Forum Dyskusyjne :: Potęga snów.
Najlepsze forum młodzieżowe w Sieci!

FAQ  Wyszukiwarka  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj  Album

Forum Dyskusyjne Strona Główna » Ogólne » Ogólne » Potęga snów.

Potęga snów.
Autor Wiadomość

Shagg 
Vampire


Wiek: 20
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 258
Skąd: Dziki Ogród

Wysłany: 2008-05-19, 14:07   Potęga snów.

Hmmm ... od czego by tutaj zacząć?

Chciałbym się dowiedzieć co tam siedzi w Waszych mrocznych główkach. Sny zapewne w sporym znaczeniu kształtuje nasza podświadomość. Czasem widzimy w nich sytuacje / osoby w których znaleść się byśmy chcieli, czasem mamy koszmar i widzimy coś co nas przeraża, czego się obawiamy.

Czasem staramy się na siłę wymusić jakiś sen, przed zaśniecięm, w stanie przejścia ze stanu czuwania w spanie myślimy o czymś intensywnie, ponieważ niektórzy wierzą, że wtedy się to przyśni. O czym zazwyczaj myślisz? Czego pragniesz? Co chciałbyś/chciałabyś zobaczyć w swoim śnie?

Ile śpisz średnio? O której chodzisz spać? Co jest Twoim sennym marzeniem? Który sen zapadł Ci do pamięci tak mocno i tak głęboko, że jesteś w stanie nam go teraz opowiedzieć?

Żyrafy śpią po 2h na dobę (nietoperze 20h).

Człowiek śpi powiedzmy co 24h, jednak mógłby ten cykl być powtarzany rzadziej. Był kiedyś eksperyment, że odizolowali ludzi od okien, drzwi, zegarków itd. Funkcjonowali średnio po 30h.
Dlaczego więc ciężko nie pójść spać po 24h? Mają na to wpływ bodźce zewnętrzne. Działa na nas światło (lub jego brak w nocy), temperatura itd. itp. Już w podświadomości, wiemy że jak jest noc to się śpi mimo, że spokojnie moglibyśmy to robić rzadziej.

Ludzie, którzy żyją z przekonaniem, że śpią bardzo mało to powiem w skrócie, że w naturze to nie jest żaden wyczyn bo zwierzętą mogą regularnie spać bardzo mało (jak pisałem wyżej o żyrafach). Podczas snu są pobudzane neurony, które w stanie czuwania nie były. No i jaki z tego wniosek? Nieużywane narządy zanikają, tak samo jest z neuronami, więc brak snu = brak pobudzania pewnych neuronów = zanik tych neuronów = (__y__), więc lepiej unikać zarywania paru nocy pod rząd. ;)

Dalej ... naukowcy doświadczalnie udowodnili, że niedopuszczanie szczurów do snu przez parę tygodni doprowadziło do ich śmierci.

Cholera, się rozpisałem i od tematu odbiegam.

Sny - Wasz ulubiony? Wasz wymarzony? Wasz najbardziej realistyczny? Czego się boicie? Największy koszmar?

Ktoś wierzy w OOBE? (Out of Body Experience)

Itd. itp.
 
 

margoth.90 

Wiek: 18
Dołączyła: 19 Maj 2008
Posty: 69
Skąd: śląsk

Wysłany: 2008-05-20, 12:22   

Hm.. ulubiony sen? Chyba nie mam takiego. Są sny po których rzecz jasna budzę się rzeźka, och ach, wyspana lub żałuję, że to był tylko sen, ale nie mam ulubionego :P

Czego się boję? Snach.. Cóż, może nie tyle się boję co po prostu miawam nieprzyjemne sny w których spadam i nie tyle że wiecznie spadam co naprawdę porządnie się zderzam z ziemią i przeważnie potem wszystko mnie boli a nawet mam siniaki (mimo iż z łóżka nie spadam) - to chyba kwestia sugestii. Po za tym gdy moje zdrowie ma ulegnąć pogorszeniu to śni mi się mięso albo linie - więc ze względu na to co zwiastują te sny, też za nimi nie przepadam.

