ps: jak to, nie znacie najwiekszego feministy? a Jej Wysokosc z "Seksmisji"?
zacznijmy od tego,ze "seksmisja" jest uwazana za (paradoksalnie) szowinistyczne scierwo,podobno trzeba bylo sie wyzyc po trudach komuny,gdzie kobieta "siedziala na traktorze"
Naadir napisał/a:
w takiej sytuacji byloby tylko "bla bla bla" i facet nie doszedlby do glosu nawet, tez mi rownouprawnienie ;-] . a interesem, jak to ujmujecie, zalatwil sobie wolna droge do mozliwosci ekspresji swoich pogladow xD .
teraz zasatnawiam sie,w jaki sposob faceci doszli do wladzy-czyzby to ten wasz narcyzm?
Naadir napisał/a:
faktycznie dzisiejsze feministki coraz czesciej szukaja dziury w calym
zalezy kto jak na to patrzy
Naadir napisał/a:
kiedys walczyly o prawo glosu, teraz w kazdym spojrzeniu kolegi z pracy, ktory zwyczajnie patrzy im sie na tyłek bo mu sie podoba (to chyba normalne, wy tez to robicie ;-] ) dopatruja sie mozliwosci pozwania go o molestowanie.
gorzej gdy facet urzeczyistni swoje pragnienia i chwwyci ja za ten tylek,ale co tam w koncu to "ludzkie" jest zaspokoic swoje potrzeby
Naadir napisał/a:
prosze bez przykladow faktycznego molestowania, bo mlodzi mezczyzni doswiadczyli tego, kto wie, moze i wiecej.
to czemu sie nie ujawniaja?najwidoczniej im to nie przeszkadza...w koncu w metalnosci naszego narodu jest zakorzeniony stereotyp -kobitka ,ktora lubi byzkac to dziiwka,a facet to macho...cozz no comments
Naadir napisał/a:
biorac pod uwage WSZELKIE konsekwencje zycia w PELNEJ rownosci obu plci prosze mi wytlumaczyc, czemu facet mialby przepuszczac takowa w drzwiach, kupowac kwiaty i zapraszac do kina? czemu nie ona? bo to nalezy do zasad dobrego wychowania
i tu sie zdziwisz,nikt od was nie oczekauje ,abyscie przepuszczali nas w drzwiach itp.jak mnie to cholera irytuje kiedy facet caly rozradowany leci by otworzyc mi drzwi grrr-mam wtedy ochote go zabic.mam dwie rece i nie jestem "slaba istotka",ktora nie moze nawet sama pociagnac za klamke Co do kwiatow,to tym bradziej ich tez nie oczekuje,chyba ze na urodziny i inne takie okazje,ale nie pomysl sobie,ze jestem hipokrytka-sama daje takowe tacie i swojemu ukochanemu-ot,zeby bylo sprawiedliwie .Co do stawiania kina-sama tez stawiam kolacje,bilet do teatru gdy ma ku temu okazje.Po prostu cenie sobie zwiazek partnerski.Zreszta i tak nigdy nie chcialam zeby ktos cos mi stwial,czule sie z tym zle,bo nie lubie byc komus cos winna-a tak sie wowczas czuje...
Naadir napisał/a:
nieeee... czemu u mnie w domu to ja rąbie drewno
ho ho ,u mnie nikt nie rabie.Zreszta nie mowimy tu o uwarunkowaniach fizycznych-tylko o rownosci-a slowo to nie kojarzy sie bynajmniej z ujednoliceniem tylko z akceptacja innosci.To,ze jestem kobieta nie oznacza np. ze nie moga byc bodajze kierowca TIR-a.A jeszcze do bodajze 1996 roku w Polsce byly zawody zakazane dla kobiet,tak aby nie powodowaly uszczerbku na ich zdrowiu...jest to dziwne,bo mezczyzni maja wybor czy chca pracowac w takim czy siakim zawodzie choc dla ich zdrowia tez to jest szkodliwe.Chodzi tu o prawo wyboru i wyrownywanie szans.
