Forum Dyskusyjne :: Czy straciliscie kiedys kogos bardzo bliskiego



FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Uczucia » Czy straciliscie kiedys kogos bardzo bliskiego

Czy straciliscie kiedys kogos bardzo bliskiego
Autor Wiadomość

Artuuro23 


Wiek: 25
Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 197
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2006-06-26, 13:39   Czy straciliscie kiedys kogos bardzo bliskiego

Czy straciliscie kiedys kogos bliskiego kogos kto byl dla was wszystkim? Ja wlasnie dzisiaj stracilem babcie osobe na ktorej najbardziej jak na razie mi zalezalo i ktorej bedzie mi wiecznie brakowalo
_________________

 
 
 

drobiczek 
eeLOoo


Wiek: 17
Dołączyła: 16 Paź 2005
Posty: 976
Skąd: Centrum :D

Wysłany: 2006-06-26, 14:42   
   Skype: drobiczek

jak umarł mój dziadek bardzo cierpiałam...jednak nie był mi on aż tak bardzo bliski a jak Tobie Towja babcia...
_________________
All good things come to an end...
;]
 
 
 

Sk8erGirl 


Wiek: 20
Dołączyła: 24 Cze 2006
Posty: 11

Wysłany: 2006-06-26, 20:28   

Straciłam... Razem z nimi odeszło wszystko. (nie mówię tu ani o babci ani o dziadku).
_________________
Życie to gra... gra na gitarze oczywiście,
Bo życie jest po to by szarpać struny !!!
 
 
 

Artuuro23 


Wiek: 25
Dołączył: 26 Maj 2006
Posty: 197
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2006-07-01, 21:45   

Brak mi jej smiechu optymizmu tego ze zawsze znalazla wyjscie z kazdej sytuacji po prostu byla osoba o kturej sie nie zapomina.
_________________

 
 
 

martynaczdz 


Wiek: 20
Dołączyła: 17 Cze 2006
Posty: 50
Skąd: Czechowice-Dziedzice

Wysłany: 2006-07-03, 15:38   

Ja też straciłam Babcie ;(;( bedzie juz 7 lat, jak jej nie ma :( Na początku był ból, płacz i cierpienie, pretensje do Boga...lekarzy i całego świata...Teraz pamiętam, a raczej staram się pamiętać tylko te szczęśliwe chwile spędzone z nią...chociaz dnia jej śmierci i dnia pogrzebu nigdy w życiu nie zapomne ;(;( Pamiętam jak mama powiedziała mi w dniu śmierci Babci, że "teraz Babcia będzie się mną opiekować z nieba" byłam wtedy mała...nie chciałam żeby opiekowała sie mną z tak daleka, chciałam ją mieć blisko :( Teraz wierzę, że Babcia codziennie na mnie patrzy i czuwa, żeby nic złego mi ani mojej rodzinie sie nie stało...i jesli wierzyc w to co mówi Kościół, mam nadzieje, że po mojej śmierci spotkam moja Babcie i znów bedzie tak jak dawniej, tlyko bez bólu i cierpienia :) :) Pozdro dla wszystkich :)
 
 
 

@Michał 


Wiek: 22
Dołączył: 11 Paź 2005
Posty: 1619
Skąd: Lublin

Wysłany: 2006-07-03, 21:11   
   Skype: michal1986lublin

Ja niestety juz w sumie 2 razy straciłem bliską osobe i zycie się całkowicie odmieniło...

Pierwszy raz jak jak 5 lat temu gdy zmarła moja ciocia... Gdy już swięta i ogólnie rodzina się rozsypała i nic już nie było takei same...

Pamiętam że w tym samym roku 3 dni po smierci cioci zmarł mój wujek...

no a kolejna bliska osoba to moja babcia... zmarła 3 lata temu... I wszystko działo się tak szybko... w dniu urodzin mojego kuzyna mielismy do niego jechąć z tortem itd. No ale nagle był tylk otelefon że babcia jest w szpitalu i dostłąa wylewu ;/ po 7 dniach babcia zmarła .. i znowu wszystko sie zawaliło... :/
_________________
Mich@ł
 
 
 

Aaaishaaa 

Dołączyła: 02 Lip 2006
Posty: 12
Skąd: Białystok

Wysłany: 2006-07-04, 11:48   

Nigdy nikogo bliskiego nie straciłam na szczęście ...
Współczuje Wam :/
 
 

chouchou 


Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 226

Wysłany: 2006-07-04, 16:15   

Ja takze stracilam...wiem,jaki to bol...powodzenia w "pozbieraniu sie"
_________________
...y a pas feu au lac...
 
 

wika14 

Wiek: 16
Dołączyła: 05 Lip 2006
Posty: 3

Wysłany: 2006-07-05, 11:08   

eh wy mowicie tu o babci cioci wujku...
ja przezylam smierc swojego taty... zabil go rak :rozpacz:
mial zaledwie 32 lata gdy umarl bylam w szustej klasie podstawowki... to bylo straszne!! a najgorsze ze dzien przed smiercia jeszcze go widzialam byl na przepustce ze szpitala... wieczorem sie zle poczul i moje mama go odwiozla do szpitala... o 5 rano telefon ze szpitala ze juz zmarl...
a najgorsze jest to ze to nie byl rak pluc od palenia on tego raka mial w genetyce zapisanego i ja rowniez moge miec go w sobie :rozpacz:
jeszcze sie nie moge pozbierac po jego smierci... on mnie rozumial mama nie... teraz sie czuje tak jak bym byla sama na tym swiecie...
_________________
plynie we mnie krew...
... zakochana krew
:*
 
 

Luna 

Wiek: 21
Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 14
Skąd: Elbląg

Wysłany: 2006-07-06, 10:03   

Chlopaka.... trzy lata temu... w wypadku samochodowym... wracal z wakacji do domu... i nie wrocil...
_________________
"whAt wOulD yOu tHinK oF mE nOw? sO lUckY, sO strOnG, sO prOud..."
 
