jak dobrac perfumy, żeby się trzymały na ciele długo i ladnie pachniały? jakies techniki pryskania, w konkretnych miejscach czy jak? w ogóle dobieracie na podstawie zapachu z flakonika czy po popryskaniu się? bo mi się jedna podobają ot tak a na mnie już nie pachną albo odwrotnie, pskine sie perfumami mamy i okazuje się, że pachną na mnie lepiej niz w rzeczywistości i ja już nie wiem. czy moze dobieracie do osobowości?
teraz mam taki dylemat, bo mam do wyboru 3 rodzaje perfum, wszystkie są z love trap i wszystkie bardzo ładnie pachną. ale nie wiem, które do mnie najbardziej by pasowały czy takie bardziej romantyczne czy zwariowane czy prowokujace (te chyba najmniej).. zastanawiam się najbardziej nad tymi: hot pink, bo ta porzeczka i nektarynka mhmm
jak myślicie?
_________________ Anybody can sympathize with the sufferings of a friend,
but it requires a very fine nature to sympathize with a friend's success
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-12-18, 16:28
thorido napisał/a:
pskine sie perfumami mamy i okazuje się, że pachną na mnie lepiej niz w rzeczywistości
no no, jest tak, pewnie zapach perfum miesza się z tym co wydziela ludzka skóra i powstaje trochę inny aromat (xD)
thorido napisał/a:
czy moze dobieracie do osobowości?
ja po prostu wącham, jak mi się spodobają to biorę xD tylko że ja sobie zawsze psikam na rękę. Dlatego tak trudno jest kupić komuś innemu.
Mam wrażenie, że do człowieka pasują te perfumy, których on sam nie czuje przez cały dzień. Np kiedys się zrobiłam pachnidłem mamy i przez caluteńki dzień ten zapach mi świdrował w nosie, co szybko mnie zaczęło denerwować. Swoich natomiast w ogólę nie czuję.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
ja tak raz miałam. zażyczyłam sobie gio damskie i raz użyłam, bo az mnie gardło zaczęlo boleć od tego zapachu
ale na szczęście ten hot pink tak nie robi, bo się psiknęłam w sklepie (tak koło godziny 14) i jeszcze wieczorem czułam, jak powąchałam ale nie drażniło. czyli chyba spoko.
a w które miejsca psikasz? tylko na nadgarstkach?
wiem, ze głupie pytania ale szczerze mówiąc od niedawna zaczęłam się interesować perfumami
_________________ Anybody can sympathize with the sufferings of a friend,
but it requires a very fine nature to sympathize with a friend's success
Ostatnio zmieniony przez thorido 2007-12-18, 16:37, w całości zmieniany 1 raz
ja biore które mi się podobają, i psikam z reguły na pasek przeznaczony do tego xD
żeby zapach sie utzymywał psika się na skronie, nadgarstki i miedzy biust..
jednak ja nie lubie czuc sie mokra, a duzo perfum za jednym psiknięciem duzo "zapachu" wypuszcza, to najczęsciej psikam na szyje/ubranie i tak, żebym swojego zapachu zbyt nie czuła, bo jak za kims ciagnie się kilometrowa mgiełka to żyć się nie da
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-12-18, 19:02
Rdzawa napisał/a:
skronie, nadgarstki i miedzy biust.
i pod uszami
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Dołączyła: 07 Paź 2006 Posty: 3862 Skąd: z doliny muminkow
Wysłany: 2007-12-18, 19:02
psikam sie za uszami na nadgarstkach i miedzy piersaimi.
POza tym gdy wybieram perfumy musza miec one intensywny zapach, w sesie zeby go bylo czuc juz z butelki a nie jak sie 3 razy psiknie, poza tym kwestia jest tez w rozpylaczu, zeby robil mgielke a nie wypluwal 3 krople.
Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-12-18, 19:04
Rdzawa napisał/a:
miedzy biust..
Mokra napisał/a:
miedzy piersaimi.
a później się mówi facetowi, że ma szukać nosem
chyba zacznę też między biust, jakoś nie wpadłam na to nigdy xD
Mokra napisał/a:
Wybieram z reguly te slodkie. Bardzo slodkie.
bbllleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee >,< nie lubię tych słodkich. Ani owocowych.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
Też wolę słodkie, takie które wywołują ochotę na coś karmelkowego [;
Ostatnio rozsmakowałam się w "Elizabeth Arden - Provocative Woman" , dostałam je jakiś czas temu w prezencie ale dopiero ostatnio stwierdziłam, że ma w sobie 'to coś' ;>
ja psikam między piersiami, za uszami i na nadgarstki. Czasami jeszcze na kark odrobinkę
a co do dobierania zapachów, koleżanka mi mówiła że w Astrze pracuje genialna kobieta, która dobiera odpowiednie perfumy, po przedstawieniu kilku cechy osoby, dla której mają być
a, i muszę powiedzieć że perfumy Barbie są naprawdę sensowne
_________________ "Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje, ale nikt do końca jej nie rozumie"
na skórze perfumy pachną inaczej nieco niż we flakonie, dlatego pryskam zanim kupie.