Reszty nie komentuje,bo nie stanowi to powaznego argumentu do dyskusji
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
zacznijmy od tego,ze "seksmisja" jest uwazana za (paradoksalnie) szowinistyczne scierwo
paradoksalnie? xD a widzisz tu chocby jakies zamierzenia co do gloryfikacji kobiety i kobiecosci, czy czegokolwiek w tym stylu?... :-|
Świętoszka napisał/a:
czyzby to ten wasz narcyzm?
po czym wnosisz?
Cytat:
gorzej gdy facet urzeczyistni swoje pragnienia i chwwyci ja za ten tylek,ale co tam w koncu to "ludzkie" jest zaspokoic swoje potrzeby
&
Cytat:
to czemu sie nie ujawniaja?najwidoczniej im to nie przeszkadza...w koncu w metalnosci naszego narodu jest zakorzeniony stereotyp -kobitka ,ktora lubi byzkac to dziiwka,a facet to macho...cozz no comments
zmieniasz temat i wkladasz mi slowa w usta.
Świętoszka napisał/a:
jak mnie to cholera irytuje kiedy facet caly rozradowany leci by otworzyc mi drzwi grrr-mam wtedy ochote go zabic.mam dwie rece i nie jestem "slaba istotka",ktora nie moze nawet sama pociagnac za klamke
ty tego jednak nie rozumiesz...
Cytat:
Reszty nie komentuje,bo nie stanowi to powaznego argumentu do dyskusji
glupie podsmiewywanie sie z czyjegos publicznego "wystepu" nazywasz dyskusja?
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
glupie podsmiewywanie sie z czyjegos publicznego "wystepu" nazywasz dyskusja
a jak bys to nazwal?
Naadir napisał/a:
ty tego jednak nie rozumiesz...
a co mam rozumiec,ze ktos w ten beznadziejny sposob probuje okazac mi szacunek?dziekuje,nie skorzystam
Naadir napisał/a:
zmieniasz temat i wkladasz mi slowa w usta
ide dalej twoim tokiem rozumowania
Naadir napisał/a:
po czym wnosisz
po tym:
Naadir napisał/a:
w takiej sytuacji byloby tylko "bla bla bla" i facet nie doszedlby do glosu nawet, tez mi rownouprawnienie ;-] . a interesem, jak to ujmujecie, zalatwil sobie wolna droge do mozliwosci ekspresji swoich pogladow xD .
Naadir napisał/a:
paradoksalnie? xD a widzisz tu chocby jakies zamierzenia co do gloryfikacji kobiety i kobiecosci, czy czegokolwiek w tym stylu?... :-|
zamierzenia byly...podobno
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
a co mam rozumiec,ze ktos w ten beznadziejny sposob probuje okazac mi szacunek?
Więc w jaki sposób mieliby okazywać Ci go mężczyĄni, jeśli właśnie nie w taki sposób (jakieś konkretne przykłady...)? W ogóle nigdy bym nie wpadł na to, że może do być irytujące... Dzięki za uzmysłowienie mnie.
po tym:
Naadir napisał/a:
w takiej sytuacji byloby tylko "bla bla bla" i facet nie doszedlby do glosu nawet, tez mi rownouprawnienie ;-] . a interesem, jak to ujmujecie, zalatwil sobie wolna droge do mozliwosci ekspresji swoich pogladow xD .
no i gdzie tu narcyzm? po prostu podsmiewam sie z kobiecej zdolnosci do przegadania faceta. a jesli kobiet jest wiecej, to juz po prostu masakra. to nie jest wada. ale ludzi smiesza rozne rzeczy, nieprawdaz?
