 |
| Autor |
Wiadomość |
Temat: Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu? |
LP
Odpowiedzi: 66
Wyświetleń: 2503
|
Forum: Nałogi Wysłany: 2008-04-21, 20:44 Temat: Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu? |
| skoro czarnego to po co pytać jakiego ? |
Temat: Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu? |
LP
Odpowiedzi: 66
Wyświetleń: 2503
|
Forum: Nałogi Wysłany: 2008-04-21, 18:57 Temat: Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu? |
hm a po co tak ostro - ja napisałem ostro, bo niektórym trzeba to ostro uświadamiać.
a ja ? jeżeli pytasz jarałem częściej lub rzadziej od 15 roku życia, a od 19 do 21 paliłem prawie codziennie i jakoś żyłem, ale potem uświadomiłem sobie, że pojawiają się symptomy uzależnienia - uznałem, że czas z tym skończyć. A widząc, niektórych moich kolegów, którzy zabrneli dalej, trudno było ich tak po prostu olać.
a teraz jeżeli uważasz, że ja się wymądrzam - czytałeś mój tekst do końca, czy tylko do połowy i już nie wytrzymałeś? Profesjonalnie zajmuję się pomocą ludziom uzależnionym w profesjonalnym i legalnym ośrodku działającym na terenie naszego kochanego kraju.
pzdr/ |
Temat: Gałka Muszkatołowa |
LP
Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 8776
|
Forum: Nałogi Wysłany: 2008-04-21, 18:44 Temat: Gałka Muszkatołowa |
gałka jest tania, tym do siebie przyciąga
jednakże, jeżeli spojrzy się na skład chemiczny ów gałki, to niektórym 'amatorom' może się coś przejaśni:
- 2 rodzaje tłuszczu: mirystyna i kwas mirystynowy (40% składu chemicznego gałki);
- olejek eteryczny (do 15%, olejek muszkatowy);
- monoterpeny z rodzaju:
Kamfen, Pinen, Borneol, Geraniol, Limonen, Cymen, Linalool, Terpineol;
-pochodne fenolowe:
Mirystycyna, Elemicyna, Safrol, Metyloeugenol, Metyloizoeugenol
- cukry, skrobia, pektyny, barwniki -> składniki nieszkodliwe.
to teraz jak wiemy jaki jest skład gałki, zobaczmy jak działają niektóre z wyżej wymienionych związków:
Elemicyna - jest to związek rakotwórczy
Safrol - jest to związek silnie rakotwórczy !
Mirystycyna - niszczy wątrobę podobnie jak alkohol.
ogółem gałka zawiera 42 związki w tym takie "smakołyki" jak: kwas mrówkowy czy rakotwórcze chromiany (VI) cynku.
Poza tym na gałkę trzeba przeznaczyć cały dzień, a najlepiej następny mieć cały wolny w 'razie czego'. Możecie być zmęczeni bo trwającej niekiedy 24h fazie, która momentami będzie przypominała zamulenie po jaraniu, często ten najgorszy typ zamulenia. Możecie iść spać, obudzić się, a to ustrojstwo wciąż będzie Was trzymać.
Wybór należy do każdego z nas, dlatego ja nikomu nic nie bronię,
ale czy nie lepiej zainwestować i oszczędzić zdrowie na czymś innym ?
pozdrawiam |
Temat: Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu? |
LP
Odpowiedzi: 66
Wyświetleń: 2503
|
Forum: Nałogi Wysłany: 2008-04-21, 18:09 Temat: Zielsko?!Jak pomoc komus wyjsc z nalogu? |
po przeczytaniu ów wątku jestem pod wrażeniem
poziomu konfidenctwa i apatii jaka tkwi w ludziach.
jedni doradzają nic nie robić, bo po co, drudzy dzwonienie po psy,
IMBECYLE
jeżeli kogoś uraża treść ów postu, to tylko znaczy, że o nim właśnie mówię,
zakuło, bo zapewne trafiło.
od marihuany można się uzależnić - uzależnić psychicznie.
jest to nałóg, psychiczny, tak jak każdy inny.
po co wciskać kity o uzależnieniu fizycznym ?
jeżeli takowe jest, proszę napisać jakie organy ludzkie, popadają w stan dysfunkcji w wyniku brak tetrahydrokanabinoli ? (ah, i proszę darować sobie żarty w stylu "mózg")
marihuana uzależnia psychicznie, uzależnić może silniej, słabiej, zależy indywidualnie.
jak każdy inny nałóg - jest to nałóg zły, jednakże uczucie jakie daje palenie marihuany
utrudnia sprawę wyjścia z uwielbienia dla fazy jaka się ma w głowie.
Jakiś pseudorastaman piszę w tym wątku, że jak się pali non stop to nie można odróżnić fazy od trzeźwości. Stek bzdur. To właśnie ta zdolność odróżnienia tego jak jest się na fazie od stanu trzeźwości, powoduje że tak często palą, kołują palenie, dzwonią do dilów.
