Forum Dyskusyjne :: kochany ojciec... alkoholik?
Najlepsze forum młodzieżowe w Sieci!

FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Uczucia » kochany ojciec... alkoholik?

kochany ojciec... alkoholik?
Autor Wiadomość

Mooonia 

Dołączyła: 30 Cze 2007
Posty: 13
Skąd: Mazury

Wysłany: 2007-07-19, 19:15   

Wiesz co Mordred, wydaje mi się, że nie wiesz co to znaczy mieć ojca alkoholika, więc nie krytykuj mojego zdania na temat, że go jednoczesnie kocham i nienawidzę. Ja tak się czuję, a ty nie masz o tym pojęcia.
_________________
PrAwDzIwYmI zWyCiĘsCaMi Są Ci KtÓrZy WaLcZą I nIgDy SięĘ nIe PoDdAjĄ
 
 

monka19wr 


Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lip 2007
Posty: 3
Skąd: Wrocław

  Wysłany: 2007-07-19, 21:14   

Od miłości do nienawiści jest krok...pozatym Mooonia zgadzam sie z Toba bo czuje dokładnie to samo.
 
 

#Mordred 
logiczny diabeł


Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 2653
Skąd: ósme piętro

Wysłany: 2007-07-20, 13:02   

Mooonia napisał/a:
Wiesz co Mordred, wydaje mi się, że nie wiesz co to znaczy mieć ojca alkoholika


bo tylko ty masz do tego prawo? oh, z checia przyznalbym ci racje.
_________________
"tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
 
 

v1v1v1 

Wiek: 18
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1
Skąd: Kielce

Wysłany: 2007-07-22, 17:30   moj ojciec ...

Również mam ten problem. Mój ojeciec od bardzo dawna pije.. Jak byłam mała to pił sporadycznie jak była jakaś okazja ( imieniny itp. ). Jak byłam mała nie rozumiałam tego, myślałam że w każdej rodzinie tak jest.. nie bałam się bo wtedy miałam jeszcze strasze rodzeństwo. Wpsieraliśmy się razem. Siostry zajmowały się mną abym nie słuchała o co znów moi rodzice się kłócą. Zabawiały mnie itp. Więc nie przejmowałam się tym zbytnio. Do czasu aż całe moje rodzeństwo wyprowadziło się do własnych rodzin. Zostałam ja mama i tata w domu. Chociaż bracia nie mieszkali od domu zbyt daleko ale często tu nie przyjeżdżali albo jak już nie robili nic z tym ze ojciec jest pijany sama nie wiem czemu. Boją się go ?  przeciez o wiele silniejsi są od niego itp. Moje dwie siostry przyjeżdżały tylko co któryś weekend. Ale tez zbytnio już nie wtracały się w to co tutaj się dzieje. Nie no tylko ta starsza siostra potrafiła do taty dotrzeć ale tez do jakiegoś momentu. Przetał ją słuchac, a jak dzwoniła do niego to ją odrzucał itp. Od roku zaczął tak poważnie pić. Dzień w dzień czasem tylko robił małe przerwy w piciu. Jeden dzień a może dwa.. Ale przecież musiał w któryś dzień po takiej przerwie się napić. Nawet nie łudziłam się i nie myślałam że przestanie, bo wiem że rozmowy jak jest trzeźwy nie pomogą.. Może na jeden dzień ale nie na dłużej. Moja mama tego nie rozumie ciągle się łudzi że te rozmowy coś pomogą. Że przestanie kiedyś pić Nawet grożenie nie pomogło rozwodem lub wyprowadzką z domu. On doskonale wie że jest alkoholikiem ale przyznaje się do tego jak jest podpity. Śmieje się z tego jak to mówi. Albo w kołko powtarza jaki on to jest najlepszy… haha śmieszy mnie to jego zachowanie ale co poradzić. Codziennie rano obiecuje to mamie że się zmieni, płacze itp. ale ona sam przeciez sobie nie poradzi a nie chce od nas pomocy. Nie chce się leczyć. Nie wiem czego się boi może tego ze straci dobrą prace że ludzie go wysmieją Ale przecież nie on sam ma taki problem wiele osob jest uzależnionych od alkoholu. Przez niego jestem strasznie nerwowa. Panikuje jak przychodzi do domu pijany. Mam straszne myśli że może coś zrobić mi mamie a ja nic na to nie poradze bo on ma wiecej siły ode mnie. Za duzo chyba cztałam na ten temat w Internecie i naogladalam się filmów. Moja mam uważa że jestem chora bo ciagle panikuje jak jest pijany kłoce się z nim wyganiam go do piwnicy bo nie chce słuchac jak się wydziera i mowi jakie to my jesteśmy z mama . ( np. szmaty itp. ) Ubzdurał sobie ze moja mama go zdradza ze ja się pieprze z każdym .. itp. a on jest najlepszy wszystko robi tylko my się obijamy z mama. Yh a ja już chyba nerwice mam albo tylko mi się wydaje trzepie się jak przychodzi pijany, okropne myśli mam itp. Nie potrafie tak bezczynnie siedzieć w pokuju i udawac że nie słysze niczego. Wiem to smutne ze czasem mam ochote żeby gdzieś mojemu tacie się coś przydarzło, z checia czasem chciałabym żyć bez niego. Przynajmniej spokój bym miała w domu eh. Nie potrafie obdarzyć nikogo uczyciem. Nie umiem nikomu się zwierzac. Bo po co żeby ktoś póżniej się śmiał ze mnie że jestem córką alkoholika?? Żeby każdy odwrócił się ode mnie? Często właśnie zadaje sobie pytanie czemu mnie akurat to się przydarzyło? Czemu akurat mój ojciec pije ? Czemu ktoś wymyślił alkohol ? Czemu nie jest sprzedawany jak kiedyś na kartki ? Czemu… ? !!! eh szkoda pisać jednie musze pogodzić się z losem jaki jest mi przeznaczony.. i czekać aż coś się zdarzy w mym życiu.. Jeszcze około 2 lat musze wytrzymać z moim tatuśkiem.. yh czy dam rade nie wiem wątpie w to zgłupieje prędzej niż tutaj z nim pod jednym dachem wytrzymam..Ale z drugiej strony nie chce tutaj mamy samej zostawić w domu..  i nie mam pojęcia co zrobić .. Chyba ją namówie żeby od niego wyprowadziła się. Bo samej jej tutaj na pewno nie zostawie…  Jak ja mam mu pomoc jak on tej pomocy nie chce ? !! jak go skłonic do tego ? moze wyprowadzka z domu cos zdziala ? jak myslicie
 