W OOBE wierzę, zabawne ale wydaje mi się że kilka razy mi się to zdażyło i znam osobę, która potrafi zrobić to kiedy zechce, tak więc.. no tak, śmiejcie się :P :P

[ Dodano: 2008-05-20, 12:23 ]
ahs, a pan autor posta? nie jest PAN czasem zobowiązany zdradzić nam swoje ulubione sny i najgorsze koszmary? (;
_________________
peace & love & freedom & wine & guitar ^^
 
 
 

ooo 

Wiek: 19
Dołączyła: 13 Kwi 2008
Posty: 108
Skąd: kraków

Wysłany: 2008-05-20, 15:29   

ja rzadko miewam sny... jezeli jakis się zdarzy to moze max 1 na dwa miesiące, nie częściej, a poza tym, jest to ZAWSZE koszmar... i to mnie denerwuje, bo czasami budze sie w nocy niemal zasapana ze slowami w glowie 'to byl tylko sen, to byl tylko sen...'
jakies przyjemne sny i mile to mialam tylko jako mala dziewczynka, ostatni jaki pamietam to z zerówki... nic specjalnego, ale nie koszmar, zwykly sen, ze w polsce rosną palmy:P do tej pory to pamiętam, bo uwielbiam banany:D
a teraz to tak jak mowilam... jedynie od czasu do czasu jakis okropny koszmar... np. kilka dni temu snilo mi sie ze u dentysty wyrwali mi wszystkie zęby bez znieczulenia i niemal czułam ten ból... a potem ze pojechalam do szpitala robili mi operację kręgosłupa coś nie wyszlo, robili drugą az wkoncu czegos sie tam pozbyli i wtedy naprawdę się cieszylam ze ustawiłam budzik wczesniej niz zwykle... to tylko przyklad, bo koszmarów o róznej tematyce mialam ogrom...ale najgorsze to jest to ze to wszystko jest zawsze takie realistyczne, jakby naprawde to się dzialo...
 
 

Shagg 
Vampire


Wiek: 20
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 258
Skąd: Dziki Ogród

Wysłany: 2008-05-20, 18:03   

Cytat:
ahs, a pan autor posta? nie jest PAN czasem zobowiązany zdradzić nam swoje ulubione sny i najgorsze koszmary? (;

Byłem pewien, że temat umrze śmiercią naturalną zanim postawi pierwszy krok. Więc mnie ogólnie jakaś odpowiedź zszokowała, więc od razu wykorzystując okazję podziękuję. :ok:

Co do mojej sytuacji. Nie bez powodu temat założyłem. Obracam się co jakiś czas w kwestiach snów. Zazwyczaj gdy powracają do mnie cięższe noce. O dziwo powraca cyklicznie. Ogólnie dobrych snów jakoś nie pamiętam, ale spisuję te złe.

Przez koszmary u mnie nie należy rozumieć flaków na ścianach, hektolitrów krwi i jakiś goniących mnie potworów. Bardziej chodzi o atmosferę w śnie i to jak mocno wierzę w to, że to co się w nim dzieje jest prawdziwe.

Przykładowo jeżeli już chcesz usłyszeć (bo tak mniemam) miałem sen, że w nieznanym mi pomieszczeniu był mój młodszy brat i wąż. Nie było dookoła nic do obrony, wąż agresywny. Wiedziałem, że jak nic nie zrobię to ukąsi mi brata a jak postaram się go ratować to na 100% zostanę ukąszony (byłem pewny, po prostu). No i oczywiście gołymi dłońmi 'odstraszałem' węża. Zostałem ugryziony parę razy. Po chwili brat zniknął i wąż też. To była pierwsza (ta krótsza) część snu. Druga polegała na tym, że siedziałem sam ze świadomością, że umrę prędzej czy później. O tym co zamierzam teraz zrobić, czy było warto itd.

Większość snów opiera mi się właśnie na chwili akcji a późniejszym długim wyciąganiu konsekwencji i zdawaniu sobie sprawy czy było warto.

ooo napisał/a:
ja rzadko miewam sny... jezeli jakis się zdarzy to moze max 1 na dwa miesiące, nie częściej,

Sny ma się co noc i to więcej niż jeden, jednak nie zawsze jest się je w stanie zapamiętać / mieć swiadomość, że się śniło. :)

A dentysta i szpital mhm... jakieś złe wspomnienia z lekarzami?
 
 

Hinata 


Wiek: 13
Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 13
Skąd: Konoha

Wysłany: 2008-05-20, 18:11   

Tak naprawdę faza REM u człowieka (czyli tak, w której występuje sen) pojawia się kilka razy i dlatego mamy wrażenie jakbyśmy mieli kilka snów.

Chodzę spać zwykle koło 23-24- dłużej to tylko jeśli mam co robić, bo czasem usypiam na stojąco :)
Co do snów: ostatnio od miesiąca mam same koszmary. Ciągle biegnę przez las, uciekam przed kimś (czymś) od pewnego czasu ciągle ten sa sen. Potem budzę się w środku nocy ZAWSZE 15 minut po pełnej godzinie.