Świętoszka napisał/a:
a co mam rozumiec,ze ktos w ten beznadziejny sposob probuje okazac mi szacunek?dziekuje,nie skorzystam
lol... dobra, tak w skrocie - kobiety, jak wiadomo, odznaczaja sie wieksza empatia niz faceci. my w ten sposob chcemy upiec 2 pieczenie na jednym ogniu - byc dla was milymi i kochanymi, wykazac sie wlasnie ta umiejetnoscia czytania ludzkich uczuc i pokazac sobie, ze jednak "my tez som ludzie".
Prymas napisał/a:
Więc w jaki sposób mieliby okazywać Ci go mężczyĄni, jeśli właśnie nie w taki sposób (jakieś konkretne przykłady...)?
exactly...
Cytat:
a jak bys to nazwal?
nabijaniem postów.
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
no i gdzie tu narcyzm? po prostu podsmiewam sie z kobiecej zdolnosci do przegadania faceta. a jesli kobiet jest wiecej, to juz po prostu masakra. to nie jest wada. ale ludzi smiesza rozne rzeczy, nieprawdaz
dokladnie tu:
Świętoszka napisał/a:
a interesem, jak to ujmujecie, zalatwil sobie wolna droge do mozliwosci ekspresji swoich pogladow xD
:
Naadir napisał/a:
w ten sposob chcemy upiec 2 pieczenie na jednym ogniu - byc dla was milymi i kochanymi, wykazac sie wlasnie ta umiejetnoscia czytania ludzkich uczuc i pokazac sobie, ze jednak "my tez som ludzie
Naadir napisał/a:
my tez som ludzie".
dziwny sposob :zdziwko niczym malpki poslugujecie sie wyuczonymi sztuczkami
Prymas napisał/a:
Więc w jaki sposób mieliby okazywać Ci go mężczyĄni, jeśli właśnie nie w taki sposób (jakieś konkretne przykłady...)?
a w jaki sposob kobiety wyrazaja uczucia?
masz przyklady,wystarczy spojrzec na zachowanie kobiet
Naadir napisał/a:
nabijaniem postów.
czyli 100% postow na forum to tylko "nabijanie" na konto?zastanow sie co piszesz
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
a w jaki sposob kobiety wyrazaja uczucia?
masz przyklady,wystarczy spojrzec na zachowanie kobiet
Czyżbym za mało im się przyglądał? Niewiele przychodzi mi do głowy... Masz może na myśli otwartą i emocjonalną rozmowę? Dla mnie to trochę dziwne, bo jak to się mawia w Japonii: "Nie słowa, lecz czyny prowadzą do podboju kobiecego serca" (i nie mam tu na myśli tylko podrywu w celach związkowych, lecz też zawieranie bliższej i uczuciowszej znajomości - opiera się to oczywiście na odpowiednim wyrażaniu uczuć, a właśnie o to chodzi). - Widocznie w Polsce jest inaczej.
"Nie słowa, lecz czyny prowadzą do podboju kobiecego serca
zle mnie zrozumiales,to nie chodzi bynajmniej o slowa.Chodzi wlasnie o czyny,ale nie mechaniczne i zrobione na "odpier*al" tylko glebokie.Nie wiem,moze nie potrafie tego wyjasnic tak jak chce,choc staram sie.
Przyklad takiej "szarmanckosci":
-Kobieta pichci sporo dan na uroczysta kolacje z okazji jakiegos swieta,ma ja spozyc z mezem.Ten siedzi w drugim pokoju,czyta gazete lub oglada telewizje.I nie mysl sobie,ze wkurza mnie to ,ze on tego nie robi,tylko cos innego.Wyjasnie co:mezczyzna ten idzie do kuchni po szklanke wody lub czegos innego,widzi ze jego ukochana meczy sie ze sloikiem,nie moze go otworzyc.Na to on-prwdziwy mezczyzna-bierze ten sloik i mowi ze on to zrobi.Kobieta wylewnie mu dziekuje ,a ten spelniony wraca z powrotem do pokoju.Ona natomiast nadal meczy sie z tym jedzeniem.Przyklad wziety7 z zycia,wiec prosze nie mowic ,ze jest absurdalny.
