Wybaczyć to moim zdaniem znaczy zapomnieć o danej urazie, puścić ją w zapomnienie, zacząc wszystko od nowa no i przede wszystkim umieć znów zaufać drugiej osobie.
Ja wiele rzeczy potrafię wybaczyć, jeśli mi na kimś zależy.
_________________ Granicy serca nie przekroczysz bez paszportu wzajemności...
Wybaczyć to moim zdaniem znaczy zapomnieć o danej urazie, puścić ją w zapomnienie, zacząc wszystko od nowa no i przede wszystkim umieć znów zaufać drugiej osobie.
Ja wiele rzeczy potrafię wybaczyć, jeśli mi na kimś zależy.
Dokładnie !! Zaufać ponownie tej osobie !! To jest chyba najważniejsze ...
_________________ ... Ale gdzie bym nie był i nie wiadomo co zdobyl Nigdy nie zapominam o tym co naprade mam robić Czasem tylko miejsca które opuszczam z bólem, Melanż globtrotter, dawaj! Odpalaj fure ...
Wybaczyć to moim zdaniem znaczy zapomnieć o danej urazie, puścić ją w zapomnienie, zacząc wszystko od nowa no i przede wszystkim umieć znów zaufać drugiej osobie.
Ja wiele rzeczy potrafię wybaczyć, jeśli mi na kimś zależy.
Dokładnie !! Zaufać ponownie tej osobie !! To jest chyba najważniejsze ...
Ze mną jest tak, że jeśli ktoś mnie naprawdę głęboko zrani, to nie potrafię już tak łatwo wybaczyć.. jest mi przykro, ale nie umiem się do tego często przyznać, bo jestem dość zamknięta w sobie, jeśli chodzi o moje osobiste uczucia. .
a jak z zapominaniem. ? hmm . no nie wiem, bo minęły 2 lata, a ja nadal pamiętam, jak mnie kumpel . . . wyśwynił . .
są sytuacje . . o których się nawet nie myśli i są takie, które głęboko ranią.
staram się zapomnieć o tym, co było, co mi ten kolega(Kamil) zrobił, ale w miarę upływu czasu coraz lepiej sobie z tym radzę. Jednak nawet za 10 lat, gdy kiedyś powrócę do tego co było, będzie mi się zdawać, że to nadal we mnie siedzi . . . . tak, niestety jest.
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
A moim skromnym zdaniem wybaczyć, to starać się zapomnieć, ale wątpie żeby to sie udało. Bo przecież gdy ktoś nam wyrządzi krzywdę, to nie wystarczy, że nas przeprosi.. i na drugi dzień będzie okey. Może nie będziemy okazywać tego, że mamy coś za złe.. ale w środku będzie nas coś zawsze bolało. Nie bedzie tak jak przedtem, bo nie będziemy tej osoby darzyć takim samym zaufaniem jak wcześniej...
Wybaczać warto, ale nie zawsze wybaczamy szczerze... a najtrudniej chyba 'puścić w zapomnienie' krzywdę, którą wyrządzili nam najbliżsi..
Wybaczyć to nie to samo co zapomnieć! Zapomnieć o zdradzie bądź też innych raniących nas poczynaniach bliskiej nam osoby się nie da, można jedynie przestać o tym myśleć, ale zawsze będziemy o tym pamiętać, nawet po 20 latach, gdy zobaczymy na ulicy jak chłopak kłóci się ze swoją dziewczyną to przypomni nam się jak było w naszym przypadku i wrócą niemiłe wspomnienia.
Według mnie wybaczyć to znaczy nie wypominać czegoś danej osobie. Starać się żyć z bliską nam osobą tak jak by nic złego wcześniej się nie wydażyo.
Tylko chyba może być tak, że mogę komuś wybaczyć, ale już nigdy nie zaufać... Po prostu 'zapomnę' to co mi zrobił, ale za dalszą współpracę podziękuję.
