Wiek: 21 Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1261 Skąd: Serbia
Wysłany: 2008-05-08, 22:05 Jak przeżyć swoje życie? Skype: Budapesti Közlekedési Részvénytársaság
Ostatnio obiła mi się o uszy wiadomość o najstarszym maratończyku świata który ma 101 lat Nie dość że ten maraton ukończył, to jeszcze cały czas pracuje czynnie zawodowo i jakby tego było mało, słyszałem też że od bardzo wczesnego wieku pije i pali i ma ~15 dzieci. Widać więc że używał sobie życia Powyższy przykład kłóci się z tym, co zalecają nam lekarze czyli 0 alkoholu, 0 papierosów i spanie o 22
Do którego trybu życia Wam bliżej? Wolicie czerpać z niego co się da? Czy chodzić spać z kurami? Jak chcielibyście przeżyć swoje życie?
_________________ MĄDREMU WYSTARCZY JEDNO SŁOWO - GŁUPIEMU NAWET REFERATU MAŁO Koreańczyków jest dwóchale nie są braćmimimo że obaj jedzą gruszki Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina - Vytautas Landsbergis
Oczywiście! Jest tyle do zrobienia, zobaczenia, tyle emocji, wrażeń, odkryć.. nie ma czasu na spanie.
Aczkolwiek nie jestem zwolenniczką teorii, że w życiu trzeba próbować WSZYSTKIEGO. Żadnych narkotyków nigdy, żadnego nurkowania z rekinami i innych niebezpiecznych rzeczy ;-)
Carpe diem. Jak najbardziej.
_________________ Taniec jest jak powietrze.. Zacznijmy oddychać ;-)
Dołączyła: 02 Maj 2008 Posty: 178 Skąd: Z Krainy Słodyczy
Wysłany: 2008-05-09, 08:00
Ta takze jestem raczej za tym trybem zycia co to sie nie spi o 22 Zycie mamy tylko jedno i kazdy dzien trzeba traktowac jak by mogl byc naszym ostatnim. Ale nie powiem ostre naduzywanie alkoholu wzbudza we mnie wstret to samo dotyczy innych uzywek. Choc niekoniecznie papierosów - sama pale i lubie to poki co nie mam zamiaru konczyc.
A zreszta takie zycie bylo by nudne - ja jestem raczej typem osoby ktora jest wszedzie (wszedzie mnie pełno).
Do którego trybu życia Wam bliżej? Wolicie czerpać z niego co się da? Czy chodzić spać z kurami?
bez watpienia do tego pierwszego.
Códak napisał/a:
Jak chcielibyście przeżyć swoje życie?
życie ma się jedno (podobno) więc nie można go przespac. nie chce stracic zadnej waznej chwili, chce wszystkiego sprobowac (moze z wyjatkami). Umierajac chce byc zadowolona ze swojego zycia i niczego nie zalowac.
_________________ ... ŻYJ SZYBKO ...
... KOCHAJ MOCNO ...
... UMIERAJ MŁODO ...
Wiek: 18 Dołączyła: 10 Maj 2008 Posty: 9 Skąd: z Wielkiej Otchłani
Wysłany: 2008-05-10, 06:41
Chciałabym przeżyć swoje życie jak najciekawiej, spróbować dosłownie wszystkiego, nawet gdyby miało to być niebezpieczne. Swoją drogą, podziwiam tego maratończyka....
_________________ Piękno syci tylko oczy, słodycz usposobienia oczarowuje duszę ...
smiley9
Dołączyła: 12 Wrz 2007 Posty: 35 Skąd: google
Wysłany: 2008-05-13, 16:30
gdy będę na starość spoglądać w przeszłość, to nie mam niczego żałować
Wysłany: 2008-05-15, 16:03 Re: Jak przeżyć swoje życie?
Códak napisał/a:
0 alkoholu, 0 papierosów i spanie o 22
pierdoły.
Códak napisał/a:
Do którego trybu życia Wam bliżej? Wolicie czerpać z niego co się da?Jak chcielibyście przeżyć swoje życie?
chcę żyć chwilą.
korzystać z życia i czerpać,co najlepsze.
chcę być przede wszystkim szczęśliwa.
chcę być wolna,czuć,że żyję.
na koniec powiedzieć sobie,że moje życie było piękne i niczego nie żałuję.
co do używek [oprócz narkotyków] to nie mam negatywnego podejścia. ;p
i tak umrę,więc po co sobie czegokolwiek odmawiać,jak mam na to ochotę?