Lubię intensywne zapachy, jak większość tutaj - słodkie.
Do moich faworytów należy wanilia, uwielbiam tak pachnieć.
_________________ "Jakkolwiek bym się nie starał, nie potrafię już znaleźć się z powrotem w swojej dawnej kopercie czy choćby rozsiąść się wygodnie w swoim starym "ja"; zbyt wielki tam nieporządek; meble poprzestawiano, żarówka się przepaliła, strzępy przeszłości walają się po podłodze."
kwestia jest tez w rozpylaczu, zeby robil mgielke a nie wypluwal 3 krople.
no tak, bardzo nie lubię, jak mi się leje po ręce (bo i takie rozpylacze czasami się zdarzają )
też na to zwracam uwagę i tutaj te love trap się sprawdzają.
co do miejsc psikania, to muszę powiedzieć, że mój brat się za bardzo perfumuje. tak, że nie mogę z nim razem jechać autobusem, bo mnie zapach drażni! mimo, że sam zapach jest ok, ale nie w takim nasileniu! on to chyba leje na calego siebie brrr
Mokra napisał/a:
Wybieram z reguly te slodkie. Bardzo slodkie.
eee.. ja lubię słodkie ale bez przesady. chyba wolę bardziej owocowo-roślinne hehe takie, które są np. owocowe ale przełamane nutką wanilii albo kakao. zeby nie było za mdło a zarazem troche tej słodyczy było
kiedyś miałam fazę na zieloną herbatę, ale teraz jakoś mi przeszło
a słyszałyście, żeby psikać się pod kolanami?
_________________ Anybody can sympathize with the sufferings of a friend,
but it requires a very fine nature to sympathize with a friend's success
Ostatnio zmieniony przez thorido 2007-12-19, 13:17, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 58 Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 798 Skąd: ciemna dolina
Wysłany: 2007-12-19, 20:31
thorido,
Zanim kupisz perfumy spryskaj nadgarstek i jeśli nadal będą Ci się podobać kup po upływie 24 godzin. Będziesz miała wtedy pewność że pachną ładnie w połączeniu z Twoim własnym zapachem. Co do psikania to - za uszami , między biustem i nadgarstki.
_________________ "Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; " Sun Tzu
Perfumy na każdym pachną inaczej - jest to zależne od pH skóry.
Najlepiej kupić takie, których zapachu nie czujesz (to znaczy, że Ci pasują), ale wszyscy dookoła mówią "ale się wyperfumowałaś", jeżeli chcesz zabijać zapachem, oczywiście.
Zazwyczaj to nie są perfumy tylko wody toaletowe, a to już znaczna różnica.
racja, te hot pink i reszta z serii love trap to wody toaletowe, ale jak dla mnie trzymają się zupełnie wystarczająco, więc po co przepłacać.
Wróżbiarka, tak zrobię, chyba najbezpieczniej w ten sposób dobierać perfumy. gorzej jak na prezent. chciałam kupić koleżance jakieś no i trochę ciężko, bo mogą mi się podobać i na mnie dobrze "leżeć" a na niej już nie.
Sawka napisał/a:
Ano. Nawet się psikałam. Ale na codzień chyba raczej małosensowne to jest
bucheche, zwłaszcza jak się zakłada np. jeansy i kozaki
ale kiedyś spróbuję, tylko muszę znaleźć okazję.
a podoba Wam się chanel 5tka? bo mi nie, a ludzie się tak zachwycają...
_________________ Anybody can sympathize with the sufferings of a friend,
but it requires a very fine nature to sympathize with a friend's success
Wiek: 23 Dołączyła: 14 Sie 2006 Posty: 2266 Skąd: Kraków!
Wysłany: 2007-12-22, 08:38
zaczęłabym od tego, że największe natężenie zapachu występuje w przwdziwych perfumach, mniejsze o połowę w wodach perfumowanych, a w przypadku wód toaletowych jest to zaledwie 5-10%, stąd różnice w trwałości.
wybierając perfumy najpierw sugeruję się wyglądem flakonika, co niestety często wpędza w pułapkę, gdyż najładniejsze opakowania mają zapachy przesłodzone.
zapach jaki wybieram jest świeży, często kwiatowo-owocowy, uwielbiam nutkę ogórka, frezji, a także owoców cytrusowych. nie lubię zapachów zbyt intensywnych, ani tych różanych.
thorido napisał/a:
a podoba Wam się chanel 5tka? bo mi nie, a ludzie się tak zachwycają...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.