Ustosunkuję, dając Ci niechybnie perwersyjną przyjemność.
Ufam, że wie co robi. Za masaż stóp (PF) nie zdarzyło mnie się nikogo wyrzucić przez okno z n-tego piętra. Za masaż dłoni czy ba! nawet całego ciała w sposób nieerotyczny (w sensie masaż nie jest stosunkiem) nie mogę jej "karcić".
Z mojej strony nie musi obawiać się chorobliwej zazdrości.
Jeżeli poprzez swoje zachowanie próbuje mnie w jakikolwiek sposób sprawdzić, uważam, że trafia kulą w płot.
Zdradzając w mojej przytomności (lub też i bez niej), świadoma swojego czynu, (niezobowiązujący seks bez wcześniejszego wytyczenia granic w związku czy inne grzesznie-hipotetyczne zachowania) powinna liczyć się z moją dezaprobatą.
A co potem się może wydarzyć to już jedna wielka zagmatwana tajemnica.
Ufam, że wie co robi. Za masaż stóp (PF) nie zdarzyło mnie się nikogo wyrzucić przez okno z n-tego piętra. Za masaż dłoni czy ba! nawet całego ciała w sposób nieerotyczny (w sensie masaż nie jest stosunkiem) nie mogę jej "karcić".
Dobra, jesteś fajny i w ogóle Ci zazdroszczę, bo mnie by chyba kurwica wzięła.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Dołączyła: 28 Sie 2007 Posty: 17 Skąd: Warszawa/Wrocław
Wysłany: 2008-06-16, 00:12
Tabris88 z całym szacunkiem, ale miłośc z gruntu zaklada,że chcesz miec dana osobe TYLKO dla siebie. Jesli uważasz inaczej, to po prostu nie kochałeś.
Flirt polegajacy na jakims subtelnym żarcie czy dwuznacznym komentarzu- tak, ale masaże ? Nie wyobrażam sobie,żeby mój facet dotykał/byl dotykany przez inną laske
_________________ Homo Homini Lupus...
Ostatnio zmieniony przez Utraciuszka 2008-06-16, 00:12, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 16 Cze 2008 Posty: 13 Skąd: z innej planety
Wysłany: 2008-06-16, 14:51
nie wydaje mi sie, by flirt dalo rade zakwalifikowac do zdrady. przeciez to tak naprawde wymiana usmiechow, kilku dwuznacznych zdan, ktore nic nie musza znaczyc, jakis napredce wymyslonych komplementow w ramach umilenia wieczoru i tyle.
to juz zalezy moim zdaniem od osob których to dotyczy. Jedni uwazaja to za zdrade, inni nie.
Ja niekoniecznie uwazam to za zdrade, ale mimo to nie chcialabym zeby moj partner flirtowal z innymi.
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
#Blu wyobraż sobie ze Twoj chlopak, którego oczywiscie kochasz, siedzi sobie z jakaś inna panienka. Rzucają sobie jakieś uśmieszki, coś szeptaja do siebie. Moze sie dotykają np. ona gladzi go po dłoni. Flirtują. I co, nie poczułabyś sie zdradzona???
A jeszcze do tego co napisał Tabris88. Zabiło mnie to. Chyba jeszce sie na serio nie zakochałeś, skoro pozwolilbyś masować jej jakiegos innego gościa. Albo zeby inny facet niż Ty dotykał ją. Bo tak to zrozumialam...
Wiek: 19 Dołączyła: 18 Cze 2008 Posty: 69 Skąd: Brak danych
Wysłany: 2008-06-18, 20:43
Moze to i nie zdrada ale ja bym sie chyba zapalila...:) A jak czytam o tym masazu to mi sie wierzyc nie chce ze komus by to nie przeszkadzalo. no chyba ze samemu sie tak robi to pewnie nie przeszkadza
Wydaje mi się że flirt to nic złego. Chociaż zależy to od poszczególnych osób. Niektórzy mogą odbierac flirt jako zdradę. I tak naprawde nie możemy powiedziec czym on dla nas akurat jest dopóki nie znajdziemy się w sytuacji gdy nasz partner, bądz w przypadku facetów partnerka, nie zaczną flirtowac z innymi.
_________________ "Bądź tym kim jesteś, a wtedy życie nabierze blasku, nawet gdy będzie to blask małej gwiazdki"
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1647 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2008-06-22, 19:54
Mordred, owszem ale zdrada to zdrada - mysle ze przede wszystkim nalezy to z druga polowka gruntownie o0mowic, co zdrada jest a co nie jet
moj maz nie ma nic przeciwko flirtom, ja zreszta tez nie :o
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
No widzisz, tu się zgodzę, że to kwestia podejścia i ugadania się. Ty tolerowałabyś może nawet seks, Tabris masaż stóp i całego ciała, a ja ani jednego, ani drugiego.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Uważam, że jesteśmy tylko ludźmi i powinniśmy dawać sobie trochę swobody, żeby nie zacząć wariować, żeby związek nie był dla nas więzieniem o zaostrzonym rygorze, żeby opierał się na tak zabójczym zaufaniu, aby być pewnym, że druga osoba wie, co robi, i zna rozsądną granicę.
Wiek: 19 Dołączyła: 18 Cze 2008 Posty: 69 Skąd: Brak danych
Wysłany: 2008-06-23, 11:48
no ale w jakim celu jesli ma sie drugą osobę podchodzic do jakiejs tam osoby i zaczynac z nia 'flirtowac' ?? Mi zawsze wydawalo sie ze flirtuje sie jesli chce sie kogos zarwac
Ostatnio zmieniony przez offhand 2008-06-23, 11:48, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.