 

monka19wr 


Wiek: 24
Dołączyła: 17 Lip 2007
Posty: 3
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2007-07-25, 11:04   Re: moj ojciec ...

Jeśli on sam nie zrozumiem tego, że jest chory to z mama nic nie zrozbicie..dalej bedzie robić to samo ja prosiłam swojego ojca 2-3 razy w tygodniu przez 5 lat żeby nie pił i to i tak nic nie zmieniło wiec przestałam, teraz ma sprawe w sadzie za jazde po pijanemu i koszty na jakieś 1000 tys..moim zdanie spadł na dno wszyscy sie od niego odsuneli i uświadomił sobie, że jest chory i chce sie leczyc..mama chciala go wyrzucić z domu ale nie wystawi mu walizek za drzwi bo ma za dobre serce ja zreszta tez. Moze i twój ojciec musi "coś" zrobić żeby zdać sobie sprawe ze swojej choroby, która niszczy wszystkich wokół.
 
 

DDA 

Wiek: 20
Dołączyła: 03 Lip 2008
Posty: 1
Skąd: Łódź

Wysłany: 2008-07-03, 19:33   Tato kocham Cię a jednocześnie nienawidze"

Ja też tak mam kocham swojego ojca a jednocześnie nienawidzę go. Mam 21 lat i odkąd pamiętam mój ojciec pije. Są przerwy w Jego piciu ale trwają króciutko. Ostatnio pił 1,5 roku z małymi przerwami. Zrobiłyśmy z mamą wszystko żeby Go postawić na nogi, nie pił 3 miesiące i znów. Nie umiem już sobie z tym radzić, czuje się wypłukana z wszystkiego. On odbiera mi wszystko całą radość i spokojne życie. Nie umiem normalnie funkcjonować. Gdy jestem poza domem ciągle myślę co mama ma w domu, czy jak wrócę to będę miała do czego wrócić...... Ciągle awantury, hałas, ból następnego dnia i wstyd gdy patrzysz w lustro i widzisz kolejnego siniaka. Jak wyjść na ulice, co powiedzieć gdy każdy si e pyta co się stało?? Co powiedzieć gdy ktoś Ci mówi "Widziałem wczoraj Twojego tatę, ale balanga była, ledwo szedł" i śmiech a Ja ??? Ja chowam się w sobie i swoim świecie, uśmiech przez łzy i wstyd. I jedno pytanie powtarzane co dnia "Czy kiedyś to wszystko się skończy??"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Profesjonalne pozycjonowanie stron internetowych. • projekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna. statystyka