Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 16 Skąd: tam gdzie ty :P
Wysłany: 2007-08-10, 10:22
Cytat:
Szczęście jest pozytywną emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie.
W rozważaniach o jego naturze szczęście najczęściej określane jest w dwu aspektach:
* mieć szczęście oznacza:
o sprzyjający zbieg, splot okoliczności;
o pomyślny los, fortuna, dola, traf, przypadek;
o powodzenie w realizacji celów życiowych, korzystny bilans doświadczeń życiowych
* odczuwać szczęście oznacza:
o (chwilowe) odczucie bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, upojenia,
o (trwałe) zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem; ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego
Trzeba tu zauważyć, że są to aspekty rozdzielne.
Według niektórych neurologów, szczęście pozostaje w ścisłym związku z poziomem serotoniny w synapsach jąder szwu, a także dopaminy w jądrze półleżącym oraz endorfin. Jako dowód przytacza się odczuwane szczęścia pod wpływem substancji dopaminergicznych, serotonergicznych oraz agonistów receptora opioidowego.
Nie... ale wygląda na to ze gdybym cos wziol byl bym szcześliwszy
tak. czuje sie i jestem szczesliwa.. czego chciec wiecej? mam dom, prace, kochajacego partnera z ktorym mieszkam zyje i nie zamiezam tego zmienic.. czego chciec wiecej
hmm... zaznaczylam tak...
ale jednak wystepuja jakies watpliwosci. Czasami mam wrazenie ze jeszcze czegos brakuje, ze jestem wypalona od srodka. Ze nie potrafie docenic tego co tak naprawde mam. A mam wszystko czego potrzebuje. Narazie. Jestem na pewno szczesliwa, mam przyjaciol, wspanialych rodzicow rodzenstwo, szkole, dom, cieply posilek, pieniadze. Wszystko czego 'potrzeba' do szczescia, ale czasmi jednak czegos mi brakuje... wiem czy to wtedy mozna nazwac zupelnym szczesciem. hm. Ale mysle ze tak moge powiedziec ze jestem szczesliwa. ;-]
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Każdy człowiek ma niezatracalne prawo zmarnować swoje życie jak mawial Stalin w tv
korzystam z niego
z tv czy ze Stalina?
poza tym - Stalin mowil duzo roznych dziwnych rzeczy, a stwierdzic cos i dac ludziom prawo nie majac takiej mocy, to i ja moge. no ale to takie filozoficzne.
nie zebym sie czepial, po prostu - nie wydaje Ci sie to pojsciem na latwizne?
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
ja sie czuje szczesliwa, wiadmo zawsze chcialoby sie czegos wiecej, ale ciesze sie z tego co mam niczego mi nie brakuje, a za duzo od zycia tez wymagac nie mozna. Jak narazie wszystko uklada sie po mojej mysli, jak bedzie dalej sie zobaczy... Zawsze sa jakies wzloty i upadki, ale wszystko da sie naprawic. Dlatego uwazam ze wiecej wymagac ani od siebie ani od zycia nie musze, tak mi jest dobrze
Wiek: 18 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 64 Skąd: się biorą dzieci?
Wysłany: 2007-08-15, 00:28
Ja ogólnie prawdę mówiąc nie jestem osobą szczęśliwą.
Ciągle mam do siebie o coś pretensje, zawiodłem wiele osób w tym rodziców (epizod sądowy), krzywda popełniona mojej byłej dziewczynie, w ogóle twardy jestem tylko z zewnątrz a tak naprawdę wszystkim się przejmuje...
Znalazłem pobitego psa wziąłem go do domu siedzi u mnie cały czas, to jedyne co zrobiłem dobrego. W ogóle pojawiłem się na forum bo muszę być w domu bo u mnie źle się dzieje.
Siostra miała dzisiaj operację rodzice zaryczeni siedzą w szpitalu dzień noc, a ja opiekuję się domem... ogólnie mam straszny grobowy humor a moja dziewczyna wysyła mi maila jak jest fajnie i ciepło w Grecji... po prostu dobiła mnie. Z nią tez mam wiele smutku...
A więc z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć że nie jestem szczęśliwy.
Wiek: 17 Dołączyła: 18 Sie 2007 Posty: 14 Skąd: wrocław
Wysłany: 2007-08-19, 10:20
W ankiecie zagłosowałam na TAK, ponieważ jestem zadowolona, a co za tym idzie - szczęśliwa, z tego kim jestem i nawet jeśli wiem, że moje życie nie jest idealne, mam tę świadomość, że zawsze mogę je zmienić kiedy tylko będę chciała...
sama nie wiem z jednej strony jestem b. szczesliwa bo mam przyjaciol tych samych prawdziwych, rodzine itp ale czasem czegos brakuje... sa wzloty i upadki wiez zaglosaowalam na Nie wiem//Nie jestem pewny/pewna
kotek_:)
Dołączyła: 19 Sie 2007 Posty: 70 Skąd: z domu :)
Wysłany: 2007-08-19, 14:39 hm Skype: brak
Zaznaczyłam odp- tak.
mam rodzine, znajomych, przyjaciol, swoja pasje- siatkowka... cudowna szkole (ale nie nauczycieli xD)...
czy chcialabym cos zmienic? tak. ale to chyba normalne.
pozdrawiam.