Może ktoś zna się na sennikach i może mi to wytłumaczyć??
 
 
 

Shagg 
Vampire


Wiek: 20
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 258
Skąd: Dziki Ogród

Wysłany: 2008-05-20, 18:18   

Wg senników uciekanie zazwyczaj samo w sobie oznacza uniknięcie jakiegoś niebezpieczeństwa. Jednak ja radzę starać się interpretować sny (jak już w ogóle) to samemu na podstawie tego co się ostatnio w życiu wydarzyło lub co ma się wydarzyć. Na podstawie swoich własnych myśli w ciągu dnia / przed snem, strachów, lęków, pragnień, marzeń itd.

Każdy jest inny, ma swój własny tok myślenia a senniki są ogólne - dla wszystkich.

W sumie sprawdzenie czy uniknęłaś / unikniesz niebezpieczeństwa może być trudne. Chyba, że ktoś Cię zatrzyma przed pędzącą ciężarkówką albo coś podobnego, co widać ewidentnie. Ale równie dobrze może to być telefon przez który wyjdziesz z domu minutę później i znajdziesz się w jakimś miejscu minutę później (gdzie mogło Ci coś grozić).

To jest strasznie płynna sprawa. Zastanawia mnie jednak to, że się budzisz kwadrans po pełnej godzinie... ciekawa sprawa.
 
 

ooo 

Wiek: 19
Dołączyła: 13 Kwi 2008
Posty: 108
Skąd: kraków

Wysłany: 2008-05-20, 21:41   

Shagg napisał/a:

A dentysta i szpital mhm... jakieś złe wspomnienia z lekarzami?


ehh o to chodzi ze nie, żadnych negatywnych wspomnien nie mialam, a sen byl okropny... chociaz dentysty to sie troszkę boje:P
byc moze rzeczywiscie sni sie cos co noc, ale ja nigdy nic nie pamietam zeby się cos snilo, jedynie co to te koszmary... i one są takie dziwne, takie strasznie realistyczne, czuje się jakbym naprawdę tam byla i to wszystko przezywala co się dzieje... chyba taki najdramatyczniejszy sen jaki pamietam, taki ktory byl taki realistyczny ze niemal czulam ze sie poruszam itp byl jakies 3 miesiące temu... snilo mi się ze moj mlodszy braciszek biegnąc za kotem spadł z balkonu z 3 piętra, za nim pobiegł moj starszy brat i spadł za nim, a ja pobiegłam pod balustradę i patrzylam jak spada... a potem tam stałam cały czas i to się tak wydawało jakbym tam bardzo długo stała i patrzyla znieruchomiala... mam nadzieje ze to nic nie znaczy...:)
 
 

#Magda 
z przymrużeniem oka


Wiek: 23
Dołączyła: 15 Sie 2006
Posty: 2265
Skąd: Kraków!

Wysłany: 2008-05-21, 08:25   

Przed snem zawsze muszę wymyślić, co na siebie włożyć rano, co wziąć na śniadanie do pracy itd.
Zwykle nie zaprzątam sobie głowy snami, bo zazwyczaj zapamiętuję te niekorzystne, które zawracają mi głowę później przez połowę dnia. Nie lubię tego, a że sypiam stosunkowo krótko, bo najczęsciej około 6 - 6,5 h, to wolę wstać spokojna niż od rana niezadowolona. Natomiast chodzę spać w okolicach 23:30 - 24:00, więc łatwo policzyć jak wcześnie wstaję codziennie ;-)
Najbardziej zapadł mi w pamięć sen z dzieciństwa, który zawsze mnie przerażał, zwykle wtedy stałam w pustym pomieszczeniu, w dłoni trzymałam drobną rzecz: kamyk, albo pierścionek. Po kilku sekundach wpatrywania się w niego zaczynał się powiększać, ale do tego stopnia, że mnie zaczynało brakować powietrza. Na szczęście rodzice zawsze czuwali i mnie 'ratowali' ;-)

Shagg napisał/a:
Był kiedyś eksperyment, że odizolowali ludzi od okien, drzwi, zegarków itd. Funkcjonowali średnio po 30h.
Ale co wówczas robili? Wykonywali normalne czynności, takie jak praca, obowiązki domowe itd.? Bo funkcjonować 30h można, jeśli robi się same przyjemności, ewentualnie rzeczy nie wymagające żadnego wysiłku: ani umysłowego, ani fizycznego.
Shagg napisał/a:
Sny - Wasz ulubiony? Wasz wymarzony? Wasz najbardziej realistyczny? Czego się boicie? Największy koszmar?
Ulubiony? To ten, w którym miałam dziewczynę, łączyło nas wiele z tego co pamiętam ;-) Miałam po nim cudny dzień ;-)
_________________
mrau...
 
