Wiek: 19 Dołączyła: 04 Sie 2006 Posty: 205 Skąd: Małopolska:D
Wysłany: 2006-08-24, 13:04
manson napisał/a:
Wysłany: Dzisiaj 0:54
Kurcze,ludzie,sa w zyciu takze inne rzeczy niz milosc. Byl okres kiedy bylem dlugo sam /prawie szecs lat/ i doszedlem do wniosku,ze jezeli ktos sie czuje pusty bez drugiej osoby przy sobie,to znaczy ze jest strasznie slaby...A poza tym czlowiek jest zawsze sam.Sam ze swoimi myslami,sam ze swoimi lekami,sam ze swoim cierpieniem,sam ze swoja historia...Jek ktos nie umie byc sam,to ma przesrane.Bo umiera sie tez samemu i trzeba sie do tego przygotowac.A poza tym ludzie przychodza i odchodza,i polegac mozna tylko na sobie.
Ograniczone horyzonty...:|
gwiazdka napisał/a:
jak sobie radzicie gdy wpadniecie w dół psychiczny?
rzadko wpadam w dół, ale jak juz wpadne, to trzyma mnie dłuuugo i jeszcze dłużej... skrywam to w sobie, ale prawdziwi przyjaciele to widzą!
gwiazdka napisał/a:
kto Wam pomaga?
I wtedy właśnie sa przyjaciele... przynoszą Krówki i Piwo na pocieszenie:* Przytulają... rozmawiają... sa!!
gwiazdka napisał/a:
czym się wtedy kierujecie?
Wiara, ze bedzie lepiej...
gwiazdka napisał/a:
co daje sens Waszemu życiu? według jakich zasad i wartości moralnych staracie się żyć???
Sensem jest dla mnie życie, to że mogę czuć, śmiać się, smakowac, wąchać... że moge stąpać po tej ziemi, kochać, lubić...a nawet nienawidzić!
Zasady niby mam...cały spis, ale stwierdzam,
ze niektóre można nagiąć, a niektóre złamać... zeby tylko nie przegiąć:D
_________________ ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...when the sun goes down..."
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...find me inside evry heartbeat... "
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Ograniczone horyzonty Leeloo? Byc moze,a byc moze nie. Jesli Ruget pisze ,ze samemu byc jest zle,to o czym to swiadczy? Jesli czuje sie zle ze soba samym,to zle z nim. Poczuje sie dobrze,jak ktos z nim bedzie.Hmm,jak dla mnie to nie jest wyznanie silnego,pewnego siebie czlowieka,Taki czlowiek powiedzialby: Jestem silny i czuje sie silnym niezaleznie od tego,czy jestem z kims,czy nie.Bo jestem sam dla siebie. Chec bycia z kims ,bo bycie samemu sprawia bol,to wlasnie...slabosc.
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Sie 2006 Posty: 205 Skąd: Małopolska:D
Wysłany: 2006-08-26, 21:57
manson napisał/a:
Ograniczone horyzonty Leeloo? Byc moze,a byc moze nie. Jesli Ruget pisze ,ze samemu byc jest zle,to o czym to swiadczy? Jesli czuje sie zle ze soba samym,to zle z nim. Poczuje sie dobrze,jak ktos z nim bedzie.Hmm,jak dla mnie to nie jest wyznanie silnego,pewnego siebie czlowieka,Taki czlowiek powiedzialby: Jestem silny i czuje sie silnym niezaleznie od tego,czy jestem z kims,czy nie.Bo jestem sam dla siebie. Chec bycia z kims ,bo bycie samemu sprawia bol,to wlasnie...slabosc.
Żyjemy na tym świecie nir tylko dla siebie lecz dla innych ludzi... a co niby mamy robić sami ze sobą??? W TV patrzeć całe życie??? chyba każdemu lepeiej, gdy ma obok siebie kogoś z kim moze pogadac, do kogo moze sie usmiechnąć...
_________________ ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...when the sun goes down..."
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...find me inside evry heartbeat... "
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Jak mam doła... dzwonie do przyjaciółki... gadamy i jest lepiej. Ale ja jestem MEGA optymistką i zawsze staram się dostrzegać światełko w tunelu...:):) To bardzo pomaga:)
Wiek: 18 Dołączyła: 24 Sie 2006 Posty: 3 Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2006-08-27, 20:40
Mr. Blobby napisał/a:
.jezeli ktos sie czuje pusty bez drugiej osoby przy sobie,to znaczy ze jest strasznie slaby....
ciekawe ,
czyli nie potrzebna Ci druga osoba ?
To ciekawa jestem jakbys sam wytrzymal w trudnych momentach bez osoby drugiej,
Wyobraz sobie,ze nie masz nikogo - zadnych przyjaciol.
I masz jakis kryzysik w zyciu , i potrzebujesz rady - pomocy .
Co wtedy ?
Radzisz sobie sam czy przyznajesz się do (według Ciebie) słabosci i idziesz z prośba o pomoc do osoby drugiej ?
