kierują się tylko rozumem mylą się najczęściej"
Kto wymyślił tę "mądrość"?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Ostatnio zmieniony przez Gamal 2007-01-06, 12:17, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1265 Skąd: Serbia
Wysłany: 2007-01-06, 13:38
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
Dzidka:D napisał/a:
no jednak narkotyki roznia sie od alkoholu...
Chyba nie. Mechanizm uzależnienia we wszystkim jest ten sam.
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
Chyba nie. Mechanizm uzależnienia we wszystkim jest ten sam.
Chyba raczej nie .Tak jak różne są powody ,tak jak różni są ludzie .czy uzależnienie od papierosów top tez to samo .Osobie będącej z boku wszystko wydaje się takie samo.
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Chyba nie. Mechanizm uzależnienia we wszystkim jest ten sam.
Ten sam. Różnica tylko w łatwości uzależnienia (w zasadzie nie da się uzależnić po 5 piwach, ale po 5 zażyciach niektórych narkotyków już tak) i w wielkości dawki śmiertelnej.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Chyba nie. Mechanizm uzależnienia we wszystkim jest ten sam.
Chyba raczej nie .Tak jak różne są powody,tak jak różni są ludzie .Czy uzależnienie od papierosów to też to samo . Osobie będącej z boku wszystko wydaje się takie samo.
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Ostatnio zmieniony przez Prince 2007-01-06, 14:14, w całości zmieniany 1 raz
też mam ojca alkoholika ale jush nie pije...
zniszczył mi całe dzieciństwo... najlepsze lata mojego zycia...
bardzo mi jest smutno z tego powodu ale juz mu wybaczylam...
moim zdaniem twój ojciec potrzebuje spaść na samo dno...
jak zobaczy ze cala rodzina sie od niego osdunęła to bedzie stalał się zmienić,
albo spadnie na samo dno i zacznie życie od nowa,
albo spadnie na samo dno i będzie z nim koniec...
miej dużo odwagi...
* Boże, użycz mi:
Pogody ducha - abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi-abym zmieniał to, co mogę zmienić
i Mądrości - abym odrózniał jedno od drugiego...*
przeczytaj to sobie i pomysl troche nad tym tekstem :*
głowa do góry :* buźka :*
_________________ ...w ŻyCIu TyLko ŚmierĆ JeSt PeWna...
Dołączyła: 09 Kwi 2007 Posty: 69 Skąd: z Piekła na Ziemi
Wysłany: 2007-04-09, 21:21
Piwem się zaczyna...Kończy się na dnie. Mój ojciec jest alkoholikiem... Ciężko mi powiedzieć czy go kocham czy nienawidzę...Często życzę mu śmierci... I proszę,nie mieszajcie mnie z błotem...
_________________ ...A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały. Minął ten czas i słońce żyć pośród ludzi nie chciało...
mój ojciec też pije. w lecie chyba z 15 piw dziennie , zima mniej. Obiecywał że nie bedzie chyba ze 100 razy ale i tak nic. ale to jeszce nic jak czasem przyjdzie po wódzie to mam ochote sama go zabic. a jak mu mówie że jest alkoholikiem to potem sie na mnie obraza. jest źle bo moja mama sama nie chce mu chyba pomóc, przynajmniej nie próbuje wogóle to nikt nie chce. ja od razu sie denerwuje a po dłuzszej "rozmowie" z nimk zaczynam beczec. Dupek z niego i tyle. nie wie co traci.
Dołączyła: 09 Kwi 2007 Posty: 69 Skąd: z Piekła na Ziemi
Wysłany: 2007-04-13, 10:00
Mój ojciec nie tyle,ze SIĘ obraża,ale obraża także mnie. Nie będę pisała co do mnie mówi, bo to nie są odpowiednie słowa. Staram się z nim nie rozmawiać bo moja takze rozmowa z nim kończy sie płaczem. Mój ojciec z piwem się pożegnał. Przeżucił się na wódkę... Jest mi z tym ciężko,nie wiem jak to ująć.
_________________ ...A jego słońce już zgasło i jego oczy płakały. Minął ten czas i słońce żyć pośród ludzi nie chciało...
Od razu dupek?
Każdy człowiek ma jakieś swoje słabości. U twojego ojca najwidoczniej jest to alkohol. I nie trzeba wyzywać Go, nie trzeba pluć mu w twarz, tylko... w pewien sposób pokazać, że ma oparcie. W swojej rodzinie, że ma na kogo liczyć.