 

Tabris88 
?


Wiek: 15
Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 518
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2008-05-21, 09:11   !

Mrocznych główkach? Nie za dużo opowiastek o wampirach czasamy?!

Owszem sny/OoBE to interesujący temat, warty poruszenia i dołączenia doń poszczególnych myśli każdego z nas.

Myślę, że nie należy dzielić snów na dobre/złe/kolorowe/koszmary.
Co człowiek to upodobanie, dla jednego koszmar, a dla drugiego... nie.

Wymuszanie snów (zahaczanie czy jak to się tam nzywało, kotwiczenie! - A.S.)
Przed snem myślę o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, wszystko oczywiście na odpowiednim boku lewym, na plecach, a na koniec na prawym.

Średnio spię, dużo. Połowę tego co nietoperz, a czasami i więcej.

Eksperyment kiepści, bo ludzie zamknięci funkcjonują zupełnie inaczej niż Ci na wolności (jak w ZOO)

Ważniejsze moim zdaniem od światła czy temperatury jest właśnie podświadomość. Więcej zdziała niż cała reszta.

Ludzie, którzy śpią po 3h na dobę i są zdolni do konstruktywnej pracy bez dodatkowego wysiułku to JEST ewenement. Geny? Zmiany w mózgu?! To ja poproszę, żebym mógł dłużej i sprawnie pracować!

Naukowcy podwórkowi udowodnili, iż niedopuszczanie człowieka do snu, przy pomocy szczurów, przez kilka dni prowadzi do ciężkich zaburzeń psychicznych, katatonii, a w następstwie zatrzymania ośrodka oddechowego. Finito.

Lubię zawieszenie pomiędzy snem, a rzeczywistością, szczególnie nad ranem.
Drażni mnie budzenie się co minutę i spoglądanie na zawistny zegarek, który stoi w miejscu.
Relistycznie zderzyła mnie ciężarówka.
A na bazie wspomnień przyczepił się do mnie motyw wybuchu termonuklearny.
Takie jasne jasne jaśniejsze światło, a później ciemna ciemność.
:piwo:
E.O.T.
_________________
VaBij!
 
 

Shagg 
Vampire


Wiek: 20
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 258
Skąd: Dziki Ogród

Wysłany: 2008-05-21, 11:05   

Cytat:
Ale co wówczas robili? Wykonywali normalne czynności, takie jak praca, obowiązki domowe itd.? Bo funkcjonować 30h można, jeśli robi się same przyjemności, ewentualnie rzeczy nie wymagające żadnego wysiłku: ani umysłowego, ani fizycznego.

Nie pracowali, po prostu egzystowali. Ja wiem, że to nie jest żadne odkrycie, że bez wysiłku fizycznego człowiek jest zdolny funkcjonować dłużej. Po prostu napisałem to jako ciekawostkę. :)

Tabris88 napisał/a:
Mrocznych główkach? Nie za dużo opowiastek o wampirach czasamy?!

Nie wiem co to ma wspólnego z tematem. Chyba nieudana próba zaczepki, ale można się przyzwyczaić. ;)

Tabris88 napisał/a:
przez kilka dni prowadzi do ciężkich zaburzeń psychicznych

Napisałem o tym w pierwszym poście. Nie tyle zaburzeń psychicznych co do śmierci z powodu zanikania neuronów.

Tabris88 napisał/a:
Owszem sny/OoBE to interesujący temat, warty poruszenia i dołączenia doń poszczególnych myśli każdego z nas.

Tabris88 napisał/a:
E.O.T.

:...:
 
 

Martuś 

Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 6
Skąd: Polska

Wysłany: 2008-05-21, 11:32   

Chodzę spać zwykle ok 24, czasem później, gdy jestem wykończona zasypiam nawet nie patrząc na godzinę.
Ile sypiam? hmm to zależy od możliwości ale zwykle po 6-7h.
Zależy to też od pory roku, w zimę zawsze sypiam więcej.

