Wiek: 18 Dołączyła: 08 Sie 2006 Posty: 1499 Skąd: Psycholandia
Wysłany: 2007-12-25, 12:14
Prymas napisał/a:
Trzeba przynieść przede wszystkim siebie w odpowiedniej formie.
a jedno drugiemu przeszkadza? najpierw można się w domu wyszykować, może to nawet facetowi zająć 3 h (xD) a później, pół godziny przed spotkaniem wystarczy skoczyć do kwiaciarni i kupić coś ładnego. Przecież nie chodzi o wymyślny bukiet, nad którym facet będzie się martwił pół dnia tylko o mały, zacieszający zapewne każdą kobietę kwiatek.
_________________ Nikt nie będzie wiedział, kim jestem,
tylko suknia mnie zdradzi szelestem,
więc założę na szyję kapelusz,
po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
najpierw można się w domu wyszykować, może to nawet facetowi zająć 3 h (xD)
Mam tu raczej na myśli psychiczne przyszykowanie się. Mnie żadne inne szykowanie nie byłoby w tej chwili potrzebne (no, może przed wyjściem bym się spsikał jakimś perfumem i zmienił spodnie, bo mam rozwalony rozporek :p ).
shala napisał/a:
nad którym facet będzie się martwił pół dnia
Jak już go kupi, to będzie się martwić (coś w stylu: "Czy ten kwiat aby na pewno jest ładny?", "Czy aby na pewno dobry gatunek kwiata kupiłem? Bo może ma on jakieś swoje znaczenie?" itp.). To byłoby niepotrzebne marnowanie energii. Energii, którą można lepiej spożytkować - wyciszyć się, a jednocześnie nastawić na płodne rozmowy.
Ostatnio zmieniony przez Prymas 2007-12-25, 13:14, w całości zmieniany 1 raz
Jak już go kupi, to będzie się martwić (coś w stylu: "Czy ten kwiat aby na pewno jest ładny?", "Czy aby na pewno dobry gatunek kwiata kupiłem? Bo może ma on jakieś swoje znaczenie?" itp.). To byłoby niepotrzebne marnowanie energii. Energii, którą można lepiej spożytkować - wyciszyć się, a jednocześnie nastawić na płodne rozmowy
Zawsze można się spytać Pani Kwiaciarki.
Ja ciągle jestem zdania, że kwiatek to dobry dodatek i każdą kobietę ujmie
Ale i ja jestem kobietą, więc potrafię się wczuć w stan kobiety, która dostaje kwiatka. I Pani Kwiaciarka jest kobietą i pewnie zna się na kwiatach i będzie potrafiła doradzić.
Zresztą jaka kobieta by nie była, to kwiatek zawsze poprawi jej nastrój, czy jest to pierwsze, setne spotkanie, niespodziewany kwiatek, z okazji i bez okazji.
Oczywiście nic w nadmiarze nie jest dobre, ale od czasu do czasu kwiatek jest jak najbardziej na miejscu.
"Milo jest dostawac kwiaty, kazda kobieta to raczej lubi, a jak nie lubi znaczy ze prawie nigdy nie dostaje" pierdolisz ja moge dostawac a sie bronie rekoma i nogami xdxD wiednie to to i smierdzi , a wiesz jak nie lubie sprzatac
ForceRecon napisał/a:
Zresztą jaka kobieta by nie była, to kwiatek zawsze poprawi jej nastrój, czy jest to pierwsze, setne spotkanie, niespodziewany kwiatek, z okazji i bez okazji
uogolniasz kolezanko
Lenka napisał/a:
ale tak uwaza wiekszosc. wiadomo ze na pierwsza randke nie ma co kupowac bukietu slubnego ale taki kwiatek potrafi naprawde milo zaskoczyc
a nie lepiej dac cos orginalnego, cos niekonwencjalnego? Badyle to pojscie na latwizne.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
troche wyobrazni, nie bede podawac przykladow, bo mi sie nie chce xdxD
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
ogolnie wychodzimy z tego, ze wspolczuje jak masz tylko z takimi doczynienia, dokladnie tak jak wyzej napisal Prymas
czy kobiety sa jakies inne (uposledzone?) ze koniecznie musze im cos przynosic? heh 70% kobiet, gdy sie zapytam, odpowiedza ze sa w mniejszym lub wiekszym stopniu za uprawnieniem płci. gdy przychodzi do randek te emancypantki nagle zmieniaja sie w niewinne istotki, u ktorych trzeba wykupowac wzgledy.
kupowanie kwiatow z miejsca stawia mnie ponizej jej, dlaczego nigdy kobieta nie kupi czegos facetowi? jak zacznie mi przynosic piwo na spotkania, to ja jej moge kwiaty.
Ostatnio zmieniony przez X. 2007-12-25, 17:12, w całości zmieniany 1 raz
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1919 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-12-25, 19:26
To wszystko zależy od kobiety/dziewczyny.
Nie da się uogólniać, bo każda jest inna, chociaż część myśli jak 'większość'.
W tym wypadku popieram Świętą... akurat ja osobiście nie lubię latać z kwiatkiem w ręku, wolę sobie tą rękę gdzie indziej trzymać
Poza tym co do tych kwiatków, niektórzy mogą mieć alergię, inne nie będę lubieć danych kwiatków, inni uprą się że kupią czerwone oklepane różyczki, a tutaj panna nie będzie lubić... szkoda czasu, kasy i energii...
A jak już tak bardzoe chce dostać tego kwiatka to nie lepiej zabrać dziewczynę do kwiaciarni i niech sobie sama coś wybierze ?
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.