Powiedziałabym, że "Siedem dusz". Można powiedzieć, że jest romantyczny, choć nie tylko na płaszczyźnie męsko-damskiej.
Z lżejszych filmów zaliczanych do romantycznych, a przy tym do komedii, powiedziałabym, że "Obłędny rycerz":) Uwielbiam ten film, choć muszę przyznać, że nie jest bardzo refleksyjny. Lepszego na relaks jednak nie znajdziecie:) Zamówiłam go nawet na electro.pl. Zdziwiło mnie w sumie, że był w ofercie takiego serwisu, ale jak widać, wiele zadziwiających rzeczy można tam znaleźć. Widziałam "Rycerza" chyba ze trzy razy już i jeszcze mi się nie znudził;) Polecam gorąco:)