Wys³any: 2007-01-02, 17:16 Internetowe Porady I Analizy Mi³osci Skype: Erill_di_Ahair
Zaka³am ten temat bo zauwazylam dosc specyficzne zachowania ludzi na forach internetowych dotyczace analiz i kategoryzacji czyisc zwiazkow, milosci. Zawyczaj schemat jest taki, ze ktos pisze ze ma problem w zwizku - dotyczny czy to komunikacji, czy zrozumienia, czy tez po prosu sexu - lub jego braku, zdrady, braku szacunku, diwnych zachowan po rozstaniu - pojawia sie taki post i na okolo 30 odpowiedzi w okolo 3 napewno pojawia sie stiwerdzenie typu - "tak naprawde On/a nigdy Cie nie kochala", "tak naprwde to Ty jej nie kochasz", etc. Nie rzadko tego typu podsumowania padaja z "ust" osob z niemalym bagazem lat i doswiadczen.
Zastaawia mnie co tak naprawde daje nam prawo do tego, zeby z taka pewnoscia pisac komus, ze nie byl kochany, nie on/a nie kochal...
Zakladam ze jedna z przyczyn jest to jak my pojmujemy milosc. Tylko czemu nam sie wydaje, ze tak jak my ja pojmujemy ak musza ja pojmowac wszyscy i zachwania, ktore w naszej teorii nie asuja do tych milosnych od razu kategoryzujemy ze ktos nie kocha??? Dlaczego jesmy tego tacy pewni? Dlaczego tak bezmyslnie<nie mowie wszyscy>rzucami taka opinie? Co nami kieruje???
_________________ Dobr± stron± upadania jest to, ¿e dajemy naszym przyjacio³om szanse by nas podtrzymali
prawda jest taka, ze na fora internetowe wchodza ludzie, ktorym sie wydaje, ze maja cos do powiedzenia, chca sie tym podzielic, bronic swojego zdania, kreowac tezy, obalac cudze. walki slowne, argumentowanie, dogryzanie, pozowanie, bla bla bla. jesli ktos przezyl milosny zawód, to po prostu wydaje mu sie, ¿e jest obiektywny. do tego dochodzi anonimowo¶æ, nikt sie raczej swego zdania nie wstydzi, nie boi sie pisac odwaznie, czasami sie przez to nie zastanawia. niektorzy lubia byc drastyczni, bo to tez przyciaga innych, a przeciez szukamy w ten sposob znajomych, zeby pogadac podczas robienia projektu z podstaw przedsiebiorczosci. ;-]
_________________ "tu gdzie mnie nie ma ¶wiat umiera
i o lito¶æ blaga ka¿de drzewo kamieñ ksi±¿ka rym"
Zgadzam siê z Mordredem... I jesli ktos zak³ada temat np cos tam o mi³o¶ci to ka¿dy ma prawo napisac co o tym s±dzi, nawet gdyby to nie by³a prawda (nie chodzi mi tu o w³asnie zdanie)...
Erill napisa³/a:
Zastaawia mnie co tak naprawde daje nam prawo do tego, zeby z taka pewnoscia pisac komus, ze nie byl kochany,
wolno¶c s³owa i to jak zrozumia³ temat... W³asna opinia
_________________ Skarb to nie tylko z³oto czy srebro!!
'' - Ludzie przybieraj± wci±¿ nowe maski...
- A co kryje siê pod tymi maskami?
- Ca³a masa gówna. ''
A moze podejscie ze to tylko slowa?
Problem w tym, ze wiele osob bierze to fakycznie do siebie..
Wolnosc slowa, wolnoscia slowa ja to rozumiem.. Tylko, ze wolnosc slowa nie zaklada pewnosci wypowiadanych tez a z nich taka pewnosc wlasnie bije..
_________________ Dobr± stron± upadania jest to, ¿e dajemy naszym przyjacio³om szanse by nas podtrzymali
dlatego trzeba miec spory dystans do forum, do siebie i do innych uzytkownikow, nie czuc urazy, nie blokowac sie na "kogostam", bo napisal ze mam brzydki avatar. wiekszosc tego nie potrafi, przyklad na tym forum? pomidor.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma ¶wiat umiera
i o lito¶æ blaga ka¿de drzewo kamieñ ksi±¿ka rym"
No w³asnie ludzie sobie za bardzo do siebie biora niektore sprawy... A tak naprawde w takich sprawac (mi³osnych) nikt swietnie nie doradzi bo nie jest w tej sytuacji ...
mnie bardziej denerwuje to jak kto¶ ma problem a kto¶ mu odpisze np. "Z czym do nas" bo jesli ma cos takiego pisac to niech nie pisze ...