_________________ Żyj tak, aby po Twojej śmierci ludzie się nudzili...
beatrycvze
Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 6 Skąd: z głębi duszy
Wysłany: 2007-08-20, 20:12
nie czuje się szczęśliwą bo mało rzeczy mi sie w moim życiu udaje
a ja muszę poprawić swoją ostatnią wypowiedź bo czuję się niesamowicie szczęśliwa:) trzeba umieć cieszyć się drobiazgami i widzieć jak najwięcej plusów, trzeba być optymistami i jeszcze raz optymistami wtedy świat jest o wiele bardziej kolorowy naprawdę:) nigdy nie należy myśleć, że ktoś od nas ma większe szczęście bo wtedy my tak naprawdę nie będziemy nigdy szczęśliwi, trzeba się cieszyć tym co mamy.
p_132
Dołączyła: 23 Cze 2007 Posty: 10 Skąd: z domu
Wysłany: 2007-08-21, 19:52
Złośnica napisał/a:
mam przyjaciol, wspanialych rodzicow rodzenstwo, szkole, dom, cieply posilek, pieniadze. Wszystko czego 'potrzeba' do szczescia
ja nie mam, taaak, jakas tam szkola jest, ponoc najlepsza w miescie, tylko co z tego, skoro juz nie wyrabiam...
pieniedzy nie mam, jakis grosz raz na jakis czas
nie mam przyjaciol, bo nie mam, nien adaje sie do zycia z ludzmi
rodzicow? no tak, mam wspaniala mame, tylko co z tego, skoro widze ja ciagle placzaca, na skraju zalamanie psychicznego, nerwowego, zyjaca tylko po to by wyzywic mnie i siostre...
dom... no tak, budynek, to tyle o moim 'domie'
nie mam nic 'potrzebnego' do szczescie... ale jestem szczesliwa, bo w ogole jestem, do czegos daze, bo moge sie cieszyc glupim zwierzakiem, ladnym kwiatkiem i zapachem wiosny... moge i to robie. i jestem szczesliwa.
Wiek: 18 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 8 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2007-08-21, 20:03
Mysle, ze szczescie jest blisko kazdego czlowieka tlyko trzeba je dostrzec. Czlowiek w wiekszosci przypadkow sam siebie rani: wspomnieniami, towarzystwem, zachowaniami etc. niestety taka jest prawda. Aby byc szczesliwym trzeba pokochac samego siebie:)
Bardzo proszę o odpowiedzi na moje pytanie: Czy czujesz się osobą szczęśliwą?
Tak. W sumie tak
Cytat:
Chodzi mi o to czy czujecie się całkowicie szczęśliwi i spełnieni w życiu.
Spelniona w zyciu sie nie czuje bo cokolwiek mam je w sumie jeszcze przed soba i jeszcze troche czasu mam na calkowite spelnienie. Na tym etapie na jakim jestem czuje sie wzglednie spelniona. W sumie bym powiedziala, ze sprawiedliwie spelniona jako ze swoje plany, marzenia i ich wykonania dziele na kilka i nie jestem w stanie osiagnac pelnej satysfakcji z kazdej jako, ze czesto cos jest kosztem czegos.
Cytat:
Czy jesteście całkowicie zadowoleni ze swojego życia, czy chcielibyście coś w nim zmienić, czy też pozostawić je takim jakie jest teraz.
Zasadniczo na swoje zycie nie narzekam choc chcialabym je jeszcze uporzadkowac aby sie stalo bardziej stabilne wiec chyba nie jestem calkowiecie zadowolona. A zminy. No w sumie ledwo co przewrocilam swoj zywot do gory nogami wiec.. albo lekko przystopuje albo pojde za ciosem.. Cos mi sie zdaje, ze to drugie
Zobaczymy jak mi to wyjdzie
Cytat:
Czy wam czegoś brakuje, czy za czymś tęsknicie, czy potrzebujecie czegoś nowego lub czegoś więcej w swoim życiu
W tej chwili brakuje mi Polski, mojego domu, mojego mezczyzny i jestem zmeczona obczyzna.. Czy potrzebuje czegos nowego? Tak konketnej pracy. Czegos wiecej? tak. Umiejetnosci pogodzenia studiow z jednak narcyzstyczym marzeniem zrobienie jakiekolwiek kariery...
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Dołączył: 28 Wrz 2007 Posty: 34 Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Wysłany: 2007-09-28, 21:14
Nie moge powiedziec ze jestem osobą w pełni szczęśliwą bo tak nie jest. Czasem łatwo się obrażam ale nie o to chodzi. I tak i nie. Czasem mysle ze jestem najszczęsliwszy na świecie a innym razem to zdaje mi sie ze lepiej by bylo bezemnie. ech... Mam dziwną osobowość, na prawde...
_________________ "Jam częścią tej siły, która zła wiecznie prgnąc, wiecznie czyni dobro..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.