_________________ `Głowy są pełne pustych frazesów
Włosy siwieją tu w oparach stresu
Szukając drogi, wiecznie się gubię
Na zakręcie w nieprzyjaznym tłumie ...
gdzie spojrzę to widzę
wszystko czym się brzydzę.
codziennie uciekam
tam gdzie nie ma nic ...`
Ostatnio zmieniony przez immortal 2008-05-15, 16:05, w całości zmieniany 2 razy
Moja babcia dożyła 97 lat i nawet w ostatni dzień życia strzelałam sobie tradycyjnego kielicha ;-] Żyję według zasady, że nie ważne ile przeżyję tylko jak. Wszystko w zdrowym umiarze xD Trzeba wszystko poznać, zasmakować, dotknąć czy poczuć. Bo chyba o to w życiu chodzi.
_________________ "bo to historia, bo to marzenia, bo to są gwiazdy strącone z nieba..."
Dokładnie jak już większość napisała. Nie chodzi o to ile, ale jak przeżyć życie nie trzeba byc niesmiertlenym, zeby przezyc je dobrze. Nie lubię marnować go na spanie, ale uważam mimo wszystko ze sen jest bardzo wazny i mi bardzo potrzebny xD
Lubie ryzyko, interesuje mnie bardzo wiele, ale jednak trzymam sie przy swoich pasjach rozwijajac je, poki mam na to mozliwosci. Jakbysmy mieli na kazdym kroku i uwazac i od wszystkiego stronic to najlepiej byloby gdybysmy w ogole nigdzie nie wychodzili dla bezpieczenstwa. Mimo wszystko zycie ma sie tylko jedno. Dobra zabawa, przyjaciele, adrenalina no i rozsądek.
_________________ 'You are the light that's leading me to the place where I find peace again'
Wiek: 22 Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 134 Skąd: cieszyn
Wysłany: 2008-05-19, 08:26
A ja uważam, że najepszą opcją jest to stare: Posadzić drzewo, spłodzić syna, wybudować dom. Jakoś chyba bym się odnalazł w takim sposobie spełnienia życia.
hm.. mnie natomiast od kąd pamiętam daleko do tego typowego sadzenia drzewa hehe nie wiem czy to dobrze czy to złe ale jednak bliżej mi do stylu życia tego maratończyka xD aczkolwiek sądzę, że te lekarskie gzygzoły mają odrobinkę racji i używki należy ograniczać od co
kiedyś ktoś napisał (coś w ten deseń, nie pamietam dokladnie):
- przeżyć życie dobrze to przeżyć je tak, że Twoja śmierć spowoduje, że inni zaczną się nudzić - myśle że to właśnie jest recepta na życie...
Wiek: 15 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 13 Skąd: Konoha
Wysłany: 2008-05-20, 18:02
Mi bliżej do tego drugiego ,,zdrowszego" trybu życia. Nie lubię się wychylać, nie pije, nie pale... używam życia ale w inny sposób. Czerpię z niego to co najlepsze i cieszę się nim, ale nie łamiąc przy tym swoich obowiązków i norm
xbartxxx
Dołączył: 07 Maj 2008 Posty: 194 Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-20, 22:42
ja zyje kazdym dniem i mysle ze to jest najlepsze rozwiazanie
Kazik1010
Dołączył: 21 Maj 2008 Posty: 52 Skąd: Z internetu
Wysłany: 2008-05-21, 15:32
xbartxxx napisał/a:
ja zyje kazdym dniem i mysle ze to jest najlepsze rozwiazanie
Takie trochę "carpe diem"
Tylko szkoda, że u 90% ludzi każdy dzień wygląda podobnie tzn, praca-sen, sen-praca (albo w miejsce pracy można wstawić szkołę), jedyny przecinek to sobota (która też jest często pracująca) i niedziela (na odpoczynek).
Ale tryb praca-sen praca-sen moim zdaniem często wynika z lenistwa. Albo przemęczenia. Albo braku inwencji.
Da się wszystko, można urozmaicić sobie tydzień, o ile się tego naprawdę chce=naprawdę potrzebuje.
A sama zauważyłam, że im mam bardziej napięty plan dnia= więcej zajęć, tym bardziej cenię wolny czas i lepiej go sobie organizuję. Im więcej mam do zrobienia, tym więcej mogę zrobić
Wiek: 23 Dołączyła: 27 Maj 2008 Posty: 3 Skąd: kentucky.
Wysłany: 2008-05-27, 15:25
Każdy chce przeżyć je jak najlepiej - rozumie się tutaj odmiennośc charakterów i osobowości - jeden spędzi życie na brukach z winem w ręku, inny zapracuje sobie na smierć trzeci bedzie przestrzegał rad lekarzy a inny po prostu odda się pokusom zycia - i to ostatnie chyba najlepsze, bo kto jak kto MY ludzie mamy jedno zycie i trzeba korzystac z niego jak najwiecej - więc bzdurne jest odmawianie sobie roznych przyjemnosci..skoro i tak nie mamy pewnosci czy nie spadnie na nas cegła dnia następnego. Pozdrawiam!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Firma "Krynski NET" Michał Kryński - właściciel serwisu Znajomi.biz nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytuu odpowiedzialność karna lub cywilna.