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 823 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-05-13, 13:10
Jestem właśnie na etapie wybaczania i odzyskiwania zaufania. Nie ukrywam jest to cholernie trudne zwłaszcza jak druga strona nie ułatwia Ci zadania. I ławiej jest wybaczyć za to znowu zaufać cholernie trudno.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
I ławiej jest wybaczyć za to znowu zaufać cholernie trudno.
dokladnie, wybaczyc jestem w stanie czesto, jednak zaufac - nie.. ostatnio mialam maly incydent z przyjaciolka.. wybaczylam jej, rozmawiam z nia, ale nie potrafie nazwac jej przyjaciolka, nie ufam jej juz i pewnie nie zaufam...
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 2149 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-05-13, 13:29
Wybaczyć oznacza oczyścić drogę na przyszłość, jednak nie oznacza dania drugiej szansy.
Znam najlepszy przykład na wybaczenie i zaufanie : po 5 miesiącach szczęśliwego małżeństwa, mąż zdradzał żonę, aż w końcu tak zapędził się w seks, że zgwałcił jakąś kobietę no i wiadomo trafił do więzienia. Spędził tam ileś miesięcy, sprawa umożona i wyszedł na wolność. No i żona mogła go zostawić, tym bardziej, że już urodziła dziecko <w dodatku chore> zaoszczędziłaby sobie wiele przykrości i bólu na przyszłość, no ale wybaczyła mu i dała drugą szansę. To, że facet i tak okazał się zwykłym łajdakiem i samcem i tak ją zostawił z dwójką dzieci, to już inna sprawa. Ale i tak mu to wybaczyła. Jak ma problemy to mu chce nawet pomóc. Ale nie zaufa mu już nigdy.
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
hmmm mysle ze umiem duzo wybaczyc ale na to tzreba czasu nigdy nie wybaczylabym zdrady i jakby mnie chlopak uderzyl. Wszystkie przykrosci bardzo dlugo pamietam z czasem zapominam ale mowi musi upłynąć troche czasu po tym i wtedy jest git zdarza sie tak ze i mi trzeba cos wybaczyc ja nie jestem święta
[ Dodano: 2007-07-04, 14:50 ]
czesto tak bywa ze przy nowej przykrosci przypominaja mi sie poprzednie
Co to znaczy wybaczyć? Zależy co wybaczyć... Mój chłopak pojechał na operację do prywatnej kliniki. Nie powiedział nikomu... Podał im w razie "w" swój numer telefonu i wyłączył komórkę, tak aby nikt się nie dowiedział, nawet jeśli coś się stanie... Nie myślał racjonalnie. Przecież mógł się ie obudzić!! Mimo to okłamał wszystkich i zrobił jak uważał. Scenariusz trochę jak z "Magdy M". Ale czy takiego kłamstwa nie można wybaczyć? Z kolei zdrada... Wiem, że ja długo nie mogłabym sie z nią pogodzić, ale z czasem przełknęłabym to i dała mu drugą szansę. Ale on już to przeżył. Był ze swoją byłą 6 lat i kiedy go zdradziła, poprostu wyszedł. Zachowuje się jakby jej nie znał. Co więc można wybaczyć, a czego nie...? To zależy od nas...
_________________ Nie wiesz, co może Cię spotkać...
Wybaczyć? Zapomnieć o tym, co było i zaufać. Znów. To nie takie łatwe, i ryzykowne. Sama się przekonałam.
'Nie wchodź dwa razy do tej samej rzeki.' Tyle razy to słyszałam, i co? Nie posłuchałam. Czy żałuje? Nie wiem. Ale, gdybym wiedziała, co się stanie, to nie zrobiłabym tego jeszcze raz.
[To tyczy się związków, zdrady, etc.]
A samo wybaczyć zależy od tego komu i co. I w jakich okolicznościach.
Myślę,że wybaczyłabym zdradę...To byłoby trudne,owszem i byłoby wielkim szokiem...Ale wybaczyłabym..
Na szczęście chyba nigdy nie byłam w takiej sytuacji:)
_________________ ...wiemy o sobie tyle,na ile nas sprawdzono...
Mone
Dołączyła: 15 Lip 2007 Posty: 56 Skąd: Polska
Wysłany: 2007-07-16, 10:15
Wybaczyć to moi zdaniem chyba zaufać od początku i znowu móc na nią liczyć, a wogóle zdrada jest dla każdego czymś innym.
Zdrada może spotkać każdego!
_________________ "ŻycIe JaK BreakDanCe nIe FlamencO"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.