Nie bardzo rozumiem dlaczego masz takie podejscie ,ale kazdy jest inny i inaczej odczuwa pewne rzeczy.
Mr. Blobby napisał/a:
...A poza tym czlowiek jest zawsze sam.Sam ze swoimi myslami,sam ze swoimi lekami,sam ze swoim cierpieniem,sam ze swoja historia...Jek ktos nie umie byc sam,to ma przesrane.Bo umiera sie tez samemu i trzeba sie do tego przygotowac.A poza tym ludzie przychodza i odchodza,i polegac mozna tylko na sobie.
noo tak w sumie masz racje , zgadzam się z Tobą ale ... to troche egoistyczne.
_________________ Zrób mi tę przyjamność : Uwielbiaj mnie mimo wszystko.
Hej,to ja napisalem,a nie jakis Mr.Blooby.Ktos tam wczesniej pytal,a co mozna robic samemu? Mase rzeczy.Spelniac marzenia,realizowac swoje pasje,koncentrowac sie na wlasnym rozwoju ,wszystko mozna robic.<tylko czlowiek,ktory jest sczesliwy sam ze soba,moze osiagnac szczescie.Nawet kochac kogos jest latwiej,kiedy sie kocha siebie.A potrzeba drugiej osoby obok siebie to strach przed samotnoscia! Tylu ludzi mowi:Ojej,ja to nie chcialbym byc sam.Coz,ja tez bym nie chcial,ale sie tego nie boje,jesli bede musial byc sam / a kiedys juz musialem/.
Wiek: 19 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1377 Skąd: Serbia
Wysłany: 2006-08-28, 09:54
Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
gwiazdka napisał/a:
jak sobie radzicie gdy wpadniecie w dół psychiczny?
Nie miewam dołów. Wychodzę z założenia że życie jest za krótkie by dołować się przez jakąś wyfiokowaną lalunię, zwaną dalej moją dziewczyną.
gwiazdka napisał/a:
co daje sens Waszemu życiu?
Oczywiście że sport. Ja się bez futbolu "stary robię"
gwiazdka napisał/a:
według jakich zasad i wartości moralnych staracie się żyć???
Ja postępuję według zasady "Jak się nie wychylisz to Cię nikt nie ruszy"
Ruget napisał/a:
dzielic z kims i z kims przez to isc tak jest latwiej ... a byc samemu to nic fajnego ..... nie mam wtedy sensu dla zycia ... a jest jego sensem
śmiesznie brzmią takie teksty w ustach tak młodych ludzi. Eksperci normalnie!
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
[Sähköinen sensuuri 19-06-2008]
Ostatnio zmieniony przez Códak 2006-08-28, 16:28, w całości zmieniany 2 razy
Heh..... mi zawsze pomaga wiara w przeznaczenie, boli, nie powiem, że nie. Ale zawsze mi to pomagało. Straciłam tate to mówiłam sobie, ze tak musiało byc, straciłam dziadka to samo, straciłam ukochanego psa, to w ogóle kataftrofa była ale sobie tłumaczyłam...''Marta nie poddawaj się, tam jest jej lepiej, tak musiało byc....'' Teraz jak coś mi niewychodzi to po prostu robie to jeszcze raz, nie poddaje się, albo po prostu godzę się z tym co jest i moja psycha dohodzi do siebie, nie popadam w doły i wszystko jest cacy Zobaczymy jak długo
Wiek: 19 Dołączyła: 04 Sie 2006 Posty: 205 Skąd: Małopolska:D
Wysłany: 2006-08-30, 12:31
manson napisał/a:
Hej,to ja napisalem,a nie jakis Mr.Blooby.Ktos tam wczesniej pytal,a co mozna robic samemu? Mase rzeczy.Spelniac marzenia,realizowac swoje pasje,koncentrowac sie na wlasnym rozwoju ,wszystko mozna robic.<tylko czlowiek,ktory jest sczesliwy sam ze soba,moze osiagnac szczescie.Nawet kochac kogos jest latwiej,kiedy sie kocha siebie.A potrzeba drugiej osoby obok siebie to strach przed samotnoscia! Tylu ludzi mowi:Ojej,ja to nie chcialbym byc sam.Coz,ja tez bym nie chcial,ale sie tego nie boje,jesli bede musial byc sam / a kiedys juz musialem/.
Ja tez sie raczej tego nie boje - w tejże chwili... Ale chodzi mi o samotność w sensie braku partnera;] Bo na starosć nie chciałabym być sama;]
A co do przyjaciół i rodziny... bliskich, znajomych... to oni nadają jakis sens mojemu życiu;D I mam nadzieje ze mi ich nie braknie... i jakos nie czuje sie słabym człowiekiem...;] Po prostu jestem osobą lubiąca towarzystwo;]
_________________ ~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...when the sun goes down..."
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
"...find me inside evry heartbeat... "
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
a Wy? jak sobie radzicie gdy wpadniecie w dół psychiczny? kto Wam pomaga?
mam super przyjaciółkę, olę, która zawsze, gdy znajdzie czas ze mną od serca pogada.
mam nadziję, że tak będzie zawsze:))
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.