Poznałam mężczyznę na pewnym forum. Wspaniale się nam pisało ze sobą. Chcieliśmy się bardzo spotkać, ale okazało się, że on mieszka w USA. Zaplanowaliśmy, więc wspólny weekend w Londynie. Właściwie to on wszystko zaplanoał. Zarezerwował pokoje w hotelu, na ktorym nigdy nie było by mnie stać. Zajął się całą "logistyką" i tym bym niczym się nie stresowała. Czuję się nie tyle co skrępowana co jak gdybym była w jakiejś bajce. Facet wydaje mi się być cudowny i idealny, ale nie wyobrażam sobie nic.
Nasze rozmowy miały często podtekst erotyczny, a na privie okazało się, ze to ja bardziej o tym myślę niż on. Jemu ponoć wystarczu moje miłe towarzystwo i mam nie czuć się tym wszystkim w żaden sposób zobowiązana.
Co Wy o tym myślicie? Zdecydowałybyście się na takie spotkanie? Ja nie mogę się doczekać, ale nie biorę pod uwagę żadnych złych scenariuszy. Może jestem zbyt naiwna, bo ufam mu, a przecież tak naprawdę go nie znam. Mogę oceniać go tylko po tym co pisze.
Będę wdzięczna za wszystkie opinie. Także te z konstruktywną krytyką.
Zaplanowaliśmy, więc wspólny weekend w Londynie. Właściwie to on wszystko zaplanoał. Zarezerwował pokoje w hotelu, na ktorym nigdy nie było by mnie stać. Zajął się całą "logistyką" i tym bym niczym się nie stresowała.
a skąd masz pewnośc, że pod tą przykrywką troski nie czai się ZŁOOO....
burkinafaso napisał/a:
Jemu ponoć wystarczu moje miłe towarzystwo i mam nie czuć się tym wszystkim w żaden sposób zobowiązana.
sr*nie w banie bujać to my, ale nie nas
kobieto, zrezygnuj z tego spotkania póki jeszcze nie jest za późno. Jeśli stać go na Londyn to stać go również na przyjazd do Polski nie sądzisz? Umówi się z nim w kraju jeśli już musisz.
łooo za nic bym sie nie zdecydowala na taki wyjazd...nawet jeśli by mi placili..wiesz on może gdzieś Cie wywieść zabrac paszport i co wtedy?? wolanie o pomoc nie pomoże.....
lepiej sie jeszcze na tym zastanow a widzialaś w ogole jego zdjęcie?? może jest jakis nie wypałem genetycznym i szuka sobie naiwnej Polki??
_________________ "W ŻYCIU MOŻNA LICZYĆ TYLKO NA SIEBIE. A I TEGO NIE RADZE"
Spotykamy się w Londynie, ponieważ ja akurat jadę do Anglii na staż. On przyjeżdża do Polski do rodziców, ale tym sposobem trochę dłuższą trasą.
Ale czego byś się obawiała? Wiem, że są setki scenariuszy, ale z drugiej strony jeśli poznajesz kogoś kto wydaje Ci się rewelacyjny i to jedyny sposób by się spotkać w najbliższym czasie to może jednak warto?
Szczerze mówiąc wcale nie będę protestować jeśli wydarzy się między nami coś więcej.
Jego umysł mnie bardzo pociąga. No ale boję się, że to wszystko może wyglądać zupełnie inaczej. Nawet ciężko mi jest powiedzieć jakiego konkretnie scenariusza się boję.
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-06, 17:09
Według mnie to bardzo nierozsądne wybierac się na weekend do obcego kraju z kompletnie obcą osobą. Zwłaszcza, że wychodzi na to iż jestes od niego uzalezniona finansowo w pewnym sensie.
Mam nadzieję, że nic Ci się nei stanie. Powodzenia. Ja w zyciu nie zdecydowałabym się na coś takiego, chyba za bardzo bałabym się o siebie.
Podczas kiedy on będzie w Polsce na dwa miesiące w Szczecinie, ja będę pracowała w Anglii.
Dlatego w sumie ten pomysł z Londynem.
Sądzicie, że może być aż tak ekstremalnie, że może chcieć mnie czymś zarazić lub gdzieś wywieść. Szczerze mówiąc to ja dążyłam do naszego spotkania. Nie zdawałam sobie jednak sprawy z tego, że on jest ze Stanów. Wiem, że to mało rozsądne, ale z drugiej strony to może być bardzo ciekawa przygoda i bardzo romantyczna jeżeli wszystko będzie tak jak to narazie wygląda.
bardzo ciekawa przygoda i bardzo romantyczna jeżeli wszystko będzie tak jak to narazie wygląda
zazwyczaj nie wiele syytuacji okazuje się być w przyszłości taka na jaką się wydawała więc nie wyciągaj pochopnych wniosków. a zresztą, ile Ty masz lat, a ile on ma lat?
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2326 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-04-06, 17:27
burkinafaso, jestes idealistką i marzycielką, mam nadzieję, że Twoje pozytywne podejście do tego spotkania się sprawdzi.
Uważam, że spotkania z internetu są jednymi z najbardziej niebezpiecznych, bo nigdy nie wiesz na kogo trafisz. Sama obawy mam przed spotkaniem z facetem w miejscu, które znam, które lubię, a co dopiero w zupełnie innym otoczeniu.
burkinafaso, powodzenia.