_________________ Skarb to nie tylko z³oto czy srebro!!
'' - Ludzie przybieraj± wci±¿ nowe maski...
- A co kryje siê pod tymi maskami?
- Ca³a masa gówna. ''
Wiek: 19 Do³±czy³a: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2007-01-02, 18:58
Hmm mi sie wydawalo ze jak osoba ma jakis problem to szuka rozwiazania, kazdy cos napisze to moze cos z tego sensownego wyciagnie, gorzej jak nie podchodzi do tego z dystansem i kazde slowo bieze do siebie. A gdyby liczyla na sensowne rady "osob z niemalym bagazem lat i doswiadczen" to pewnie nic by nie dostala. Bo ludzie ile my mamy lat 14, 17, 22? Jestesmy pewni siebie bo jestesmi anonimowi, ale liczyc ze slowami tez sie trzeba, siedzisz na kompie i nawet nie wiesz ze gadasz z osoba z klasy? jeszcze dzien, dwa a napiszesz cos co ze cie rozszyfruje.
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Ka¿dy z nas udziela rady na podstawie swoich do¶wiadczen i prze¿yæ, wiêc moze dlatego cze¶to piszemy NIE KOCHASZ, bo sami nie czujemy sie kochani lub nie umiemy kochac...
ka¿dy z nas mówi co my¶li - ma do tego prawo
_________________ All good things come to an end...
;]
Ka¿dy z nas udziela rady na podstawie swoich do¶wiadczen i prze¿yæ, wiêc moze dlatego cze¶to piszemy NIE KOCHASZ, bo sami nie czujemy sie kochani lub nie umiemy kochac...
Wychodzi na to, ze jestesmy cholernie okrutni. Bo skoro sami czujemy sie niekochani to nie widzimy milosci u tych ktorzy ja maja.. tylko nie w naszym mniemaniu..
A co jesli taka sytuacja przenosi sie na real?
_________________ Dobr± stron± upadania jest to, ¿e dajemy naszym przyjacio³om szanse by nas podtrzymali
Wiek: 19 Do³±czy³a: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2007-01-02, 20:00
Erill napisa³/a:
Wychodzi na to, ze jestesmy cholernie okrutni.
Nie nazwalabym tego okrutnoscia. Sami nie znamy tego uczucia wiec wydaje nam sie ze ono nie istnieje... a Ci ktorzy o nim mowia udaja... przynajmniej ja tam mam.
Erill napisa³/a:
A co jesli taka sytuacja przenosi sie na real?
Nico, a co ma byc. Jemy, pijemy po prostu zyjemy, jak kazdy.
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
Nie nazwalabym tego okrutnoscia. Sami nie znamy tego uczucia wiec wydaje nam sie ze ono nie istnieje... a Ci ktorzy o nim mowia udaja... przynajmniej ja tam mam.
A moze chodzi o nasze wyobrazenie tego uczucia?
Udajesz, ze wiesz co to milosc??? O_o
Mania napisa³/a:
Nico, a co ma byc. Jemy, pijemy po prostu zyjemy, jak kazdy.
Nie w tym sensie pytalam.
Tyle tu bylo argumentow o dystansie, bo net, anonimowosc.. a co w realu gdy wyglaszamy takie stwierdzenia w stosunku do osob ktore dobrze znamy...
Co humor im chcemy porawic zeby sie bardziej przybili? a moze zby poczuli, ze Oni kochali a ktos to wykorzystal? zeby nie widziec wlasnych bledow?
_________________ Dobr± stron± upadania jest to, ¿e dajemy naszym przyjacio³om szanse by nas podtrzymali
Wiek: 19 Do³±czy³a: 23 Wrz 2006 Posty: 423 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2007-01-02, 20:21
Erill napisa³/a:
A moze chodzi o nasze wyobrazenie tego uczucia?
Udajesz, ze wiesz co to milosc??? O_o
Nie kaput. Ja nidgy nie mowilam ze wiem co to milosc partnerska. Wiec nie mam czeego udawac. Pytanie nie do mnie. Ale watpie zeby Ci ktos odpowiedzial, kto powie wprost ze udaje ze wie co to milosc...?
Erill napisa³/a:
co w realu gdy wyglaszamy takie stwierdzenia w stosunku do osob ktore dobrze znamy...
