Wysłany: 2007-03-27, 16:57 "i smutek masz w oku" ;>
kilka słów o bólu istnienia, jak ktoś niezainteresowany, to nie czytać!
bo czasem trzeba w koncu z kims o tym porozmawiac...
nie wytrzymuje juz tych smętnych dni, pełnych złudnych marzeń o...różnych rzeczach, tych mało istotnych, ale przede wszystkim o tych najistotnieszych - nieosiągalnych...
Całe życie toczy się w ustalonym rytmie - szkoła, dom, znajomi i ja, bo zawsze jest czas, kiedy człowiek zostaje sam ze sobą.
Po powrocie ze szkoły, jeśli mam wolny czas, to staram się gdzieś wyjść, do ludi, a jeśli nie ma takiej możliwości, to staram się przynajmniej wejść na gg czy inne cudo i dowiaduję się, że nikt nie ma czasu, albo zwyczjanie, bo jak inaczej sobie wytłumaczy to przygnębiony człowiek, nikogo to tak naprawde nie interesuje, że ja mam jakieś tam problemy... I co? I dalej nic... trzeba sobie sobie radzć, bo przecież innego wyjścia nie ma... Więc zbieram się do kupy, żeby jakoś przebrnąć przez kolejny dzień. I udaje mi się to, mniej lub bardziej...
Po prostu czasem już brakuje sieły, żeby podnieść się z kolejnego upadku, na siłę nadawać życiu sens i wyznaczać sobie nowe cele...
tak, to jest kolejny temat o tym bólu istnienia, samotności wśród tłumu i o tym, jakie to życie jest trudne
nie, nie moge powiedzieć po co to napisałam, nie wiem, czasem po prostu trzeba pewne rzeczy z sieboie wyrzucić, w ten lub inny sposób
nie, nie wiem co mi macie odpowiedzieć
dziękuję bardzo za uwagę ;>
i nie, nie mam w tej chwili doła, o
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
Nabokov Rozpacz
Ostatnio zmieniony przez luba 2007-03-27, 16:57, w całości zmieniany 1 raz
Zrób coś dla siebie, coś co lubisz, idź na zakupy, spacer, oddaj się swojej pasji, a jeśli jej nie masz - odnajdź ją, tak jak ja - zakochałam się.... w tańcu . Często to okres przejściowy, dasz radę, tylko się nie załamuj.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-03-27, 22:04
według mnie nie ma w tym nic nadzywczajnego. zwłaszcza kiedy mamy gorszy dzień, bo wydaje mi się, że to właśnie wtedy zwracamy uwagę na te szczegóły, które nagle wydają się zbyt wielkimi, by mozna było sobie z nimi samemu poradzić.
ja już przywykłam do faktu, że moi znajomi nie mają tyle czasu, ile chcialabym by go mieli i zapewne są oni podobnego zdania w tej sprawie.
kiedy spotkanie jest niemozliwe, rozmowa na gg jest słabym substytutem, bo przecież podczas jej trwania tak naprawdę niewiele zyskamy. wszystko jednak zalezy od naszego nastawienia. uważam, że jeżeli z tego powodu robimy tragedie, to znaczyć może, że albo jesteśmy tak bardzo uzaleznieni od innych ludzi, albo mamy niskie poczucie własnej wartości, albo po prostu z natury jesteśmy kims, kto lubi pobiadolić nad własnym losem, albo... no własnie... nie wiem co, ale pewnie się nie dowiem ;-)
kazdy z nas powinien ukladac sobie zycie w ten sposob aby bylo w nim kilka rzeczy/osob ktore nas odprezaja, daja nam poczucie bezpieczenista itd.. to podstawowe dobra na ktorych opiera zdrowa psychika oraz sposob radzenia sobie z przeciwnosciami losu a ten z kolei niejest lawy i nieoszczedza nikogo wiec niemozana sie nad soba uzalac bo nikt nieurodzil sie supermanem zeby niemial od czasu do czasu problemow ktore w mniejszym lub wiekszym stopniu nas przytlaczaja a czesto bywa tak ze sami depresyjnie wyolbrzymiamy je pogarszajac tylko sutuacje i niezauwarzamy oraz niedoceniamy ogromu pozytywow w okolo nas
bardzo wazne jest rowzniez umiec sie zdystansowac do zycia popatrzec niejako z boku na to co robimy by powrocic pozniej z nowymi silami
pomocne moga byc roznego rodzaju wyjazdy wycieczki zmiany ooczenia hobby , zrobienie czegos co daje nam zadowowlnie z nas samych
trudno mi tu znalesc jakis konkretny przyklad bo tak jak kazdy z nas jest inny tak nasze potrzeby sa inne jak rowzniez to co nas przytlacza i to co nas cieszy jest rozne wiec kazdy sam powienien pracowac nad soba i nad swoim charakterem aby niepopasc w minimalizm "panie boze takiego mnie stworzyles i takiego mnie masz"
..szczegolnie powinny na to uwazac ooby delikatne i wrazliwe
bardzo ładnie to Tofman ujął. z Dzietą też się zgadzam
nie ma w tym nic szczegónego. Kazdy ma złe i lepsze dni. Najwazniejsze to nie poddawac sie w zyciu, nie uzalac sie nad sobą samym. Nie wierze w to ze nie ma ludzi z ktorymi mozesz porozmawiac, posiedziec, pomilczec...
do zycia trzba nabrac zdrowego dystansu i byc przygotowanym na te "złe"dni... gdyby wszystko zawsze bylo pieknie tez bysmy marudzili bo by sie to szybko znudzilo....
