Sa na ten temat bardzo różne teorie. Dla jednych mit, dla innych skuteczne twierdzenie sprawdzone w praktyce. Np. ja. Zawsze na wakacjach i ok. miesiąc po nich (czyli jakieś 3, 4 miesiące) mam dużo mniejsze problemy z cerą. I potem nie mam jakichś wielkich, zdwojonych nawrotow. Jednym słowem słońce mi służy,wysuszanie także. I nie generalizowałabym, że zawsze działa źle i każdemu zaszkodzi-bo tak nie jest. Oczywiście, trzeba przy okazji nawilżać. Jak wszystko i jak zawsze.
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
Moja kosemtyczka zlinczowlaby Cie za to xD Mam typowo tlusta cere i moge z cala stanowczoscia stwierdzic,ze slonce dziala na moj tradzik jak plachta na byka.
_________________ "I always feel like somebody's watching me
And I have no privacy
I always feel like somebody's watching me
Who's playing tricks on me?"
A moja pani dermatolog powiedziała, że dla każdego co innego. I nie neguje bynajmniej mojego uwielbienia do opalania. Kiedy widzi poprawe, to sama mnie wręcz wypycha na słońce. Po prostu nie ma co uogulniać, i należy spróbować wszystkich możliwych metod, a nóż ktoraś okaże się dla nas pomocna. Lub nie. ;p
_________________ Możesz poprowadzic moje auto
Tak, zamierzam zostać gwiazdą
Możesz prowadzic moje auto
A ja cie kocham
No a tak w ogóle to zawsze można próbować zatuszowac jakos mały trądzik. Np. podkładem ale lepiej żeby był przeznaczony specjalnie do cery trądzikowej, taki antybakteryjny. sama takiego używam Fakt ze to nie to samo co pozbycie sie trądziku ale zawsze cos. No a tak poza tym to ja uzywam zelu Clean&Clear nie mowie ze pomaga ale ładnie pachnie a czyms trzeba buzie myć
Ja długo walczyłam (dalej walcze, ale teraz wygrywam ) z trądzikiem. Słońce wg mnie działało mniej więcej w ten sposób.
Słońce wysusza (a więc trądzik maleje) --> skóra w odpowiedzi na wysuszenie zaczyna produkować więcej łoju (trądzik powraca - nasilony).
U mnie nie działały żadne maści, toniki, antybiotyki, czy nawet tabletki hormonalne. A walczyłam z trądzikiem 3 lata... Wiosną P.dermatolog zaproponowała mi kuracje dośc drogim lekiem (cała kuracja - ok 2000 zł) - nastawienie miałam "pewnie znowu się nie uda". O dziwo. Jestem na lekach od 5 miesięcy (jeszcze 5 przedemną) a nie wyskakuje mi już NIC, mam normalną, nieprzetłuszczającą się cerę i fajne włosy, które mogę myć co kilka dni, a nie jak wcześniej codziennie.
Jedyne czego żałuje to to, że nie zaproponowano mi tego leku od razu (chociaz wiem, ze to poważny lek, który stosuje się jak 'inne nie działają') - cera, która przez kilka lat miała problem z trądzikiem nie jest nieskazitelna.
Ale jestem na dobrej drodze
_________________ ***I nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem
Ty nigdy nie gaś światełka nadzieji...***
Benzeacne, tak jest dobra, tylko strasznie wysusza, nie wiem czy powinno jej sie tak czesto uzywac.
Nie mam takiego problemu na szczecie, ale kiedys jak bylam w szpitalu to kobiety mi powiedzialy ze trzeba nawilzac skore, bo im bardziej sie ja wysusza tym bardziej ona sie broni i wiecej wychodzi pryszczy. Ja osobiscie od zawsze mylam twarz zwykla woda i smarowalam kremem hipoalergicznym, bo od innych mam uczulenia, i mam buzke jak pupa niemowlaka xD
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
*faris
Dołączyła: 26 Lis 2006 Posty: 1919 Skąd: sercem z L.
Wysłany: 2007-09-23, 10:09
Z mydła siarkowego zrezygnowałam, to jednak nie dla mnie. Wysusza mi skórę a trądzik dalej pozostaje. Benzance jest dobry, ale tylko punktowo - wysusza i zmniejsza idealnie pojedyncze wielkie, czerwone pryszcze <których na szczęście już nie mam>
Czasami też warto zainwestować w wszelkie typo kosmetyki : żel do mycia twarzy, tonik, krem + peeling - dawniej na mnie to nie działało, a teraz idealnie...