Jesli mowie ze ja "nie kocham" to nic, czasem ktos mnie pocieszy lub rzuci jakies badziewne has³o "kochaj i szalej i nie mysl co dalej" . Kolzenaki wiedza jaka jestem i chyba dlatego raz na jakis czas sie radza. Bo ja o milosci PODOBNO wiem duzo... szkoda tylko ze w teori
_________________ Nigdy nie bedziesz pewien niczego
To nie piszcie anonimowo.Do kitu trochê,¿e dopiero teraz,ale to moja prawdziwa ksywa,prawdziwe zdiêcie i w ten sposób biorê odpowiedzialno¶æ z w³asne s³owa(w¶ród nich s± te¿ wplecione manipulacje).Odmieniacie s³owo kochaæ przez wszystkie przypadki a w ankiecie prymasa wieje tekstem -nie dbam o innych-odmienianym przynajmniej tyle samo razy.Czy to jest rozwi±zanie?
Z innej beczki.
Moimi faworytami s± ci co w³a¶nie s± w jaki¶ zwi±zkach .Wydaje im siê ¿e pana boga za nogi z³apali i nie czytaj±c wszystkich postów ,albo w ogóle, musz± siê szybko wypowiedzieæ ,¿eby zamanifestowaæ w³asne szczê¶cie .Dodam ¿e s± przekonani i¿ przyczyn± swojej nowo nabytej parzysto¶ci jest ich potê¿na wiedza na tematy mi³o¶ci ,sex ,przyja¼ni i lojalno¶ci.
_________________ "Za b³êdy pozorów normalno¶ci wracam do domu ob³êdu"
Ostatnio zmieniony przez Prince 2007-01-04, 00:23, w ca³o¶ci zmieniany 2 razy
Do³±czy³a: 18 Pa¼ 2005 Posty: 1647 Sk±d: z samej góry
Wys³any: 2007-01-07, 22:36
Erill, a wyobrazasz sobie ze mozna traktowac powaznie kogos kto pisze "on na mnie popatrzal na dyskotece (albo na moja kolezanke albo na slup/serpentyne/filar/klepke podlogowa) od tej chwili kocham go do szalenstwa czy on mnie tez"?
a swohja droga jak ktos wchodzi i wyluszcza swoja historie typu bylam z takim a takim teraz jestem z tym ale tesknie za tamtym co my mamy niby jej porady udzielic????? a skad my may wiedziec? i stad nasz ubaw
a zreszta jak ktos kocha i jest kochany nie musi sie upewniac o tym na forum
_________________ zaczynam siê tam gdzie inni siê koñcz±...
@deela nie mialam na mysli typu temaatow jakie przytoczylas - bo to nie sa faktycznie problemy milosne, czy jakiez powazne kwestie. Mnie chodzi i "dojrzalsze" podejscie juz do zwiazkow i omawianie problemu. Ale nie takiego, ze On spojrzal na inna a jest ze mna, a sptkal sie z kolezanka a ja z nim bylam a potem zerwalismy i on ma juz inna jak on mogl.. To nie ten pokroj. W jakims wymiarze kazdy mial podobny problem kiedys.. tylko, ze kiedy ja je mialam np. to nie bylo netu zeby mozna sie bylo w nim wyzalic i poczekac jak inni zaczna myslec za mnie, tlko problem rozwiazywalo sie debatujac z kolezanka/mama..
Tu nie chodzilo tez o to jakie porady udzielic.. ale o pewnosc w ocenie zwiazku i braku milosci w nim... Nie chodzi tez o powazne trakowanie problemow z ktorego ktos wyrosl a ktos sie dopiero uczy.. chyba bardziej o odpowiedzialosc za slowa i jak madrze napisal Prince nie uwazanie sie guru w tych kwestuach tylko dlatego, ze jest sie w zwiazku
_________________ Dobr± stron± upadania jest to, ¿e dajemy naszym przyjacio³om szanse by nas podtrzymali
Do³±czy³a: 18 Pa¼ 2005 Posty: 1647 Sk±d: z samej góry
Wys³any: 2007-01-08, 01:09
Erill, nie uwazam sie za guru z tego powodu ze jestem w zwiazku tylko z tego powodu ze sluzylam za piep%^#&^%&y konfesjonal wielu kolezankom i tyle
a brak kontroli nad swoim zyciem, nieumiejetnosc podejmowania decyzji.... tak sie wychowuje w dobrej wierze sieroty spoleczne
_________________ zaczynam siê tam gdzie inni siê koñcz±...
¯ycie takie jest pokrêcone, ale ka¿dy ma prawo na forum pisaæ o swoich prze¿yciach jak chce i oczekiwaæ ¿e inni potraktuj± go powa¿nie i wyra¿± swoje zdanie , poradz± ,albo wy¶miej± . Jedyny problem w tym ¿e trafi siê osoba wra¿liwa i wtedy naprawdê mo¿e poczuæ siê niezbyt mi³o brakiem akceptacji i ludzk± znieczulic± .
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Micha³ Kryñski - w³a¶ciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytuu odpowiedzialno¶æ karna lub cywilna.