Wiek: 19 Dołączyła: 26 Maj 2008 Posty: 108 Skąd: z piekła rodem
Wysłany: 2008-06-12, 11:53 Jakie jest wasze zdanie?
"Można być bardzo szczęśliwym będąc samemu. Znacznie bardziej niż będąc w nieszczęśliwym związku."
Znalazłam taki cytat i oczywiście zaczęłam się zastanawiać czy jest prawdziwy. No i chyba tak bo nie po to jesteśmy w związku aby nas ograniczał zabierał radość z życia...a tak się przecież zdarza...te codzienne kłótnię o byle co...itp. A będąc samemu można wreszcie od tego uciec...robić co się chce z kim się chce...a co wy o tym myślicie?
_________________ Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Jestem sama i dobrze mi z tym, nie czuję się z tego powodu jakaś szczególnie nieszczęśliwa czy coś. To lepsze niż męczyć sie w nieszczęśliwym związku, cierpieć i unieszczęśliwiać jeszcze drugą osobę. To dla mnie prawda. Niema sensu na siłę szukać partnera, byle tylko nie być samym. bo być samym nie znaczy nieszczęśliwym.
_________________ "Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę...", bo "W życiu piękne są tylko chwile..."
Będę wieczorem....
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2008-06-12, 12:09
Tusia_dg napisał/a:
"Można być bardzo szczęśliwym będąc samemu. Znacznie bardziej niż będąc w nieszczęśliwym związku."
Oczywiście, że jest prawdziwy. Tu nie ma się nad czym zastanawiać.
To zdanie jest prawdziwe, ale po części. Dlatego, że nawet gdy z ukochana osobą kontakty się popsuły, to i tak kiedys było cudownie, więc zawsze się człowiek łudzi, iż może znów się tak stanie. Poza tym będąc samemu zawsze wraca się myślami do tych pięknych chwil szczęśliwości z druga osobą i tęskni się za tym.
Czyli samemu jest i dobrze i źle. Ciężka sprawa.
Ja jestem sam i przyznam, że fajnie byłoby kogoś mieć, ale na pewno nie cierpię w samotności.
_________________ Otwarty umysł... i coś jeszcze...
Po co kochać na siłę? Samemu nie jest znowu tak źle. Jeśli znów miałbym być zraniony to wolę odpuścić.
Na samotność zawsze jest sposób a szukając na siłę można trafić kulą w płot. Nie będę narzekał że bycia singlem jest źle bo bym skłamał.
_________________ To nie sparwa cenzury i nie kwestja pieniędzy
To nie wina słuchaczy było ich coraz więcej
Nie oskarżać premierów i kościoła nie mieszać
Na nikim wogóle psów nie wieszać
To ostatnie słowa radio miłość zamknięte
Mikrofony i głośniki milczą jak zaklęte
Proszę uśiąść wygodnie i wyłączyć ten kanał
Radio miłość zamknięte - co za banał
Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 212 Skąd: Z Krainy Słodyczy
Wysłany: 2008-06-12, 17:45
Ja powiem niby to samo ale troszke innaczej bylam w zwiazku dosc dlugo w sumie to bylam zwiazana ok 6 lat i po tym czasie faktycznie odczulam niesamowita ulge - moglam odbic sobie to czego nie moglam kiedy sie spotykalam. Nie twierdze ze bylo tak strasznie ze nic mi nie bylo wolno, fakt byl troche zazdrosnikiem ale poczulam wolnosc i niesamowite szczescie dopiero kedy bylam sama - jednak nie dlugo to potrwalo teraz jestem z idealnym partnerem calkiem tez dlugo ... i wcale nie pragne wolnosci - jestem szczesciara jescze wieksza niz za czaso bycia samemu wiec.... tak naprawde stwierdzenie czy tam przyslowie ktore przytoczyla tusia_dg jest prawidłowe ale nie do konca Zalezy w jakim przypadku. Mozna byc super szczesliwym bedac samemu jak najbardziej ale mozna tym szczesciem obdarowac druga osobe a ona takze i nas
"Można być bardzo szczęśliwym będąc samemu. Znacznie bardziej niż będąc w nieszczęśliwym związku."
A ja sie z tym nie zgodzę, ale to chyba świadczy o mojej inności.
Mój ostatni związek nie należał do szczęśliwych, ale sądzę że wtedy byłem bardziej happy niż teraz. Samotność mnie przytłacza...
Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 212 Skąd: Z Krainy Słodyczy
Wysłany: 2008-06-12, 19:44
Moze poprostu nie doznalas zadnych prawdziwych przykrosci albo bylas z nim krotko. Ale najardziej prawdopodobne jest to ze pewnie jestes w nim dalej zakochana.
aj ja wam powiem ze to wszystko nie jest takie proste jest prawdziwy kiedy ma się znajomych i ma sie z kim pogadać oraz wtedy kiedy wolimy opuścić sympatię niż sie z nią wiecznie kłucic
a jest fałszywy kiedy nasz sypatia jest jedyną osobą na której nam zależy nie mammy z kim pogadać i ogólnie mamy lipe w życiu i jest prawdziwy wtedy kiedy wolimy zostać z sympatią dla kilku chwil radosci z nią otulonych płaszcze kłótni
_________________ Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
co to prawdziwych przykrości to było ich naprawdę dużo... (np. zdrada)
co do czasu trwania związku to 11 miesięcy (raczej nie mało)
co do uczucia miłości do niej to zdecydowanie NIE (nawet znienawidziłem ją)
po prostu, wole być z kimś kogo kocham nawet jeśli sie nie układa, niż być singlem.
Hmm...a ja uważam że 11 miesięcy to bardzo mało. Ja wyszłam ze swoim partnerem na prostą ( to znaczy wreszcie nauczyliśmy się ze sobą dogadywać) dopiero po 3 latach. Bo te pierwsze lata to tak na prawdę dojrzewanie, nie można od razu stworzyć czegoś trwałego, silnego. Niedawno minęło 6 lat i tym bardziej widzę że dojrzeliśmy, a te pierwsze lata były na prawdę nieodpowiedzialne i pełne błędów przez nas popełnianych. Nie ma związków idealnych, ale jak będziemy wybrzydzać to kiedyś ta samotność nas przerośnie.
_________________ "Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni"
.........................................................................
Wiadomo że lepiej być samemu niż męczyć się w układzie który nie ma szans na prawdziwy rozwój. Samotność nie jest dobra, ograniczony związek też nie, kwestia jak to tego pochodzimy i naszego wyboru
Ja tez powiem ze prawda ale nie do konca . . .
Jestem sam jakies 2 lata i ogolnie jest mi dobrze,jestem wolny i robie co chce . . . ale czasem przychodza takie momety gdzie sobie mowie 'kurde dlaczego jestem sam' 'chcialbym byc z kims kogo bede kochal' . . . ale zawsze wychodzi tak a nie inaczej ze zwiazek sie nie udaje . . .
Podsumuwujac jest mi dobrze samemu ale czasem sa mysli w ktorych czuje sie samotny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.