Tak wlasnie tez rozumiem takie zachowania jak otwieranie drzwi itp.Czyny to cos ,co wynika z glebi,a nie z chwilowej sadysfakcji.W powyzszym przykladzie bylo by wszytsko ok,gdyby ten mezczyna zauwazajac ze ta kobieta jest zmeczona ,zostalby i pomagalby jej,chciazby ubijajac bialka od jajka,rozcierajac maslo itp.Ale nadal byl by z nia.To jest okazywanie szacunku.Okazywaniem uczuc nazwalabym takze przytulenie,dobre slowo,wspolne rozwiazywanie problemow i wsparcie.Zachowania ,o ktorych tak dyskutujemy tak mnie denerwuja,bo uwazam je za egoistyczne.Tzw.podejscie machiavellistyczne,ja ci pomoge ty mi pomozesz,wszyscy sa szczesliwi,ale wiekszy zysk mam ja-w tym przypadku chodzi o wewnetrza sadysfakcje z wlasnej dobroci.Czyli uscislajac -zachowanie egoistyczne.Powiecie,ze co ja pieprze,przeciez to kobieta ma z tego zysk-czuje sie szanowana,ale wyjasnijcie miczemu ja nie moge odsunac krzesla facetowi,czemu ja nie moge pocalowac go w reke przy przywitaniu? Czyby calowanie mezczyny w reke bylo by niestosowne ,bo uwlaczam jego sile-jego meskosci?
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Zachowania ,o ktorych tak dyskutujemy tak mnie denerwuja,bo uwazam je za egoistyczne.Tzw.podejscie machiavellistyczne,ja ci pomoge ty mi pomozesz,wszyscy sa szczesliwi,ale wiekszy zysk mam ja-w tym przypadku chodzi o wewnetrza sadysfakcje z wlasnej dobroci.Czyli uscislajac -zachowanie egoistyczne.
offtop - pokaz mi nieegoistyczny dobry uczynek. CALKOWICIE nieegoistyczny i taki dosc pospolity, nie pokazuj mi poczynan Jezusa, tylko normalnej, przecietnej osoby.
ostatnio klocilem sie z pewna osoba o prawdopodobienstwo wystapienia czegos takiego. dodatkowe pytanie - po ktorej stronie bylem? ;-p
_________________ "tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym"
Nie rozumiem feministek
Osobiście kooocham facetów :*:*
A dokładniej mojego Roberta ehh . .
_________________ Wiedz, że nigdy się nie poddam. Będę walczyć o tę miłość. . O miłość która dała mi zarówno ból i cierpienie jak i chwile radości . . Miłość jest jak magia- pojawia się i znika.
Myślę, że feministki to kobiety, które były rzucane notorycznie przez mężczyzn. Później wmawiają sobie, że to wina mężczyzn itp i już zaczyna rodzić się feminizm. Bo jakby nie było feminizm opiera się na tym, że kobiety o wszystko oskarżają mężczyzn. Poza tym feministki nie walczą już o równouprawnienia a o wywyższanie ich na piedestale. W ogóle feministki moim zdanie zatracają swoją kobiecość... może i są niezależne co czasem imponuje. Ale ja podziękuję.
To, że mężczyźni przepuszczają w drzwiach, ustępują miejsca itp jest to pewna norma, która ma korzenie w historii. Kobieta od zawsze była szanowana. Jeśli facetom to przeszkadza i robią to z przymusu, a nie z przyjemności... to śmiało, mogę sobie sama drzwi otwierać. Nic na siłę. Skoro tak bardzo ich to boli.
