Wiesz już którys tam polityk stwierdził (chyba Berluskoni) że bzykanie się z kobietą powyżej kilkuste kilometrów od domu to nie zdrada. A czy flirt to zdrada czy nie zależ od tego jak na to zakochani patrzą. Jak dla mnie flirt to nie zdrada ale napewno nie pozytywna rzecz jeśli się kocha osobę to po co flirtować z inną?? Chyba że już jej sie nie kocha. To należy z nią zerwać i flirtować dowoli. A tak to po co wprowadzać zamieszanie i gre na 2 fronty??
_________________ Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
Wiek: 19 Dołączyła: 11 Cze 2008 Posty: 4 Skąd: kraków
Wysłany: 2008-06-13, 16:28
Bo zazwyczaj to jest tak, że jak człowiek sobie pomyśli, że jego partner/partnerka flirtuje z kimś innym to trafia szlag. Z drugiej strony samemu przyjemnie czasem poflirtować z kimś nowym, oczywiście nie przekraczając pewnych granic.
Więc jeśli chodzi o mnie flirt zdradą nie jest, ale to zależy od punktu widzenia danej osoby.
Flirt to naturalne zachowanie pomiędzy dwojgiem ludzi (pomijam płeć)
Chorobliwa skłonność do przeciągania struny i przekraczania pewnych granic (szczególnie jeżeli jest się z kimś w poważnym związku) to inna bajka.
Ważne jest to co zrobi się po takim "flircie" (mam na myśli powrót do zazwyczaj wzburzonego partnera i przekazanie mu pewnych wiadomości w taki sposób żeby zrozumiał, że tamta osoba się nie liczy, a jedynym poważnym punktem uwagi jest dany związek)[/list]
Dla mnie flirt to zaburzenie bezpieczeństwa związku, a takze poczucia bezpieczeństwa dla drugiej osoby. Bo jak można się czuć pewnie, a co za tym idzie bezpiecznie kiedy druga osoba flitruje z kimś?? Przynajmniej ja bym się z tym źle czuła. I nie mogłabym być z parnterem, który nie daje mi poczucia bezpieczeństwa.
od kiedy to nie można dawać pełni poczucia bezpieczeństwa drugiej osobie w związku jednocześnie prowadząc bogate życie towarzyskie?
od zawsze?
chyba partner który flitruje tylko ze mną daje mi wieksze poczucie bezpieczeństwa, stałości
niż ktoś kto podrywa inne panienki, bo w takiej sytuacji moge miec watpliwość czy w końcu nie posunie sie dalej itp. itd.
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
chyba partner który flitruje tylko ze mną daje mi wieksze poczucie bezpieczeństwa, stałości
niż ktoś kto podrywa inne panienki, bo w takiej sytuacji moge miec watpliwość czy w końcu nie posunie sie dalej itp. itd.
Zgadzam się w 100%.
Tabris88 napisał/a:
Słyszałaś o czymś takim jak wzajemne zaufanie?
Jak można ufać komuś kto mając partnera flirtuje z inną osobą??
Moim zdaniem na flirt mogą sobie pozwolić osoby, które nie są w związku.
[ Dodano: 2008-06-13, 21:23 ]
Czym jest??
Hmm...
Powoduje pewną niestabilizację w związku.
Zdradą raczej nie jest
Ale nie fajnie bym się czuła gdyby mój chłopak flirtował z inną dziewczyną... Myślę, że na dłuższą metę by to nie przeszło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.