Czesto w zyciu jest bezradnosc, wiem... ale to nie oznacza porazki, trzeba walczyc ze swoimi slabosciami życie jest za krótkie by sie smucic i na nie narzekac.
Rozejrzyj sie i zobacz to co jest dobre i piekne dookola Ciebie.
Do póki walczysz jestes zwyciezcą
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
w zyciu potzrebne jest wszystko i smutek i radosc - gdybysmy nienzali smaku goryczy nieumielibysmy docenic prawdziwego szczescia tak to juz poprostu jest..
oczywiscie powinnimsy dbac aby tych szczesliwych chwil bylo jak najwiecej bo inaczej zabladzimy w gestwinie tyh drugich
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tofman 2007-03-27, 23:02, w całości zmieniany 2 razy
Po pierwsze jak powiedział Tofman, DYSTANS.
Czasem nasze problemy wydaja się nam najgorsze, najtrudniejsze, najstraszniejsze, a gdyby identyczne miała koleżanka/kolega to uwazalibysmy je za błahostkę. Więc spójrze na siebie (tak, wiem, że to trudne) z boku i zastanow się czy czegos nie robisz źle? Czegos nie wyolbrzymiasz?
A potem to już pozostaje system WMWD (Wszystko Mam W Dupie ). Czyli nie przejmujesz sie jakimis pierdołami. Zawsze szukas kogoś kto z Toba pobedzie. Choćby mama. I nie uzalasz się nad sobą. No!
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Dołączyła: 03 Mar 2007 Posty: 79 Skąd: z nad jeziorka łez
Wysłany: 2007-03-28, 07:25
Nie zawsze w życiu mamy z górki . Zazwyczaj zaś pod górkę wspinamy się mozolnie każdego dnia. Są ludzie , którzy maja wszystko poukładane przemyślane i wystarczy jeden moment a wytrąceni z tego czują rozpacz , rozczarowanie do życia i wszystkich .
Są też ludzie ,którzy zyją spontanicznie każdego dnia rzucając się w wir zdażeń. Nie ma recepty na szczęście .
Tofman napisał/a:
w zyciu potzrebne jest wszystko i smutek i radosc - gdybysmy nienzali smaku goryczy nieumielibysmy docenic prawdziwego szczescia tak to juz poprostu jest..
mądre słowa życie jest pasmem wszelkich wydarzeń. My uczymy się radzić z tymi uczuciami , wydażeniami , codziennością. A każde nasze zwycięstwo jast naszym sukcesem.
Ja mam swój pamiętnik -dziennik w którym opisuję swoje złe i dobre chwile . Wspaniała rzecz , nie zdradzi , nie zgani a czasem zmusi do uśmiechu po przeczytaniu zapisków radosnych chwil . Nie poradzi ale i tak w życiu prawdziwym też nikt nie da nam rady skutecznej i jedynej jak postępować w życiu .
luba może załóż sobie taki dziennik w którym opiszesz swoje złe dni , wyżalisz się , to pomaga.
_________________ Maria - cechuje ja doskonałość, mistrzostwo i wszelkie osiągnięcia, daleko wykraczające poza to, co zwykłe i pospolite. Pociąga je wszystko, co tajemnicze. Są wymagające, ale opiekuńcze, uczuciowe. Oddane życiu rodzinnemu, ale i wiele żądające od tych, których kochają. Cenią sobie wysoka jakość życia.
Ja ci nie pomogę... sama często na siłę próbuję znaleźć sens zycia; nie mam hobby. Coraz częściej siedzę sama i robię mało ważne rzeczy i tak spędzam dzień. Chciałabym inaczej, ale nie wiem po co... to jest takie dziwne
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
*Apple
Dołączyła: 25 Sie 2006 Posty: 1405 Skąd: z drzewa
Wysłany: 2007-04-06, 19:57
Myślę,że każdy ma czasem takie chwile,że jego egzystencja wydaje mu się bezsensowna. Ja też tak czasem mam. Najczęściej po chwilach wielkiego uniesienia i szczęścia, ale kiedy to znika.... czuję się strasznie,źle mi jest (zarówno psychicznie jak i fizycznie). Nienawidzę takich chwil!
Teraz się tak czuję I w dodatku nie mogę znaleźć twojego tematu o ponarzekaniu, a taki by mi się teraz przydał
O 22.00 pójdę się wypłakać
:O
Ty to tak sobie planujesz?
22.00 płacz
22.15 wycieranie nosa
22.17 placz
22.25 udanie się do toalety po dostawe paieru
22.30 zakonczenie obrządków, sprzatnięcie smarków.
xD
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
czasem kazdemu sie zdarza ale pomysl sobie ze juz nigdy sobie nie popłaczesz juz nigdy nie spotkaja cie te dobre chwile , wolisz życ dalej i czekac i miec nadzieje czy wziac kawałek sznurka i zakonczyc swój zywot?Po to jest m.in wiara i Bóg zeby nie tracic do konca nadziei, miec w kims oparcie choc nie dokonca pewne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.