Wiek: 29 Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 18 Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-03-24, 17:06 Guzek na piersi... Skype: Myszorek79
Dość niedawno znalazłam podczas kąpieli niewielki guzek na prawej piersi. Na początku było strasznie bo okrutnie się przeraziłam. Włączyło mi się czarne myślenie i wizja chemioterapii. Trochę za dużo pracuję i nie mam kiedy iść do lekarza. Pomyślicie sobie idiotka, ale naprawdę nie mam jak wziąć wolnego a pracuję w takich godzinach że jak kończę to już tylko spożywcze są czynne i to nie wszystkie :-/ W końcu stwierdziłam że dość zamartwiania się i trzeba coś z tym zrobić. Skorzystałam z propozycji koleżanki< która zaprowadziła mnie do swojej znajomej (pielęgniarki na onkologii). Dziewczyna mnie zbadała i na początku nie mogła nic znaleźć. Już miałam nadzieję że mi się tylko wydawało i niepotrzebnie spanikowałam, ale jednak coś tam jest... :-/ Trochę mnie [pocieszyła, bo podobno przy takiej wielkości to nic groźnego ( troszkę większe od ziarenka ryżu tak na moje oko), ale do lekarza i tak iść muszę. Jestem umówiona za 2 tygodnie i strasznie się denerwuję. Ta pielęgniarka mówiła że to pewnie jest włókniak i będzie trzeba zrobić usg i mammografię, może też biopsję. Czytałam że w niektórych przypadkach nie robi się biopsji bo guzek jest zbyt mały i nie ma gdzie się wkłuć. To prawda? Skąd wtedy wiadomo czy to tylko włókniak, czy może jakieś inne groźniejsze cholerstwo?
Czy któraś z was miała styczność z tą tematyką?
Czekam na posty, mam nadzieję że może od was się czegoś dowiem...
Z góry dziękuję i przesyłam odrobinę wystraszone pozdrowionka.
tzn ja tam z piersiami mam 'stycznosc' tylko od czasu do czasu
nom wydaje mi sie jednak ze na dziendobry robi sie badanie krwi na obensc komorek rakowych
a pozniej z tego co wiem to o ile lekarz stwierdzi faktycznie ze guz jest jakis rakowaty
to zostanie on operacynie usuniety a nastepnie wyslany do analizy - jesli okaze sie ze niejest grozny to sprawa na tym zostanie zakonczona w pzreciwnym przypadku dostaniesz chemie..
w kazdym razie zaniepokoilo mnie duzo bardziej to co napisalas ze niemasz czasu i pracujesz - mi zdarza sie ze wychodze na 8 i wracam nawet w porywach do 24 -1 w nocy ale zdrowie jest najwazniejsze bo jak to sie zalamie to praca tymbardziej a jak sie wypadnie z obiegu na dluzszy czas to pozniejtrudno wrocic wiec lepiej reagowac odrazu na wszelkie objawy i leczyc sie na bierzaco
pozdro i uszy do gory do wcalnie niemusi byc rak
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tofman 2008-03-24, 21:06, w całości zmieniany 1 raz
Moja siostra miała włókniaka. Nie martw się, z tego co przeczytałam u ciebie wcześno wykryko włokniaka. Prawdopodobnie będziesz miała zabieg: lekarz wbije Ci igłe w pierś (oczywiście przy znieczuleniu) to jest chyba za zasadzie biopsji. W porę poszłaś z tym do tej znajomej. I pamiętaj zdrowie jest najważniejsze, prace mozesz stracić i zyskać nowa, ze zdrowiem tak nie jest.
_________________ Trzeba umieć znaleźć ripsote, na wypowiedzi debili
Wiek: 29 Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 18 Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-03-26, 00:16
Skype: Myszorek79
Hmm... No wiecie... w niektórych firmach jest to bardzo źle widziane przez przełożonych. Wiem, powinnam zmienić pracę, zdrowie jest ważniejsze itd... Tylko że chyba się troszkę uspokoiłam po rozmowie z tą pielęgniarką i wydaje mi się (a przynajmniej chcę żeby tak było) że 2 tygodnie mnie nie zbawią... Choć jak teraz o tym pomyślę to :-/ może rzeczywiście czas olać obowiązki i zająć się sobą. Nie wiem tylko czy potrafię
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.