Wysłany: 2007-01-27, 23:04 Bez skrępowania = facet idealny?
Dostałem dzisiaj pewnego maila - myslałem ze posikam sie ze śmiechu czytając go...oddaje go Wam do oceny, mimo iż nie jest górnolotny przy odrobnie szczęście może wyjść ciekawa dyskusja na tematy drażliwe
Cytat:
Jakie obleśne rzeczy robią faceci?
Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata po
ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi:
- Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało
a teraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć na niego
żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę dłubie
znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie).
- Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
- Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko raz na
tydzień).
Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają
że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...
*****
Mój mąż:
1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, fuuuuujjjj
i ja musze spać w tym smrodzie.
2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię
to się wypiera, aż raz mnie tak wkurwił że mu pokazałam jego suszki i
kazałam je zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać).
3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie.
I w ogóle mnie wkurwia od dłuższego czasu
*****
Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie śpiochy z
oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali śmierdzące to wtedy
wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na niego, że jest śmierdzielem
to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i wachluje np. poduszą tak żeby
do mnie doleciało
*****
Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie grzał pod
kołdrą.
*****
Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w dużym
supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie: Nagle zrywa się z wózkiem i
szepce do mnie:
- Zwiewamy stąd, pierdnąłem.
*****
Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie.
Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili
nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega odwrócił się i
puścił ochroniarzowi na pożegnanie baka, którego chyba słyszeli i poczuli
wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.
*****
A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu. Ze zrobił
to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
- Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.
*****
Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki.
- Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał przy
aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek poszedł
spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza.
- Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami.
- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, często ma resztki
jedzenia na zębach ten biały nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, chociaż
on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych i
tamtych.
Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.
*****
Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili znajomi,
zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu ułożyłam jego
brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam klapę. Właśnie przyszli
goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął piano, niż je otwierał. Od
tej pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za lóżko.
*****
Jakiś czas temu odbierałam mojego 4 letniego siostrzeńca z przedszkola,
jedziemy tramwajem a on nagle wypalił na cały głos:
- Ale sobie gila wyciągnąłem z nosa dzisiaj w przedszkolu.
*****
Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój mąż zaczął sobie
bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na szczęście ich nie
wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je do aktówki i potem się musi
wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je zostawia. Przyznam wam się,
że mi też się czasem zdarza pierdnąć, tak jak jemu, ale tylko sporadycznie
i zawsze obracamy to w żart. A jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam
mojemu psu wejść do lóżka i do niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!!
Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.
*****
...a jak to jest z Waszymi Rycerzami na białym koniu....zmienili się, nie uwierzę że odrobiny prawdy nie znajdziecie w powyższym tekscie? ^^
Wygląda na to, że jestem ewenementem. Nie pierdzę w towarzystwie, brudne skarpetki i inne części garderoby wrzucam do pralki albo kosza na brudne ubrania, bieliznę (skarpetki, slipy, koszulki) zmieniam codziennie, kąpię się dzień w dzień (czasami 2 razy dziennie), myję zęby rano i wieczorem (albo i cześciej), spłukuję po sobie wannę etc.
Może ja facetem nie jestem?
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
ostatnio klocilam sie z kumplem ze jak bedzie juz mial zone dzici prace itepe to bedzie przychodzil z pracy jadł i siadał przed telewizor lub juz teraz przed komputer i strasznie sie wypierał ze to są jakies idiotyczne stereotypy i ze nie bedzie tak napewno oczywiscie ze nei wierze ;p
_________________ Nie wierz nigdy nie w tych co ciągle udają i ciągle uśmiechają się nie
Wierz nigdy nie w to niebo które zawsze niebieskie jest
owsze, posmiać się przy tym mozna, ale jak sobie pomysle, że z mojego męża w przyszłości miałoby wyjść takie zwierzę, to chyba pocięłabym go grzebieniem, albo wystawiła za drzwi bez gadania. Niektórych rzeczy nie jestem w stanie pojąć, a co dopiero znieść.
Z tym pierdzeniem to chyba kwestia metabolizmu a nie kultury. Z reguły faceci jedzą więcej i bardziej konkretnie od kobiet a więc i organizm ma więcej do roboty a przez to wytwarza więcej "produktów ubocznych".
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
No ja nie mieszkam ze swoim partnerem, wiec nie jestem w stanie potwierdzic czy tez zaprzeczyc, ale jak przychodze do Niego to widze, ze nie stara sie pozowac na mega perfekcjoniste, czy tez czysciocha. O higiene dba, brudne ciuchy zawsze znajduja sie w okolic pralki a nie lozka czy innych pomieszczen..
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Wygląda na to, że jestem ewenementem. Nie pierdzę w towarzystwie, brudne skarpetki i inne części garderoby wrzucam do pralki albo kosza na brudne ubrania, bieliznę (skarpetki, slipy, koszulki) zmieniam codziennie, kąpię się dzień w dzień (czasami 2 razy dziennie), myję zęby rano i wieczorem (albo i cześciej), spłukuję po sobie wannę etc.
Może ja facetem nie jestem?
A deske opuszczasz???
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Z reguły faceci jedzą więcej i bardziej konkretnie od kobiet a więc i organizm ma więcej do roboty a przez to wytwarza więcej "produktów ubocznych".
ale czy to jets usprawiedliweinie jak 'uwalniaja' te swoje 'produkty uboczne' w obecności innych w sumie w obecnosci kumpli to jak tam sobie chca ale w towarzystwie dam? ;x
_________________ Nie wierz nigdy nie w tych co ciągle udają i ciągle uśmiechają się nie
Wierz nigdy nie w to niebo które zawsze niebieskie jest
Oczywiście! Jak można zostawić otwartą? Paskudztwo!
a_a napisał/a:
ale czy to jets usprawiedliweinie jak 'uwalniaja' te swoje 'produkty uboczne' w obecności innych w sumie w obecnosci kumpli to jak tam sobie chca ale w towarzystwie dam? ;x
Nie jest. Oczywiście, że powinni unikać robienia tego w towarzystwie. Ja jedynie wskazuję, że IMHO przeciętny facet nie pierdzi dla zabawy ale dlatego, że go biologia do tego zmusza.
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
No prosze.. i co jeszcze Gamal? Z tej swojej reklamy dopowiesz?
Ze zmywasz po sobie? ze wiesz co czego sluzy i jak sie poslugiwac mopem i odkurzaczem? ze wiesz jak naprawic jakies podstawowe usterki w domu?
To nie ironia czy cos.. ale musze Cie rozczarowac, ze nie jestes takim wyjatkiem
_________________ Dobrą stroną upadania jest to, że dajemy naszym przyjaciołom szanse by nas podtrzymali
Mam zmywarkę, ale owszem - zmywam po sobie jeśli trzeba. Niestety często zostawiam kubek na odciekaczu zamiast go wytrzeć i położyć na półkę Talerze etc. wycieram i chowam. Mop i odkurzacz nie są mi obce Naprawić też coś potrafię, aczkolwiek najsłabiej mi idzie hydraulika a najlepiej mechanika.
Przy samochodzie też coś zrobię
Gotować tylko nie umiem i kwiatki niszczę (nawet jak staram się dobrze).
_________________ "Mój wypaczony bolszewizm przekształcił się w antybolszewizm i poprzez trockizm doszedł do faszyzmu." Grigorij Jewsiejewicz Zinowiew
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.