Do odwaznych świat nalezy. Nie spróbujesz, będziesz załować. Ja jestem na tak.
Ale czy Ty w ogole z nim rozmawiałas w inny sposób niż mailowy? Telefon, skype? Żeby się nie okazało, że w realu nie macie sobie nic do powiedzenia.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Ja zazwyczaj byłam bardzo rozsądna i nigdy nie przydażyło mi się nic równie nierozsądnego, a nawet w połowie tak nierozsądnego.:)
Tym razem jakoś dziwnie czuję, że warto zaryzykować. Mam nadzieję, że mam rację.
Zawsze mogę go zostawić i pojechać do mojej rodziny, u której zostaję na okres stażu.
No chyba, że on okaże się psychopatą i mi na to nie pozwoli.;)
Oby takie scenariusze się nie sprawdziły.
Dziękuję za przedstawienie Waszegopunktu widzenia. Ja na podobny post odpowiadałabym z pewnością tak samo.
Wiem, ze to naiwne, ale bardzo chcę go poznać. Obym się na tym nie przejechała.
[ Dodano: 2007-04-06, 18:37 ]
miss irony napisał/a:
Żeby się nie okazało, że w realu nie macie sobie nic do powiedzenia.
Również się tego obawiałam na początku. Ale z drugiej strony jest już teraz tyle spraw, o które mogłabym go zapytać, a on mnie. Myślę, że myślimy w bardzo podobny sposób i mamy podobną wyobraźnięm, więc nie powinno być źle. On jest przekonany, że będziemy mieli o czym rozmawiać. On na pewno jest interesujący. Bardziej martwię się o to, że ja stracę w jego oczach. Ale nawet jeśli to trudno. Są to obawy mniejszego kjalibru.;)
nigdy nie ufaj nikomu z internetu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja już mam doświadczenie na szczęście ogarnęłam się w porę, ale gdyby nie to mogłoby się to skończyć tragicznie!!!!! prosze nie rób głupot i zerwij z nim kontakt a on wtedy pokarze swoje prawdziwe oblicze . mam nadzieję że nie podałaś mu żadnych swoich danych bo może cie prześladować
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1215 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-04-10, 19:44
burkinafaso napisał/a:
Zdecydowałybyście się na takie spotkanie?
Zdecydowałam się kiedyś i nie żałuję. Jak ufasz i to się nawet nie zastanawiaj. Życzę miłego pobytu w Londynie i pamiętaj, że dni szybko mijają, także korzystaj ile wlezie ;]
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Wiek: 12 Dołączył: 22 Mar 2007 Posty: 313 Skąd: Sankt Petersburg
Wysłany: 2007-04-11, 17:58
burkinafaso napisał/a:
Zawsze mogę go zostawić i pojechać do mojej rodziny, u której zostaję na okres stażu.
No chyba, że on okaże się psychopatą i mi na to nie pozwoli.;)
Czy oni o tym wiedzą? Tzn gdzie wtedy się udajesz i z kim? Jeśli tak to luz, ale jeśli im nie powiedziałaś i nie masz takiego zamiaru, to po prostu napisz list z tymi informacjami i schowaj go gdzieś w swoim pokoju. Jeśli coś 'nie przebiegałoby zgodnie z planem', to w końcu ktoś go odnajdzie. Taka koncepcja może wyglądać paranoicznie na pierwszy rzut oka, ale z drugiej strony - strach jest ceną wyobraźni i cenę tę musimy ciągle spłacać. Ponadto pomyśl ile satysfakcji i śmiechu będziesz miała po powrocie do domu, przy darciu go 9listu) na strzępy ;-)
Jeśli o aids chodzi - nie popadajmy w skrajności.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 2452 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-04-12, 20:38
burkinafaso napisał/a:
Zdecydowałybyście się na takie spotkanie?
Na pewno nie w innym kraju, gdzie nikogo nie znam i nie mam pojęcia o zasadach w nim obowiązujących.
Skoro jednak się zdecydowałaś, to porponuję:
1. spotkać się w z góry upatrzonym, wielce zaludnionym miejscu
2. nie zakładać szpilek tylko buty w których w razie czego będzie się wygodnie czmychać
3. może wziąść ze sobą jakiś spray czy coś? Żeby było czym w twarz psiknąć
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Wiek: 20 Dołączyła: 01 Mar 2006 Posty: 1215 Skąd: Biedronka
Wysłany: 2007-04-12, 21:22
Cytat:
1. spotkać się w z góry upatrzonym, wielce zaludnionym miejscu
2. nie zakładać szpilek tylko buty w których w razie czego będzie się wygodnie czmychać
3. może wziąść ze sobą jakiś spray czy coś? Żeby było czym w twarz psiknąć
Jakbym miała to wszystko zabierać to bym nawet tyłka z domu nie ruszała, po co się trząść i myśleć, zgwałci, zabije czy może podetnie mi łeb?
Jak idziesz w ciemno to musisz widzieć jasno.
_________________ Moje marzenie pozostanie czyste, nawet wtedy, gdy inni wdepczą mi je w błoto.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.