Stan, gdy nie są spaleni, wydaje się nudny i stresogenny. A zapalenie lufki po przebudzeniu od razu wybudza lęki i nerwy codzienności. Potrafią spędzić cały dzień myśląc skąd wziąć palenie, gdzie je kupić, dzwonią, planują, przekładają swoje inne plany, a kiedy w końcu uda im się zapalić, w końcu jest to na co czekali...i tak wpadają. Młodsi i starsi, bo znałem takich i takich i wciąż znam.
Piszecie, że nie ma po co rozmawiać, rozmowa nie przyniesie efektu, ale zostanie przyjęta do wiadomości tak szybko jak zapomniana. Że pomoc nie ma sensu, dopóki uzależniony sam nie chce przestać palić.
Pomyślcie, o swoim ojcu, alkoholiku dla przykładu - dla przykładu to Wasz własny ojciec pije wódę dzień w dzień - pozwolicie mu poczekać aż zrozumie, że to niedobre? Będziecie czekać na dar z niebios ? A może przyzwolicie mu to robić, bo co to Was obchodzi, jesteście tylko jego synem lub jego córką? Nie podejmiecie próby ratowania ? W taki czy inny sposób?
Z ludźmi którzy palą marihuanie przewlekle należy rozmawiać, należy tłumaczyć, że jest to złe, ale trzeba też tym ludziom dać zajęcie. Oni często przestają robić wiele rzeczy w życiu przez to że palą, porzucają hobby, zajmują się myśleniem nad kolejną lufką i kiedy ją zapalić najlepiej. Trzeba dać im zajęcie. Zabrać kumpla na dwa dni, wyjechać, zrobić sobie popijawę, jak kiedyś. Pokazać, ze bawić się można też bez zielska. Że też jest dobrze. Można spróbować zachęcić do pracy, nauki, można np. wspólnie chodzić grać w kręgle, chodzić na mecze, np. zabrać taką osobę na mecz piłki nożnej. Pokazywać alternatywę. Nie osiągnie sie efektów od razu, nie należy się zniechęcać. Należy tłumaczyć jak ogromne finanse pożera ów nałóg i co można by zyskać gdyby się nie jeździło po kolejnego wora. Powoli możecie obserwować efekty, niekiedy całkowite zajmuje 2 miesiące pracy i trzeba się dużo kontrolować.
Widziałem też, że co niektórzy proponowali szczuć takich ludzi psami - policją. Tak, bo to kryminaliści, bandyci i złodzieje. W końcu palą nielegalną marihuanę, dystrybuowaną w Polsce przez mafię. Może sami są mafiozami i zagrażają społeczeństwu?
Rozumiem, więc po co takie ośrodki jak Monar, zlikwidować dziadostwo, niech policja zamknie na 5 lat takich "ćpunów". A takim "ćpunem" może być każdy z Waszych znajomych. Uzdolniony student, 16 letni gimnazjalista który podkrada rodzicom pieniądze na kolejne wory, żonaty mężczyzna z dzieckiem. Na pozór wyglądają schludnie, nie jak bezdomni z dworca, o nie nie. Bardzo często niektórzy w ogóle nie zauważają problemu, rodzice nie zauważają, że dziecko pali i jest spalone podczas sobotniego obiadku itp. Wynika to z braku wiedzy. Niestety w polskiej mentalności wciąż panuje ogólny strach przed narkotykami, jako śmiertelną trucizną.
Policja w Polsce nie pomaga, traktuje jak śmiecia, wsadza do celi, na 48, w raporcie wpisuje w rubryce zwalczania przestępczości narkotykowej. Jak myślicie ile takich młodziejaszków jest łapanych co roku w Polsce i ile procent oni zajmują działalności polskiej policji w zwalczaniu narkotykowego przestępstwa (tak, tak, 20latek z worem wsadzany jest do tego samego wora przewóz 500kg amfetaminy z Niemiec do Polski).
Jedno jest pewne - ludziom uzależnionym warto pomagać. Tym uzależnionym od marihuany również. Trzeba rozmawiać i działać. Strategie dobrać indywidualnie, do osoby, do zainteresowań. Ale w żadnym przypadku nie wolno olewać problemu, nie wolno się zniechęcać.
W moim życiu wyciągnąłem 4 osoby z nałogu amfetaminowego, 5 przewlekłych palaczy marihuany i 1 heroinistę. Łączny czas pracy to 11 lat pracy. Rozmów. Działań. Prób. Wszystkiego. Ale warto. Warto pomagać. Po coś Ci co mają dar - a on jest w każdym z nas tak naprawdę- odróżnić zło nałogu od dobrych stron trzeźwości, żyją. Po to by wyciągać z problemu tych, którym rozpoznawianiem różnić między życiem, realnością, zabawą, a narkotycznym nałogiem, idzie z goła trudniej.
Pozdrawiam wszystkich życzliwych i zdroworozsądkowych ludzi, którym się chce!
Jesteście wielcy! |
| |
|
|
 |