W duszy pewnie mu ciężko, bo za bardzo się wplątał. I stara się, stara... Ale nie wychodzi. Bo to już nałóg.
Cytat:
a jak mu mówie że jest alkoholikiem to potem sie na mnie obraza.
A czy Tobie nie jest ciężko wykrzyknąć takich słów?
Mu z kolei, bardzo trudno je zaakceptować. Boli Go to, że tak postrzega Go własne dziecko. W sumie to pewnie sam nie zdaje sobie sprawy, że to nałóg. I dlatego tak trudno mu się z takimi słowami "pogodzić". Unika. Obraża się.
A czy to nie jest najlepsze wyjście?
Jako dzieci robiliśmy tak, że kiedy ktoś wydał naszą tajemnicę, denerwowaliśmy się mocno, a nierzadko obrażaliśmy.
Tu jest trochę podobnie..
Cytat:
Często życzę mu śmierci...
Rozumiem. I nie chcę [w dodatku nie mam prawa] mieszać Cię z błotem.
Czasem tak jest, że wszystko się w nas wzburza, my sami nie chcemy się już więcej z tym męczyć, z nałogiem, który sami na swój sposób przeżywamy.
Te negatywne uczucia sprawiają, że zapomina się o tych dobrych. No cóż.. zawsze zauważa się wielką czarną plamę na białym prześcieradle.
A co do matek, które muszą sobie radzić z mężami.
Boli ich, że kochają kogoś takiego, to chyba powoduje nienawiść do samych siebie, jak i do tej osoby. Kochają, więc czekają. Mają nadzieję, że to się zmieni. Bo dopóki jest miłość jest i nadzieja.
hym trudny temat....
z tego co piszesz to trudno to pisac ale twoj tato jest alkoholikiem a alkoholika nie zmienisz mozesz mu jedynie pomoc idac do AA(anonimowych alkoholików) I POROZMAWIAC Z INSTRUKTOREM ON CI DORADZI JAK MASZ SIE ZACHOWYWAC W STOSUNKU DO OJCA I jego takze sprobuj do tego zmotywowac ...im wczesniej tym lepiej ...pozdrawiam
Jeżeli piszesz, że masz kochanego ojca tzn., że nałóg objawia się w miare łagodnie, więc jest ok.
no chyba oszalałeś.
musiałbyś mieć alkoholika w rodzinie, zeby zrozumieć.
ja za takiego ojca bym dal bardzo duzo. nawet jak jest trzezwy pogadac z nim nie idzie a jak wypije to czesto o wlos do rekoczynow nie dochodzi. swego czasu (mialem moze z 14-15 lat) trzymalem pod luzkiem metalowa rurke na wszelki wypadek. ja sam widze jak to mi psyche zjechalo. ale to ze w porownaniu zemna i wieloma innymi osobami masz niezla sytuacja nie oznacza ze nie masz probowac zeby bylo normalnie.
u mnie poprawilo sie kiedy mu przylozylem i wezwalismy policje. ale tylko o tyle ze przestal skakac z piesciami jak jestem w domu... pije jak pil i prawie zawsze mi to wypomina. przykro mi to mowic ale zawsze jak wiem ze chleje gdzies tam w srodku mam nadzieje ze wpadnie pod samochod zamarznie czy cos w tym stylu...
mi też...
to nic ciekawego jak masz więcej wspólnego z obcymi niz z własnym starym który gada z tobą tylko jak nie ma kogo opier...
nie zaprosisz kumpli do domu bo nie wiesz czy akurat niebedzie gdzieś na podlodze leżał jak przyjdą nie zrobi zadymy itd. itp.
Mimo wszystko powinienes (skoro twierdzisz, ze jestes od kilku lat pelnoletni) probowac z nim rozmawiac, bo kazdy czlowiek czuje potrzebe rozmowy z druga osoba, niemozliwe, ze caly czas tylko i wylacznie chce cie za wszystko opieprzac. pogadaj z nim jak jest trzezwy, sprobuj mu pomoc. Albo po prostu zdystansuj sie do calej sprawy, bo jezeli bedziesz go nienawidzil, to nie pomozesz tym ani sobie, ani jemu.
Ja mojego ojca kocham i uważam, że łatwo jest kochać, gdy wokół ptaszki ćwierkają i pięknie jest. Trudniej jest kochać "mimo wszystko".
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.