Wysłany: 2007-03-10, 23:31 jakie jest twoje zdanie?? Skype: szczeście przychodzi do tego ktoZaNimNieGoni
Gdyby rzucił cię chłopak/dziewczyna dla innej/innego i po bardzo długim okresie mieliście by szanse znów być z tą osoba i wiecie że miłość nie wygasła to wrociliście by do tej osoby??
Ostatnio zmieniony przez Kinia18 2007-03-11, 21:21, w całości zmieniany 1 raz
a detale? diabeł tkwi w szczegółach... dlaczego się rozstaliśmy? dlaczego chcemy tak naprawde do siebie wrócić?
ale... skoro
Kinia18 napisał/a:
wiecie że miłość nie wygasła
tp tak... ja bym wróciła, wbrew tamu, że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-03-11, 01:14
Kinia18 napisał/a:
żucił
co zrobil to cos od zucia? (podejrzliwa)
Kinia18 napisał/a:
Gdyby żucił cię chłopak/dziewczyna dla innej/innego i po bardzo długim okresie mieliście by szanse znów być z tą osoba i wiecie że miłość nie wygasła to wrociliście by do tej osoby??
nie nigdy nie ma mowy nie ma takiej opcji nie nie i nie w zadnym wypadku
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
Gdyby żucił cię chłopak/dziewczyna dla innej/innego i po bardzo długim okresie mieliście by szanse znów być z tą osoba i wiecie że miłość nie wygasła to wrociliście by do tej osoby??
raczej nie. bo to już nie to samo by było. nie potrafiłabym budować wszystkiego na nowo z tą samą osobą. zresztą 'rzucił' niech żałuje
_________________ podtrzymywałeś moją głowę
nie roztrzaskałam skroni
o podłogę - póki co
Może na początku będzie w porządku ,ale przy najbliższej sprzeczce zacznie się wypominanie tego co było ,gdy zerwaliście. Lepiej się w to nie pchaj ,chyba że rzeczywiście facet ,który zasługuje na to ,aby do niego powrócić.
Jezeli bardzo by mi zalezalo na tej osobie i jezeli bym bardzo, bardzo mocno go kochala to bym wrocila... ale pierwsza sprawa: czy jemu tez zalezy, bo jezeli chce tylko wrocic dlatego ze tamta go rzucila i jest sam - to bym nie wrocila, nawet jak bardzo by mi zalezalo
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Jedna sprawa lenka, nigdy do konca nie bylo by wiadome kto kogo rzucil. Kazdy moze swoje mowic,co nie musi byc prawda.
Osobiscie nie wrocilabym. Po pierwsze-stracilabym zaufanie do niego. Po drugie- stracilabym szacunek do siebie. Po trzecie- jestem niemal pewna,ze powtorzylby to predzej czy pozniej.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
ja kiedys rzucilam faceta dla innego..... BŁAD MOJEGO ŻYCIA!!!! bo to byl taki "chwilowy zawrot glowy", a Maćka kochalam...... po jakims tygodniu to zrozumialam, ale bylo za pozno, juz mi nie umial zaufac na nowo.... wszystko przez to ze jestem taka POJE**NA!!!!!!!!
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Dołączyła: 03 Mar 2007 Posty: 79 Skąd: z nad jeziorka łez
Wysłany: 2007-03-13, 09:55
Ode mnie właśnie odszedł do innej . Nigdy nie zgodziłabym się na powrót. Choćby nie wiem jaka wielka miłość zawsze było by to między nami co sie stało wtedy. Czas goi rany . Zyję nadzieją ,że zakocham się na nowo .
_________________ Maria - cechuje ja doskonałość, mistrzostwo i wszelkie osiągnięcia, daleko wykraczające poza to, co zwykłe i pospolite. Pociąga je wszystko, co tajemnicze. Są wymagające, ale opiekuńcze, uczuciowe. Oddane życiu rodzinnemu, ale i wiele żądające od tych, których kochają. Cenią sobie wysoka jakość życia.
Ostatnio zmieniony przez [M] 2007-03-13, 09:56, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 12 Mar 2007 Posty: 45 Skąd: Miasto Stołeczne
Wysłany: 2007-03-13, 18:52
mam wypowiadac sie teoretycznie? nie lubie tego ale..
mysle ze nie mialoby to wiekszego sensu.
pewnie wykonczylaby zazdrosc i podejrzenia. i co działo sie z tamta dziewczyna.
pewnie byłabym duzo bardziej wymagająca wiec i jego by to wykończyło.
poza tym jesli by mnie rzucił straciłabym zaufanie- czy nie zdarzy sie to znowu.
czyli teoretycznie odpowiedz brzmi-nie.
z drugiej strony bywaja takie przypadki i jakims cudem im to wychodzi.
Teraz już wiem, że nie, ale kiedyś wróciliśmy do siebie. Nie trwało to długo. Teraz uważam, że jeżeli związek się kończy, niezależnie od powodu, to znaczy, że miał się skończyć i nie ma sensu już do tego wracać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.