 
 

chouchou 


Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 226

Wysłany: 2006-07-06, 11:54   

Luna napisał/a:
Chlopaka.... trzy lata temu... w wypadku samochodowym... wracal z wakacji do domu... i nie wrocil...


bardzo mi przykro luna :( wiem,jak to jest,uwierz mi :rozpacz:
_________________
...y a pas feu au lac...
 
 

kajana500 
Jedziemy po zioło

Wiek: 16
Dołączyła: 03 Lip 2006
Posty: 110
Skąd: Szyce

Wysłany: 2006-07-11, 08:34   

Ja straciłam chłopaka. Został porwany przez kibiców Cracovii i nie został spłacony okup. Przestępcy długo nie czekali... Zasztyletowali go......... :rozpacz:
 
 
 

monia_89 
Racjonalistka


Wiek: 19
Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 256
Skąd: z wiochy

Wysłany: 2006-07-12, 10:42   

czy straciłam? tak... ojca. O czymś takim po prostu lepiej nie pisać.
_________________
Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Ostatnio zmieniony przez monia_89 2008-03-01, 15:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

*dipe 
Pijak i złodziej.


Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 960
Skąd: Rumunia

Wysłany: 2006-07-13, 02:49   

kajana500 napisał/a:
Został porwany przez kibiców Cracovii


Chyba sobie żąrtujesz. Nie jest tak ,że został porwany przez jakiś zwykłych bandziorów czy tam porywacz /na jedno wychodzi/. To przecież raczej nie były porachunki kibicowskie więc mieszanie do tego klubów piłkarskich czy tymbardziej kibiców jest wybacz ,ale nie na miejscu.
_________________
"Nie ważne co czytasz: Koran, Torę, Biblię bądź dobrym człowiekiem a zło samo zniknie."
 
 
 

ewelka 


Wiek: 24
Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 58
Skąd: Częstochowa

Wysłany: 2006-07-13, 12:08   
   Skype: ewelka2111

Trudno o tym pisać. Dwa razy to przezyłam. straciłam 2 osoby które bardzo kochałam babcie i przyjaciela.. Podobno czas leczy rany. Jakos tego nie zauważyłam :(
_________________
Jeśli w niebie nie ma czekolady ja tam nie idę...
 
 
 

#Códak 
Ë! Suomi Haloo!


Wiek: 19
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1377
Skąd: Serbia

Wysłany: 2006-07-13, 12:13   
   Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság

wika14 napisał/a:
ja przezylam smierc swojego taty

U mnie było to samo ale nie będe tego poruszać na tym forum.
_________________
MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO
Koreańczyków jest dwóch ale nie są braćmi mimo że obaj jedzą gruszki
Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis

[Sähköinen sensuuri 19-06-2008]
 
 
 

zmotoryzowana 

Dołączyła: 23 Lut 2008
Posty: 34
Skąd: śląsk

Wysłany: 2008-02-29, 19:43   

ja straciłam mamę.... :(
_________________
...jeżeli ktoś daje Ci szanse - LATAJ... bo nawet gdybyś spadła będziesz wiedziala, jak fajnie było na górze...
 
 

Frieda 


Wiek: 19
Dołączyła: 14 Gru 2007
Posty: 133
Skąd: z domku:)

Wysłany: 2008-03-01, 14:38   

To już prawie rok. Za kilka dni pójdę na cmentarz i będę udawać przed całą rodziną, że jestem twarda. Tak jak udawałam w dzień pogrzebu i długo potem. Kiedy płakałam tylko w samotności. Patrzyłam na cierpienie naszych rodziców.
A tak naprawdę do dziś czuję pustkę i żal, i jeszcze coś trudnego do opisania. Może to gniew lub zwykła bezsilność?
Nie wiem. Nieprawda, że czas leczy rany. Nie da się zapomnieć. I nie zrozumie tego w pełni ten, kto tego nie przeżył.
:rozpacz:
_________________
"Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę...", bo "W życiu piękne są tylko chwile..."
Będę wieczorem....
 
 
 

agusss1988 

Wiek: 20
Dołączyła: 18 Mar 2008
Posty: 25
Skąd: Cz-wa

Wysłany: 2008-03-18, 17:05   

Po tylu latach łatwiej chyba o tym pisać. Straciłam kolegę, przyjaciela, kogoś, kto wprowadził mnie w inny świat, nauczył tego, czego nie wiedziałam...
Zgadzam się, czas nie leczy ran, on je tylko zabliźnia. Bo ludzi bliskich, którzy wnieśli w nasze życie tyle przeżyć nie zapomina się nigdy !
_________________
Chodź tu - my lubimy niegrzecznych chłopców...
 
 
 

*Lenka 
yeah


Wiek: 17
Dołączyła: 15 Lut 2007
Posty: 1927
Skąd: Siedlce

Wysłany: 2008-03-20, 14:38   

najwazniejsza osoba - moj brat, mial 21 lat... wypadek...
Babcia i dziadek.. dziadek rok temu, babcia 4 lata temu..
8 marca 2007 - moj wspanialy kolega z bloku... wypadek...
8 marca 2008 - kolezanka - Patrycja, kolega - Paweł... we wtorek 2 dni temu umarł Paweł.. Wszyscy troje zgineli w tym samym wypadku..
_________________
... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
pozycjonowanieprojekty domówProjekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML