Wysłany: 2007-02-17, 22:07 czy sa tutaj mężatki???
ja sie tak zastanawiam czy sa na tym forum mężatki czy jestem sama ???
bo z checia pogadam o urokach małzenstwa
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
szczerze mowiac o wiele wiecej pozytywow dostrzegham w zyciu na kocia lapke ,ach ta wolnosc...
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
no my po 6 latach zdecydowalismy sie na slub
bo...
stwerdziłam ze gdyby cos sie miało stac to...
bedzie nam prosciej załatwic wszystkie formalnosci..
i slub wzielismy
ale ogólnie nic sie nie zmieniło poza nazwiskiem..
no ,teraz nie moge tak poprostu odejsc...
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
wlasnie ,a ja nie lubie sytuacji bez wyjscia. bywa deprymujace
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
tak, od ponad pol roku. zwiazek upada.w marcu 4 latka mijaja
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
Ostatnio zmieniony przez Świeta 2007-02-17, 22:44, w całości zmieniany 1 raz
upada??
my po 3 latach mieszkania razem stwierdzilismy wreszcie ze chcemy byc zawsze ze soba ..
jednym słowem docieralismy sie 4 lata prawie
troszke to trwało..
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
Prawie byłabym mężatką ale na szczęście w pore sie opamiętałam Co prawda teraz sama wychowuje dziecko ale wole to niż męczyć sie z nim albo w trakcie rozwodu
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1642 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-02-19, 15:42
agusiak, zareczylismy sie widzac sie 5 razy na oczy pobralismy ot tak sobie zaraz sobie zrobilismy dzieciaka
nie jestesmy zazdrosni nie klocimy sie o pierdoly itp
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
deela gratuluję! Mu mieszkamy ze sobą już ponad 2 lata. Tak naprawdę dopiero jak się ze sobą zamieszka można stwierdzić jak w jakim stopniu jest się do siebie dopasowanym i jak się żyje z drugim człowiekiem. Jesteśmy już zaręczeni i planujemy ślub. Nie boję się tego bo dojrzałam do poważnego związku. Powiedzmy szczerze - inny jest związek beztroskich nastolatków a zupełnie inny gdy się studiuje, czy jest się po studiach i jest się człowiekiem w miarę niezależnym i odpowiedzialnym za siebie.
Dołączyła: 18 Paź 2005 Posty: 1642 Skąd: z samej góry
Wysłany: 2007-02-19, 16:44
Thar, ja juz mam powaznu zwiazek za soba i wiem ze zadne docieranie sie nic nie da
albo cos jest na rzeczy albo tak naprawde nigdy nie bedzie
wiekszosc ludzi na wiec o naszym slubie myslala ze zwariowalismy, albo ze narzeczenstwo bedzie trwalo z 5 lat czy cos
nic z tych rzeczy nie zalowalam i nie zaluje swoje dyecyzji ani przez sekunde
_________________ zaczynam się tam gdzie inni się kończą...
deela ludzie będący w poważnym związku, obcując ze sobą zmieniają się choćby trochę. Ale to na pewno sama wiesz. Tak więc owe "docieranie sie" ma miejsce i zawsze coś daje. Nie sądzę aby małżeństwo coś w naszym pożyciu zmieniło, ale ułatwi to na pewno wiele spraw.
ja bym sie chyba nie zdecydowała po kilku spotkaniach na małzenstwo
ja musiałam dojrzec
wiec dopiero po 6 latach zdecydowalismy sie na slub
a własciwie ja zdecydowałam
i nie załuje
jest jak powinno byc i wiem ze bedzie
po tylu latach raczej niespodzianek sie nie spodziewam
[ Dodano: 2007-03-19, 08:01 ]
siama zostałąm???
[ Dodano: 2007-03-19, 08:01 ]
siama zostałąm????
_________________ "Ktoś kto powiedział ,że czas goi wszystkie rany,jest kłamcą.
Czas pozwala jedynie nauczyć sie najpierw przetrwać a potem życ z tymi ranami."
Nie zostałaś. Zgłasza się kolejna mężatka - od prawie 3 lat. Znaliśmy się wcześniej 4 lata. Nie żałuję niczego - małżeństwo - świetna sprawa, jeżeli oczywiście ludzie sie kochają. Jak na moje oko to nie ma specjalnej recepty na udane małżeństwo - można się znać 10 lat przed ślubem a dwa lata potem brać rozwód albo na odwrót - widzieć sie 5 razy na oczy i mieć udane pożycie do końca dni. Wszystko zalezy od nas.
nie mój temat - ale dodam od siebie że warto troche pomieszkać razem przed ślubem, potem może sie okazać że wyszłaś za zupełnie inną osobę niż sie spodziewałaś - podobnie jest przy przejściu od mamy/teściowej "na swoje", przy braku starych przyzwyczajeń człowiek strasznie sie zmienia.
Wiecej pisał nie bede, bo jak moja żona trafi tutaj to może sie źle skonczyć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.