Myślę, że feministki to kobiety, które były rzucane notorycznie przez mężczyzn. Później wmawiają sobie, że to wina mężczyzn itp i już zaczyna rodzić się feminizm. Bo jakby nie było feminizm opiera się na tym, że kobiety o wszystko oskarżają mężczyzn. Poza tym feministki nie walczą już o równouprawnienia a o wywyższanie ich na piedestale. W ogóle feministki moim zdanie zatracają swoją kobiecość... może i są niezależne co czasem imponuje. Ale ja podziękuję.
stereotyp jak diabli,ale nie chce mi sie juz dyskutowac.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
stereotyp jak diabli,ale nie chce mi sie juz dyskutowac.
E tam. Kiedyś to one walczyły o coś mądrego, pożytecznego. A teraz? A teraz robią to, żeby się odgryź na facetach ^^ Nie mówię, że mam racje ale dla mnie właśnie tak to wygląda.
Nie mówię, że mam racje ale dla mnie właśnie tak to wygląda.
rozumiem,ale wystaczy zaglebic sie w temat
M. napisał/a:
Kiedyś to one walczyły o coś mądrego, pożytecznego
naparwde nie widzisz dzis zadnych zjawisk budzacych niepokoju?
M. napisał/a:
A teraz robią to, żeby się odgryź na facetach ^^
nie chodzi o mezczyzn,chodzi o system.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Myślę, że feministki to kobiety, które były rzucane notorycznie przez mężczyzn. Później wmawiają sobie, że to wina mężczyzn itp i już zaczyna rodzić się feminizm. Bo jakby nie było feminizm opiera się na tym, że kobiety o wszystko oskarżają mężczyzn. Poza tym feministki nie walczą już o równouprawnienia a o wywyższanie ich na piedestale. W ogóle feministki moim zdanie zatracają swoją kobiecość... może i są niezależne co czasem imponuje. Ale ja podziękuję.
Twoja wypowiedz wywolala poraz kolejny w dniu dzisiejszym moja radosc.
Jezeli nie znasz powodu, dla ktorego powstal ruch feministyczny, chociazby z glupiej historii, to nie wypowiadaj sie slowami, ktore uslyszalas moze od mamy, cioci czy jakiejs babci w tramwaju, bo to zalosne i wcale nie wzmacnia Twojej pozycji jako osoby zaznajomionej ze swiatem Cie otaczajacym. Bo watpie, ze sama wyroilas sobie taka bajke?
Kobiecosc zatraca ktos, kto daje soba pomiatac szowiniscie, powoli staje sie niewolnica w starych szmatach, gotujaca obiadki dla meza, usluznie sluchajacym swojego pana wrakiem. A jak mezus mowi, ze zona nie moze miec paznokci pomalowanych na czerwono, to ona wyrzuca wszystkie lakiery i obcina paznokcie do skory. Znam to z cudzej autopsji. Moze nadmienie, ze mąż ową kobietę zostawil dla kobiety o 3 lata starszej od siebie, ktora miala dlugie czerwone tipsy, minispodniczki i wielka dupe. who cares.. Jednak brak wlasnego zdania mu sie znudzil, wiec zamienil ja na bardziej niezalezna.
Feministki mialy racje jezeli chodzi o rownouprawnienie, poszanowanie kobiet, jednak z walka o mozliwosc pracy plci pieknej w kopalniach mnie przerazila. Czasem jakas glupia dorwie sie do wladzy i maci, nie narazajac na szwank swojego zdrowia, tylko cudze...
Ostatnio zmieniony przez Vampire 2007-05-13, 16:09, w całości zmieniany 1 raz
Feministki mialy racje jezeli chodzi o rownouprawnienie, poszanowanie kobiet, jednak z walka o mozliwosc pracy plci pieknej w kopalniach mnie przerazila. Czasem jakas glupia dorwie sie do wladzy i maci, nie narazajac na szwank swojego zdrowia, tylko cudze...
