Ale psia mać, dlaczego mam takie rzeczy przezywać, skoro w innych rodzinach wcale nie musi być alkoholu?
u mnie w rodzinie byl niestety alkohol. tata pil. ale przestal. teraz pije tylko na jakies wieksze okazje i w malych ilosciach. nie byl na zadnym odwyku,nie mial zadnej wszywki ani nic z tych rzeczy. mial wypadek,samochodwoy. prowadzil po pijanemu. wjechal w drzewo przed miejscowoscia w ktorej mieszkam. nic mu sie nie stalo,co bylo dziwne,bo samochod byl bardzo uszkodzony. przyszedl wtedy do domu,przepraszal,powiedzial ze juz nie bedzie pil,plakal. wydaje mi sie ze po tym wydarzeniu zrozumial ze dostal nowa szanse i dlatego przestal pic.
_________________ Dziś...
moim największym marzeniem...
jest przeszłość...
Wiek: 16 Dołączyła: 29 Gru 2006 Posty: 19 Skąd: spod ziemi :P
Wysłany: 2006-12-30, 13:55
Mam ten sam problem =/ i podobna sytuacje ze mój ojciec jest super , no tyko ze niemamy psa i auta , to on wychodzi do sklepu lub na spacer zawsze cos wynajdzie...Mama go straszy rozwodem ale on i tak jej niesłucha , mnie tez niesłucha , dla niego liczy sie tylko on sam , zawsze jest pokrzywdzony itd. Wszystko nalezy do neigo =/ Ja sie ciesze ze chociaz pracuje ...jeden plus kiedy niepije , ale chociaz w tym roku pierwsza wigilia na ktorej niepił , bo niewychodził z domu <cudem> ale tylko dzieki mamie ;* ale to i tak tyko ten jeden dzien ale szczesliwy ....I niemowcie zeby niewychodził z domu to niebedzie pił , jak niepije to jest nerwowy ze wydaje mi sie ze zaraz mnie zabije z nerwow...Jest alkocholikiem ale jak na alkocholika przystało to on w to niewierzy , i to the end....
Dołączyła: 28 Gru 2006 Posty: 384 Skąd: Polski Paryż
Wysłany: 2006-12-30, 14:05
Revenga napisał/a:
wcale nie musi być alkoholu?
z tym "wcale" to nie przesadzajmy. Odkąd pamiętam, zawsze u mnie do kolacji piło się wino/piwo (chociaż dzieciom dopiero po skończeniu 10 lat było wolno i to w niewielkich ilościach). Albo uwielbiam wieczory z mamą, kiedy nikogo nie ma w domu, a my siedzimy i sobie rozmawiamy przy kieliszku likieru. Naprawdę, alkohol w małych ilościach nie jest czymś złym.
_________________ (\_/)
(O.o)
('') ('') This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
Znasz może jakieś przypadki kiedy alkocholik przestał pić bez własnej woli?
Sąd zasądził kiedyś koniec picia?
Znam przypadek, kiedy alkoholik decyzją sądu został skierowany na przymusowe leczenie w zamkniętym ośrodku i po pobycie tam przestał pić. Sąd nie zasądza końca picia, ale skierowanie na przymusowe leczenie. To duża różnica.
Prince napisał/a:
-też jest bardzo głębokie.
A co w tym złego?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Znam przypadek, kiedy alkoholik decyzją sądu został skierowany na przymusowe leczenie w zamkniętym ośrodku i po pobycie tam przestał pić. Sąd nie zasądza końca picia, ale skierowanie na przymusowe leczenie. To duża różnica.
Krotko-może czytaj wcześniejsze posty. Jak matka dzidzi nie chce o tym rozmawiać to jak myślisz?Dobry ten twój pomysł?- czy może ją też do sądu?
Jeszcze jedno -prozy trochę . Jak "sądzisz"?-Jaka jest skuteczność odwyków przymusowych?
_________________ "Za błędy pozorów normalności wracam do domu obłędu"
Krotko-może czytaj wcześniejsze posty. Jak matka dzidzi nie chce o tym rozmawiać to jak myślisz?Dobry ten twój pomysł?- czy może ją też do sądu?
A czy jej zdanie się liczy? Przecież to przymusowe leczenie.
Prince napisał/a:
Jeszcze jedno -prozy trochę . Jak "sądzisz"?-Jaka jest skuteczność odwyków przymusowych?