Jeśli chodzi o sny.Zadziwiające ale sny miewam bardzo często i w większości je pamiętam.
Czasem bywa,że wracam w snach do tych samych miejsc, których w rzeczywistości nie znam. Spotykam w nich ludzi,których twarzy nie widzę ale doskonale wiem kim są.
To właśnie jest magia snów, nie trzeba widzieć szczegółów bo i tak się je zna-wszystko dzieje się przecież w naszej głowie.

Niestety śnią mi się przeważnie przykre rzeczy, śmierć bliskich, bardzo tego nie lubię.
Bywa też,że moje sny są dziwaczne, ludziektórych znam robią w nich rzeczy, o które nigdy bym ich nie posądziła.

Przed snem najlepiej myśleć o czymś przyjemnym.Gdy nie mogę zasnąć i skupiam się właśnie na tej myśli jest jeszcze gorzej-o tym powszechnie wiadomo.
Bywa,że gdy myślę o czymś intensywnie w dzień, w nocy, we śnie jakaś część tego mi się przyśni.
 
 

Frieda 


Wiek: 19
Dołączyła: 14 Gru 2007
Posty: 130
Skąd: z domku:)

Wysłany: 2008-05-21, 21:21   

Shagg napisał/a:
Hmmm ... od czego by tutaj zacząć?

No właśnie... Sny mi się sprawdzają często...
Podświadomość tak je kształtuje.
Przed zaśnięciem... Marzę. Rozmyślam też o rożnych sprawach, wymyślam historie... Zawsze chcę zobaczyć w swoich snach jakąś prognozę na przyszłość. Gorzej, kiedy przyśni mi sie coś złego, bo boję się, że może to się spełnić, jak niejednokrotnie bywało...
Jak chudziłam do szkoły albo uczyłam sie do matury spałam średnio 6 godzin na dobę. Albo nawet mniej. A spać lubię. I właściwie codziennie mi się coś śni. I często spełnia się dosłownie. Nieraz te sny zapisuję.
Ulubiony - kiedy śni się coś miłego, co potem się spełnia...
Wymarzony - kiedyś mi się śniło, że brałem ślub... Albo ostatnio, że odbierałam maturalne wyniki...
Realistyczny - szkoła... I ogólnie większość tych, które się spełniają...
Czego sie boicie - jak śnie mi się coś złego, bo boję sie spełnienia.
Koszmar -śmierć kogoś bliskiego. Spełnił się...
To na razie tyle. cdn. :)
_________________
"Śniada cera, kocie oczy z tęczówkami w kolorze gorzkiej czekolady, nieduże, pełne usta i burza czarnych włosów. [...] Na dodatek szczęściara chrzani odchudzanie. Bezczelnie wcina wszystko, na co ma tylko ochotę...", bo "W życiu piękne są tylko chwile..."
Będę wieczorem....
 
 
 

xbartxxx 

Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 194
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-05-22, 22:36   

ja tam pewnie mam sny jak kazdy ale niestety ich nie pamietam
 
 

Shagg 
Vampire


Wiek: 20
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 258
Skąd: Dziki Ogród

Wysłany: 2008-06-15, 18:08   

Mi się dzisiaj śniło, że przechodziłem w nocy znajomymi przez miasto... spojrzałem na gablotę jednego ze sklepów i nagle akcja się przeniosła w inne miejsce.

Nie było mnie tam ale widziałem wszystko jakbym oglądał film. Był dzień, kolorystyka utrzymana jakby w sepi, stare mury, wszędzie kostka brukowa etc. Jakieś płoty - trudne do opisania. Na środku stara, zardzewiała wanna. W wannie w wodzie leże zakrwawiona kobieta, to nie do końca człowiek bo piersi ledwo co wystawały, nie było sutków. Ogólnie trochę zdeformowana podchodząca pod szary/niebieski kolor - widać żebra, włosów na głowie brak.

Zakrwawiona bo razem z nią pływał w wannie drut kolczasty. Nagle się 'budzi', wstaje - wychodzi. Spanikowana w sumie nie wie co się dzieje. Coś ma nie tak z okiem. Obydwa są całe, żadnych śladów, żeby tam ktoś coś majstrował, jednak ewidentnie coś czuje. Zamyka jedno oko, potem następne - sprawdza czy dobrze widzi. Wszystko się wydaje ok, kiedy naglę czuje ogromny ból. Coś ma za okiem, coś się tam wylęga... przez oko przebija się jakieś 'jajeczko' i wpada do wody w wannie. Oko jest całe - nie ma ani dziury, ani nic... to wyglądało bardziej jakby przeszło przez jakaś bańkę mydlaną nie rozrywając jej.