Słońce nie jest złe w sumie, bo dostarcza witaminę A do skóry, a to też jest potrzebne. Najgorszy problem to wysuszenie skóry na słońcu, bo wtedy efekt jest taki jaki miała Świeta.
A przede wszystkim ograniczyć produkty, które powodują taki trądzik : keczupy, musztardy, czipsy, czekolada (!) - co do czekolady większość kocha Milkę, a właśnie po Milce są największe i najgorsze trądziki...
_________________ Muminki Cię śledzą...
zabiją...
i zjedzą!
Mumiiiiinki!
ja polecam AFRODYTE super sprawa tania i dobra....
zezowinka
Dołączyła: 24 Lip 2007 Posty: 21 Skąd: z nikąd
Wysłany: 2007-09-30, 05:43
Na trądzik dobre jest łykanie Face Okey. To są tabletki z kompleksem białek serwatkowych. Dostępne bez recepty. W krótkim czasie poprawiają ogólny wygląd skóry i zmniejszają problem z krostami. Szczególnie skuteczne w walce z zaskórnikami
Poza tym wszelkie toniki, peelingi i maseczki (szczególnie z cynkiem lub glinką) jak najbardziej wskazane - na pewno nie zaszkodzą a mogą zdziałać dużo dobrego. Opalania raczej nie polecam - u mnie to zawsze tylko potęgowało problem.
Ostatnio na jakimś forum wyczytałam też, że na trądzik pomaga puder propolisowy, ale nie próbowałam i nie wiem ile w tym prawdy.
Nareszcie Scyzoryk
wypróbuj moze wszystkie dostepne srodki ale jak ci bardzo zalezy na fechowej poradzie to wybierz się do lekarza on na pewno cos doradzi :D:D
_________________ Grzeczne dziewczynki dostaną się do nieba, niegrzeczne-wszedzie ;P
często myj buzie i najlepiej skonsultuj sie z lekarzem lub farmacełtą xD żartuje. Ale lekarz moze i podać odpowiedni dla ciebie krem lub maść
_________________
8-kalina
Dołączyła: 12 Mar 2008 Posty: 8 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-05-06, 17:18
najlepszy to po prostu go przeżyć:)
można skorzystać z różnych preparatów np kremy, żele albo zgłosić się do dermatologa by przepisał nam specjalne maści, ja osobiście gdy czytam swoją gazetkę 13 to tam na końcu zazwyczaj są kosmetyki polecane jakieś nowości które sie ostatnio pojawiły w sklepach. hmm zdarza się też, że pytam koleżanek co stosują
Wiek: 29 Dołączyła: 23 Mar 2008 Posty: 18 Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-05-07, 10:52
Skype: Myszorek79
Polecam maść cynkową do stosowania punktowego (na noc)
- i zioła szwedzkie Bittner Pervivo do przemywania czystej skóry twarzy 2 razy dziennie rano i wieczorem. Jeśli masz wrażliwą cerę to zaraz potem nałóż krem nawilżający bo są z alkoholem. Możesz je tez pić (łyżeczkę do herbaty codziennie wieczorem) co podobno przynosi świetne skutki nie tylko jeśli chodzi o cerę ale i ogólne samopoczucie. Są jednak tak paskudne w smaku że wymiękłam od razu po pierwszej łyżeczce. Fuj...
- A jeśli naprawdę masz duży problem i nic nie skutkuje skontaktuj się z dermatologiem. Jeśli chodzi o leki to godnym polecenia wydaje mi sie Izotek. Bardzo silny i obciążający organizm, ale skuteczny. Moja siostra dzięki niemy pozbyła się gronkowca złocistego i od 5 lat ma piękną cerę. Kuracja miesięczna kosztuje od 120 zł w zależności od dawki i rzadko zdarza się że prowadzi się ją krócej niż rok. Lek jest silnie teratogenny więc jeśli zaczniesz kurację zobowiązujesz się do równoległego prowadzenia antykoncepcyjnej kuracji hormonalnej i regularnego robienia testów ciążowych. Przy przyjmowaniu Izoteku nie można też pod żadnym pozorem się opalać (ryzyko wystąpienia plam na skórze), pić alkoholu (nawet Karmi ze względu na duże obciążenie wątroby).
Kup sobie w aptece Afrodytę (teraz to się chyba nazywa Afronis) i często przemywaj nią twarz;] jeśli to małe zmiany, to zejdą w 2 tygodnie. Albo rozniosą się na całą twarz, dekolt, plecy, i część brzucha. O, i ramiona też.
Hm.
Idź lepiej do dermatologa...
_________________ Jakże mi szkoda
tej zawsze jednej strony nie widzianej!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.