Zależy od metody odwyku, poziomu kadry i wielu innych czynników. Z tego co pamiętam to najniższą skuteczność odnotowano na poziomie ok. 15%. Nie jest to dużo, ale zawsze jakaś szansa.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Zawsze pozostaje wyjście ekstremalne - zgłosić sprawę na policji i pilotować tak, aby wydane zostało przez sąd postanowienie o przymusowym leczeniu.
buahaha akt skrajnej desperacji. tak, popadnijmy w skrajnosc. tylko ze wiekszosc dzieci z takich rodzin za bardzo kocha/boi sie tego ojca, chce go zmienic a nie straszyc policja czy isc i ojca zglosic. w wielu rodzinach jest tak, ze to jedyny zywiciel rodziny, no i zycze powodzenia, namow takie dziecko, zeby poszlo rozpieprzyc filar trzymajacy dach nad jego i jego rodziny glowami.
a teraz tak od siebie - sprobowalbym go chociaz nastraszyc, moze nawet pojsc, co mi zalezy? mam to w dupie, za rok juz mnie tam nie bedzie. problem tkwi w tym, ze zostawiam tu siostre i mame, nie zrobie im tego.
na tym to chyba polega, ze przeciaga sie taka decyzje do granic wytrzymalosci, bo moze sie zmieni, moze bedzie lepiej. i jak sie tego nie zaznalo, to sie tego nie rozumie, nawoluje sie do aktow odwagi, na ktore nie to, ze czlowieka nie stac, po prostu czasem widocznie mozna kochac i nienawidzic na raz.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 4529 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-01-05, 21:40
Mordred napisał/a:
widocznie mozna kochac i nienawidzic na raz
MIlosc i nienawisc sa zupelnie rozne choc tak naprawde takie same. Oba uczucia plyna z serca, z samych jego najciemniejszych zakatkow. Bardzo latwo zniszczyc granice miedzy miloscia a nienawiscia, i choc nie jestem w temecie bo nie mam podobnego problemu, to uwazam ze jednak w takim wypadku to raczej nienawidzimy siebie za to ze kochamy...
Dlatego mówię, że to wyjście ekstremalne. Inna sprawa, że ludzie unikają tego jak ognia licząc, że problem sam się rozwiąże... Naiwni.
z nas dwóch to chyba jednak ty tu jestes naiwny. nie wiem czy znasz temat, ale mam ci ochote zarzucic nieznajomosc. nie namowilbys takiego kogos, zeby poszedl na policje. nikt nie liczy, ze to sie rozwiaze, ja sie przynajmniej nie oszukuje. nie wiem, szlag by to, wole sprobowac wytrzymac.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
nie wiem czy znasz temat, ale mam ci ochote zarzucic nieznajomosc.
Nie alkoholizmu, ale narkomanii.
Mordred napisał/a:
ie namowilbys takiego kogos, zeby poszedl na policje.
Nawet bym nie próbował. Podchodzę do sprawy z boku i z czysto obiektywnego i racjonalnego punktu widzenia. Niestety 99% ludzi kieruje się uczuciami a nie rozumem.
Mordred napisał/a:
nikt nie liczy, ze to sie rozwiaze, ja sie przynajmniej nie oszukuje. nie wiem, szlag by to, wole sprobowac wytrzymac.
Nie oszukuje? A co robi? Liczy na cud?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Nawet bym nie próbował. Podchodzę do sprawy z boku i z czysto obiektywnego i racjonalnego punktu widzenia. Niestety 99% ludzi kieruje się uczuciami a nie rozumem.
pomylka, 100% ludzi kieruje sie uczuciami, chocby nawet twierdzili inaczej.
Cytat:
Nie oszukuje? A co robi? Liczy na cud?
napisalem w ostatnim zdaniu, nie lubie sie powtarzac.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Nie, albowiem nie dotyczyło to członka mojej rodziny ale innej bliskiej mi osoby. Ponieważ zaś ta osoba była już dorosła powiedziałem jej, że nie będę ingerował w jej życie. Jeżeli chce to jej pomogę, załatwię terapię, będę wspierał, etc. Ale jeżeli nie, to znikam z jej życia, bo nie mogę patrzeć jak się powoli niszczy i zabija. Nie chciała pomocy, mimo iż wielokrotnie jej to proponowałem. Co ciekawe zdawała sobie sprawę z problemu, ale nie chciała go zwalczyć. Trudno. Nie wiem, czy jeszcze żyje i nie chcę wiedzieć.
Mordred napisał/a:
pokaz mi dla osoby kierujacej sie uczuciami lepsze. to jak z demokracja wg Churchila.
Pomóc za wszelką cenę?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.