W wodzie to jajko się wykluło, nie wiem co to było ale momentalnie wyszły z tego jakieś długie, śliskie macki i zabiły kobietę.

W śnie to trwało trochę dłużej ale nie będę się rozpisywał nad krzykami i samą czynnością 'wydostawania' się tego czegoś z oka.

Peace. :zawstydzony: :zawstydzony: :zawstydzony:
 
 

*Apple 


Wiek: 19
Dołączyła: 25 Sie 2006
Posty: 1285
Skąd: 49°59'N 18°57'E

Wysłany: 2008-06-15, 22:00   

Shagg napisał/a:
Czasem widzimy w nich sytuacje / osoby w których znaleść się byśmy chcieli, czasem mamy koszmar i widzimy coś co nas przeraża, czego się obawiamy.

To prawda. Mi zazwyczaj się śni, kiedy jestem podenerwowana przed jakimś spotkaniem, sytuacją, która ma nastąpić, cała ta sytuacja. Tak więc przezywam ją dwa razy xD Zwykle jest to koszmar i w gruncie rzeczy później nie jest tak źle, ale ostatnio, o dziwo, śniło mi się miłe spotkanie, mimo iż na takie się nie zapowiadało, i rzeczywiście, było miło ;-)
Shagg napisał/a:
Co jest Twoim sennym marzeniem?

Nie wiem. Chyba nic...?
Shagg napisał/a:
Który sen zapadł Ci do pamięci tak mocno i tak głęboko, że jesteś w stanie nam go teraz opowiedzieć?

Mam parę takich snów, ale jeden jest taki, że cały dzień czekałam na swoją śmierć, żegnając się z wszystkimi po kolei, ale nie doczekałam się swojej śmierci...


Acha! I w tym momencie niestety nie pamiętam jaki, ale czasami, właściwie bardzo rzadko, ale śni mi się ten sam sen... też tak macie? co to moze oznaczać?
_________________
"Should I stay or should I go?"
Ostatnio zmieniony przez Apple 2008-06-16, 13:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 

xbartxxx 

Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 194
Skąd: Poznań

Wysłany: 2008-06-18, 12:02   

ja mam chyba slaba pamiec bo jak wstaje rano to nie pamietam zadnego snu, naprawde bardzo zadko miewam jakis sen
 
 

Shagg 
Vampire


Wiek: 20
Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 258
Skąd: Dziki Ogród

Wysłany: 2008-06-18, 12:30   

Sny ma się codziennie i to parę, problem w tym, że ich nie pamiętasz.
 
 

offhand 


Wiek: 19
Dołączyła: 18 Cze 2008
Posty: 69
Skąd: Brak danych

Wysłany: 2008-06-18, 13:09   

Ja jak za duzo mysle na jakis temat to mi sie snia najgorsze wersje jakiejs sytuacji... i niestety zwykle pamietam :)
 
 

Farbenia 


Wiek: 17
Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 67
Skąd: Zawiercie

Wysłany: 2008-06-24, 18:45   

Ja się czasem boje moich snów...
No bo już pominę fakt że we śnie wszyscy mi bliscy ludzie (a przynajmniej większość) mi umarli...
Raz śniło mi się, że zostałam postrzelona ...
czasami uciekam przez sen...

A jeżeli sny to odzwierciedlenie naszej osobowości, to ja mam chyba zrytą psychikę ... :zabawa:
_________________
" I don’t know weather I’m alive or dreaming or dead or remembering
How can you tell what’s a dream and what’s real
When you can’t even tell when you’re awake and when you’re asleep "
 
 
 

voncuver 


Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2008
Posty: 413
Skąd: Z daleka

Wysłany: 2008-06-24, 18:56   

mi ostatnio śnią się cały czas róże nie wiem dlaczego przesądny nie jestem ale uznaję to że to co nam się śni coś sugeruje problem w tym ze nie wime co moje sny oznaczają

<zryta bania>
_________________
Mam zepsytą klawiaturę a nie opłaca mi sie kupować nowej więc czasem nie działaja mi polskie litery Mam nadzieję że mi to wybaczycie
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Profesjonalne pozycjonowanie stron internetowych. • projekty domów • Twoja FOTKA w internecie • Projekty domów • Znajdziesz tu śmieszne Opisy GGForum

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Mapa forum | Mapa forum XML

Firma "Krynski NET" Michał Kryński - własciciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez uzytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna. statystyka