Myslisz,ze jak bedzie wolno kobietom pracowac kopalni, to wszystkie nagle beda mialy ambicje tarzac sie pod ziemia?Czy zezwolenie oznacza nakaz wg Ciebie? Dlaczego wizja wyboru powoduje strach? Ujmijmy sprawe inaczej-czy mezczyznom wolno narazac na szwank swoje zdrowie? Panstwo musi przeciez dbac o swoich obywateli. Im tez w takim razie trzeba zakazac pracy pod ziemia. Nie godzi sie by tylko jedna strona byla "poszkodowana"<na mysli mam tym razem mezczyzn>.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-05-13, 18:35, w całości zmieniany 1 raz
Dlaczego wizja wyboru powoduje strach? Ujmijmy sprawe inaczej-czy mezczyznom wolno narazac na szwank swoje zdrowie?
Wpuszczajac kobiete do kopalni nie jest ona zagrozeniem dla swoich paznokci czy włosów, tylko dla wszystkich.
W momencie, kiedy cos sie psuje [tfu tfu], zapada sie kawal ziemi, jest jakis wybuch - faceci wyciaga sie sami spod ziemi, ratuja sie.
Jak sobie wyobrazasz, ze 50kilowa kobieta wyciagnie dwa razy wiekszego od siebie faceta przygniecionego 100kg'owym kamieniem spod ziemi?
zastanow sie, naprawde.
Pasuje Ci takie "poszkodowanie" obu stron?
smierc wiekszej ilosci osob tylko dlatego, ze w kopali pracowala kobieta?
Jezeli tak, pogratuluj sobie przynaleznosci do ruchu feministyczyno-egoistycznego, bo idee feminizmu znasz z teleturnieju w ktorym grala sepleniaca pani prowadzaca
Ostatnio zmieniony przez Vampire 2007-05-13, 20:28, w całości zmieniany 1 raz
Wpuszczajac kobiete do kopalni nie jest ona zagrozeniem dla swoich paznokci czy włosów, tylko dla wszystkich.
W momencie, kiedy cos sie psuje [tfu tfu], zapada sie kawal ziemi, jest jakis wybuch - faceci wyciaga sie sami spod ziemi, ratuja sie.
Jak sobie wyobrazasz, ze 50kilowa kobieta wyciagnie dwa razy wiekszego od siebie faceta przygniecionego 100kg'owym kamieniem spod ziemi?
zastanow sie, naprawde
Aby pracowac w pewnych zawodach trzeba miec predyspozycje ku temu, dlatego tez idac tym tokiem myslenia logiczne jest,ze naparwde osobniki silne tam przetrwaja. Co nie oznacza ,ze sile mozemy utozsamaic z meskoscia. Myslisz,ze 50kg-mowa kobieta bedzie w stanie fizycznie podolac takiemu wysilkowi? Tak samo jak przykladowo 70kg mezczyzna. Nawiasem tez mowiac,z tego jak zapewne orientujesz sie moja droga, wiesz zpewne ,ze wylaczenie kobiet z tej dzialanosci nie jest tylko spowodowane tezyzna, ale takze faktem p
Vampire napisał/a:
scia rodzenia. Z tego tez pwodu jest takze zakaz wykonywania powyzszego zawodu .
Idac Twoim tokiem myslenia,trzeba by bylo tez uznac,ze kobiety "szkodza" bedac policjantkami, pracownikami ochrony etc. Czy "50kg" wstapi w te szeregi? Czy musi wczesniej nabyc pewne umiejetnosci, usprawnic sie fizycznie? [quote="Vampire"]Pasuje Ci takie "poszkodowanie" obu stron?
smierc wiekszej ilosci osob tylko dlatego, ze w kopali pracowala kobieta?
A czy kazdy z gornikow jest w stanie wyciagnac 100-kg mezczyzne spod gruzu? Strasznie generalizujesz.
