wstawanie rano, droga na przystanek, jazda autobusem, jazda autobusem wieczorem szczegolnie, lezenie na plecach, sluchanie muzyki [niektorej] i ogolnie jak mam gorszy stan to wszystko.
smierc bliskiej osoby, obraza mnie, zle zdanie czyjes o mnie, nie wyspanie, szary deszczowy dizen, jak dziewcyzna mnie zuci albo jestem o nia zadrosny, albo jak sie nudze.
Ja nie mam takich czynności ani stanów. U mnie to jest tak, że jak mam dobry humor to wszystko mnie cieszy. nawet spuszczanie wody w kiblu. Natomiast jak tego humoru nie ma, to zwykły prysznic dorpowadza mnie do szału. Ale to rzadkość.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2006-12-06, 15:56
ChuChu napisał/a:
co sprawia ze jestescie smutni
Gdy sobie uświadomie jaka beznadziejna jestem.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Ostatnio zmieniony przez shala 2006-12-06, 15:56, w całości zmieniany 1 raz
ostatnio ciezko powiedziec czy cokolwiek na mnie dziala "posmutniajaco"... ostatnio wszytko mnie wkurza i juz nie reaguje smutkiem tylko złoscia i niepochamowana checia zniszczenia co mnie denerwuje...sila destrukcyjna sie we mnie rodzi...:/
_________________ Yeah well...F*ck You!
I'm fed up with You!
I'm not as good as You?
F*ck You, I'm better than You!!
Ostatnio zmieniony przez ChuChu 2006-12-07, 09:01, w całości zmieniany 1 raz
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2006-12-07, 13:29
co sprawia ze jestescie smutni
shala, Gdy sobie uświadomie jaka beznadziejna jestem.
no to macie juz jakies kompleksy.
To jest wlasnie bark wiary w siebie, trzeba patrzec na swoje zalety i byc pewnym siebie a nie starac sie ciagle byc lepszym, i mowic ze ejst sie beznadziejny.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2006-12-07, 19:30
tabi napisał/a:
To jest wlasnie bark wiary w siebie,
Trafiłeś w sedno Sherlocku.
Idia napisał/a:
gdy... umiera bliska mi osoba
Ja nie miałam jeszcze takiej sytuacji. Moja prababcia umarła gdy miałam zaledwie parę lat, więc nic nie pamietam.
Ale teraz się boję, bo moi dziadkowie i 2 babcia nie są już młodzi przecież. Jedna z babć ma problemy ze zdrowiem i takie tam... dotarło do mnie, że muszę z nimi jak najwiecej czasu spędzać, bo później może być za późno ;<
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.