Vampire napisał/a:
Jezeli tak, pogratuluj sobie przynaleznosci do ruchu feministyczyno-egoistycznego, bo idee feminizmu znasz z teleturnieju w ktorym grala sepleniaca pani prowadzaca
Cos marnie wyszlo Ci to podsumowanie mojej wiedzy. Wiecej inwencji tworczej.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
.. nie mowie, ze w kazdej kopalni zdarzaja sie takie przypadki, ale jestem w stu procentach pewna, ze ich ilosc zwiekszylaby sie o co najmniej 20%, gdyby do tego miejsca pracy dopuscic kobiety.
Święta napisał/a:
logiczne jest,ze naparwde osobniki silne tam przetrwaja.
a co z reszta, ktora zostanie zmusza do pracy w kopali z powodu, powiedzmy, klopotow finansowych? slabsze 'osobniki' zgina? ofiary rownouprawnienia, czy moze poswiecenie dla dobra sprawy?
Ile znasz kobiet ktore poradzilyby sobie z praca w takim miejscu? jak dobrze wiesz, wyszkolenie, podciągnięcie się fizyczne nie zawsze jest skuteczne.
Kobiety naprawde są kruchymi istotami jezeli chodzi o fizycznosc i psychike i mało ktora zachowalaby zimna krew w chwili zagrozenia. I to nie jest tylko moje zdanie, ale rowniez psychologow. Jezeli chcesz, podwazaj sobie dalej ich teorię.
Święta napisał/a:
Wiecej inwencji tworczej.
Na pewno znajdzie sie jeszcze okazja do wykorzystania pełnego zakresu jej możliwości.
.. nie mowie, ze w kazdej kopalni zdarzaja sie takie przypadki, ale jestem w stu procentach pewna, ze ich ilosc zwiekszylaby sie o co najmniej 20%, gdyby do tego miejsca pracy dopuscic kobiety.
Twoje sto procent pewnosci nie paparte statystykami i badaniami na ten temat nie sa wystarczajacym agrumentem dla mnie.
Vampire napisał/a:
a co z reszta, ktora zostanie zmusza do pracy w kopali z powodu, powiedzmy, klopotow finansowych? slabsze 'osobniki' zgina? ofiary rownouprawnienia, czy moze poswiecenie dla dobra sprawy?
Dlatego tez uprzednie przygotowanie jak i tez dopuszczenie "wlasciwych" osobniczek do tego zawodu bylo by jak najbardziej na miejcu. Wowczas wyeliminowalo by to problem, o ktorym wypowiadasz sie powyzej.
Vampire napisał/a:
Ile znasz kobiet ktore poradzilyby sobie z praca w takim miejscu?
znam wlasnie wiele kobiet z mojego otoczenia, ktore mogly by podolac wysilkowi i stresowi,ktory jest scisle zwiazany z tym zawodem.
Vampire napisał/a:
jak dobrze wiesz, wyszkolenie, podciągnięcie się fizyczne nie zawsze jest skuteczne
oczywiscie, nie zawsze. Ale ryzyko w tym przypadku jest oczywiste. Nie rozumiem podejscia "chronmy tego na sile". Kazdy z nas jest istota myslaca i potrafi logicznie wywnioskowac czy korzysci z danej sytuacji nie sa mniejszcze niz straty. Jesli wynik okaze sie niezbyt korzystny na pewno nie pojdzie droga,ktora starty te zapewnia<oczywiscie caly czas dodaje argument uprzedniej selekcji kandydatek>.
Vampire napisał/a:
Kobiety naprawde są kruchymi istotami jezeli chodzi o fizycznosc i psychike i mało ktora zachowalaby zimna krew w chwili zagrozenia. I to nie jest tylko moje zdanie, ale rowniez psychologow. Jezeli chcesz, podwazaj sobie dalej ich teorię.
Freud Ci to nasunal?
Vampire napisał/a:
Na pewno znajdzie sie jeszcze okazja do wykorzystania pełnego zakresu jej możliwości.
cieszy mnie to niezmiernie.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.